Antykoncepcja jest przejawem niedojrzałości - Czy tego będzie uczona polska młodzież w szkołach?

04 Listopada 2016

Tak twierdzi ekspertka Ministerstwa Edukacji Narodowej. To ona stworzy podstawę programową wychowania do życia w rodzinie.

wychowanie do życia w rodzinie

Partie społecznie prawicowe od zawsze są przeciwne np. aborcji. Równocześnie, jak twierdzą ich krytycy, niewiele robią, by zapobiegać niechcianym ciążom. W swoich programach rzadko poruszają temat edukacji seksualnej czy swobodnego dostępu do antykoncepcji. Wszystko wskazuje na to, że podobnie jest i tym razem. Prawo i Sprawiedliwość wciąż zapowiada wprowadzenie bardziej restrykcyjnego prawa antyaborcyjnego, a ekspertką Ministerstwa Edukacji zostaje… przeciwniczka prezerwatyw i pigułek.

Jak donosi „Gazeta Wyborcza”, minister Anna Zalewska powołała zespół ekspertów, którzy mają odpowiadać za nowe podstawy programowe. Jest to konieczne, bo już w 2017 roku ma powrócić stary system edukacji - 8-letnia szkoła podstawowa i 4-letnia szkoła średnia. Spore kontrowersje wzbudziło powołanie profesor Urszuli Dudziak, która została ekspertką przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie.

Czym podpadła środowiskom bardziej liberalnym?

Zobacz również: Ile polskich 18-latek nie jest już DZIEWICAMI? Ministerstwo Edukacji Narodowej sprawdziło!

 

Strony

Komentarze (40)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

pani z pewnym doświadczeniem
(Ocena: 5)
2016-12-01 17:43:49

Do Pani Anonim: Kochana Pani> Wypowiedź Jej świadczy o tym, że nie wie Pani, o czym mowa. Metoda termiczna i obserwacja śluzu jeszcze nikogo nie zawiodły. Polecam zamiast globulek wczesnoporonnych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nie - katoliczka
(Ocena: 5)
2016-12-01 15:59:55

Wypowiedzi powyższe świadczą o poziomie świadomości osób je piszących. Czemu dziwi fakt, że młodzi i nieco starsi mają takie a nie inne zdanie na temat aborcji? Wprowadzono religię w szkole mimo, że nauczanie jej należy do ojców i matek, szkoła ma wychowywać do życie w rodzinie, choć to jest obowiązkiem rodziców, o możliwości wystąpienia u dziewczynki miesiączki najlepiej niech opowie "najbliższa przyjaciółka" - bo mama nią nie jest, o nocnych zmazach u dojrzewającego chłopca najlepiej wiedzą koledzy - ojciec jest od zarabiania pieniędzy lub bywania w nocnych klubach. Najlepiej w każdym wypadku okazać zgorszenie lub udać głupiego i zaskoczenie. Nie wychowuje się teraz dzieci - je się hoduje. A najlepiej, niech telefon, laptop, internet zastąpi oboje rodziców. Jeśli matka nie będzie miała poprawnych relacji z córką a ojciec z synem - zawsze będzie tak, jak na załączonym obrazku. Wszystko pozostawiono dziełu przypadku. Jakie prawo mają rodzice zaskoczeni ciążą córki, jeśli nic nie robili w tym kierunku, by uświadamiać je o metodach antykoncepcyjnych poza pigułkami i zgadywaniem pojawienia się "dni płodnych"? Jeśli czytam wypowiedź dziewczyny, ktora twierdzi że kalendarzyk jest średniowieczny, to co ona w ogóle wie? I kto jest winien jej poziomowi świadomości a raczej nieświadomości? Obserwacja własnego organizmu! Jak długo to średniowieczne zacofanie w sprawach seksu i możliwości uniknięcia tej tzw. niechcianej ciąży będzie tkwić w narodzie? I kto ponosi winę za ten stan? Lepiej propagować wśród niedouczonych młodych i starszych środki farmakologiczne, bo to napędza kasę do kieszeń firmom zarabiającym na głupocie i niewiedzy. Szkoda tych młodych, oj szkoda. Dziś usłyszałam od chłopca dwunastoletniego: lubię panią, bo pani mnie zawsze wysłucha! zrobiło mi się nie "przyjemnie", lecz smutno, bo dziecko ma ojca i matkę. Ale ojciec, albo w pracy albo "na piwie", mama odrobinkę rozchwiana emocjonalnie i na sobie skupiona raczej. A gdzie dziecko, które zaraz wejdzie w wiek dorastania i będzie potrzebował pomocy i wsparcia? Skąd i od kogo ma dowiedzieć się, że aborcja to zabójstwo?! Kto ma go uświadomić o konieczności wstrzemięźliwości w okresach zagrażających pojawieniu się "niechcianej ciąży"? Nikt? No to później nie dziwmy się wypowiedzi jednej z kobiet tu komentujących, że "jak ma dni płodne a chce się pobzykać, to nie będzie się wstrzymywać, bo aborcja wszystko załatwi!? Takie i podobne osoby wypowiadały się potępiająco o matce Madzi z Sosnowca - niejakiej Waśniewskiej, cytuję tylko dwa komentarze wklejone z pewnej strony:Wypowiedzi powyższe świadczą o poziomie świadomości osób je piszących. Czemu dziwi fakt, że młodzi i nieco starsi mają takie a nie inne zdanie na temat aborcji? Wprowadzono religię w szkole mimo, że nauczanie jej należy do ojców i matek, szkoła ma wychowywać do życie w rodzinie, choć to jest obowiązkiem rodziców, o możliwości wystąpienia u dziewczynki miesiączki najlepiej niech opowie "najbliższa przyjaciółka" - bo mama nią nie jest, o nocnych zmazach u dojrzewającego chłopca najlepiej wiedzą koledzy - ojciec jest od zarabiania pieniędzy lub bywania w nocnych klubach. Najlepiej w każdym wypadku okazać zgorszenie lub udać głupiego i zaskoczenie. Nie wychowuje się teraz dzieci - je się hoduje. A najlepiej, niech telefon, laptop, internet zastąpi oboje rodziców. Jeśli matka nie będzie miała poprawnych relacji z córką a ojciec z synem - zawsze będzie tak, jak na załączonym obrazku. Wszystko pozostawiono dziełu przypadku. Jakie prawo mają rodzice zaskoczeni ciążą córki, jeśli nic nie robili w tym kierunku, by uświadamiać je o metodach antykoncepcyjnych poza pigułkami i zgadywaniem pojawienia się "dni płodnych"? Jeśli czytam wypowiedź dziewczyny, ktora twierdzi że kalendarzyk jest średniowieczny, to co ona w ogóle wie? I kto jest winien jej poziomowi świadomości a raczej nieświadomości? Obserwacja własnego organizmu! Jak długo to średniowieczne zacofanie w sprawach seksu i możliwości uniknięcia tej tzw. niechcianej ciąży będzie tkwić w narodzie? I kto ponosi winę za ten stan? Lepiej propagować wśród niedouczonych młodych i starszych środki farmakologiczne, bo to napędza kasę do kieszeń firmom zarabiającym na głupocie i niewiedzy. Wypowiedzi powyższe świadczą o poziomie świadomości osób je piszących. Czemu dziwi fakt, że młodzi i nieco starsi mają takie a nie inne zdanie na temat aborcji? Wprowadzono religię w szkole mimo, że nauczanie jej należy do ojców i matek, szkoła ma wychowywać do życie w rodzinie, choć to jest obowiązkiem rodziców, o możliwości wystąpienia u dziewczynki miesiączki najlepiej niech opowie "najbliższa przyjaciółka" - bo mama nią nie jest, o nocnych zmazach u dojrzewającego chłopca najlepiej wiedzą koledzy - ojciec jest od zarabiania pieniędzy lub bywania w nocnych klubach. Najlepiej w każdym wypadku okazać zgorszenie lub udać głupiego i zaskoczenie. Nie wychowuje się teraz dzieci - je się hoduje. A najlepiej, niech telefon, laptop, internet zastąpi oboje rodziców. Jeśli matka nie będzie miała poprawnych relacji z córką a ojciec z synem - zawsze będzie tak, jak na załączonym obrazku. Wszystko pozostawiono dziełu przypadku. Jakie prawo mają rodzice zaskoczeni ciążą córki, jeśli nic nie robili w tym kierunku, by uświadamiać je o metodach antykoncepcyjnych poza pigułkami i zgadywaniem pojawienia się "dni płodnych"? Jeśli czytam wypowiedź dziewczyny, ktora twierdzi że kalendarzyk jest średniowieczny, to co ona w ogóle wie? I kto jest winien jej poziomowi świadomości a raczej nieświadomości? Obserwacja własnego organizmu! Jak długo to średniowieczne zacofanie w sprawach seksu i możliwości uniknięcia tej tzw. niechcianej ciąży będzie tkwić w narodzie? I kto ponosi winę za ten stan? Lepiej propagować wśród niedouczonych młodych i starszych środki farmakologiczne, bo to napędza kasę do kieszeń firmom zarabiającym na głupocie i niewiedzy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nie-katoliczka c.d.
(Ocena: 5)
2016-12-01 17:24:08

To zapowiedziane wypowiedzi potępiające Katarzynę Waśniewską, która z premedytacją zabiła swoją córeczkę Madzie: "powinna dostać DOŻYWOCIE bez możliwości wyjścia za dobre zachowanie". " I kto ma ta morderczynie, ten margines społeczny utrzymywać czy my podatnicy, poddać ten niebezpieczny margines społeczny utylizacji." itp. I jedna trzeźwa konstatacja tych wypowiedzi: "kiedy matka zabija dziecko we własnym interesie po urodzeniu dostaje 25 lat, gdy zabija przed urodzeniem nie ma kary, ciekawe czasy". Myślę, że jest ona najbardziej wymowna! Pozdrawiam panie nie panujące nad swymi popędami: a przecież tym właśnie różnimy się od zwierząt, np. psa i suczki, że kiedy one mają ochotę "pobzykać się" to robią to na oczach wszystkich obecnych w pobliżu - bez krępacji! Czyżby na tym polegała "chęć zrealizowania popędu, bo akurat teraz mi się zachciało"? Bóg obdarzył człowieka rozumem i umiejętnością rozsądnego podejmowania decyzji - inaczej nie ostrzegłby ludzi w Piśmie świętym, które podobno jest autorytetem u katolików: 2 Mojżeszowa 21:22, 23: " (...)Gdyby mężczyźni bijąc się uderzyli kobietę brzemienną powodując poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody, to [winny] zostanie ukarany grzywną, jaką nałoży mąż tej kobiety, i wypłaci ją za pośrednictwem sędziów polubownych. Jeżeli zaś ona poniesie jakąś szkodę (czyli poronienie ze szkodą: śmierć płodu), wówczas on odda życie za życie." Bóg żąda kary śmierci za spowodowanie śmierci PŁODU! Płód to CZŁOWIEK W OCZACH BOGA! Kiedy to dotrze do egoistycznie patrzących na życie ludzi? Jakich jeszcze argumentów potrzeba, by udowodnić, ze płód to drogocenne życie w oczach Stwórcy człowieka? Jeśli samobójstwo jest traktowane jak zamach na własność Boga, bo jesteśmy tylko gospodarzami naszych ciał, to czym jest zabicie dziecka w łonie matki jak nie zabójstwem nienarodzonego dziecka? Jak długo jeszcze będzie się udawać, że aborcja to "wywalenie jajeczka wielkości fasolki czy jajka kurzego"? Kobieta świadoma tej prawdy nigdy nie targnie się na życie nienarodzonego w jej łonie. Za ten czyn odpowiedzialni są dorośli, którzy nie uczą zasad moralnych swego potomstwa i nie czują olbrzymiej odpowiedzialności za nie! Każda kobieta, pozwalająca manipulować sobą i wmawiać, że ciąża to nie jest dziecko, życie - nie jest w żadnym stopniu mniej winna, niż Katarzyna Waśniewska! Każda osoba pozwalająca, nakłaniająca i przyczyniająca się do aborcji jest winna krwi i prędzej czy później za swój udział w tej zbrodni: przed sądem ludzkim - może się skryje; przed Bogiem - odpowie na pewno. Mam jednak nadzieję, że dotrze do młodych więcej informacji na temat stanu i sytuacji nienarodzonych dzieci jeszcze w łonie matki przebywających: nie ma przymusu wychowywania "niechcianego dziecka".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewa
(Ocena: 5)
2016-11-30 23:43:07

BUHAHAHA. Przytoczę tylko pewną PRAWDZIWĄ historię z roku 2013. On 21 lat ona 18. Zaręczyny i szybki ślub. Powód wiadomo ciąża. Najlepsze na koniec nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać. Wpadli bo........... on jej powiedział że jak umyje swojego pe...sa przed stosunkiem to ona nie zajdzie. Wniosek: tak będzie często i gęsto jak w szkole zaczną uczyć takich bzdur. Chyba ta baba nigdy w życiu nie miała porządnego bzykania i nie wie co to przyjemność. Zapewne wszystko po bożemu przy zgaszonym świetle i w myślach odmawianie zdrowasiek bo tak mamusia mówiła, bo seks jest pe i fe i tylko po to żeby dzieci były. Zło konieczne witamy w średniowieczu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-05 17:42:49

Az ,taka katolicza nie jestem ,żeby zrezygnować z antykoncepcji ,lub prezerwatyw ,a seks mam dla przyjemności nie dla rodzenia .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-06 20:53:39

Katolikiem się jest albo nie jest- po prostu. A nikt nie powiedział, że bez pigułek seks jest tylko do płodzenia dzieci- masz kobieto dni płodne i niepłodne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ruth
(Ocena: 5)
2016-11-22 11:40:08

hmmmmm a jak mamy ochotę z mężem na sex akurat w moje dni płodne??? z resztą kalendarzyk jest dla ludzi ze średnioweicza!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewa
(Ocena: 5)
2016-11-30 23:53:59

"Katolikiem się jest albo nie" - nie spotkałam jeszcze takiego katolika który by żył po bożemu. W samej historii nie jeden raz można spotkać brak moralności, Bóg dał nam wybór i to nasze czyny będą rozliczane a nie chwalenie się na prawo i lewo jakim to ja jestem katolikiem. A większość katolików osądza innych na siebie nie patrząc. Pierwszy rzuć kamień jak niewinny jesteś... Ach temat rzeka. Mój historyk w szkole średniej zawsze powtarzał "jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o seks albo pieniądze a zazwyczaj i o to i o to" nieważne czy to konflikt polityczny czy religijny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-05 16:52:28

Stara baba po menopauzie mówi nam młodym kobietom, co robić z naszym ciałem. Chyba zazdrosna ża ktoś może uprawiać seks w innym celu niż prokreacja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-06 16:02:47

My też kiedyś będziemy po menopauzie. Więcej szacunku dla drugiej kobiety. A pigułki to syf i zatruwanie organizmu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-11-05 08:38:26

A ile dzieci ma ta pani?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-04 23:56:05

Tragedią jest to, ze w szkołach zamiast podawać rzetelne NAUKOWE informacje i uczyć podejmować własne decyzje na ich podstawie będzie się wciskać ideologiczne brednie. To chyba jakiś żart...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-04 23:03:36

Polska mlodzez przed seksem ,będzie odmawiać trzy zdrowaśki ,a po seksie odprawia czary mary ,wlasnie tego będą uczyc w szkołach ,ponieważ mam wrazenie ,ze swiat się troszkę cofa ,co do pewnych kwestii .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-04 20:07:43

Lepsza antykoncepcja ,niż noworodki w reklamówce na smietniku .Ponieważ w naszym kraju ciężko jest zyc w pelnej rodzinie na godziwym poziomie .A nie dorzalymi osobnikami nie jest kobieta ,tylko te niby partie ,które dysponuje nasz rząd .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
we
(Ocena: 5)
2016-11-04 15:20:20

Antykoncepcka JEST przejawem dojrzałości. bo dojrzały człowiek przewiduje konsekwencje swoich czynów a więc zabezpiecza się, by nie bylo "wpadki". a stosowanie antykoncepcji u par, które już mjaa dzieci służty śwaidmomu rodzicielstwu. to jak nabardziej dojrzałe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz