LIST: „Czekałam z pierwszym razem do ślubu i jest beznadziejnie. Nie kupujcie kota w worku!”

14 Grudnia 2014

Liliana ma swoje zasady, ale do czystości przedmałżeńskiej nie jest już przekonana.

just married

Witajcie!

Moja sprawa jest bardzo wstydliwa, ale mimo wszystko chcę powiedzieć o niej kilka słów. Nawet nie po to, żeby się nad sobą użalać i pluć sobie w brodę, ale żeby przestrzec. A naprawdę jest przed czym, o czym przekonałam się na własnej skórze. Wiem, że dziewczyn, takich jak ja, nie ma znowu aż tak dużo, ale przecież się zdarzają. Niektóre z nas wychowują się bardzo religijnych rodzinach, a indoktrynacja robi swoje.

Ja od zawsze wiedziałam, że jeśli już mam być blisko z jakimś chłopakiem, to tylko po ślubie. Jeszcze nawet nie do końca wiedziałam o co chodzi w seksie, ale już przysięgałam czystość. Tak mówił ksiądz na religii i na kazaniu w kościele, rodzice też kilka razy wspomnieli. To w człowieku zostaje. Żyło mi się całkiem dobrze, więc nie miałam powodu, żeby się buntować. Nie odrzuciłam wiary i postępowałam zgodnie z zasadami.

One mi się wydawały naturalne i potrzebne. Na dodatek nie chciałam grzeszyć, bo po co podpadać samemu Bogu... Potem, nawet jak już dorosłam, to do takich intymnych kontaktów mnie nie ciągnęło. Musiałam to sobie wmawiać.

 

Strony

Komentarze (106)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Podpis...u
(Ocena: 5)
2014-12-16 09:31:32

re: LIST: „Czekałam z pierwszym razem do ślubu i jest beznadziejnie. Nie kupujcie kota w worku!”

Współczuje Ci takiego domu i takiej wiary, po prostu współczuje. Wierze w Boga, ️moj narzecZony tez ale nie wyobrażam sobie zebysmy przez ostatnie 6lat związku trzymali sie za rączki i dawali buziaka w policzek...ludzie to jest Wasze życie i wasze decyzje a nie rodziców dziadków i innych! Dobrze ze z narzeczonym nie mamy takich problemów

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-16 15:08:51

No wlasnie to byla jej decyzja. Sama zdecydowala sie poczekac a to ze nie potrafia w zwiazku rozmawiac o intymnych sprawach i potrzebach to co innego. To nie wina czekania z sekesm do slubu tylko niedojrzalosci obojga z nich.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2014-12-15 16:18:00

re: LIST: „Czekałam z pierwszym razem do ślubu i jest beznadziejnie. Nie kupujcie kota w worku!”

Moi rodzice przez ponad 25 lat swojego małżeństwa nie stosowali żadnego zabezpieczenia, prócz metod naturalnych i jakoś mają tyle dzieci ile chcieli -3, a nie 25.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-15 16:44:15

A skąd wiesz? Pytałaś ich o ich pożycie małżeńskie? o_O

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-15 21:42:26

moi rodzice tez stosują metody naturalne i mają dwójkę dzieci, moja mam nie raz mnie zniesmacza mówiąc mi o tym "jak sobie radzą" gdy ma dni płodne ... dla niej nie ma tematów tabu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Klaudia
(Ocena: 5)
2014-12-15 15:55:22

re: LIST: „Czekałam z pierwszym razem do ślubu i jest beznadziejnie. Nie kupujcie kota w worku!”

Uwielbiam typ kobiet Twojego pokroju. Oczywiście nie Twoją winą jest to, że Twoja rodzina nawciskała Ci takie głupoty do głowy, a Ty jak widać nie potrafisz się z tego otrząsnąć, ale wychodzenie z założenia, że Twój facet powinien wszystko umieć mimo, że dla niego to też pierwszy raz jest po prostu szczytem egoizmu. On też nie wie co powinien robić, bo się jeszcze tego nie nauczył, a Ty mu tego nie pokazujesz. On nie czyta w Twoich myślach, nie wie co zrobić by Ci było dobrze. Poza tym, skoro dajesz mu raz na tydzień i do tego leżysz jak kłoda to czego się spodziewasz? Na miejscu faceta sama bym tak szybko kończyła :/ Skoro masz te resztki samoświadomości, które jeszcze nie są wyprane nauką kościoła to wykorzystaj to i zacznij coś robić. Pogadaj z mężem, spróbujcie od początku, bo wszystkiego musicie się nauczyć. A Ty to byś chciała od razu przeżyć 10 orgazmów na raz, unieść się w powietrze i stracić świadomość z rozkoszy, nie kiwając nawet palcem... Borze Szeleszczący!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-16 15:11:44

Zgadzam sie. To ze maja kiepskie pozycie malzenskie to nie wina tego ze z seksem czekali do slubu, tylko tego ze nie potrafia ze soba rozmawiac. Czy autorka naprawde myslala ze jak pojdzie z facetem do lozna przed slubem to wszystko bedzie pieknie i idelanie a on bedzie bopgiem seksu? Tego trzeba sie nauczyc, tak samo przed jak i po slubie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Julia
(Ocena: 5)
2014-12-15 00:33:27

re: LIST: „Czekałam z pierwszym razem do ślubu i jest beznadziejnie. Nie kupujcie kota w worku!”

Może spróbuj czegoś nowego jak seks oralny? Chyba że religia jest ważniejsza od szczęścia w małżeństwie. Bądź co bądź seks ma duży wpływ na związek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2014-12-15 19:41:52

seks oralny nie jest sprzeczny z religią. Religia nigdzie nie mówi o tym jak ma wyglądać pożycie małżeńskie, więc wnioskuję, że wszystko dozwolone ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-15 22:11:34

Ja się nie bardzo zagłębiam w te tematy, bo jestem niewierząca, ale coś mi się wydaje że stosunek na mieć na celu zapłodnienie, czyli orgazm tylko w pochwie kobiety?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-16 15:14:57

Wg Kosciola Katolickiego to owszem orgazm tylko w pochwie kobiety, ale to nie znaczy ze seks oralny nie moze byc na przyklad czescia gry wstepnej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lala
(Ocena: 5)
2014-12-22 01:15:02

bardzo się mylicie, książki katolickie wypożyczyć i szybko się dokształcać. orgazm pochwowy to eadośc około 20% a resztę wedle katlicyzmu trzeba wszelkimi dostępnymi metodami doprowadzić do orgazmu w tym seksem oralnym. bo jego brak ani nie służy związkowi ani zdrowiu. zanim zaczniesz jechać po wierze katolickiej dokształć si, żeby mieć pojecie o czym mówisz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-15 00:21:56

re: LIST: „Czekałam z pierwszym razem do ślubu i jest beznadziejnie. Nie kupujcie kota w worku!”

Skoro seks uprawiacie raz na tydzień, albo i rzadziej to nie dziw się, że dochodzi w 3 minuty :) Jak skończy to niech się Tobą zajmie, albo daj mu chwilę a jak będzie mógł znowu to gwarantuje Ci, że wytrzyma dłużej. Większość facetów tak ma, że po długiej przerwie dochodzi szybko, a wy rzadko uprawiacie seks, więc w tym przypadku nie jest to jakoś szczególnie dziwne. Po drugie: Ty też nie jesteś tylko od tego by leżeć jak kłoda, trochę inicjatywy kobieto, chyba czujesz co Ci sprawia przyjemność a co nie, więc go nakieruj... Jeśli sami nie potraficie zrozumieć co drugiej osobie sprawia przyjemność to porozmawiajcie o tym, albo pokażcie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-14 23:19:08

re: LIST: „Czekałam z pierwszym razem do ślubu i jest beznadziejnie. Nie kupujcie kota w worku!”

wyluzuj dziewczyno i sama bierz się do rzeczy:):)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-14 23:11:55

re: LIST: „Czekałam z pierwszym razem do ślubu i jest beznadziejnie. Nie kupujcie kota w worku!”

wiesz co, po przeczytaniu Twojego listu mam wrażenie, że Ty ponosisz w tym wszystkim niemałą winę. jeśli chłopak się starał na miarę swoich możliwości a Ty leżałaś i nadal leżysz jak kłoda to dziwi Cię że Twój mąż odwraca się do Ciebie plecami? powinnaś się angażować, nie zwalaj winy na religię, Ty masz po prostu mały temperament. mówisz że się nie dopasowaliście a z Twojego listu wynika że właśnie jesteście podobni oboje zimni. Tzn może on nie jest zimny tylko Ty się mało starasz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-15 12:09:02

Dokładnie, kobieta jak leży jak kłoda i nic nie robi, to mało który facet jest zadowolony, o ile jakikolwiek, narzekasz że to z nim coś jest nie tak, a co TY zrobiłaś w tym kierunku, żeby było Was lepiej?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-14 21:31:06

re: LIST: „Czekałam z pierwszym razem do ślubu i jest beznadziejnie. Nie kupujcie kota w worku!”

Hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-14 21:25:07

re: LIST: „Czekałam z pierwszym razem do ślubu i jest beznadziejnie. Nie kupujcie kota w worku!”

Poczytajcie katolickie książki o seksie! Mówię poważnie, wiele praktycznych rad, zadań, sposobów na podniecanie partnera, tworzenie atmosfery, napięcia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2014-12-14 19:36:12

re: LIST: „Czekałam z pierwszym razem do ślubu i jest beznadziejnie. Nie kupujcie kota w worku!”

Skoro leżysz jak kłoda to nic dziwnego, że nie masz z seksu przyjemności, może Twój mąż wcale Cię nie podnieca, przychodzisz czasem do niego z nienacka w samej bieliźnie, inicjujesz zbliżenie? To nie tylko rola faceta, dwie osoby muszą współgrać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz