LIST: „Jestem pulchną dziewczyną, która nosi legginsy. Robię to, żeby Was wkurzyć!”

30 Listopada 2016

„Niektórych aż skręca, jak widzą grubaskę w getrach, bo przecież tak nie wolno” - twierdzi Ola.

legginsy plus size

Wszędzie słyszę i czytam, że powinnam być sobą. Mam prawo wyglądać, jak tylko chcę. Mój wizerunek - moja sprawa. Nikt nie ma prawa mi niczego narzucać, bo jestem wolna i mogę brać pełną odpowiedzialność za siebie. W końcu każdy ma swój indywidualny styl i nie należy się przejmować „co ludzie powiedzą”. Brzmi super, ale wszyscy wiemy, jakie to zakłamane.

Bo jak człowiek naprawdę zacznie być sobą i przestanie zadowalać innych, to szybko zostanie zmieszany z błotem. Indywidualizm wcale nie jest mile widziany. Powinniśmy wyglądać jak klony. Z mediów i komentarzy dowiaduję się, jaką powinnam mieć sylwetkę, co nosić, jak się czesać, a co jest dla mnie zakazane.

Jak mam z tym jakiś problem, to najlepiej, gdybym się nie pokazywała. I dlatego tak bardzo lubię nosić legginsy, które podobno „nie są dla mnie”.

Zobacz również: Otyła odpowiada szczupłej: Uważasz, że jesteś lepsza, bo możesz nosić obcisłe legginsy?

 

Strony

Komentarze (44)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 2)
2016-12-02 08:09:37

Generalnie kazdy ma swoj styl spoko popieram chcesz to sobie legginsy ale moge cie pocieszyc ze nikt nie zwraca na to uwagi. Mowisz o zadbanych ladnych dziewczynach okej to sama sprobuj zadbac o siebie bo z taka nadwaga mozesz miec problemy zdrowotne i w sumie tu juz nie chodzi o sam wyglad tylko o to ze cyrk z niczego jest wiele osob puszystych ktore nosza legginsy i nie zala sie po stronach internetowych a skoro to robisz to najwidoczniej masz z tym wlasnie jakis problem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-01 19:49:31

Masz dużo racji, można powiedzieć, ze ludzie,sa więźniami we własnym ciele podporzadkujac,sie pewnym zasad tj.moda ,ale ,tez trochę nie masz racji ,bo pewne sprawy ,sa wymagane i obowiazuja wszystkich ludzi np., kultura ,czy nawet pisownia i możesz ,się buntować i zloscic ,alenic ci to nie da ,ponieważ to swiadczyc będzie o twojej nie wiedzy i tak ludzie będą ciebie odbierać. W zyciu niestety musza być zasady ,których musimy przestrzegać ,male czy duże,ale musza być .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-01 21:29:26

Zasady. Np. ortografia. Albo fakt, że najpierw stawiamy znak interpunkcyjny, potem spację. Nie dziękuj.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
czlowiek
(Ocena: 5)
2016-12-01 15:22:33

Hahaha maskara jak wiele w tych waszych komentarzach hipokryzji.. Jestem facetem, normalnym. Jak slysze/czytam, że cos wypada albo nie lub czy coś komuś wolno a komus nie to kurwa rece mi opadają :D obudźcie sie, media i internetowa propaganda zrobila wam juz taka wode z mozgu ze tylko wam sie wydaje ze myślicie a tak naprawde powielacie to co wam sie wmówi badz narzuci. Dawno przestaliście byc jednostakmi. Jesteście ciemna, jednolitą masą ktorą sie formuje wedle potrzeby i ochoty. Ja osobiscie jestem pod wrazeniem ludzi ktorzy potrafia sie temu przeciwstawiać bo dzisiejszym swiecie to wielka odwaga. Kazdy ma równe prawo do zycia pod warunkiem ze nie szkodzi innym. W te sytuacji kazdy kto swoją opinią (albo raczej od lat narzucana?) sugeruje lub narzuca komus to jak powinien myslec i wygladac staje sie wrogiem zycia i wolnosci innych. ( nie uzywam polskich znakow i interpunkcji bo nikt nie bedi mi narzucał jak mam pisac w internetach o!)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-01 22:07:53

popieram

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kalinda
(Ocena: 5)
2016-12-01 12:23:49

A jak dziewczyny noszą latem tak krótkie spodenki, że pół pośladków widać, to nie razi? Albo tuniki plażowe na mieście, że cały stanik widać, z przodu i z tyłu? to ok? Nie, nie jestem gruba.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Magda
(Ocena: 5)
2016-12-01 08:52:36

Jest taki okres w zyciu ludzkim i nazywa sie dojrzalosc emocjonalna o duchowa. Wtedy masz po prostu wyjebane w grubych, chudych, legginsy, jeansy i opinię innych i obcy są Ci po prostu niewidzialni ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kalinda
(Ocena: 5)
2016-12-01 12:01:57

racja!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Laura
(Ocena: 4)
2016-11-30 21:24:55

Jak dla mnie legginsy to w ogóle nie jest strój na ulicę, chyba, że do biegania czy jazdy na rolkach. Legginsy powinny zostać na siłowniach i w domach, i nieważne, czy ktoś jest XS czy XL. Dla mnie to trochę tak jakby w samych rajstopach wyjść :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kalinda
(Ocena: 5)
2016-12-01 12:04:50

Legginsy są ok nawet na ulicę pod warunkiem, że się do nich zakłada tunikę czy coś co zakrywa tyłek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-30 16:46:16

Też jestem większą dziewczyną, ale nogi mam zgrabne - umięśnione, widać ładnie zarysowaną łydkę, zwiężenie nad kostką, nie mam zalanych kolan. Są duże, ale kształtne. Noszę legginsy do normalnych bluzek, jednak na wierzchu zawsze mam jakieś dłuższe kardigany, narzutki itd, żeby tyłkiem nie świecić. Co to zmienia, ze ktoś założy dżinsy zamiast legginsów? Nogi i pupa nadal będą grube, a widzowie zawsze i tak sobie dopowiedzą, co skrywa za sobą materiał... Legginsy też podkreślają wady szczupłych osób - waga to nie jedyny wyznacznik. Często widzi się za chude nogi, szpotawe/koślawe kolana, brak kształtów (nogi jak patyki, albo zalane kostki) - nie krytykuję, tylko stwierdzam fakty. No ale co mnie to obchodzi? :) Jak komuś wygodnie, to czemu zakazać mu w tym chodzić? Też nie podoba mi się ten modowy faszyzm.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
zapachbzu
(Ocena: 5)
2016-11-30 16:14:10

nikomu tym na złość nie robi poza chyba samą sobą. inaczej tego nie widzę. niech sobie kupi iqacai i zadba o to, żeby jej serce dłużej żyło, bo wygląd to najmniejszy jej problem w tej sytuacji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-30 15:28:41

Mnie ,to nie wkurza ,chce mi się tylko smiac I zastanawiam ,się ,jak można sobie zrobić ,taka krzywdę .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-30 13:44:12

a noś sobie te leginsy i nie przesadzaj że jesteś taką atrakcją na ulicy większość ludzi ma to gdzieś a jak już ktoś zwróci na ciebie uwagę to na pewno nie ze względu na to jaka Ty jesteś "wyzwolona" tylko przez to że założyłaś np. legginsy przez które wszystko widać albo zbyt przylegające ciuchy spod których się wszystko wylewa, ubierając się tak raczej niewiele chłopaków zwróci na Ciebie uwagę. Jednak lepiej zakładać na siebie ubrania odpowiednie dla naszej sylwetki, nie zawsze muszą być takie niewygodne a dresy itp. zostaw sobie do chodzenia po domu. Jak już musisz nosić legginsy to ubieraj takie grube i w jednym kolorze, wzorzystych to nawet ja bym nie założyła a nie mam nadwagi. Ubierając się nieodpowiednio robisz krzywdę nie innym bo tylko się z Ciebie pośmieją i zapomną, tylko sobie, bo skoro wiesz że w czymś wyglądasz źle to po co to nosisz i narażasz się na wyśmianie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz