Tabletki antykoncepcyjne dla nastolatki – tak czy nie?

20 Czerwca 2017

Młode dziewczyny łykają je jak cukierki – twierdzą politycy. Jednak w rzeczywistości nastolatki mają niewielkie pojęcie o antykoncepcji.

antykoncepcja hormonalna

Argumenty o cukierkach pojawiły się w dyskusji na temat pigułki „dzień po”, czyli tabletki hamującej lub opóźniającej owulację (im szybciej kobieta ją zażyje, tym większe są szanse, że nie zajdzie w ciążę), często stanowiącej „ostatnią deskę ratunku” w sytuacji awaryjnej, np. gdy pęknie prezerwatywa. Dotychczas była ona dostępna bez recepty dla wszystkich Polek po 15. roku życia. Według przedstawicieli rządu i polityków prawicy nastolatki masowo korzystały z tego środka. Pod koniec maja sejm przegłosował ustawę wprowadzającą zasadę, że to lekarz będzie musiał przepisywać pigułkę, a przed wystawieniem może zasłonić się „klauzulą sumienia”.

Taka decyzja polskiego parlamentu wywołała mnóstwo kontrowersji. Na przykład Komisja ONZ ds. informacji o prawach gospodarczych, społecznych i kulturalnych uznała, że brak dostępności towarów i usług z powodów politycznych lub praktyk opartych na ideologii, takich jak odmowa świadczenia usług opartych na sumieniu, nie może stanowić przeszkody w dostępie do usług.

Najciekawsze w całej tej awanturze jest to, że tak naprawdę nastolatki nie sięgają zbyt masowo po pigułkę „dzień po”. Od wprowadzenia tabletki EllaOne bez recepty sprzedano w Polsce około 180 tys. sztuk. Jak wynika z badań instytutu Millward Brown stosowały ją głównie kobiety w wieku 25-30 lat, a osoby poniżej 18. roku życia stanowiły tylko 2 proc. „konsumentek”.

Przeczytaj także: Co oznacza kolor menstruacyjnej krwi?

Może zatem polskie nastolatki nie uprawiają seksu? Oczywiście prawda jest zupełnie inna – w niedawnym badaniu Instytutu Badań Edukacyjnych 51 proc. pytanych 18-latków przyznało, że odbyło już stosunek, 37 proc., że jeszcze nie, 12 proc. odmówiło odpowiedzi. Problem w tym, że młodzi ludzie nie zawsze zachowują się odpowiedzialnie. Zdaniem specjalistów blisko połowa podejmuje kontakty seksualne pod wpływem emocji, z byle kim i bez zastanawiania się nad konsekwencjami. Nie dbają też o miejsce, często bywa to tylna kanapa w samochodzie, albo toaleta w dyskotece.

Większość nie stosuje też zabezpieczeń, pokładając wiarę w bzdurne metody zapobiegania ciąży, o czym pisaliśmy niedawno w „Papilocie”, powołując się na doświadczenia Grupy Edukatorów Seksualnych „Ponton”, opowiadających o przedziwnych mitach i teoriach rozpowszechnianych wśród młodych Polaków. Nastolatki wierzą na przykład, że podczas „pierwszego razu” kobieta nie może zajść w ciążę, bo chroni ją przed tym błona dziewicza. Najlepszym sposobem na zapobieganie niechcianemu macierzyństwu jest podobno wykąpanie się po stosunku w gorącej wodzie z octem, przepłukanie pochwy colą albo połknięcie kilku tabletek aspiryny.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (8)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Ligka
(Ocena: 5)
2017-06-20 18:04:08

Mi akurat tabletki nie odpowiadały. Nie chodzi o to, że miałam jakieś objawy uboczne, tylko po prostu często o nich zapominałam i później i tak chłopak musiał zakładać prezerwatywy. To się mijało trochę z celem, więc poprosiłam ginekologa o długoterminową antykoncepcje. Zaproponował wkładkę Levosert i to był strzał w dziesiątkę, bo ani jej nie czuję ani nic. A zabezpieczenie jest cały czas ;) A mam 19 lat, wydaje mi się, że podjęłam dojrzałą decyzję, więc bzdurą jest to co wygadują o nastolatkach "łykających antykoncepcje jak cukierki"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-20 16:15:05

Tak wybrałam tabletki, ponieważ nie chce mieć dzieci i czuje, się komfortowo. Jak będą skutki uboczne po odstawieniu, to będę, się wtedy martwic, a na razie w pełni korzystam z zycia i jestem szczesliwa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ida
(Ocena: 5)
2017-06-20 14:19:35

Ja jako 17latka zaczęłam brać tabletki antykoncepcyjne, które okazały się zupełnie niedobrane do mnie ani do mojego ciała. Przez nie strasznie przytyłam, więc je odstawiłam i dopiero, kiedy udało mi się po roku z iqgreen zrzucić przybyte 20(!!!) kilo, co nie było łatwe bo nigdy nie byłam skora do ćwiczeń wiec oparłam sie tylko na diecie i tych tabletkach to poszłam do najlepszego ginekologa w mieście i on mi dobrał naprawde fajne tabletki po których nic mi się nie dzieje. To jest naprawdę fajna opcja na zapobieganie ciąży, o ile właśnie ktoś te tabletki dobrze dobierze i się je potem regularnie zażywa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-20 20:21:57

Ja brałam kiedyś te iqgreen i zaczęłam miec ciągle nudności, często wymiotowałam, poszłam do lekarza i się przeraził ze to biorę. Kazał natychmiast odstawić to gó.wno i po jakimś czasie samo przeszło. NIE POLECAJ TEGO CIĄGLE BO TO GÓ.WNO już lepiej schudnąć jedząc rozsądnie i uprawiając jakiś sport

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-21 00:50:24

Te historyjki i reklama iqacai i iqgreen są żałosne. Jakby to faktycznie było takie dobre to nikt nie musiałby pisać pod prawie każdym artykułem reklam, bo zwyczajnie nie byłyby potrzebne. Nie wiem ile wam za to płacą, ale i tak nie pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-20 09:14:36

ja biorę tabletki już ok. 9 lat. miałam 17 lat jak zaczęłam - mama mnie zabrała do ginekologa. poza oczywistymi korzyściami zniknął mi zupełnie trądzik. teoretycznie nie powinnam mieć pryszczy w tym wieku, ale boję się, że jak teraz odstawię to wrócą. regularnie badam wątrobę i chodzę do ginekologa, także same tabletki myślę, że mi nie szkodzą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-20 07:47:48

lepiej tabletki niż płacz i wycieczka aborcyjna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-20 01:27:25

Ja mam 18 lat i biorę tabletki. 6 miesięcy temu urodziłam. Wolę teraz zająć się córką póki jest malutka, a poza tym na razie stać nas z narzeczonym tylko na jedno dziecko. Nasza córka ma wszystko co potrzeba, ale jakbym urodziła niedługo kolejne dziecko to zrobiłoby się biednie. Wolę jeszcze nabrać więcej doświadczenia, znaleźć lepiej płatną prace i dopiero wtedy myśleć o rodzeństwie dla małej, bo nie chciałabym żyć od pierwszego do pierwszego. Myślę, że lepiej zabezbieczać się tabletkami niż wychowywać dzieci w biedzie. Niby hormony mogą źle wpływać na organizm i powodować różne skutki uboczne, ale nie będe żyć w celibacie, a prezerwatywom nie potrafię zaufać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1