Decyzja należy do Ciebie: „Czy przyjąć nazwisko męża? (Kojarzy się z genitaliami)”

25 Listopada 2011

Edyta ma urzędowo-miłosny dylemat.

ślub

Szanowne Kobietki,

Pragnę Wam przedstawić mój nietypowy problem, licząc, że coś mi doradzicie – nejlepiej z własnego doświadczenia. Ale najpierw kilka słów wprowadzenia w temat.

Kiedy byłam nastolatką, zawsze jak jakiś kolega wpadł mi w oko, zestawiałam jego nazwisko z moim imieniem i zastanawiałam się, czy do siebie „pasują”. Jeżeli brzmiało głupio, uznawałam, że chłopak jednak mi się nie podoba. Było dla mnie naturalne, że kiedyś, gdy znajdę tego jedynego, zrezygnuję ze swojego (naprawdę ładnego i szlachetnie brzmiącego) nazwiska panieńskiego i przyjmę nazwisko jego rodziny. Nie przypuszczałam jednak, że zakocham się w facecie, który nazywa się prawie jak żeński narząd płciowy (w dodatku w wydaniu wulgarnym).

Niedawno poprosił mnie o rękę i zgodziłam się, bo bardzo go kocham. Do tej pory jeszcze nie pojawił się w rozmowach temat nazwiska, bo myślę, że on trochę boi się go poruszać. Ma pełną świadomość jego beznadziejności. Ale wiem, że kiedy powiem mu, że jest tak okropne, że nie wyobrażam sobie go nosić, będzie mu przykro. Aż takiego dystansu do siebie nie ma. Jego rodzina podobnie. Moi przyszli teściowie i tak są na mnie cięci, nie polubiliśmy się za bardzo, a odmawiając przyjęcia nazwiska tylko pogorszę swoją sytuację.

Jak się na ten problem zapatrujecie? Czy któraś z Was przyjęła okropne nazwisko po mężu? Jeśli nie, to jak o tym rozmawiać? Uprzedzam, że sprawa jest paskudna (a temat delikatny),

Pozdrawiam,

Edyta

Na Wasze listy czekamy pod adresem redakcja(at)papilot.pl.

Zobacz także:

Wasze listy: Czuję się winna śmierci siostry, ale nikt o tym nie wie

Czy to na pewno był tylko nieszczęśliwy wypadek? Przeczytajcie bolesne i zagadkowe wyznanie Marty.

Decyzja należy do Ciebie: Czy przyjmowac drogie prezenty od starszego mężczyzny?

Gosia spotyka się z zamożnym, dużo starszym od siebie mężczyzną, który obsypuje ją podarunkami. Niektóre są naprawdę kosztowne.

Strony

Komentarze (177)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-02 21:55:54

Radzę Ci zachować swoje nazwisko. Jeśli boisz się o reakcje teściów to zwyczjnie wytłumacz że chcesz zachować swoje nazwisko ze względu na szacunek do swojej rodziny. Przecież masz do tego prawo. W końcu to Twoja decyzja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-02 11:36:36

Kochana! Ja sama przez całe życie nosiłam nazwisko śmieszne i byłam nieustannym obiektem drwin rówieśników. Z radościa przyjęłam klasyczne nazwisko męża. Ale na pewno nie zgodziłabym się na jego przyjęcie, gdyby było śmieszne. Już raz cierpiałam z powodu nazwiska a Twój mąż powinien zrozumieć, że jeśli nie przyjmiesz jego nazwiska to nie dlatego, że go nie kochasz, ale dlatego, że przez całe życie przedstawiając się lub używając go w urzędzie będziesz miała wrażenie, że jesteś obiektem drwin.... A zapewniam Cię, że tak będzie! Jedna osoba to pokaże, bo nie będzie potrafiła ukryć chichotu na swojej twarzy a druga z kolei nie będzie się potrafiła skupić na swoich urzędniczych czynnościach.... Ale zawsze będą się z Ciebie śmiać!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-13 00:02:02

Polskie prawo pozwala na zmianę nazwiska, które jest obrażające/źle się kojarzy itp lub brzmi jak imię. Tak więc możecie poszukać nazwiska, które Wam się podoba, Twój narzeczony zmieni je przed ślubem, po czym Ty przyjmiesz jego nazwisko. Znam osoby, które tak zrobiły. Facet miał nazwisko "Janusz", mógł zmienić, teraz z żoną mają oboje inne nazwisko, które sami wybrali.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-08 17:02:13

Możecie razem z mężem zostać przy Twoim nazwisku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-29 17:10:55

jezeli ma az tak bardzo glupie nazwisko to pozostan przy swoim wytlumacz mu to no i dzieci lepiej jak by tez nosily twoje bo w szkole moga miec niewesolo . a w innych przypadkach jestem za tym zeby przejac jednak nazwisko meza on sie oswiadcza ja przyjmuje jego nazwisko tak zawsze bylo i czemu by to zmieniac lub mozna miec dwa ale jezeli na prawde jest az tak zle to je zmien tesciami sie nie przejmuj nie z nimi bedziesz zyla ja tez za niedlugo wychodze za maz i przyjme nazwisko chlopaka nie podoba mi sie ono ale nie jest wstydliwe wiec je bede nosic.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-29 12:56:01

Masz nosic glupie nazwisko tylko dlatego zeby ktos na Cieb ie sie nie obrazil? pfff ja nie wiem w ogole nad czym ty sie zastanawiasz? jesli nie chcesz nazwiska meza to nie i tyle. no sorry ale pozniej przez cale zycie bedziesz sie wstydzila sie przedstawiac i glosniej mowic swoje nazwisko, jeszcze popadniesz w jakas depresje. wez nawet nie zastanawiaj sie tylko powiedz mu ze Twoje nazwisko jest spoko i chcesz przy nim zostac, wiele kobiet tak robi wiec nie ma w tym nic dziwnego

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-29 12:11:07

Moja sister prawie zostala pania Bochuja:):):) to dopiero bylby koszmar!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-29 01:00:23

Porozmawiaj o tym ze swoim narzeczonym. Otwartą, szczerą rozmową można wiele zdziałać. Jeśli nie zaakceptuje tego, że nie chcesz nosić jego nazwiska, to w ramach kompromisu możesz mieć dwa nazwiska - panieńskie i męża. Jednak pamiętaj, że decyzja należy do Ciebie, bo to, jak się nazywasz, w jakiś sposób Cię reprezentuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-28 19:37:15

Musisz o tym z nim porozmawiać, możecie przecież oboje pozostać przy Twoim nazwisku. to najlepszy moment na taką decyzję, zawsze będzie Ci głupio się przedstawiać, będzie Cię to męczyć, pomyśl jeszcze o swoich dzieciach....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-27 19:48:40

Nazywam się Rozwadowska, no powiedzmy Anna. Ładnie, klasycznie. A tu nagle patrzę w dowód osobisty i nie ma już Anny Rozwadowskiej tylko jakaś Anna Pipa - Anna Gibała - Anna Ciapa - Anna Cebula - Anna Golonka - Anna Kiełbasa... Nie, dziękuję. Jestem Anna Rozwadowska i tak w moim dowodzie pozostanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz