HISTORIE CZYTELNICZEK: Mam wszy

16 Kwietnia 2016

Czy Wioletta ma powód do wstydu? Jej rówieśnicy uważają, że tak.

wszy na głowie

Mimo że powodem wszawicy nie musi być bieda czy brak higieny, jest ona wstydliwą przypadłością. Najczęściej dotyka małe dzieci, które przytulają się do siebie, śpią w jednym łóżku i stykają się głowami czy wymieniają gumkami do włosów. Zdarza się jednak także dorosłym. Wystarczy kontakt fizyczny z włosami innej osoby albo rzeczami, których używa. Mogą to być na przykład czapki, ręczniki czy grzebienie.

Wbrew pozorom pozbycie się wszy wcale nie jest takie proste i wiąże się z dużymi nerwami. W przypadku kobiet o długich włosach likwidacja wszy może być szczególnie utrudniona, chociaż nie znaczy to, że włosy trzeba ściąć.

Osoby zmagające się z wszawicą mogą spotkać się z niezrozumieniem innych oraz wytykaniem palcami. Ludzie myślą najczęściej, że to wina osoby, która je ma. To nie czasy baroku, kiedy uważano, że kilka wszy dobrze jest hodować na głowie, bo wypijają zepsutą krew.

Z problemem wszy zmaga się Wioletta, która postanowiła napisać do nas w tej sprawie. Jej historia naprawdę budzi współczucie.

Zobacz także: Nałogowo prostuję sobie włosy

Strony

Komentarze (16)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-24 08:25:43

Hej! :) Przeczytałam twoją historię i mam prawie to samo .. Nie moge pozbyć się tego, a wiesz dlaczego? Bo już zdąrzyła zarazić się tym cała rodzina, sąsiedzi znajomi.. Gdyby udało mi sie tego pozbyc to i tak wczesniej czy później znowu ktoś to przyniesie do domum. Mi też chce sie już płakać ale z tego co widze to wpis pisałaś dawno i bardzo mnie ciekawi jak ta sytuacja wygląda u ciebie teraz. Mam nadzieje że udało ci sie ich pozbyć i serdecznie pozdrawiam ciebie ;) Chodze do gimnazjum i chciałabym z tobą o tym pogadać bo też jestes chyba w moim wieku. Całuski;* Jeśli możesz odpisz ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-23 22:25:58

Ja już miałam serdecznie dość wszawicy, cyklicznie powtarza się w przedszkolu moich dzieciaków, bo zwlaczanie ich to jedno a czyszczenie calego domu, samochodu itp itd to drugie, ale teraz stosuje hedrin ochrona inarazie na szczescie jest spokój.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-24 08:29:52

Hej! Mam pytanie czy hedrin jest faktycznie taki niezastąpiony? U Mnie w mieście panuje okropna wszawica i już ją złapaliśmy .. Planuje się tego jakoś pozbyć ale jak przyjedzie jakaś rodzina ( wszyscy sąsiedzi rodzina i znajomi to juz maja) to przeciez przywioza to do nas .. A chyba nie powiem wszystkim macie wszy.. co ja mam zrobić prosze cie o rade bo komentarz dodałaś dzien wczesniej mam nadzieje ze odpiszesz:))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Magda
(Ocena: 5)
2016-04-29 23:44:20

re: HISTORIE CZYTELNICZEK: Mam wszy

Ja pracuje w przedszkolu, elitarnym, takze absolutnie wszy nie wiażą się z biedą, a w sumie cyklicznie w okolicy ferii zimowych czy wakacyjnego dyżuru w naszej placówce panuje wszawica, dzieciaki przywożą to z wyjazdów, ja też już załapałam dwa razy i nie jest to przyjemne ale szybko sobie z tym poradzilam z pomoca preparatu hedrin raz, gorsza sprawa że trzeba wszystko wyprac, pluszaki zqpakowwc do worów na kilka dni, w przedszkolu są wykładziny także odrazu zamawiane jest ich czyszczenie etc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Miszka
(Ocena: 5)
2016-04-29 12:03:26

re: HISTORIE CZYTELNICZEK: Mam wszy

Trzeba było zastosować płyn sora z dimetikonem lub szampon sora forte. A kuracje powtórzyć po jakiś kilku dniach i po problemie. Tu www.wszawica-sora.pl jest wszystko opisane

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
krodika
(Ocena: 5)
2016-04-24 11:10:55

re: HISTORIE CZYTELNICZEK: Mam wszy

w walce z wszami, w przypadku mojej córki, okazał się hedrin raz - nie jest drogi i możesz go dostać w aptece bez recepty

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-16 21:02:27

re: HISTORIE CZYTELNICZEK: Mam wszy

zeby pozbyc sie wszystkiego trzeba nie tylko umyc wlosy preparatem i wyczesac gnidy ale tez wyprac cala posciel i wszystkie reczniki. mialam wszy 2 razy w podstawowce i rodzice zawsze robili dokladny porzadek w mieszkaniu rowniez z ubraniami

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-16 19:33:46

re: HISTORIE CZYTELNICZEK: Mam wszy

jak byłam dzieckiem to tez sie zarziłam ale na szczeście pomógł specjalny silny szampoon. niestety nei wiem czy tearz takie sprzedaja ani nie pamiętam nazwy. poszukaj może w n==ecie znajdziesz porade . mi wtedy pomogly dwa takie mycia a potem tylko przeczesanie wlosow gestym grzebykiem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-16 15:41:45

re: HISTORIE CZYTELNICZEK: Mam wszy

Ja zaraziłam się na wakacjach od koleżanki. Byłam wtedy w podstawówce. Jeżeli od zawsze byłaś osobą czystą i zadbaną, to nie widzę tu żadnego powodu do wstydu. Miałam długie włosy, ale nie ścięłam. Moja mama stanęła na wysokości zadania. Kupiłam płyn na wszy w aptece, w plastikowym opakowaniu z dołożonym grzebyczkiem. Najpierw nakładanie i trzymanie pod ręcznikiem, a następnie głowa w dół nad miskę i mama wyczesywała martwego szkodnika. Niestety po tygodniu okazało się, że wszystkich jaj nie wytępiłyśmy i wszy wróciły. Nie czekałyśmy ani chwili i kupiłyśmy w aptece preparat zamykany w szklanej brązowej butelce bez grzebyczka. Butelka wyglądała jak te, w których sprzedawano syropy w PRL-u. Czynność powtórzyłyśmy i od tego czasu wszy się nie pojawiły. Po moich doświadczeniach mogę stwierdzić, że wiele zależy od preparatu. Ten pierwszy był łagodny i niewiele zdziałał. Drugi zaś był silniejszy i się udało. Niestety są też tego minusy. Pamiętam, że przy aplikacji tego drugiego rozlało mi się trochę preparatu na czoło i skroń, i miałam w tym miejscu zaczerwienienie oraz delikatne poparzenie. Pamiętam też, że włosy bardziej mi zniszczył i swędziała mnie przesuszona skóra głowy. Jednak po jakimś czasie wszystko wróciło do normy już bez wszy. Po latach dowiedziałam się od jakiejś fryzjerki, że wszy kochają ludzi z tłustą cerą i przetłuszczającymi się włosami (nawet jeżeli w chwili zakażenia były świeżo umyte). Reasumując: wszy trudno się tępi i zazwyczaj kurację trzeba powtarzać. Poza tym sama tego nie zwalczysz. Musiałabyś się chyba obciąć na łyso. Wszy tępi się w dwie osoby, ponieważ konieczne jest wyczesywanie. Zawsze możesz pójść do zakładu fryzjerskiego na skargę i domagać się wytępienia wszawicy w ramach reklamacji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-16 14:22:41

re: HISTORIE CZYTELNICZEK: Mam wszy

powtarzaj zabiegi co tydzien przez jakies dwa miesiacy, prostownica i wyczesywanie grzebieniem pewnie tez pomoze :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-16 10:31:46

re: HISTORIE CZYTELNICZEK: Mam wszy

Miałam wszy w podstawówce. Mama obcięła mnie na chłopca i tak sobie chodziłam. Moja koleżanka też je znalazła u siebie ale jej mama miała cierpliwość, żeby wyczesywać jej włosy tym grzebyczkiem dodanym do szamponu i po 2 tygodniach nie bylo śladu po wszach. Wszy to nie koniec świata i łatwo się ich pozbyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz