LIST: „Pracuję jako stewardessa i wstyd mi za pasażerów z Polski. Nie liczą się z nikim!”

18 Września 2016

Oliwia kocha swoją pracę, ale wolałaby obsługiwać obcokrajowców. Dlaczego?

Stewardessa

Czy to normalne, że mam 28 lat i już czuję się wypalona zawodowo? A żeby było śmieszniej, ja kocham swoją pracę i nie wyobrażam sobie innej. Nie mam problemu z jej charakterem i licznymi obowiązkami. Bardziej chodzi mi o atmosferę i ludzi, z którymi obcuję. Po prostu mam ich czasami dość i aż mnie mdli, jak na nich patrzę. Myślę, że każda stewardessa pracująca z polskimi pasażerami tak mam.

Jestem zatrudniona w międzynarodowej linii lotniczej, ale oczywiście obsługuję przede wszystkim rodaków. Loty z głównie Warszawy. W ciągu roku trasy europejskie, a w sezonie trochę dalej. Z jednej strony uwielbiam to, co robię, ale coraz częściej się męczę. Nie będę ukrywała, że problemem są nasi klienci. Oni zwyczajnie nie potrafią się zachować.

Coraz częściej się zastanawiam, jak długo to wytrzymam. Zdarzało mi się latać innymi liniami z obcokrajowcami i to była przyjemność. Polaków trudno znieść!

Zobacz również: Awiofobia - jak pokonać lęk przed lataniem?

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (26)
ocena
4.1/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-20 09:53:43

Klaskanie mnie bardziej cieszy niz jest zenujace, wiec to nie powinien byc problem , chyba tutaj nie przypne tabliczki tylko do Polakow ze pija w samolotach , bo tak samo pija brytyjczycy, dzieci tez wrzeszcza- mialam sytuacje ,ze wracajac z wakacji lot byl pelen brytyjczykow- dziecko nie chcialo usiac -chlopczyk mial okolo 4-5 lat i samolot nie mogl wyladowac, latalismy wkolko przez dobe 40 min , dziecko nie chcialo sie uspokoic , godzina 12 w nocy, dziecko nie bylo z Polski .... Nie ma reguly , wiem ze polacy sa beszczelni w stosunku do podrywania , ale w duzej mierze zalezy to od czlowieka, bo jak ktos jest wiesniakiem i sloma z butow mu wystaje , to juz skad pochodzi nie ma znaczenia. Sytuacje niekomfortowe i skomplikowane moga zdarzyc sie wszedzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Dodo
(Ocena: 1)
2016-09-20 03:22:05

No i jeszcze czepianie się tego klaskania .... sama nie klaszczę, ale skoro ludzie tak robią to proszę bardzo i u mnie bardziej wywołuje to uśmiech niż pogardę. Właściwie wiadomo że artykuł to fake ale na przyszłośc wyjmijcie kija z dupy redakcjo :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-19 11:43:57

A co jest takiego strasznego w ściąganiu butów podczas długiego lotu? Jak leciałam do USA z Berlina to niektórzy ściągali buty i ja też i jakoś nie czułam żadnego smrodu, po prostu niewygodnie jest siedzieć 9h podczas nocnego lotu w jednej pozycji. Nigdy nie latałam polskimi liniami tylko niemieckimi albo amerykańskimi i mimo że na pokładzie byli Polacy to nie zauważyłam żadnych żenujących sytuacji i nikt się nie upił, nikt nie klaskał itp. Co do upijania się na pokładzie to też tego nie rozumiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-09-18 19:14:59

Smieszne jest to, ze zagraniczne dzieci sa spokojniejsze od polskich. niestety zmiana cisnienia tak wplywa na malutkie dziecko ze po prostu placze. a co do upijania sie to stewardessy nie sprzedaja alkoholu dla osob ktore sa nie trzezwe. osoba ktora wymyslila ten artykul jest bardzo niekompetentna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Goska
(Ocena: 1)
2016-09-18 18:36:07

Hahaha no bez przesady z tym calym dniem w kopalni. Pracy stewardessy nie mozna porownac do pracy gornika. Sama jestem stewardessa i rowniez latam z pasazerami z Polski i jeszcze nigdy nie zdarzyla mi sie sytuacja podobna do tych opisywanych tutaj, a nawet gdyby sie zdazyla to nie tylko Polacy sie tak zachowuja. Masakra, pozdrowienia dla genialnej autorki tekstu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-18 17:15:21

Droga redakcjo oczernianie Polaków już naprawdę nie jest ani fajne, ani modne. Może takie artykuły były spoko jakieś 4 lata temu, kiedy Polacy jeszcze mieli kompleksy. Teraz droga redakcjo Polacy podróżują i widzą jak jest na zachodzie i że naprawdę nie muszą czuć się gorsi. Dlatego prosimy o większy szacunek dla Polsku. Bo sorry, ale jeśli nie będziemy mieli szacunku sami dla siebie to żaden inny naród nie będzie miał szacunku do nas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-19 03:32:49

Popieram!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-18 14:15:45

Najgorzej jak oni się pchają żeby wejść pierwsi do samolotu, zajmują już kolejkę pół godziny wcześniej zanim wpuszczają na pokład, no nie rozumiem tego przecież i tak każdy ma przypisane miejsce i nikt Ci go nie zajmie, ja zawsze czekam aż wszyscy wejdą i dopiero idę. To samo przy wyjściu jeszcze schody nie podstawione, drzwi nie otworzone a Ci szybko, szybko pchają się jakby się paliło

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-09-18 14:07:01

Ale bzdury... Pracuję jako stewardessa u naszego narodowego przewoźnika i mogę powiedzieć, że opisane tutaj historie są naprawdę sporadyczne.. Większość lotów przebiega sympatycznie, a ewentualni trudni pasażerowie są różnych narodowości- to nie tylko Polacy. Bardzo rzadko zdarza się żeby ktoś klaskał (to bardziej loty na wschód Europy). Może i faktycznie lepiej, żeby autorka zmieniła pracę, albo przeniosła gdzieś indziej, bo takie nastawienie na pewno nie wpływa dobrze na relacje z pasażerami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-18 13:23:47

tylko 1 drink w ciągu 2 godzin lotu. To chlanie jest problemem a nie narodowość.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-18 12:28:42

Pracuję jako stewardessa za granicą i za najgorsze narody uznałabym ludzi z Indii, Bangladeszu i Chińczyków, kiedy czasami spotkam Polaków na pokładzie, cieszą się że mogą pogadać z kimś po polsku w dość odległym miejscu, zazwyczaj są kulturalni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-18 22:45:20

Przyłączam sie do opinii - rowniez stewardessa. Latanie z Polakami wbrew pozorom jest przyjemne, przede wszystkim szanują załogę i raczej rozumieją, ze jeśli prosimy o zapięcie pasów czy odsłonięcie okien to robimy to po coś, a czasami nawet pytają o konkretny powód, załoga na pewno chętnie wytłumaczy. Oczywiscie, zdarzają sie i trudni pasażerowie. Ale gdzie nie ma ciezkich pasazerow?!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-18 23:47:05

Też pracuję za granicą (Emirates) i mam identyczne spostrzeżenia :) Hindusi są straszni jako pasażerowie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz