Wstydzą się prosić o antykoncepcję!

27 Lutego 2009

Jak wynika z badań, polskie nastolatki nie stosują hormonalnej antykoncepcji, ponieważ wstydzą się o nią prosić lekarzy oraz kupować ją w aptece. Oprócz tego, dużą barierę stanowi dla nich koszt pigułek.

Wstydzą się prosić o antykoncepcję!

W kwietniu ubiegłego roku CBOS przeprowadził w ramach Kampanii na Rzecz Świadomego Rodzicielstwa „Kiedy 1+1=3" badania postaw i zachowań seksualnych młodych Polaków, dotyczące m.in. stosowania antykoncepcji hormonalnej przez nastolatki. Wynika z nich, że młode Polki nie sięgają zbyt często po tę metodę bezpiecznego planowania rodziny, ponieważ wstydzą się prosić o nią lekarza, a później farmaceutę. Oprócz tego, sporą barierę stanowi dla nich koszt pigułek antykoncepcyjnych, który nierzadko byłby ogromnym obciążeniem dla ich budżetu.

Respondentki tłumaczyły, że najbardziej krępuje je fakt, że lekarz mógłby okazać się mężczyzną albo chciałby je zbadać przed zapisaniem odpowiedniego leku. Oprócz tego, nie podejmują z ginekologiem rozmów na temat współżycia, ponieważ nie chcą się przyznać, że „w tak młodym wieku” uprawiają seks. Obawa przed negatywną reakcją otoczenia doprowadza nawet do tego, że nie tylko nie sięgają po antykoncepcję hormonalną, ale również wstydzą się kupić prezerwatywy.

Tę sytuację stara się wytłumaczyć dr n. med. Grzegorz Południewski, ginekolog, prezes Towarzystwa Rozwoju Rodziny:

„W małych miejscowościach czy na wsiach młodzież, idąc do apteki po środki antykoncepcyjne, nie czuje się wystarczająco swobodnie i anonimowo. Dziewczęta obawiają się, że w kolejce mogą spotkać sąsiadkę lub inną znajomą osobę, która negatywnie oceni ich postępowanie. Młodzi ludzie boją się, że w ten sposób staną się obiektem nieprzyjemnych plotek i drwin, a ich życie seksualne nie będzie już tylko i wyłącznie ich intymną sprawą”.*

Z badań wynika również, że polskie nastolatki chciałyby, aby środki hormonalnej antykoncepcji były przynajmniej współfinansowane przez państwo. Ich zdaniem, cena tych specyfików jest proporcjonalnie za wysoka do średnich zarobków w naszym kraju, a młodzi ludzie, niebędący jeszcze na własnym utrzymaniu, mają problem z pozyskaniem potrzebnej na ten cel kwoty. Ich zdaniem, wiązałoby się to z niewygodną rozmową z rodzicami na temat życia seksualnego. Oprócz tego, respondentki wskazywały, że jeśli miałyby zażywać pigułki antykoncepcyjne, to tylko te najnowszej generacji, a wiadomo, że są one droższe.

Wśród powodów, dla których antykoncepcja hormonalna powinna być refundowana przez państwo, młodzi ludzie najczęściej wymieniali fakt, że środki antykoncepcyjne staną się wtedy bardziej dostępne dla większej liczby osób, co pozwoli zmniejszyć odsetek nieplanowanych ciąż nastolatek. Jak zauważyli badani, pokrycie kosztów antykoncepcji hormonalnej jest dla państwa bardziej opłacalne niż socjalna pomoc dla samotnych matek.

Badania CBOS pokazują, że dla niektórych respondentów argumentem za niestosowaniem antykoncepcji hormonalnej są również przekonania religijne, obawy przed komplikacjami zdrowotnymi oraz strach przed nieskutecznością tej metody zapobiegania ciąży.

Z analiz przeprowadzonych dla Kampanii na Rzecz Świadomego Rodzicielstwa "Kiedy 1+1=3" jednoznacznie wynika, że młodzi ludzie obawiają się sięgać po antykoncepcję hormonalną, choć równie dużą barierą wydają się być koszty związane z jej stosowaniem. Pomysłodawcy kampanii postawili sobie za cel zwiększenie świadomości seksualnej wśród polskich nastolatków oraz zachęcenie ich do stosowania skutecznych metod planowania rodziny, aby decyzję o zostaniu rodzicami mogli podjąć świadomie. Ich zdaniem, fakt, że w Polsce tak mało młodych ludzi realizuje program świadomego rodzicielstwa, wynika z niewiedzy oraz wstydu i strachu przed reakcją otoczenia.

* Cytat pochodzi z Biomedical.pl

Nadia Tyszkiewicz

Strony

Komentarze (693)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2010-06-16 23:08:24

glupie k*rwy.. nie wstydz sie dac d*py byle komu i byle gdzie a wsydza sie kupowac antykoncepcje w aptece lol ;D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-29 22:27:55

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-25 16:11:15

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-07 03:09:31

w moim przypadku lekarz na pierwszej wizycie sam zaproponował mi tabletki... mialam wtedy 17 lat i byłam dziewicą... faktem jest ze głownym celem było wyregulowanie cyklu aczkolwiek SAM dodał że będą one również pełniły funkcję antykoncepcji pod warunkiem ze beda regularnie przyjmowane i w przypadku gdy zdecyduje się na współżycie bede mogła być spokojna... i faktycznie mój pierwszy raz był nadzwyczaj spokojny pomimo że spontaniczny i nie planowany ;) a co do ceny to brałam tabletki Cilest których cena w zależności od apteki wachała się od 15 do 18 zl wiec wcale nie drogo... ci

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-28 17:45:46

lalala

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-22 08:08:23

Tabletki drogie??? Microgynon kosztuje ok 8zł a Regulon 25zl moim zdaniem to nie duzo, wiecej mozna wydac na prezerwatywy... taka jest prawda. Aha kiedys słyszałam ze niepełnoletnim nie przepisują tabletek, sadzę ze to bzdura bo moja kolezanka miała 17lat kiedy zaczeła stosowac antykoncepcje hormonalna. Aha no i na wsiach nie ma aptek:D Bynajmniej ja nigdy nie widziałam:) Nie wiem czemu niby dziewczyny się wstydzą kupować tabletki w aptekach? Że wstyd? Chyba powód do dumy że się dba o siebie i o swoja przyszłość.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-06 23:21:25

U nas jest apteka ;) Czasami nawet z gumkami jest problem...mój kolega chciał kupić i sympatyczna pani w aptece nie chciała mu sprzedać...spytał ją czy jest w stanie wziąć odpowiedzialność za dzieci, które ewentualnie spłodzi...wyzwała go i wyrzuciła z apteki :) sympatyczne, prawda?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-25 18:36:33

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-07-04 22:07:33

Jest wiele tabletek których koszt przekracza 30 zł, a to dużo dla nastolatki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-21 18:41:16

nie widzę problemu w kupowaniu środków antykoncepcyjnych. Sama je kupuje mimo tego, że mam 17 lat. Nie wiem czego tu się wstydzić...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-13 19:55:35

hm.. w zasadzie.. moi rodzice sa raczej za tym zebym poczekala jak najdluzej.. (martwia sie przesadnie bo jestem jedynaczka) ale na temat seksu caly wyglad dostalam w wieku jakis 12 lat.. i juz wtedy powiedzieli ze jak bede starsza.. i bedzie taka potrzeba to zebym sie zabezpieczala.. z mama rozmawialam na ten temat.. i w najblizszym czasie ide po tabletki.. . Moze to niektore osoby smieszyc , ze w ten sposob pisze.. ale cieszy mnie to ze moi rodzice nie maja niewiadomo jakich uprzedzen.. i wola zebym byla zabezpieczona.. i zebym nie zaliczyla wpadki.. :) dodam ze mam 17 lat..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-13 19:35:45

wazne zeby lekarz byl wporzadku.. bo faktycznie niektorzy np stare zgorzkniale babki krzywo patrza i jeszcze potrafia zjechac mloda osobe.. a jezeli lekarz jest na tyle przystosowany do obecnego zycia to postara sie dobrze dobrac nastolatce pigulki.. bo bedzie wiedzial ze to chociaz jedna z tych dojrzale myslacych..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-08 22:01:21

ten artykul to prawda, bo duzo osob albo nie stac na tabletki, albo boja sie wizyty u ginekologa..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-06-29 12:54:57

vDHXsL comment6 ,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz