LIST: Bezwzględna przyjaciółka odbiła mi narzeczonego! Odkryłam to przez Facebooka

17 Kwietnia 2012

Gosia myślała, że może jej ufać. Ale wystarczyło, że wyjechała na dłużej, a Daria już wskoczyła Mateuszowi do łóżka.

Przyjaciółka

Piszę, bo muszę się wyżalić i was ostrzec, byście nie ufały swoim „przyjaciółkom”. Te „przyjaciółki” to często fałszywe, podstępne żmije, które tylko udają sympatię, a tak naprawdę są blisko Was tylko dlatego, że polują na waszych facetów. Ja tak właśnie miałam. I zostałam z niczym. A oni planują ślub.

W czerwcu zrobiłam licencjat, ale na magisterkę w naszym mieście się nie dostałam, więc uzgodniłam z moim narzeczonym, że na dwa lata przeniosę się do Krakowa, z którym mam naprawdę dobre połączenie kolejowe. Mateusz powtarzał, że będzie tęsknił, a Daria – moja przyjaciółka, która często u nas bywała (na kawkę, na ciasteczko, na ploteczki) obiecywała, że będziemy razem imprezować w Krk. Miałam jej pomóc znaleźć takiego super faceta jak Mateusz. Ha ha ha, dobre!

 

Strony

Komentarze (208)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-28 17:23:36

re: LIST: Bezwzględna przyjaciółka odbiła mi narzeczonego! Odkryłam to przez Facebooka

Byłam z facetem prawie 2 lata. Poznałam go z moją przyjaciółką, wszystko było ok. Ona go lubiła, ale nic specjalnego. Za to cały czas miałam wrażenie, że ona mu się podoba, że z nią flirtuje. Ale on zaprzeczał, więc nie robiłam z tego wielkiego problemu. Przez większość czasu układało się nam świetnie, ale ostatnie miesiące nie były ciekawe.... No i on powiedział, że chce przerwy, że musi odpocząć. Zgodziłam się. Byłam pewna, że jeszcze będziemy razem, w końcu się kochaliśmy. Spotykałam się częściej z przyjaciółką, rozmawiałam z nią o moich problemach, ona zapewniała, że się jeszcze zejdziemy: przecież tak bardzo się kochacie! Minęły jakieś 2 tygodnie od naszego rozstania. Dowiadywałam się, że mój były bardzo często spotyka się z moją przyjaciółką. Ale twierdzili, że to tylko na gruncie przyjacielskim. Nie czułam w niej zagrożenia, bardzo jej ufałam. Ale zaczęłam zauważać, że on już chyba nic do mnie nie czuje. Wtedy spotkałam się z nią. Rozmawiałyśmy długo. Ona mówiła, że przyjaźń jest dla niej najważniejsza, że nigdy by mi czegoś takiego nie zrobiła, że są rzeczy ważne i ważniejsze.... Po czym tydzień później byli już razem. Nie wiedziałam co mam zrobić. Zycie runęło mi w jednej chwili… straciłam przyjaciółkę i faceta którego kochałam. Z pomocą przyszedł mi rytualista perun72@interia.pl u którego zamówiłam urok miłosny. Zadziałało. Po kolejnych 2 miesiącach facet znowu był ze mną, a „przyjaciółka” boi się do teraz spojrzeć mi w oczy. Czuję że odzyskałam twarz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-04-23 21:00:02

re: LIST: Bezwzględna przyjaciółka odbiła mi narzeczonego! Odkryłam to przez Facebooka

Niestety tez tak mialam... przyjaciółka i facet aa sorry byly facet. Ale teraz od 4 lat mam swietnego mezczyzne i jestem przeszczesliwa. Nie mam z nimi kontaktu i nie chce miec. FRAJER z niego a z niej zwykla SZM***

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-26 00:50:36

Straszne...współczuje... co za podłość .. przyjaciolka przyjaciolce...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-24 13:22:31

ja mam jedną mocną zasadę.. nigdy nie łącze moich koleżanek ze swoim chłopakiem bo spotkałoby mnie to samo.. zaczyna się niewinnie a potem wylądowali by w łóżku... i radze wam nigdy nie spotykajcie się w 3..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-07 22:11:28

Nie przejmuj się, skończ naukę, a faceta z pewnością znajdziesz lepszego, a on gdy kiedyś znudzi się i tą Darią, z pewnością pożałuje, że Ciebie stracił. Ich tłumaczeń nie słuchaj, w tym wypadku ich zignorować i spróbować zapomnieć to najlepszy wybór.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-19 17:44:21

Widocznie to nie była prawdziwa przyjaciółka, ale Mateusz też ma rację, bo z uczuciami nie da się wygrać i nie za bardzo mógł 'coś na to poradzić'...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-05 00:16:05

Kurczę.. też tak mam. Musze jednak uważać na mojego chłopaka i moją koleżanke.. bo też niby nic a może jednak, skoro to tak SPADA Z NIEBA

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-03 00:05:52

Mhm, bądź spokojna. Jak przyjdzie co do czego i Daria będzie musiała wyjechać gdziekolwiek- na niego spadnie jak grom z jasnego nieba miłość do innej Kaśki, Magdy, Kryśki i Loli. Jeśli raz tak postąpił, nie ufałabym mu na miejscu Darii, ale jej wybór. Faceci z odzysku- niet. A dwa- nie rozumiem komentarzy "ja bym swojego faceta nie zostawiała/ faceta się nie zostawia/ po co wyjechałaś bla bla bla". BŁAGAM! Nie wyobrażam sobie mieć faceta i uważać, ze nie mogę nigdzie wyjechać (tym bardziej celem kontynuacji studiów!!!), bo go nie zostawię, bo na pewno jakaś się na niego rzuci. To straszne. Właśnie o to chodzi w związku, ze jedna strona jedzie na weekend ze znajomymi, na uczelnię, do rodziców, gdziekolwiek i ma pewność, że druga strona po prostu jest i będzie. To się nazywa ZAUFANIE.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-02 10:59:10

Zacznijmy od tego, że taki facet zdradzi ją nawet z opiekunką do ich wspólnego dziecka. A studia zapewnią jej pracę, a praca da jej niezależność, tak że przynajmniej kolejny facet jej nie zostawi z niczym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-02 10:25:18

koleżanka?!!! co z tymi dziewczynami jest

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-01 16:30:47

Masz racje i z tymi koleżankami i tym związkiem.Przykro mi,że coś takiego się tobie przytrafiło,ale jeżeli faceta zostawia się samego-to wiadomo że nic dobrego z tego nie wyjdzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz