„Jestem owocem gwałtu. Dziękuję mojej matce, że mnie nie usunęła!”

02 Października 2016

Historia Agnieszki jest poruszająca. Dziękuje swojej biologicznej mamie, że nie usunęła ciąży.

dziecko z gwałtu

Dyskusja na temat aborcji nadal trwa. Jej przeciwniczki twierdzą, że nic nie usprawiedliwia zabijania, a zarodka nie możemy traktować jak niechcianego przedmiotu. Jest odrębnym życiem, dlatego nie możemy o nim decydować, zarówno matce, jak i dziecku należą się takie same prawa. Kobiety, które pragną, aby obecna ustawa nadal obowiązywała w prawie, przekonują, że kobieta nie jest inkubatorem i może zrobić ze swoim ciałem, co jej się żywnie podoba. Czasami zachodzimy w ciążę wbrew naszej woli, np. w wyniku gwałtu i to nieludzkie skazywać matkę na 9 miesięcy cierpienia, a potem wychowywania takiego dziecka. Pozostaje też kwestia dzieci upośledzonych. Kto chciałby podjąć się nad nimi opieki?

Obie strony wytaczają coraz to inne argumenty, a w międzyczasie w Internecie publikowane są też wyznania osób, które czują, że ten temat dotyczy bardziej ich niż innych, ponieważ mają na koncie pewne życiowe doświadczenia. Tak jest w przypadku Agnieszki, której wyznanie publikujemy na naszym portalu.

Agnieszka urodziła się jako owoc gwałtu. Nie zna swojej biologicznej matki, bo wychowała się w rodzinie zastępczej. Chciałaby jej jednak oficjalnie podziękować za to, że zdecydowała się dać jej szansę na życie.

Zobacz także: Dlaczego każda kobieta w Polsce powinna przyłączyć się do czarnego protestu?

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (99)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Kobieta
(Ocena: 5)
2016-10-05 00:46:29

Ale czy nie mogłoby być tak że ta aborcja pod względem gwałtu byłaby możliwa? Są kobiety z silna psychika i mniej silna jedne poradzą sobie z tym przeżyciem urodza i oddadzą do adopcji lub wychowaja, a są takie które sobie z tym nie poradzą i zrobią krzywdę sobie i jeszcze nienarodzonemu dziecku. Niekiedy sprawca gwałtu jest nieznany i przez pewien czas omija go odpowiedzialność za czyn, a kobieta męczy się z tym sama. Kiedy taka opcja byłaby możliwa, ile kobiet by nie cierpiało psychicznie przecież nie wszystkie by usuwaly bo mogą. Nie jestem za aborcja i zabijanien ale niektóre przypadki popieram rozumie i akceptuję jako aborcję czyli gwałt czy choroba nieuleczalna, ciąża pozamaciczna. Moim zdaniem to są przypadki które na które powinniśmy spojrzeć z innej perspektywy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-04 20:58:47

Ciekawi mnie czy ktoś pomyślał co się stanie za 10 czy 15 lat kiedy np. teraźniejsze 8letnie dziewczynki będą już pełnoletnie i napędzane internetem, telewizją i mediami różnej maści zaczną uważać, że aborcja to nie jest morderstwo bo ten zarodek to nie jest dziecko i antykoncepcja juz nie będzie tak potrzebna bo przecież w razie czego można zawsze usunąć. Jak się kobiety, dziewczynki zmienily od 2000 roku? Mam 19 lat a jak patrzę na dzieci w gimnazjum to mi ręce opadają nie kiedy, coś co dla mnie jest już lekką przesadą jak idę na imprezę i patrze co niektóre wyczyniają może być za te 10 lat czymś normalnym. I taka dziewczyna nie będzie się przejmować bo usunie. A co jeśli nie doczekam wnucząt bo usłyszę od mojej córki albo synowej po usunięciu np. już 3 ciąży "Mamo jeszcze nie ten czas za wcześnie na dzieci"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
hept-2-en-1-yn
(Ocena: 5)
2016-10-04 20:30:51

A nie lepiej zaostrzyć kary co do gwałtów. Dlaczego to kobieta ma być zgwałcona, a potem urodzić to dziecko? Skoro można ukarać mężczyznę. Czy oni są w tym wszystkim bez winy?! Mówi się o tym jako o wydarzeniu powszechnym, więc może należy zaprzestać temu działaniu i karać mężczyzn.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ev
(Ocena: 3)
2016-10-04 19:58:56

Jestem kobietą, która aktualnie stara się o dziecko. Ciąża to bardzo skomplikowany proces, więc nie zawsze jest to pewne, że urodzi się w pełni zdrowe dziecko lub czy w ogóle się urodzi... Nie jest całkowicie zależne od kobiety. Przeraża mnie fakt, że jeżeli okaże się, że moje nienarodzone jeszcze dziecko będzie miało przyjść na świat całkowicie upośledzone lub, nie daj boże, martwe czy cierpiące, ja będę miała związane ręce. Najgorzej, że nikt mi w tej sytuacji nie pomoże. Co gorsza, poronienia, to także norma, która zdarza się dość często i również w większości wypadków nie są zależne od kobiety. Jest to niewyobrażalny ból psychiczny dla niedoszłej matki, która zamiast otrzymać pomoc, w tej sytuacji będzie przesłuchiwana, a w najgorszym wypadku wpakowana do więzienia... Czemu mamy być skazywane na taki stres w ciąży zamiast się nią w pełni cieszyć? Jestem przeciwna dokonywaniu aborcji, ale bywają takie przypadki, kiedy jest to zwyczajnie konieczne i kobieta powinna mieć prawo decyzji co do tego. Nikt nikogo nie zmusza i jak dotąd nie zmuszał do tego. Nie chcesz - nie usuwaj. Dlatego uważam, że tak jak było dotychczas, było dobrze i nie powinniśmy niczego zmieniać, bo to jedynie pogorszy sytuację.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-13 07:53:29

Zgadzam się.Ja poroniłam dwukrotnie,do tego raz miałam ciążę biochemiczną. Ostatni raz straciłam dziecko w sierpniu br,co ciekawe,w szpitalu,do którego udałam się z plamieniem,złośliwe babsko odesłało mnie z wrzaskiem,że histeryzuję,że plamienia się zdarzają,poza tym,oni nie mają miejsca dla takich małych ciąż( 6tc)! Dwa dni później poroniłam.Tak sobie jednak myślę,i to bardzo poważnie,czy starać się o maluszka raz jeszcze,bo choć utrata poprzednich ciąż kosztowała mnie bardzo wiele,to jednak wiem,że nie chciałabym urodzić dziecka upośledzonego.Ja też chcę mieć wybór,tak jak i inne kobiety.Zresztą,dobrze,jeśli zmienią tą ustawę,to czy zapewnią rodzicom chorych dzieci należytą pomoc i opiekę? Czy zapewnCierpiałam,ale wiem,ze cierpiałabym bardziej patrząc na męczarnie chorego dziecka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ana
(Ocena: 5)
2016-10-04 18:58:09

Jednak nadal uważam, że w proteście chodzi o wolność wyboru. Skoro Twoja mama zdecydowała się na dotrzymanie ciąży to chwała jej za to. Jednak dalej uważam, że każda kobieta, powinna mieć możliwość podjęcia własnej decyzji. Twoja mama też miała prawo usunąć ciążę, prawda? A jednak tego nie zrobiła, no właśnie ten protest nie nakazuje. Daje jednak możliwość wyboru. Dużo zdrowia i powodzenia na dalszej drodze życia. Ana

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-04 09:57:41

Może zamiast ruszać porozumienie z 1993, warto wspierać kobiety, może jeżeli będą widziały alternatywę będą miały na tyle siły żeby urodzić. Nie każda kobieta musi być tak silna, ale jeżeli otoczenie będzie ja wspierać to może znaleźć tą siłę. Tak jak nikt nie zmusza do aborcji tak nikt nie jest w stanie zmusić do pozostania w ciąży i żadne zakazy tego nie zmienią :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jolax
(Ocena: 4)
2016-10-04 08:56:05

Prawo do.... Otóż zwolenniczki wolnego wyboru, co dalej? Jest sporo dzieci, a nawet dorosłych, co to zdrowymi się urodzili, ale w wyniku wypadku, niedotlenienia itp.. są skazani na cierpienie-tzw. wegetacja. A ludzie w śpiączce? Jest pewne grono z zespołem Downa, co to zapewne klasyfikowali by się do aborcji.Co z ze starymi i niedołężnymi, co to tylko zawadzają i trzeba im specjlnej opieki? Czy kolejnym waszym krokiem będzie wolność wyboru w sprawie eutanazji? Niejaka "osłanka" stwierdziła za dobrych czasów PO, że nie opłaca się leczyć starych ludzi. Współczuję wam, walczycie o coś, co wam do głów prostą krzykliwą propagandą włożono. Czy wy naprawdę nie rozumiecie, że to odrębne życie w łonie matki? Prawdą jest, że przeżywamy upadek cywilizacji , dzięki takim jak wy! Pewnie wiele z was jest matkami. Szczyt hiopokryzji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jolax
(Ocena: 5)
2016-10-04 14:50:52

WOW!!! Ale mocna riposta, normalnie spadłam z krzesła. No , ale trzeba poczytać, co feministki by powiedziały, żeby wiedzieć co powtórzyć... Życzę samodzielnego myślenia. Może i jestśmy stadni, ale nie jesteśmy baranami ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Hana
(Ocena: 5)
2016-10-04 07:40:49

Bohaterka reportażu urodziła się w czasach, gdy aborcji można było dokonać. Był to więc wybór świadomy jej biologicznej matki. O możliwość tego wyboru właśnie chodzi protestującym przeciwko ustawie kobietom. Swoją drogą skąd ma, będąc dzieckiem adoptowanym, takie obciążające psychicznie, informacje? Trąci to trochę propagandą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Pula
(Ocena: 5)
2016-10-04 11:35:15

chyba nieczytala Pani artykulu w przeciwnym razie wiedziałaby Pani skad ta dziewczyna wie ze jest dzieckiem z gwaltu... propaganda bardziej pachnie wystawianie komentarzy bez czytania artykulu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-03 21:26:32

Brzuch kobiety należy do kobiety i ona i tak zrobi co będzie chciała, jak nie tu to za płotem, w ostateczności może się nawet targnąć na swoje życie i tyle z tego waszego jadu wyjdzie dobrego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-10-03 20:50:21

Też mi się wydaje, że to tekst napisany na zamówienie, pod publikę. Nie byłabym zaskoczona, gdyby okazało się, że historia jest wymyślona.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz