Exclusive: Jestem klasową ofiarą

06 Września 2014

Ewa przez 10 lat żyła w strachu. Wyśmiewana, bita, upokarzana...

szkoła

20 października 2006 roku – pięciu uczniów jednego z gdańskich gimnazjum próbuje rozebrać swoją koleżankę z klasy, symulują na niej gwałt, a całe zajście filmują za pomocą telefonu komórkowego. 21 października 2006 roku – zaledwie 14-letnia Ania, ofiara tej napaści, popełnia samobójstwo, wieszając się na skakance w swoim pokoju. Sprawa trafia na czołówki mediów. Dla niektórych dopiero wtedy staje się jasne, że przemoc w polskiej szkole jest powszechna i przybiera na sile. Kilka lat później wiarygodny raport wykazuje, że na obrażanie, wyśmiewanie i ataki fizyczne narażony jest nawet co piąty uczeń.

Każdego dnia tysiące małoletnich Polaków musi stawić czoła agresorom. Najczęściej swoim rówieśnikom, którzy czują nad nimi przewagę. Większość podobnych spraw pozostaje niewykryta, bo skrzywdzone dzieci zazwyczaj nie mają odwagi mówić o swoim problemie. Podobnie jak świadkowie, którzy sami nie chcą stać się ofiarami. Kiedy dowiadujemy się o problemie, jest już zazwyczaj za późno. Ci, którzy to przeżyli, przez długie lata, a nawet przez całe życie, będą zmagać się ze strachem, poniżeniem i wstydem.

Podobnie jak Ewa, która właśnie rozpoczęła klasę maturalną. Jak przyznaje, odebranie świadectwa dojrzałości będzie dla niej najszczęśliwszym momentem w życiu. Już nigdy więcej nie będzie musiała przekraczać szkolnych murów, w których wydarzyło się tak wiele złego. Była prześladowana przez niemal 10 lat. - To, że nie skończyłam jak Ania z Gdańska, to naprawdę cud – wyznaje.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (125)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-29 07:30:39

re: Exclusive: Jestem klasową ofiarą

Mie cały rok martetwal chopak z klasy wyzwiska mazanie krwą w zeszytach plucie do pica kopanie mie prawie codzenie kończyło sie tym ze miałam takie ataki paniki trajoce kilka kodzie z Mdłościami stałam na balkonie uciekałam nik mi nie pomógł z nauczeli chalam sie zabić ale dobrze ze tego nie zrobiłam bo nie poznała bym nigdy moji h codwnych przjacol ☺️ ale mowię wam to było piekło na ziemi do tej pory mam koszmary i leki ale nie tak nasilone wiem co to znaczy byc ofiarą którą nik nie widzi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-28 22:00:35

re: Exclusive: Jestem klasową ofiarą

Z klasowej ofiary stałam się agresorem.Spoliczkowałam na oczach całej szkoły i różnych gości chłopaka który mnie bił i powiedziałam o tym głośno.Jestem wolna Ale nikt mnie nie lubi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-19 16:42:22

re: Exclusive: Jestem klasową ofiarą

Bozeeee jak to dobrze ze mam silny charakter. Zawsze to ja zrzeszalam wokol sb grupę znajomych. I muszę przysznac że było parę osób a klasie które gnoilismy bez jakiegoś większego powodu. Nigdy nikogo nie uderzylam ale jakieś śmiechu czy komentarze to norma. Szczególnie w gimnazjum. To jest taki głupi etapp kiedy wzdaje się być dorosłym i buduje się charakter, buntuje się itd i ja chyba podbudowywalam się na innych, lubiłam czuć się liderka. Teraz oczywiście wyroslam z tego Ale chce powiedzieć że niestety te dzieci które są " oprawcami" z reguły wynoszą to z domu. To się nie dzieje tak o. one w ten sposób odreagowuja. Jeśli dziecko bije kolegę w szkole zapewne biją je w domu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Oro
(Ocena: 5)
2014-09-13 23:43:45

re: Exclusive: Jestem klasową ofiarą

Na studiach wszyscy są dorośli i nie bawi już raczej nikogo gnębienie i poniżanie, dlatego nie warto spróbować, to chyba też świetna okazja, żeby "wyjść do ludzi"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Monika93
(Ocena: 5)
2014-09-12 15:30:53

re: Exclusive: Jestem klasową ofiarą

Jak ja to rozumiem... Ja mam 21 lat (niby dorosły wiek), ale wyglądam i zachowuję się jak mała dziewczynka. Nie mam własnego zdania, boję się, całe moje dnie wyglądają tak, że siedzę w domu z kotami i psem... Nie wychodzę już nawet do sklepu. A psychikę mam zniszczoną totalnie... A wszystko przez 3 rzeczy... Już w podstawówce wszyscy uważali mnie za dziwaka, potrafili mówić okropne rzeczy i wyśmiewać się publicznie. Myślałam, że ten koszmar zakończy się w gimnazjum. Ale gdzie tam!! Już w pierwszej klasie gimnazjalnej na nowo się zaczęło (mimo paru nowych ludzi w klasie) i trwało aż do końca gimnazjum. Przez te 3 lata gimnazjalne 2 razy zmieniałam klasę (z A do C i potem znów z C do A). Pamiętam, jak strasznie bałam się chodzić do szkoły, co przeżywałam, gdy tylko widziałam już jej bramę, jak strasznie odliczałam codziennie czas, żeby tylko lekcje (przynajmniej na dziś) się skończyły. Druga rzecz: moja matka wyjechała i zamieszkała ze swoją mamą, gdy ja miałam 11 lat. To było 10 lat temu. Od tamtej pory widziałam ją na oczy tyko przez 4 dni w ciągu tych 10 lat! Teraz serdecznie jej nienawidzę, ale kiedyś łudziłam się, że może jeszcze "wszystko będzie dobrze". Mój ojciec też około 12 lat pracuje w Niemczech (do tej pory) i bywało, że częściej przez te 12 lat był za granicą niż w domu. Doszło do tego, że nawet nie mam z nim wspólnego języka, co prawda codziennie dzwoni z Niemiec, ale gdy wraca do Polski na krótki zazwyczaj czas, to nawet nie wiem, o czym z nim rozmawiać... No i całą moją młodość oraz wczesną młodość, gdy ojciec zazwyczaj był za granicą, byłam wychowywana z rodzicami mojego ojca (z moją babcią i Świętej Pamięci dziadkiem). Babka przez cały czas próbowała na mnie przelać swoje "przedwojenne" nawyki. Że za często się kąpię, że chodzę spać za późno, no i cały czas, przede wszystkim, miałam wpajane, żeby z nikim się nie kłócić, żeby żyć z każdym w zgodzie. No i wyszło... Właśnie tak, że teraz w wieku 21 lat nawet obronić się nie umiem, gdy ktoś mnie słownie atakuje... Każdy może "jeździć" po mnie tak, jak chce...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ella
(Ocena: 5)
2014-09-09 12:46:44

re: Exclusive: Jestem klasową ofiarą

zawsze miałam silną osobowość, cichą ale silną, nie miałam też żadnych problemów ze znajomymi, ale poszłam do szkoły średniej i zaczęto mnie prześladować, kilka osób, w tym wyróżniał się jeden chłopak, wyjątkowo zajadły i podły, (czytam komentarze i uwierzyć nie mogę że nie podjęliście próby obrony, dlatego piszę) zrobiłam rozeznanie kim są moi prześladowcy, znalazłam ich słabe strony (ojciec w więzieniu matka wiecznie zalana) w końcu przyszedł moment odpłaty - odpowiedziałam chłopakowi w jego języku wytykając mu jego problemy stojąc twarzą w twarz z nim przy całej klasie (później wyznał że on mnie lubi ale "jakoś tak wyszło") to już wystarczyło by reszta "ciemnych owiec" przestała mi dokuczać. BROŃCIE SIĘ - zróbcie rozeznanie i sprowadźcie przeciwnika do poziomu zera bo tym on właśnie jest, wyżywa się na słabszych bo sam jest słaby. Skoro Was ktoś atakuje to macie prawo bronić się w każdy sposób, zadbajcie o siebie bo nikt inny tego nie zrobi a Wasze życie jest o wiele więcej warte niż sądzicie. Rozeznanie i atak. Wiem że mam silną osobowość ale i ja płakałam w pierwszej klasie - to przeszłość, resztę czasu w szkole wspominam z przyjemnością, nie prześladowałam nikogo i przy mnie nikt nie odważył się na nikim wyżywać choć mała i drobna jestem, wiedza o przeciwniku - informacja to najlepsza broń.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kalinka
(Ocena: 5)
2014-09-08 23:46:55

re: Exclusive: Jestem klasową ofiarą

Też to przeżyłam, w 3-6 klasie podstawówki zrobili sobie ze mnie klasową ofiarę, mała, drobna, nieśmiała, chorowita i łatwa do rozzłoszczenia no idealna ofiara... Niby miałam koleżanki, z którymi bawiłam się po szkole ale żadna nie pomogła gdy byłam przezywana, wyśmiewana, popychana. Często ktoś zrzucił moją kurtkę czy czapkę na podłogę i była deptana przez wszystkich zabierających swoje kurtki, raz dla żartu wyrwano mi frędzelki z innej czapki. W zabawach byłam zwykle tą najgorszą co pierwsza odpada lub robi brudną robotę. Dzieciaki głównie 3 chłopaków i skandująca im reszta (dziewczyny "ograniczały się" do wyśmiewania słownego głupich żartów bez przemocy i obgadywania), chłopcy działali świadomie i z premedytacją. Najbardziej męczona byłam przed religią czy plastyką gdzie nauczycielka była pobłażliwa i ogólnie nic oprócz grożenia palcem nie robiła na moje skargi. Dla mnie niewinne popchnięcie czy szturchnięcie było bolesne bo byłam mniejsza i słabsza od innych dzieci. Raz dostałam w żołądek, przez moment nie mogłam oddychać, innym razem przy przepychankach zostałam kopnięta w kostkę i na drugi dzień kulałam zostając w domu. Przed lekcjami gdzie nauczyciele byli surowsi praktycznie wcale mi nie dokuczano. Wychowawczyni byla do d.... nie potrafiła nic poradzić, zrobiła z raz czy dwa pogadankę i tyle... Poszłam do gimnazjum poza swoim rejonem, byle nie do tego gdzie szła prawie cała moja klasa. Nadal byłam cichą i nieśmiałą dziewczynką, trzymałam się trochę z boku ale już nikt mi z tego powodu nie dokuczał. Nie każdy każdego lubił ale wtedy po prostu nie wchodzili sobie w drogę. Były grupki, plotki, czasem czyjś plecak na szafie ale w formie żartu i bez ofiar. Inni ludzie ale też inna szkoła z dość konkretnymi zasadami i nauczyciele konsekwentni i traktujący uczniów bardziej poważnie. Z czasem nawet znalazłam sobie koleżanki, grunt to odciąć się od toksycznych ludzi, również beznadziejnych nauczycieli.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-08 17:39:37

re: Exclusive: Jestem klasową ofiarą

ja bym to na policje zglosila.. nie mozna tak bezkarnie znecac sie nad innymi ludzmi!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-08 12:49:26

re: Exclusive: Jestem klasową ofiarą

Przede wszystkim Ewo- masz baaaardzo silną psychikę. Przeżyłaś coś takiego. Istne piekło. Ja nie byłam bita w szkole ale miałam nieprzyjemności z powodu mojego nazwiska. W zerówce, podstawówce, gimnazjum i technikum zawsze mnie przezywali. Mam głupie nazwisko, które się rymuje z głupimi wyrazami. Teraz jestem zniszczona psychicznie, smutna, ciężko mi poznawać nowych ludzi. Ci którzy sie znecaja nad innymi odpowiedzą za to,jeśli nie teraz to o śmierci, kiedy staną przed Bogiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-08 10:01:46

re: Exclusive: Jestem klasową ofiarą

Jak dla mnie ta historia jest wielkim kłamstwem.. widać to od razu kiedy dziewczyna niby była niefajna i musiała dlatego siedzieć w ostatniej ławce.. kazdy dobrze wie, że na końcu klasy zawsze siedzą "fajni" uczniowie. Przypalanie papierosem? bicie? No litości, te wszystkie programy w telewizji tak napędzają te głupoty, a wygląda to tak jakby żaden z ich autorów nigdy w szkole nie był. Z resztą 3 różne szkoły i w każdej była ofiarą?? To chyba musiało z nią być coś wybitnie nie tak.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-08 11:16:57

a to w szkołach twoim zdaniem nie ma znęcania się nad uczniami? nie ma bicia?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-08 19:00:51

chodzę do trzeciej gim, myślę że zdecydowana większość uczniów była kiedykolwiek ofiarą przemocy w szkole. sama byłam prześladowana mim iż nie jestem ani zbyt nieśmiała ani jakaś brzydka ani głupia. jak się ktoś przyczepi to nie szuka powodu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz