EXCLUSIVE: Spowiedź grubaski

03 Sierpnia 2013

Alicja opowiada nam o tuczących ją rodzicach, kpinach w szkole, akceptującym ją mężczyźnie i samotności.

otyłość

Nadwaga potrafi spędzić sen z powiek. Kilka kilogramów za dużo zazwyczaj przyczynia się do utraty pewności siebie. W kolorowych magazynach i telewizji królują szczupłe piękności, więc nadprogramowe ciało uchodzi za zaniedbane i mało estetyczne. Puszyści są wytykani palcami, wyszydzani i oskarżani o wszystko co najgorsze. Chętnie komentujemy ich tuszę, mówimy, że wszystko przez obżarstwo, brak ruchu i kompletne lenistwo. Nawet jeśli to prawda, nie nam to osądzać. Czy będąc grubą dziewczyną można być szczęśliwym? O ile mężczyznom wystający brzuch łatwo się wybacza, tak w przypadku kobiet nie jest to takie oczywiste.

Alicja ma 25 lat i jak sama przyznaje, z otyłością zmaga się od najmłodszych lat. Próbowała wielu sposobów, by schudnąć i upodobnić się do ładniejszych koleżanek. Niektóre przynosiły efekty, ale raczej na chwilę. Mimo to, nie straciła pozytywnej energii, którą potrafi zarażać innych. Przynajmniej oficjalnie, bo w środku kłębią się różne myśli. W rozmowie z nami wspomina, jak to wszystko się zaczęło i jak dzisiaj podchodzi do swojego podwójnego podbródka, fałdek na brzuchu i innych oznak nadwagi.

Strony

Komentarze (75)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2014-08-19 00:00:27

re: EXCLUSIVE: Spowiedź grubaski

W dzieciństwie byłam chuda. To był koszmar. Nazywali mnie szkieletem, żyrafą (wzrost miałam całkiem spory), nabijali się z wystających obojczyków i kolan. Potem w liceum doszedł temat biustu, którego niemal nie miałam. Byłam pośmiewiskiem osób o przeciętnej wadze. Bo byłam CHUDA. Nosiłam rozmiar 34, ale był za duży. Mniejszych rzeczy nigdzie nie mogłam znaleźć, to były ubranka dla małych dziewczynek. Wstydziłam się swojego ciała, kostium kąpielowy był dla mnie tragedią. Nie chciałam ćwiczyć na zajęciach w szkole, bo wstydziłam się tego, jak wychodzone mam nogi. A jadłam normalnie, nawet całkiem sporo. Nie byłam anorektyczką, a wciąż mnie o to posądzano, nawet szkolna pedagog i wychowawczyni. Dlatego powiem jasno: osoba z niedowagą ma tak samo przerąbane, jak ta z nadwagą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Effy
(Ocena: 5)
2013-09-14 18:12:09

re: EXCLUSIVE: Spowiedź grubaski

Zawsze jest dobry moment na zmianę. Mogło nie wychodzić masę razy do tej pory, ale warto próbować dalej. Nie ma lepszego uczucia niż czuć się z samym sobą dobrze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Megan
(Ocena: 5)
2013-08-07 21:47:07

re: EXCLUSIVE: Spowiedź grubaski

Grubasy! Cwiczyć a będzie PIĘKNIE! Jak można żreć pizze i kebeby jak się jest grubym czy szczupłym. TO JEST OHYDNE i nie zdrowe dla nas samych! Każdy może schudnąc

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-06 21:11:45

re: EXCLUSIVE: Spowiedź grubaski

wazyłam 115 kg, zaczęłam się odchudzac w listopadzie 2012. teraz mamy sierpień 2013, waże 80 kg. potrzeba czasu i samodyscypliny. powodzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-06 18:48:53

re: EXCLUSIVE: Spowiedź grubaski

Nigdy na to nie zwracałam uwagi, ale teraz, z perspektywy czasu zauważam, że rodzice "przekazali mi" złe nawyki żywieniowe, przyzwyczaiłam się do prawie-codziennej czekolady, czy coli przy wieczornym filmie, zresztą rodzina zawsze była zadowolona z tego, że "dobrze" wyglądam. W wieku ok. 15 lat doszło do mnie, że naprawdę źle się odżywiałam. Nie byłam jakoś specjalnie gruba, ale odczuwałam, że jestem większa od koleżanek. Teraz, przez te trzy lata od tego czasu co jakiś czas ćwiczyłam, starałam się jeść racjonalnie i schudłam jakieś 5kg. Wyglądam już zupełnie przeciętnie, jednak zostały mi te dziecięce pucułowate policzki. Nigdy nie miałam obsesji na punkcie swojego wyglądu, po prostu wyglądałam niezdrowo. Mimo wszystko te nawyki żywieniowe mi zostały i często nie mogę się powstrzymać od zjedzenia jakiegoś dużego czekoladowego batonika. Mam nadzieję, że własnym dzieciom przekażę zdrowsze nawyki żywieniowe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-06 04:04:46

re: EXCLUSIVE: Spowiedź grubaski

Doskonale rozumiem tę dziewczynę. Zawsze byłam przy kości, podstawówka to koszmar, dzieci były okrutne a ich rodzice nic sobie z tego nie robili, żadnej tolerancji. Dokładała mi też rodzina, dla której mój przyjazd zaczynał się od ale schudła/przytyła. Dziś jestem dziewczyną z ogromnymi problemami emocjonalnymi i chociaż mam wielu znajomych, jestem pogodna, to nadal walczę z depresji niskim poczuciem własnej wartości. Nadal nie schudłam, ale wiem że nie w wadze jest mój problem a w głowie. Mam też przyjaciółkę która ma obsesję na punkcie odchudzania nosząc rozmiar 36. Jesteśmy okrutnym narodem i stad biorą się wszystkie nasze kompleksy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-05 22:15:19

re: EXCLUSIVE: Spowiedź grubaski

tam ktoś napisał że samoakceptacja grubasa nigdy , hah otóż miałam koleżanke figura modelki nie podobala jej się specjalnie przytyla 15 kg żeby mieć brzuszek tzw faldki i mowi ze teraz się uwielbia i akceptuje , faceta ma mega przystojnego i dobrego , nie wszyscy grubi się nie akceptują , niektórzy to kochają tak jak ona :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-05 11:10:47

re: EXCLUSIVE: Spowiedź grubaski

Idz byc gruba gdzie indziej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ktosik
(Ocena: 5)
2013-08-04 21:54:32

re: EXCLUSIVE: Spowiedź grubaski

jakbym czytała własna historie ! Tera mam 78kg /172cm i czuje ze nigdy nie uda mi się schudnąć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-05 04:45:56

Dziewczyno, nie przesadzaj. Masz trochę nadwagi, ale zrzucisz 8-10 kg i wszystko będzie w porządku. Z historii wynika, ze jej bohaterka jest naprawdę otyłą osobą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-05 11:11:55

Raczej powinna schudnac 18 kg !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-05 12:59:10

Prawda jest taka, że im większa nadwaga, tym szybciej się ją zrzuca, ponieważ obciążony organizm zużywa więcej energii. Dobra dieta i systematyczne ćwiczenia działają cuda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Artemis
(Ocena: 5)
2013-08-05 19:13:16

Masz niewielką nadwagę. Nie masz co się zadręczać. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xoxo
(Ocena: 5)
2013-08-04 11:51:16

re: EXCLUSIVE: Spowiedź grubaski

Problem opisany w tekście nie ma związku z genami, tylko ze złymi nawykami żywieniowymi, które od najmłodszych lat są uczone w niektórych rodzinach. Nie twierdzę, że łatwo jest zmienić sposób odżywiania, bo sama chętnie wgryzam się z pizzę, czy frytki, ale każdy nastolatek powinien mieć już w głowie lampkę alarmową, która włącza się powyżej jakiejś wagi. Nie mówiąc już o ludziach dorosłych! Głodzenie się to nie sposób, ale ruch, spacery, bieganie, pływanie, rower, fitness, to klucze to rozwiązania problemu otyłości. Aktualnie ważę 45 kg przy 163cm wzrostu. Utrzymanie tej wagi nie jest proste, ale wiem na pewno co pomaga. Ludzie muszą przestać traktować zdrowe i niskokaloryczne jedzenie jak karę, bo dania "z diety" mogą być po prostu pyszne, no i oczywiście trzeba przestać sobie wmawiać, że bez ruchu będziemy piękni i jędrni, bo nie będziemy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-04 19:01:12

Wszystko OKej, tylko Twoja waga też pozostawia wiele do życzenia. Mam 155cm wzrostu i jako nastolatka ważyłam przez pewien okres ok. 44-45kg. Kiedy teraz patrzę na zdjęcia z tego okresu, jestem przerażona swoim wyglądem. Otyłość jest zła, ale nie można też przeginać w drugą stronę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-05 14:47:51

Obliczyłam twoje BMI i wyszło WYCHUDZENIE więc zamiast pouczać innych, sama zacznij się ZDROWO odżywiać, bo to że jesz warzywka i białe mięso, nie znaczy że robisz to prawidłowo. No, a po wadze to widać...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Artemis
(Ocena: 5)
2013-08-05 19:17:02

o kurka!!! 45kg?! ja również mam 165cm wzrostu i iedyś chodziłam do endokrynologa który powiedział, że przy takim wzroście powinnam ważyć 58kg. Moja siostra waży tyle i jest tego samego wzrostu co ja i wygląda świetnie. Niestety jedyne słowo które mi przychodzi do głowy po przeczytaniu: "Aktualnie ważę 45 kg przy 163cm wzrostu." to "chuuuuuuda"...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz