LIST: „Chwalisz się, że studiujesz? Ja bym się wstydziła żerować przez kolejnych 5 lat na rodzicach!”

02 Października 2016

Kilka gorzkich słów od Anety na początek nowego roku akademickiego.

czy warto iść na studia

Za chwilę rozpoczęcie roku akademickiego. Kolejne, w którym nie wezmę udziału, bo nie poszłam na studia. Od kilku lat już to świętuję, bo uważam, że podjęłam najlepszą decyzję. Jasne, trochę przesadzam i wcale się tym tak nie szczycę. Ale wstydzić się też nie mam zamiaru. Podjęłam bardziej czy mniej świadomą decyzję i wcale jej „szybko nie pożałowałam”, jak mnie niektórzy ostrzegali. Pracę mam, faceta też, myślimy o ślubie, a z głodu nie umrzemy.

W Polsce studia stały się czymś tak oczywistym, że dzisiaj już nikt nie pyta, czy powalczysz o magistra. Jedynie - jaki to będzie kierunek, bo po technicznych się najwięcej zarabia. W sumie humanistyka też jest spoko. Zawsze lepsza od niczego, bo bez niższego wykształcenia trafisz pod most. Młodym ludziom już nawet nie daje się wyboru. Presja jest taka, że idą. Jak barany przez pastwisko.

Potem się chwalą, jacy to są wyjątkowi… Z okazji kolejnego roku akademickiego chcę powiedzieć, że to bzdura.

Zobacz również: Kariera po studiach: Z uniwersytetu na kasę w dyskoncie

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (43)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-21 03:51:59

Nie każdy student żeruje na rodzicach. Utrzymuję się zupełnie sama od kilku lat mimo, że studiuję a takich jak ja jest więcej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ekspert
(Ocena: 2)
2016-10-04 22:48:56

Jako ekspert od rynku pracy pozwolę sobie na wypowiedź. Już od dłuższego czasu obserwujemy rynek pracownika. Nie brakuje pracy dla osób wykształconych znających języki obce. W wielu branżach sytuacja jest tragiczna, brakuje rąk do pracy. Szczególnie widać to w IT, gdzie w większych miastach znalezienie dobrego programisty graniczy z cudem, a kwoty podawane przez tego typu specjalistów sprawiają, że rekruterzy zbierają szczękę z podłogi. Szczególnie prężnie rozwija się rynek BPO/SSC, gdzie firmy szukają wykształconych, zdolnych młodych osób znających języki obce. Pracodawcy pytani o to, czy wykształcenie jest ważne odpowiadają niemal jednogłośnie, że tak. Wielu z nich prowadzi rekrutacje wśród studentów. Oczywiście są wyjątki, chętnie zatrudniane są osoby bez wyższego wykształcenia znające niszowe języki obce bądź programiści, którzy sami nauczyli się swojego fachu. Jednak takie sytuacje to wyjątki. Patrząc na wynagrodzenia: wyższe pensje otrzymują osoby z wyższym wykształceniem. Idąc dalej, zapraszam do poczytania raportów na temat zarobków absolwentów studiów MBA.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-03 12:37:45

Autorka tekstu "nie wrzuciła wszystkich do jednego worka".Napisała,że nie rozumie studentów,którzy studiują dla samego studiowania,albo imprezowania.Również znam kilka takich osób.Poszli na studia,żeby imprezować,albo żeby roku nie stracić(nawet nie zastanowili się co chcą w życiu robić-byle jaki kierunek ale jednak).Jeśli chodzi o mnie to szanuje studentów,którzy wiedzą czego chcą,studiują zaocznie i jednocześnie pracują.Natomiast studenci,którzy chcą wyłącznie pochwalić się znajomym na fb,że studiują...pozostawie to bez komentarza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-03 11:40:37

Na przykładzie mojej rodziny. Jako jedyna mam studia, zarabiam w najlepszych miesiącach ok 3,5 tys. zł. Mam dwóch młodszych braci, od początku przekonywałam ich, żeby nie marnowali 5 lat (!) z życia na przestarzałą wiedzę z systemu edukacji, która nijak ma się później do rynku pracy. Obaj są samoukami w niszowych dziedzinach, już na etapie liceum zarabiają po kilkanaście tys. zł miesięcznie. Są bardzo poszukiwani, więc ich zarobki stale rosną. Wybranie takiej ścieżki jak wszyscy, nawet jeśli chodzi o studia techniczne nie zagwarantuje wam sukcesu. Dlaczego? Bo 50 innych Kasi i Ani to zrobi. Trzeba znaleźć coś nieszablonowego, najlepiej w branży IT i wtedy studia nie są do niczego potrzebne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-03 11:04:09

Ciekawe gdzie ta panienka bez studiów pracuje skoro tak się wywyższa i wrzuca wszystkich studentów do jednego wora. Jasne są tacy co to idą na "najłatwiejsze" kierunki dla samego studiowania i zdobycia "mgr" przed nazwiskiem ale jest też wiele studentów którzy nie marnują tych 5 lat na same imprezy i przedłużenia dzieciństwa, uczą się zaocznie w tygodniu pracują albo godzą pracę ze studiami dziennymi. O wiele większe pole do popisu masz jeśli skończysz odpowiednie studia+ doświadczenie. Ja studiowałam dziennie 5 lat, jak sie dało to dorabiałam sobie dorywczo i teraz mam dobrze płatną prace w zawodzie, a bez studiów to gdzie bym wylądowała ? Nie wiem ale na pewno miałabym gorszą i mniej płatną pracę. Nie mówię oczywiście że ludzie którzy nie poszli na studia są gorsi bo kogoś pasją może być np. fryzjerstwo i wtedy lepiej zająć się tym po odpowiednim technikum niż iśc na siłę na studia itp. Chodzi mi o to że nie można uważać że ktoś jest gorszy bo poszedł lub nie na studia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-03 11:03:57

Ciekawe gdzie ta panienka bez studiów pracuje skoro tak się wywyższa i wrzuca wszystkich studentów do jednego wora. Jasne są tacy co to idą na "najłatwiejsze" kierunki dla samego studiowania i zdobycia "mgr" przed nazwiskiem ale jest też wiele studentów którzy nie marnują tych 5 lat na same imprezy i przedłużenia dzieciństwa, uczą się zaocznie w tygodniu pracują albo godzą pracę ze studiami dziennymi. O wiele większe pole do popisu masz jeśli skończysz odpowiednie studia+ doświadczenie. Ja studiowałam dziennie 5 lat, jak sie dało to dorabiałam sobie dorywczo i teraz mam dobrze płatną prace w zawodzie, a bez studiów to gdzie bym wylądowała ? Nie wiem ale na pewno miałabym gorszą i mniej płatną pracę. Nie mówię oczywiście że ludzie którzy nie poszli na studia są gorsi bo kogoś pasją może być np. fryzjerstwo i wtedy lepiej zająć się tym po odpowiednim technikum niż iśc na siłę na studia itp. Chodzi mi o to że nie można uważać że ktoś jest gorszy bo poszedł lub nie na studia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-03 10:47:09

Heheh nie każdy student to nierób ;) Ja przez pierwsze 2 lata pobierałam kredyt studencki i pracowałam w weekendy - kolejne 2 lata studiuję dziennie i przy tym pracuję, już nie w sklepie jak wcześniej, ale w zawodzie :) A co do tych którzy nie pracują i są na utrzymaniu rodziców to o ile rodzice w tym nic złego nie widzą nie ma w tym nic uwłaczającego, a teksty że to wstyd wynikają z jakiegoś bólu du.py ewidentnie. WIelu rodziców cieszy sie że dziecko w ogóle idzie na studia i chętnie pomaga nawet jakby to miało trwać do 23 roku życia bo wtedy przeciętnie kończy się studia, a to nie tak długo..Chyba każdy odpowiedzialny rodzic zdaje sobie z tego sprawe że dziecka nie ma sie tylko do 18stki a potem koniec "problemu" - są funtusze inwestycyjne gdzie rodzice odkładają na studia dla dziecka i rózne tego typu sprawy i jest to najzupełniej normalne że na studiach rodzice mogą cię utrzymywać, nie widze w tym nic dziwnego...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-03 09:19:37

To co napisałaś, jest prawdą. Ale nie do końca. Są takie zawody, gdzie musisz mieć papierek. Studiuję zaocznie psychologię. Zawsze chciałam to robić, ale niestety, w czasach liceum byłam za głupia, żeby pomyśleć nad tym co zdawać i żeby się uczyć. Teraz jestem na ostatnim roku. Bez papierka nie mogłabym być psychologiem. Nie wiem jak pracodawcy będą patrzeć na to, że to studia zaoczne, ale wierzę, że mi się uda, bo to mnie kręci. Są zawody, gdzie studia nie są potrzebne, ale lekarzem, prawnikiem czy nauczycielem nie zostaniesz bez nich choćbyś nie wiadomo jaką wiedzę miała.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lya
(Ocena: 5)
2016-10-03 06:35:47

Zgodzę się z wiekszością tego, co napisałaś w artykule: oprócz studiów potrzeba mnóstwo innych atutów, żeby zostać zauważonym, sam fakt studiowania nie jest żadnym powodem do dumy, ludzie którzy nie zaczynają pracy na studiach są oderwani od rzeczywistości, ALE! Nie decydując się na żadne studia ryzykujesz, bo tak jak ktoś napisał, brak "papierka" może cię kiedyś kosztować awans, albo nawet utratę pracy. Nigdy nie wiesz jak zmienią się okoliczności. Jest jeszcze za wcześnie, żeby się cieszyć z dobrze podjętej decyzji. Mimo wszystko powodzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-03 05:20:03

Ja studiowałam dziennie i pracowałam. Przez pierwsze 3 lata żylam na koszt rodzicow i dorabiałam sobie dorywczo jako hostessa, na ulotkach, drukarni, pakowaniu kosmetyków itp. Rodzice opłacali mi mieszkanie i wyżywienie, a na rozrywki, dodatkowe bajery typu nowe oprawki od okularów, wypad ze znajomymi dorabiałam sobie sama. Na studiach magisterskich byłam praktycznie samodzielna, miałam stałą pracę i w sumie mam nadal. Rodzice jedynie pomagali mi w utrzymaniu, ale nie utrzymywali. Na jednym roku udało mi się załapa stypendium naukowe (studiuję niełatwy kierunek), w trakcie edukacji nauczyłam się samodzielnie dwóch języków, przez ostatnie lata działałam również aktywnie w organizacji studenckiej. Obecnie jestem praktycznie po studiach ( tylko obrona pracy magisterskiej) , ma stałą pracę, bujne życie towarzyskie i nie mogę powiedzieć, że 5 lat przehulałam na koszt rodziców. Nauczyłam się dzielić czas na prace zarobkową, naukę i rozrywkę ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz