Hormonalna terapia zastępcza - na czym polega, czy jest bezpieczna?

28 Kwietnia 2011

Jej celem jest albo złagodzenie skutków zmniejszania się ilości hormonów, ich całkowitego braku, albo wprowadzenie do organizmu hormonów płci przeciwnej. Czy warto?

hormonalna terapia zastępcza

HTZ proponuje się kobietom zbliżającym się do menopauzy, kiedy zauważa się u nich m.in. obniżenie libido, zaburzenia snu czy zmiany atroficzne sromu oraz pochwy (atrofia – zanik, wiąd). Lista wskazań do stosowania HTZ, teoretycznie, jest długa. Jako główne zalety terapii wymienia się m.in. zmniejszenie ryzyka raka jelita grubego, zmniejszenie objawów zespołu klimakterycznego (czyli przekwitania), zmniejszenie ryzyka zgonu z powodu choroby niedokrwiennej serca, zmniejszenie ryzyka wystąpienia choroby Alzheimera, osteoporozy, poprawienie jakości snu czy zwiększenie libido. – Jednak mimo tych zalet, stosowanie w medycynie hormonów syntetycznych nadal wywołuje sporo kontrowersji – przyznaje dr Amy Cooper, autorka poradnika „Orgazm. Wyzwól i rozwiń swoją seksualność”. Podkreśla, że wciąż nie można w pełni ocenić wszystkich możliwych skutków ubocznych oraz ryzyka HTZ, chociażby ze względu na fakt, ze hormony syntetyczne są stosunkowo nowym wynalazkiem.

Jak to działa?

Kobietom, które decydują się na terapię, podaje się m.in. takie hormony, jak estrogen, estriol, progesteron czy estradiol. – Mężczyźni i kobiety w wieku średnim mogą stosować androgeny, aby złagodzić objawy starzenia się – uważa dr Amy Cooper. Androgeny są grupą organicznych związków chemicznych, zaliczanych do steroidów. Osoby transseksualne mogą stosować hormony przeciwnej płci biologicznej. Z kolei osoby z cechami obojnaczymi mogą przyjmować określone hormony płciowe, aby wydobyć z siebie cechy tej płci. Na początku terapii podaje się minimalną dawkę hormonów – z czasem można ją zwiększyć. Wraz z wiekiem czy w zależności od stanu zdrowia kobiety, może się zmieniać droga podania hormonów. Możliwe drogi ich podania to doustna, donosowa, dopochwowa i przezskórna. Przyjmowanie hormonów syntetycznych kobieta po 40. roku powinna rozpocząć, gdy zaczną się u niej nieregularne miesiączki – dzięki temu objawy menopauzy nie będą tak dokuczliwe, a poziom hormonów płciowych w organizmie się wyrówna.

Dla kogo?

Warto wiedzieć, że nie każdej kobiecie w okresie menopauzy poleca cię HTZ – tzw. wypadowe objawy klimakterium nie dotykają wszystkich dojrzałych pań. Co prawda, symptomy takie, jak bezsenność, huśtawka nastrojów, drażliwość czy nocne poty są częste, ale rzadko występują wszystkie na raz. A to oznacza, że większość kobiet nie musi sięgać po hormony syntetyczne. HTZ dobra jest w przypadku kobiet, które skarżą się na wyjątkowo silne objawy wypadowe. Na terapię warto zdecydować się również w przypadku osteoporozy (więcej: tutaj), ponieważ HTZ uzupełnia brak naturalnej osłony estrogenowej. Poza tym, sama HTZ nie pozwoli pokonać przykrych objawów klimakterium. Ogromne znaczenie ma prawidłowa dieta, aktywność fizyczna oraz umysłowa, a także dobre relacje z bliskimi. HTZ to również obowiązki. Kobiety stosujące terapię muszą co roku robić mammografię oraz cytologię. Lekarz może również zlecić inne badania, np. na poziom cholesterolu czy glukozy we krwi.

Strony

Komentarze (3)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-28 18:27:34

zapraszam na mój pasaż :) ładna koszula H&M, świetne spodnie ZARA i wygodne buty NIKE.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-28 12:01:29

ciekawe.... ja bym nie chciala miec raka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-28 12:00:06

Moja mama jest po mastektomii. Za nowotwór lekarze winią właśnie HTZ.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1