Decyzja należy do Ciebie: “Czy urodzić dziecko bezpłodnej siostrze, którą lata temu namówiłam na aborcję?”

17 Czerwca 2011

Ewa i Milena stanęły przed nie lada dylematem. Starsza rozważa urodzenie dziecka młodszej, która jest bezpłodna. Prawdopodobnie z winy własnej siostry.

buciki dla dziecka

Witam wszystkie Czytelniczki,

Mam na imię Ewa, mam 28 lat i młodszą siostrę – Mileną. Milena ma 25 lat i niedawno wyszła za mąż. Bardzo chciałaby mieć dziecko, ale okazało się, że nie może, ponieważ jej macica nie przyjmie zarodka. Dlaczego? Bo jest zabliźniona po aborcji, której Milena się poddała jako 16-latka za moją namową. Ja miałam wtedy 19 lat, byłam w maturalnej klasie i wydawało mi się, że potrafię doradzić jej lepiej niż ktokolwiek inny. Kiedy powiedziała mi o wpadce, przekonałam ją że to wielki dramat, o którym lepiej nie mówić rodzicom. Zresztą nasza mama pracowała wtedy w Niemczech, a tata raczej nigdy nie był dobry w wychowywaniu swoich córek. Tak sobie samopas żyłyśmy, a ja byłam dla Mileny jak matka. Pewnie dlatego gdy zasugerowałam, że pomogę jej znaleźć lekarza i pójdę z nią na zabieg, uznała że to najlepsze rozwiązanie.

Aborcję opłacił jej chłopak, a właściwie jego koledzy, którzy zrzucili się na to – każdy dał tyle ile miał, ja też dorzuciłam parę groszy. Wtedy to nie kosztowało dużo, szczególnie w małym mieście. 1200 złotych starczyło na skrobankę w prywatnym gabinecie. Milena zniosła to dobrze fizycznie, ale oczywiście gorzej psychicznie. Dopiero po wszystkim zdała sobie sprawę, co właściwie się stało, ale już było za późno na cokolwiek. Jakoś zapomniała o tym zdarzeniu, a przynajmniej dobrze udawała przez parę dobrych lat.

Rok temu wzięła ślub z tamtym chłopakiem, który wtedy mobilizował kolegów do aborcyjnej składki. Zaczęli starać się o dziecko. Okazało się, że to niemożliwe. Poroniła 2 razy. Wtedy zaczęło się piekło. Płacze, wyrzuty – oczywiście pod moim adresem od obojga. Oni uważają, że byłam starsza wtedy i powinnam była być też mądrzejsza. A przecież ja też byłam dzieckiem! Miałam 19 lat i nie wyobrażałam sobie, żeby moja mała siostra została matką! Chciałam dobrze, a wyszłam na tę najgorszą.

I teraz przejdźmy do sedna sprawy. Milena i jej mąż powiedzieli mi otwarcie, że uważają, że to moja wina i że teraz powinnam im pomóc. Dokładnie mają na myśli to, że powinnam urodzić im dziecko. Komórka jajkowa Mileny zapłodniona jego plemnikiem miałaby rosnąć we mnie, zasysać moje soki,  a potem miałabym im oddać dziecko. Oni uważają, że to byłoby rozwiązanie fair, a moim zdaniem to chore brednie cierpiących ludzi. Bo, co ważne, ja nie mam swoich dzieci, a mam 28 lat. Gdybym nawet niebawem zaszła w ciążę, to urodziłabym jako 29-latka. Potem połóg, odchorowywanie tego dziecka. Pewnie musiałabym odczekać ze 2 lata z własną ciążą. A co by było, gdybym urodziła chore dziecko? Albo pierwsze zdrowe – dla nich, a  drugie chore – dla siebie.

Nie wiem, co robić,

Ewa

Na Wasze listy czekamy pod adresem redakcja(at)papilot.pl.

Zobacz także:

Wasze Listy: „Mój facet nie dba o higienę, wstyd mi za niego w towarzystwie”

Wasze Listy: „Mam 28 lat, nigdy nie byłam za granicą!”

 

Strony

Komentarze (193)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-01 22:52:48

re: Decyzja należy do Ciebie: “Czy urodzić dziecko bezpłodnej siostrze, którą lata temu namówiłam na aborcję?”

chcialabym urodzic dzidziusia bezplodnej parze kontakt 512952407 tylko powayne oferty

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-23 22:23:17

Usnęła dziecko a teraz chce urodzić nowe? Żałosne. A ty powinnaś jej pomóc wychować a nie namawiać na aborcję!!!! Skoro była na tyle ,,dorosła'' by uprawiać seks, to powinna być gotowa na wychowanie dziecka. Szlag mnie trafia, jak ludzie się zachowują w taki sposób

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-02 22:22:01

Głupota ludzka nie zna granic. Jak zwykle szukają winy w Tobie bo po co obwiniać siebie. Ru...hali się jak byli bachorami bezmózgimi i wpadli a teraz nagle pretensję są do Ciebie ale przecież to nie Ty tamto dziecko spłodziłaś i to nie Ty zdecydowałaś co z tym zrobić to ona się zgodziła na aborcję. Nie mają prawa Cię osoądzać a teraz wymagać od Ciebie bycia ich surogatką. Nie zgadzaj się na to bo to że oni zmarnowali swoje życie jak byli 16 letnimi gó...niarzami to nie znaczy że teraz Ty masz zniszczyć swoje przez ich namowy i obwinianie. Zajmij się swoim życiem i zerwij kontakty z tymi chorymi ludźmi. Poszukaj domu w innym mieście/kraju faceta i załóż własną rodzinę. W końcu to nie ty popełniłaś błąd i to nie ty "wpadłaś" w ciążę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-15 12:17:43

Urodzić i wychowć jak najbardziej.Ale urodzić i oddać,dopiero miałabys wyrzuty sumienia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-11 16:54:07

Współczuje Ci ale myślę ze siostra sama źle robi zrzucając winę na Ciebie ... obydwie byłyście młode i nierozważne za młode do podejmowania takich decyzji 16 lat czy to dobry wiek na to by stać się mamą też mam siostrę starszą o rok nie może mieć dzieci ale nie ma powodów do oskarżenia mnie o cokolwiek u niej winny jest mąż on zawsze miał czas ale w końcu czas się skończył i nie mogą mieć ja sama urodziłam 4 lata temu pięknego syna i nie raz zastanawiam się nad tym czy nie urodzić siostrze dziecko ale czy dałabym rade .... jest mi strasznie przykro ze nie może mieć dzieci i mało tego gdy odwiedziła mnie w szpitalu żeby zobaczyć Kamilka uderzyła się o stół i dostała paraliżu twarzy ( na szczęście po rehabilitacji częściowo zszedł ale i tak widać a wiem , ze z czasem efekt paraliżu się pogłębi)... wyrzuty sumienia mam do dziś mimo ze ale to nie moja wina .... przykro mi ze spotkało ją coś takiego i czasami myślę ze powinnam coś od siebie dla niej zrobić ...ale gdy pomyślę ze pod sercem nosiłabym jej dziecko a potem miałabym je oddać ... nie to nie dla mnie nie byłabym w stanie ... rozumiem Cię mimo ze Ty masz gorzej niż ja nie decyduj się ktoś kto nosił urodził pragnął pokochał rozmawiał ze swoim dzieckiem :nosząc go pod serduszkiem nie ma prawa być potem szczęśliwym sumienie samo się odezwie wcześniej czy później .... nie gódź się to nie jest wyjście a siostra no cóż musi sama odpowiadać za swoje konsekwencje i to razem ze swoim mężem ... skoro wtedy był tai chętny zebrać pieniądze musi sam odpowiadać za swe czyny . Trzymaj się :) Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-06 11:51:53

Tak,teraz starsza ma wyrzuty sumienia.Troche za późno na to teraz.Może niech młodsza pójdzie do jakiegoś specjalisty,teraz różne cuda się zdarzają,może i Ona będzie miała to szczęście,że zajdzie jeszcze raz w teraz tak chcianą ciążę .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-05 13:37:37

ludzie gadacie głupoty! Nie wierze ze można zmusić do czegoś 16-latkę, i że ta właśnie 16-latka nie jest na tyle dojrzała żeby podjąć decyzję o aborcji albo urodzeniu dziecka. Jakis tam rozum miała i podejrzewam, że czekała na propozycje aborcji od siostry i oczekiwała wsparcia w jej dokonaniu (to samo tyczy sie faceta,k któremu, jak wynika z treści listu jeszcze bardziej zależało na dokonaniu aborcji) . Nie wiem co jest egoistycznego w wypowiedzi autorki. Chce żyć własnym życiem i mieć swoje zdrowe dzieci a nie być teraz przedmiotem emocjonalnego szantażu swojej młodszej siostrzyczki , która ruch....ła sie na lewo i prawo w wieku 16 lat i myślała ze wszystko ujdzie jej na sucho.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-04 13:37:57

zdjęcie wykorzystane bez zgody autora!! to jest karalne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-25 19:12:39

Miałam 19 lat, gdy zaszłam w ciążę. Bez pracy, wsparcia rodziców i chłopaka i bez szkoły. Mimo wszystko postanowiłam urodzić dziecko. Przez 5 miesięcy mieszkałam z kuzynami, znalazłam pracę, wynajęłam mieszkanie, jestem właśnie na ostatnim semestrze studiów i NICZEGO nie żałuję! Aborcja to tylko ułątwienie sobie życia!!! Trzeba kroczyć do przodu i radzić sobie z przeciwnościami losu. Dzisiaj wiem, że jestem silną osobą, która poradzi sobie w życiu! A bezpłodność to nie koniec świata! Ludzie mają większe problemy. Nie wiń się za błędy innych!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-23 15:53:23

O tak! Wszystkie wyzwijcie ją od egoistek! Bo przecież każda kobieta marzy by przez całe życie zajmować się niepełnosprawnym dzieckiem! Moim zdaniem nie musisz się na to zgadzać. Niech sobie sami szukają brzucha do wynajęcia. Poza tym nikt by Cię nie dopuścił do bycia surgotką, bo nie masz swoich dzieci. Wiesz, kobiety za taką "usługę" ciągną sporą kasę. Twoja kochająca rodzina chce Cię wykorzystać. To nie ty zaliczyłaś wpadkę jako małolata, a jej mąż to też niezły agent. Najpierw tutaj zbiera pieniądze, a potem pierwszy w obronie życia... Jestem zdegustowana poczynaniami tej dwójki!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-24 17:09:22

dla Twojej informacji inteligencie nie każdy niepełnosprawny urodził się taki? rozumiem, że gdyby Twoje dziecko przeżyło jakiś wypadek i w wyniku tego zostałoby niepełnosprawne po prostu byś go zostawiła. jak stawiasz takie warunki własnemu dziecku, to lepiej nie miej dzieci w ogóle. kocham Cię, dopóki nie zostaniesz niepełnosprawny. dobre...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-26 16:53:14

Wolałabyś całe życie wychowywać niepełnosprawne dziecko czy zdrowe? Sądzę, że zdrowe. Ale ona tutaj nie napisała, że chorego się nie kocha.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-27 15:05:17

nie jestem zwolenniczką ideałów. wiem, że to dziwnie brzmi, ale tak jest. moje dziecko nie musi być zdrowe, nie musi być zawsze grzeczne, a w przyszłości nie musi zarabiać mnóstwo kasy. żadnych durnych warunków nie musi spełniać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz