Jednak najgorsze, co może mnie czekać, spotka mnie w lipcu. Jadę na kolonie ze szkołą. Od marca szukam stroju kąpielowego odpowiedniego dla mojego biustu. Jeśli wybieram model z wcięciem w dekolcie (wtedy takie staniki są zazwyczaj sztywne) to widać, że jedna miseczka jest pusta, a druga ma pełny kształt. Natomiast kiedy przymierzam staniki bez wcięcia (one są bez usztywnienia) to widać, że jedna jest płaska, a druga duża.
Wielokrotnie odwiedzałam już ginekologa, robiłam różne badania i nic nie wykryto. Każdy lekarz mówił mi, że taka jest już moja natura i że nie potrafi nic na to poradzić. Twierdzą, że mniejsza pierś już nie da rady urosnąć do rozmiaru większej, tym bardziej, że nawet nie drgnęła we wzroście w przeciągu dwóch lat. Jedyną moją szansą będzie operacja plastyczna, ALE kiedy skończę już okres dojrzewania, czyli po 21. roku życia.
Stosowałam już 2 rodzaje push-upów: żelowe i pompowane. Żelowe były chyba lepsze niż pompowane, bo nie zmieniały swojego rozmiaru, a z kolei pompowane mogłam dostosować do swoich potrzeb i nie wysuwały się z kieszonek. Ale obydwie metody są dobre tylko jeśli chcę założyć zwykły, nieprzylegający T-shirt, nie mówiąc już o stroju kąpielowym.