Czy małe szaleństwo popłaca w życiu? Zwierzenia 9 zakręconych ludzi

02 Marca 2016

Opłacało się zaszaleć i wyjść ze strefy komfortu?

strefa komfortu

Każdy, kto dąży do samorealizacji, słyszał na pewno o strefie komfortu i jej przekraczaniu. Strefa komfortu to obszar, który nas ogranicza. Składają się na niego myśli i działania. Niektórzy wychodzenie poza tę przestrzeń nazywają pokonywaniem nieśmiałości.

Nikt w swoim życiu nie ustrzegł się jeszcze przed obawami i wątpliwościami towarzyszącymi przy podejmowaniu różnych decyzji. Są one czymś naturalnym – człowiek zawsze odczuwa strach przed nieznanym. Niestety minusem tego jest brak możliwości osiągania celów oraz pragnień. Jeżeli nie nauczymy się wychodzić ze strefy komfortu, możemy stracić szansę na rozwój, karierę, spełnienie marzenia czy przygodę życia.

Niedawno udało nam się natrafić na zwierzenia osób, które wyszły poza swoją strefę komfortu. Dowiedzcie się, co zmieniło się w ich życiu i w jaki sposób do tego doszło. Będziecie bardzo zdziwione…

Strony

Komentarze (6)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-02 12:22:23

re: Czy małe szaleństwo popłaca w życiu? Zwierzenia 9 zakręconych ludzi

Często spotykam ludzi samych w restauracjach, i ja często jadam w samotności. Nikt nigdy na mnie nie patrzył z politowaniem, dziwne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-02 11:23:33

re: Czy małe szaleństwo popłaca w życiu? Zwierzenia 9 zakręconych ludzi

Uhuhuhu, ale SZALEŃCY...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-02 07:52:00

re: Czy małe szaleństwo popłaca w życiu? Zwierzenia 9 zakręconych ludzi

jeżeli to są "szaleństwa" to ja już powinnam być dawno związana gdzieś na oddziale :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-02 03:48:24

re: Czy małe szaleństwo popłaca w życiu? Zwierzenia 9 zakręconych ludzi

jedzenie samotnie w restauracji to taki życiowy hardcore? Nigdy nie pomyślałabym ,że osoba ,która je sama jest nieudacznikiem i nie ma znajomych. Co to w ogóle za myślenie? Jak nie chce mi się gotować to idę do restauracji. Po co mam fatygować jakieś inne osoby ,żeby robiły za statystów w momencie kiedy będę jeść.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-02 16:24:18

Dokładnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-03 13:03:04

A juz nie daj Boze, zeby sprobowac w tej restauracji czegos nowego! :O

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1