LIST: „Brat chce mnie z litości zatrudnić, ale nie chcę być jego popychadłem! Mam swoją godność!”

02 Października 2013

Mariola skończyła prestiżowe studia, a jej brat nie ma żadnego wykształcenia. Jednak to on odniósł sukces.

dziewczyna

Redakcjo, Czytelniczki...

Muszę się komuś wygadać. Może to zabrzmi jak użalanie się nad sobą, ale to nie tak. Od dawna zdaję sobie sprawę, że coś jest ze mną nie tak. Wychowywałam się w tzw. normalnej rodzinie. Rodzice, starszy brat i ja. Różnica między mną, a nim, to 2 lata. Niby mało, ale czasami postrzegam go jako kogoś znacznie starszego. Kogoś, kto urodził się w lepszym momencie, ma więcej szczęścia i wszystko mu się udaje. Tak nie było zawsze, bo wcześniej to on sprawiał problemy. Ale co z tego, skoro dzisiaj znaczy o wiele więcej ode mnie? Tego już nikt nie pamięta, bo dziś jest chyba najzaradniejszą osobą w rodzinie.

Przez wszystkie lata to ja byłam pupilkiem mojej rodziny. Zawsze bardzo dobrze się uczyłam, nie pakowałam się w żadne kłopoty, byłam grzeczna. Zawsze świadectwo z czerwonym paskiem, udział w olimpiadach naukowych. Później najlepsze liceum w mieście, świetnie zdana matura, niedawno studia na bardzo wymagającym kierunku. A on... Miał to gdzieś i teraz mu strasznie zazdroszczę.

 

Strony

Komentarze (61)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Sebek
(Ocena: 5)
2014-02-23 18:07:45

re: LIST: „Brat chce mnie z litości zatrudnić, ale nie chcę być jego popychadłem! Mam swoją godność!”

Studia w dzisiejszych czasach nie gwarantują żadnej pracy. Dziś najlepsza szkoła, to zawodówka. Mam jednego wujka po podstawówce bez żadnych studiów. I co? Zarabia prawie 300 tys zł miesięcznie, a czasem nawet i milion - ma własną firmę budowlaną. Brat również bez studiów, tylko po technikum zaocznym. Dziś w wieku 25 lat zarabia minimalnie 5 tysięcy zł netto jako kierowca autobusu międzynarodowego i za żadne pieniądze tej pracy nie zmieni. Zwiedza świat i jeszcze mu za to płacą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mimi
(Ocena: 5)
2013-11-26 15:51:00

re: LIST: „Brat chce mnie z litości zatrudnić, ale nie chcę być jego popychadłem! Mam swoją godność!”

Witam mam podobne problemy co Mariola. Również głupio marzyłam o tym, że gdy skończę studia od razu dostane pracę w swoim zawodzie i bez przeszkód rok po roku jakiś awansik, szkolenia doskonalenie siebie i swojej wiedzy itp KARIERA. Nistety równiez jestm 2 lata po studiach i nadal nikt nie chce mnie przyjąć do prac w moim zawodzie bo zawsze znajdzie się ktoś lepszy ode mnie a to z doświadczeniem a to z dodatkowym szkoleniem itp. Aktualnie pracuję za najniższą krajową na stanowisku które nawet odrobiny satysfakcji mi nie daje. Chętnie bym zmieniła pracę, ale niestety moje wysyłanie CV i dostarczanie do firm (teraz już różnych nie tylko związanych z moim zawodem) efektów nie przynosi. Czasami mam wrażenie że nawet nie patrzą na moje CV i od razu ląduje ono w koszu!! nie wiem co robić dalej tkwić w tej rzeczywistości czy posunąć się do radykalniejszych środków??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-05 17:58:29

re: LIST: „Brat chce mnie z litości zatrudnić, ale nie chcę być jego popychadłem! Mam swoją godność!”

Chyba lepiej pracować u brata niż być bezrobotną. Przynajmniej będziesz mieć coś w CV. Nikt nie powiedział, że masz u niego pracować do końca życia. Możesz przecież szukać innej pracy. Twój brat był bystry i mądry od samego początku, tylko ty go nie doceniałaś. Cóż z tego, że nie chciało mu się siedzieć nad książkami by kuć regułki? On miał pomysł i pozytywne nastawienie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-03 23:34:40

re: LIST: „Brat chce mnie z litości zatrudnić, ale nie chcę być jego popychadłem! Mam swoją godność!”

Aha, czyli praca u brata jest poniżej twojej godności, ale siedzenie na garnuszku u rodziców już nie? Poszłabym do jakiejkolwiek pracy żeby móc się usamodzielnić lub chociaż dokładać się rodzicom do rachunków i utrzymania, normalnie byłoby mi wstyd... Baba po studiach a rodzice utrzymują

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
powodzenia
(Ocena: 5)
2013-10-03 14:29:03

re: LIST: „Brat chce mnie z litości zatrudnić, ale nie chcę być jego popychadłem! Mam swoją godność!”

poprzedniczka ma rację, gdzieś trzeba zacząć, lepiej pracować z bratem niż siedzieć w domu i się nad sobą użalać, zresztą nie ma nic złego w pracowaniu z bratem. nowe znajomości=nowe perspektywy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-03 12:41:35

re: LIST: „Brat chce mnie z litości zatrudnić, ale nie chcę być jego popychadłem! Mam swoją godność!”

U brata mozesz popracowac, zdobyc doswiadczenie w innej branzy, a to duzy plus w CV. Zawsze możesz szukać innej pracy w międzyczasie. Na pewno nie będzie Cię źle traktował. Skąd wiesz, skoro skończyłaś dobrą uczelnie, to musisz być w miarę inteligentna. Może z jego pomysłami, a swoją ambitnością stworzycie dobry duet i zrobisz karierę? Spróbuj, zawsze możesz zrezygnować. Jak nie zaryzykujesz, to na pewno nie poprawisz swojego losu, a tymczasem, moze z bratem odniesiesz sukces?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-03 19:02:15

nie wiem co mają studia do inteligencji...może potrafi się nauczyć czegoś na pamięć ale nie umie samodzielnie myśleć?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-10 19:37:10

zgadzam się z wypowiedzią co mają studia do inteligencji

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-03 00:36:21

re: LIST: „Brat chce mnie z litości zatrudnić, ale nie chcę być jego popychadłem! Mam swoją godność!”

Prawda jest taka, że świat poszedł do przodu, a edukacja została w tyle. Dzieciom od najmłodszych lat wciska się kit, że jeśli będą się uczyć, to będą dobrze zarabiać. Są programowane na pracowników na etacie. Mają pracować dla firm, a nie zatrudniać. Najbogatsi ludzie wcale nie byli orłami, po prostu zdobyli wiedzę, ale nie tą ze szkoły, a praktyczną. Dowiedzieli się jak stać się milionerem, a nie gdzie leży Kamboża albo wyliczanie delty. Polecam książkę ,,W szkole nie nauczono mnie biznesu" lub ,,Bogaty ojciec biedny ojciec".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
h
(Ocena: 5)
2013-10-02 22:32:50

re: LIST: „Brat chce mnie z litości zatrudnić, ale nie chcę być jego popychadłem! Mam swoją godność!”

bo dzisiaj ludzie mają postawę roszczeniową, wychodzą z założenia, że po studiach są najlepszymi ekspertami w swojej dziedzinie, a pracodawcy będą o nich walczyć. kopletny brak pokory

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
R.
(Ocena: 5)
2013-10-02 21:36:48

re: LIST: „Brat chce mnie z litości zatrudnić, ale nie chcę być jego popychadłem! Mam swoją godność!”

Wymyślasz i doszukujesz się problemu. Potraktuj to jako tymczasowe rozwiązanie, być może w między czasie dostaniesz zatrudnienie w swojej dziedzinie a jeśli nie to może wymyślisz coś nowego. Tak czy siak trzeba za coś żyć, jeśli się zdecydujesz przyjąć posadę u brata, po prostu daj z siebie wszystko by być użyteczną, zaangażuj się w profil działalności firmy brata. Piszesz, że duma Ci nie pozwala przyjąć tej posady, ale pozwala żyć na garnuszku u rodziców, to pokazuje że problemem nie jest Twoja duma, tylko w tym wypadku chore ambicje. Powodzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mała Mi
(Ocena: 5)
2013-10-02 21:24:50

re: LIST: „Brat chce mnie z litości zatrudnić, ale nie chcę być jego popychadłem! Mam swoją godność!”

Spróbuj spojrzeć na propozycję brata w pozytywny sposób. Nie miałaś pracy, a brat oferuje ci ją dzięki czemu możesz być niezależna finansowo. Uważam, że lepiej pracować z rodziną niż z obcymi. Jeśli nabierzesz doświadczenia zawsze możesz awansować:) Nie traktuj brata w ten sposób on chce ci pomóc:) Myślę że warto spróbować

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz