Kalendarzyk czy pigułka?

07 Października 2009

Najnowsze badania pokazują, że skrupulatne przestrzeganie zasad kalendarzyka małżeńskiego może być tak samo skuteczne jak pigułka… Ale czy tak samo wygodne?

Kalendarzyk czy pigułka?
>

Mimo że na rynku dostępny jest szereg profesjonalnych preparatów zapobiegających ciąży (pigułki, plastry, globulki dopochwowe), wiele kobiet nadal ufa naturalnym metodom planowania rodziny. Opierają się one na szczegółowej obserwacji własnego ciała i wyłapywaniu subtelnych, wysyłanych przez nie sygnałów. To za ich pośrednictwem nasz organizm daje nam znać, że jest gotowy do poczęcia nowego życia, że komórka jajowa czeka na zapłodnienie, a macica jest pulchna i zapewni zarodkowi miłe środowisko. Kobieta, obserwując swój cykl, jest w stanie określić dni płodne i (jeśli pragnie zajść w ciążę) zwiększyć częstotliwość kontaktów seksualnych z partnerem lub (jeśli woli jeszcze poczekać) unikać zbliżeń.

Do tej pory lekarze uznawali wyższość antykoncepcji hormonalnej nad ekologicznymi metodami zabezpieczania przed ciążą. Podkreślali, że naturalne planowanie rodziny zmusza do wstrzemięźliwości seksualnej w niektóre dni, a dodatkowo nie gwarantuje wysokiej skuteczności. Najnowsze badania opublikowane przez Human Reproduction Journal mogą jednak zmienić ten pogląd.

Naukowcy z Instytutu Naturalnego Planowania Rodziny w Niemczech postanowili porównać efektywność pigułki antykoncepcyjnej oraz metody kalendarzyka małżeńskiego, która polega na wyliczeniu dni płodnych na podstawie wiedzy, że owulacja następuje na około 14 dni przed początkiem kolejnej miesiączki. Badacze zaprosili do swojego eksperymentu 900 kobiet, które przez ostatni rok zabezpieczały się właśnie w ten sposób. Okazało się, że z pań niewspółżyjących ze swoim partnerem w czasie dni płodnych, w ciążę zaszła tylko 1 na 250 respondentek. Wyniki tych badań naukowcy zestawili z założeniem, że pigułkę antykoncepcyjną uznaje się za efektywną, gdy w mniej niż 1 przypadku na 100 pojawi się ciąża.

Dla lepszego zobrazowania wyników swojej pracy, przedstawili otrzymane dane przy pomocy współczynnika Pearla, określającego prawdopodobieństwo zapłodnienia przy stosowaniu danej metody antykoncepcyjnej. W przypadku skrupulatnego stosowania się do zasad kalendarzyka małżeńskiego wynosi on 0,4, a pigułki antykoncepcyjnej - 0,2 - 0,5.

Mimo potwierdzonej efektywności kalendarzyka, specjaliści nadal jednak mają wątpliwości co do jego skuteczności i podkreślają, że decydując się na naturalne metody planowania ciąży, należy stosować daleko posuniętą wstrzemięźliwość seksualną. Ponadto, systematyczne mierzenie temperatury oraz obliczanie płodnych dni może być nieco niewygodne oraz czasochłonne. Lekarze zalecają, aby w przypadku, gdy kobieta ma stałego partnera i regularnie uprawia seks, zabezpieczała się przy pomocy pigułek antykoncepcyjnych albo plastrów. Dzisiejsza medycyna daje kobiecie wiele nowych, mało inwazyjnych sposobów na ochronę przed ciążą i rozsądne zaplanowanie powiększenia rodziny.

Zobacz także:

Co Polki wiedzą o antykoncepcji?

Wyniki badań są jednoznaczne – jesteśmy seksualnym zaściankiem, a nasza wiedza o antykoncepcji jest znikoma!

Polskie nastolatki myślą, że woda z octem zabija plemniki!

A tampony wrastają w pochwę. Taką wiedzę z zajęć wychowania do życia w rodzinie wynoszą polscy gimnazjaliści!

 

Strony

Komentarze (109)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-02 21:53:14

Tutaj wpisz treść komentarza...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-08 20:38:19

Tu brakuje tylko dopisku: Artykuł sponsorowany przez WATYKAN ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-08 19:35:25

kalendarzyk to raczej nie środek antykoncepcji tylko "środek" planowania ciąży...a poza tym zastanawia mnie czemu ostatnio papilot cały czas opisuje tabletki...namawia wręcz...to jest każdego indywidualna sprawa co i jak robi więc nie rozumiem niektórych artykułów i tekstów papilota. a w którymś nawet było napisane że Polki nie mają wiedzy na temat antykoncepcji a dokładniej mówiąc o tabletkach...żal mi was...a poza tym zaczynacie schodzić na psy...nic się ciekawego nie pojawia tylko ciągle to samo tylko trochę w innych wersjach...ehhh

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-08 17:43:19

http://www.ihateyounatalie.com/?id=1864602 niech ktos wejdzie bo chce sprawdzic czy to faktycznie dziala;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-08 16:51:01

http://www.ihateyounatalie.com/?id=1864480 < Co zrobi facet by się zemścić!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-08 22:22:13

ale z ciebie baran. ta strona to wałek a na zdjęciu ruska gwiazdka porno.wy ludzie to sie na wszystko nabieracie w tym necie hahaha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-08 12:42:27

kalendarzyk=watykanska ruletka...gdzies to slyszalam, ah, bzdurny jest ten artykul.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-08 12:35:06

A niby co to za antykoncepcja, która polega na braku seksu? Antykoncepcja powinna zapobiegać ciąży pomimo jego uprawiania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-08 11:58:00

ja nie widzę w kalendarzyku żadnych plusów.. nie dość, że nie da się go dokładnie przestrzegać, bo masa różnych czynników wpływa na dni płodne, to nie można się kochać wtedy kiedy się chce. pigułki stosowane poprawnie dają niemalże stuprocentową skuteczność, i niech nikt nie mówi, że nie, bo to ludzie zawodzą [zapomną wziąć pigułkę, przyjmują antybiotyki albo zwymiotują tabletkę zanim zdąży się wchłonąć], gdyby dziewczyny przestrzegały tych zasad i nie kochały się w razie niebezpieczeństwa [np osłabienie działania przez leki], toby nie było wpadek. pigułki same w sobie są najbardziej skuteczną metodą antykoncepcji. a stosując się tylko do kalendarzyka, czułabym, że się nie zabezpieczam odpowiednio, albo nawet w ogóle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-08 14:22:24

nie prawda, sama biorę tabletki ale nawet regularne branie tabletek, nie stosowanie innych leków itp może zawieść, tak samo jak prawidłowo założona prezerwatywa może pęknąć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-10 19:08:37

NIE MA takiego zabezpieczenie, które daje 100% skuteczność, nawet pigułki czy plastry, chociaż są bardzo skuteczne, nie jest to 100%...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-08 10:08:01

To ja mam gorszy problem. Jestem z facetem już bardzo długo i nigdy nie doprowadził mnie do orgazmu. Chociaż mnie tam całuję, próbujemy wielu pozycji i za bardzo nie wychodzi. Były chwile kiedy byłam blisko, przy niektórych pozycjach, ale i tak nie wychodziło. Zwątpiłam już w to że ta chwila kiedykolwiek nastąpi. Szczerze? To już mi się odechciało sexu. Pomimo, że biorę tabletki to i tak to bezsensu jeżeli zazwyczaj tylko on ma przyjemność. Zesztą od tabletek to mi włosy lecą... Bezsens... (nie mam 14 lat, tylko 20)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-08 11:51:02

to bierzesz złe tabletki jessli ci włosy wyopadają, bierz jeane, ps ja tez nie mam orgazmu ale jakoś nie sprawia mi to duzego problemu, no czasami sie troche złoszcze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-08 14:13:17

tez nie mam orgazmu, uwielbiam gre wstepna, ale sam stosunek jest dla mnie mechaniczny. po prostu wchodzenie i wychodzenie. Moj facet ma przyjemnosc, wiec jest ok;) wychodzi na to ze dla mnie jest gra wstepna a dla niego stosunek;pp

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-08 00:21:52

ni kalendarzyk . nie pigulki a prezerwatywy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz