LIST: „Ciężarna partnerka mnie ogranicza! Zabrania mi nawet wychodzić z domu...”

14 Października 2015

Przemek twierdzi, że czuje się więźniem swojej partnerki. Ona traktuje ciążę jak chorobę.

ciąża

Cześć,

piszę do Was, bo zależy mi na zdaniu innych kobiet. Gdybym posłuchał tego, co radzą mi koledzy, to by się mogło źle skończyć... Sprawa wygląda tak, że moja dziewczyna jest w ciąży i oczekujemy przyjścia na świat naszego pierwszego dziecka. Ślub odłożyliśmy na bardziej dogodny moment, żeby zrobić to już na spokojnie. Na pewno potomek może liczyć na naszą miłość. Do niego i do siebie nawzajem.

Z tym, że już na wstępie popełniłem błąd. To nie dziewczyna jest w ciąży, ale my razem jesteśmy. Ona to ciągle powtarza, ale jeszcze się nie przestawiłem na takie myślenie. Uważam, że terminologia jest tu drugorzędna, bo ja naprawdę poczuwam się do odpowiedzialności. Ale czy to oznacza, że przez najbliższe miesiące sam mam się zachowywać jak ciężarna? Tego ode mnie oczekuje.

Partnerka niczego mi nie sugeruje. Mówi wprost, jak mam się zachowywać i dziwi mnie to trochę.

 

Strony

Komentarze (163)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-22 13:20:44

re: LIST: „Ciężarna partnerka mnie ogranicza! Zabrania mi nawet wychodzić z domu...”

Teraz to Ty nie masz co narzekać. Każda by sobie chciała wziąść 1 dzień w tygodniu wolnego od ciąży aby poimprexowac a tu alkoholu nawet pić nie wolno. A czy Ty byś zrezygnował z piwa na rok. Pewnie nie więc nie masz co się dziwić. Zacznie Ci się dopiero jak dziecko się pojawi i wtedy to ono powinno równo być przez oboje rodziców pielęgnowane. Matka już nigdzie nie wyjdzie więc wg mnie ojciec też niepowinien. Jedyne co to razem a dxiecko do dziadków.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-16 08:10:50

re: LIST: „Ciężarna partnerka mnie ogranicza! Zabrania mi nawet wychodzić z domu...”

Ja nie bardzo rozumiem, dlaczego niektóre kobiety się zachowują, jakby to była facetów wina, że natura zaprogramowała nasze organizmy tak, a nie inaczej. Nie mówiąc o tym, że niektóre zachowują się, jakby to była mężczyzn wina, że w ogóle w ciąży są. Dużo tu bardzo rozkapryszonych księżniczek, które partnera traktują jak własność. Przy prawidłowo przebiegającej ciąży kobieta musi zrezygnować tylko z kilku drobiazgów, nie widzę powodów, żeby z tej okazji zabraniać swojemu facetowi drobnych przyjemności. Co ciężarnej się stanie, jak jej mąż wypije piwo w barze albo u kolegi? O ile jest pod telefonem, w razie jakiejś awarynej sytuacji, to ja nie widzę żadnego problemu. Dziewczyny, Wy naprawdę szukacie sposobów, żeby unieszczęsliwiać swoich facetów... Gdyby takie wypady miały dziać się kosztem zdrowia kobiety i maluszka, to rozumiem, że paerner powinien z nich zrezygnować (sam z siebie, bez proszenia i rozkazywania), ale przecież jedno na drugie żadnego wpływu nie ma. Współczuję po prostu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-16 15:51:04

Zgadzam sie. W koncu w wiekszosci na ciaze partnerzy decyduja sie razem, o ile to nie kobieta pierwsza wychodzi z tym pomyslem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-15 23:28:25

re: LIST: „Ciężarna partnerka mnie ogranicza! Zabrania mi nawet wychodzić z domu...”

Rzuc ja i znajdz sobie normalna panne. Na dziecko bedziesz placil alimenty i widywal sie z nim w ustalonych dniach :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-15 23:48:48

najlepiej od razu rzucic... a gdzie rozmowa? zabranianie jest niezdrowe, ale dlaczego od razu kończyć związek? oczywiście jeśli jest bardzo źle to faktycznie czasami warto się rozstać, ale najpierw powinni szczerze porozmawiać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-16 15:57:47

Z opisu wynika ze laski podejscie jest jednak na tyle roszczeniowe ze rozmowa nic nie pomoze o ile ona w ogole bedze chciala go wysluchac.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-16 17:51:49

Haha.. chyba chcesz tego gościa skazać na ostracyzm społeczny! Wyobrażasz sobie, że koleś mógłby zostawić babkę w ciąży dlatego, ze mu wyjść nie pozwala? W takich sytuacjach się rozmawia, tłumaczy i dochodzi do porozumienia, a nie zostawia matkę z nienarodzonym dzieckiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-10-15 22:56:37

re: LIST: „Ciężarna partnerka mnie ogranicza! Zabrania mi nawet wychodzić z domu...”

zamiast wymykać się do kumpli na piwo zwyczajnie z nią porozmawiaj, może chce żebyś był obok bo boi się że jak będzie sama coś się stanie, zasłabnie dostanie krwawienia? ale w jednym akurat ma rację. jak facet jest na tyle dorosły aby zrobić dziecko to chyba nie jest jakimś wielkim problemem żeby na czas ciąży zrezygnował z imprez, picia piwa i poświęcił się partnerce i dziecku? kobieta nie ma wyjścia i MUSI zrezygnować z tego wszystkiego w czasie ciąży, sprawiedliwie by było gdyby facet solidarnie z nią również z tego zrezygnował. kobieta poświęca o wiele więcej, więc te 9 miesięcy bez imprez piwa i wyjść z kumplami to chyba nie jest jakieś wielkie poświęcenie ze strony facetów? zamiast wyżalać się na babskim portalu jaką to masz złą dziewczynę i nie możesz wypić sobie piwa z kumplami, zacznij się zachowywać jak prawdziwy facet i weź to wszystko na klatę. 9 miesięcy do nie całe życie i chyba możesz się przemęczyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-15 23:04:14

a potem jak się dziecko urodzi to wcale nie będzie mógł się po prostu spotkać z kolegami, bo mu znowu będzie zakazywać. kurczę, naprawdę takie metody? zakazywanie? zabranianie? ważna jest szczera rozmowa i ustalenie zasad. zupełnie inaczej wygląda, gdy facet to typowy imprezowicz, który cały czas wychodzi, nie spędza ze swoją kobietą czasu, nie wspiera jej, olewa, upija się do nieprzytomności a inaczej, gdy raz na jakiś czas spotka się z kolegami nawet na te 3 czy 4 godziny, niekoniecznie wychodząc na imprezę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-15 20:08:10

re: LIST: „Ciężarna partnerka mnie ogranicza! Zabrania mi nawet wychodzić z domu...”

to twoim zdaniem mam z faceta zrobić niewolnika bo ja jestem w ciąży ,ma dbac i zaspakajać moje zachcianki ,ale wszystko ma swoje granice .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2015-10-15 19:02:51

re: LIST: „Ciężarna partnerka mnie ogranicza! Zabrania mi nawet wychodzić z domu...”

Okazuje się, że wszystkie kobiety tutaj są wspaniałe, zaradne, pracowite i nie mają nic przeciwko męskim wypadom :) no proszę, co za zaskoczenie Pamiętajcie mężczyźni, że nerwy kobiety w ciąży udzielają się dziecku. Wkurw..ajcie je więcej a dopiero zobaczycie skutki w swoich dzieciach po porodzie i w wieku dojrzewania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-15 19:08:27

A co złego w tym, że facet chce się raz na jakiś czas spotkać ze znajomymi? Nie mówimy tutaj o codziennych imprezach, upijaniu się do nieprzytomności. Chyba 3-4h nie sprawią, że coś złego się stanie? Jeśli spędzają ze sobą sporo czasu, dodatkowo ona nie jest w ciąży zagrożonej, no dlaczego facet nie może wyjść do kolegów? Powinni szczerze o tym porozmawiać, na spokojnie, bez nerwów. Związek to nie jest klatka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-15 19:38:04

Nie mam nic przeciwko wyjściom z kolegami jeśli nie są zbyt częste. Jestem bardziej zdruzgotana tymi idiotycznymi komentarzami kobiet, a raczej superkobiet. Nie wiem czy im zazdrościć tej rzekomej zaradności, czy współczuć tego , ze chyba sobie radziły , bo musiały. Dobry mężczyzna nie pozwoliłby kobiecie harować w ciąży, a więc nie wprawia mnie w podziw to, że tak zapierda... tylko bardziej im współczuję. Warto pamiętać, że każdy przypadek jest inny (mówię to zarówno o ciąży, związku, osobowości partnerów), a więc nie ma sensu jest pytać innych o porady. Każdy jest mądry na forum, lubi mącić innym w życiu, a z własnym związkiem nie umieją sobie poradzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-16 15:59:44

Wlasnie o to chodzi zeby pozwolic facetowi wyjsc od czasu do czasu. Bo z listu wynika ze ona chce go przy sobie 24/7.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kasia
(Ocena: 5)
2015-10-15 17:40:48

re: LIST: „Ciężarna partnerka mnie ogranicza! Zabrania mi nawet wychodzić z domu...”

Wierzę że jesteś zmęczony. Może powinna to przeczytać i coś do niej dotrze. Mój maz bardzo dużo robił ale ja pracowałam do dnia porodu. W dom u robiłam lżejsze rzeczy. Czasem chciałam posiedzieć samą z przyjaciółkami i męża wyganialam do kumpla. Zdrowe podejście i mądry podział to podstawa. Ale rozpieszczac też się pozwoliłam czasami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ha ha
(Ocena: 5)
2015-10-15 17:22:31

re: LIST: „Ciężarna partnerka mnie ogranicza! Zabrania mi nawet wychodzić z domu...”

Jak czytam te wszystkie komentarza w takim tonie że dziewczyna jest nienormalna, histeryczka, ciąża jej padła na mózg...ect, ja jak byłam w ciąży to wszystko robiłam, pracowałam, balowalam, zakupy, sprzątanie, gotowanie... To powiem tylko jedno żal mi was, żal mi was strasznie kobiety, że robicie z siebie niewolnicę facetów. Którzy potrafią tylko przyjść na gotowe i wieczorem wyjść do kumpli, może nawet zrobić skok w bok bo przecież baba w domu, w ciąży nie jest już tak atrakcyjna jak wcześniej, wielki bęben, rozstępy a jemu należy się wszystko co najlepsze. Same jesteście sobie winne! Róbcie tak dalej tylko potem nie plączcie że facet was zostawił i poszedł do innej a wy z trójka dzieci zostałyście same. Dziewczyna autora wyznaczyła jasne granicę, ma do tego prawo. A jeśli on tego nie rozumie że to dotyczy ich oboje to nie dorósł jeszcze do zakładania rodziny. Tyle w temacie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-15 20:56:25

Prawda jest zupełnie odwrotna. Faceci zdradzają zazwyczaj zaborcze i zazdrosne baby, które wyznaczają jakieś chore granice. Zakazany owoc smakuje najlepiej. Jeśli dziewczyna w ciąży jest w miarę ogarnięta, dobrze się czuje, więc nie rezygnuje ze wszystkich obowiązków, to on sam pewnie się pcha, żeby pomagać. A jak taki facet słyszy tylko rozkazy rozkapryszonej księżniczki, to ja się nie dziwię, że mu się wszystkiego odechciewa. Ja w ciąży nie robiłam prawie nic, bo mąż sam się garnął, żeby za mnie robić co się da. Co wstałam, to wokół mnie skakał, ale nie widziałam też problemu, jak miał ochotę gdzieś wyskoczyć ze znajomymi. Poza tym, nie zaniedbałam się jak wieloryb, więc o atrakcyjność innych kobiet się martwić nie musiałam... Dla mnie jesteś po prostu zbyt zaborcza i roszczeniowa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Litości
(Ocena: 1)
2015-10-15 21:18:10

Związek polega na kompromisie, a nie na wypełnianiu zachcianek jednego z dwojga. proste

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-15 22:18:55

Jak facet będzie chciał zdradzić to zdradzi, proste. Nie wszyscy faceci są identyczni, tak samo jak nie wszystkie kobiety. Każdy ma inny charakter. Widocznie niektórym pasuje, gdy dziewczyna nimi rządzi, a inni tego nie pochwalają. Pary powinny ze sobą szczerze rozmawiać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
(Ocena: 5)
2015-10-15 17:05:52

re: LIST: „Ciężarna partnerka mnie ogranicza! Zabrania mi nawet wychodzić z domu...”

Powinieneś z nią szczerze porozmawiać i pójść na kompromis. Np jedno wyjście z kolegami w tygodniu, taki jeden wieczór tylko dla Ciebie. Może to być piątek, a w sobotę wieczór dla niej i koleżanek. Niedziela cała dla was. Rozgranicz jakoś ten czas, który masz wolny od pracy i zorganizuj jej jakoś jej wolny czas. Poza tym w ciąży można gotować, robić pranie (tylko kosza z praniem nie może dźwigać), pracować. Wszystkie lekkie prace domowe może wykonywać, prócz noszenia ciężarów. Weź na siebie odkurzanie, mycie okien, zmywanie naczyń... A kto zajmie się kompletowaniem wyprawki? Ty? To akurat do matki należy, Twoja dziewczyna sama powinna się tym zająć. Ja wszystko robiłam w domu, prócz odkurzania i mycia okien. Kiedy się męczyłam to kładłam się na jakieś pół godziny. Nie robiłam z siebie chorej, bo tak jak i u Twojej dziewczyny moja ciąża przebiegała prawidłowo. Jeździłam samochodem, robiłam zakupy, sprzątałam, gotowałam, kompletowałam wyprawkę. Nawet razem z Mężem składaliśmy łóżeczko. Ciąża to naprawdę nie jest choroba, jeśli przebiega prawidłowo. Jeśli nie zrozumie podczas rozmowy z Tobą, niech wytłumaczy jej to lekarz prowadzący.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-15 17:04:18

re: LIST: „Ciężarna partnerka mnie ogranicza! Zabrania mi nawet wychodzić z domu...”

Najlepsze wyrywki: ,,dziecka jeszcze nie ma ....,, , ,,wyjścia od wielkiego święta,, - przynajmniej raz w tygodniu. Ja współczuję dziewczynie, nie Tobie. Możliwe że wyolbrzymia potrzebując stałej ,,opieki,,. Ale doskonale ją rozumiem... Jest w ciąży, ona musi znosić wszystkie niedogodności z tym związane, potem urodzić... I zapewne wykonywać dużą większość obowiązków związanych z opieką nad dzieckiem. Mógłbyś chociaż w taki sposób się, ,poświęcić, , i trwać przy niej w tym niełatwym okresie. Czy jeśli na rok, 1,5 się trochę wyciszysz, zrezygnujesz z wyjść z kumplami dla swojej rodziny stanie Ci się coś złego??? Nie sądzę... Ale facetom trudno dać od siebie cokolwiek. Natomiast od kobiet wymagają bezgranicznej wyrozumiałości. Gdybyście to Wy musieli chodzić w ciąży, rodzić,karmić i wychowywać dzieci byłoby milion razy gorzej bo najwięksi hipochondrycy, egocentrycy na świecie to Wy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-15 20:01:51

Zapewniam Cię, że o wiele lepiej by się nią opiekował i z o wiele większym zapałem jakby ona go do tego nie zmuszała 24 godziny na dobę i miał możliwość odsapnięcia. Każdy ma prawo do chwili dla siebie i jest to bardzo zdrowe, także dla związku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-15 20:52:07

Ale dlaczego miałby rezygnować z kumpli DLA RODZINY? Dlaczego rodzina nie chce, żeby ojciec był zadowolony? Jakby mi mąż powiedział "wycisz się i nie spotykaj z koleżankami, bo to DLA DOBRA RODZINY", to bym mu parsknęła śmiechem w twarz. To nie jest wina mężczyzn, że natura zaprogramowała kobiety do porodu. Dlaczego mają za to ponosić odpowiedzialność? Nie bardzo rozumiem to parcie na rezygnowanie z czegoś i poświęcenia. Wymaganie od faceta 100% uwagi to kapryszenie i tyle. Nie wyobrażam sobie mieć problemu, bo mój mężczyzna ma ochotę spędzić trochę czasu ze znajomymi. Poza tym, nigdy nie zdarzyło mu się kręcić nosem, jak oznajmiłam, że danego dnia ja biorę sobie urlop od obowiązków i on wszystkie przejmuje. Na tym polega zdrowa relacja. Robimy to, na co mamy ochoty, bez dramatycznych poświęceń, które skutkują tylko frustracją.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-16 16:10:14

Zgadzam sie z przedmowca. To pseudo poswiecanie sie dla rodziny na czym ma polegac? Na siedzienu w domu bez celu bo panna chce zeby on byl blisko ale w sumie to nie ma konkretnego powodu? Moja ciotka tak ma i zakazywala wujkowi prawie wszytskiego, dobrze ze do pracy mu pozwolila chodzic, tylko ze ona to roila z zazdrosci o jego kumpli bo sama taka wredna byla ze nie miala nikogo z kim mogla by od czasu do czasu wyjsc, a poswiecenie dla rodzny bylo zwykla wymowka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz