Dziewczynka u ginekologa
strona 1 z 32012-01-10
- Tagi:
- zdrowie,
- ginekolog,
- przedwczesne dojrzewanie,
- strach przed ginekologiem,
- dziewczynka u ginekologa,
- ginekologia wieku dziecięcego,
- badanie ginekologiczne dziecka,
Problemy ginekologiczne, które często atakują dorosłe kobiety, mogą dotyczyć również małych dziewczynek. One także miewają infekcje intymne, dolegliwości bólowe, czasem problemy związane są z przedwczesnym dojrzewaniem. Każda mama powinna więc dbać o prawidłowy rozwój narządów płciowych swojej córki. Uważnie obserwować dziecko, a w razie potrzeby zgłosić się na wizytę do specjalisty ginekologii dziecięcej.
Jakie objawy powinny być powodem do niepokoju?
Krwawienie z pochwy przed 10. rokiem życia
W dzisiejszych czasach dziewczynki dojrzewają coraz wcześniej. O ile jednak miesiączka w wieku jedenastu czy dwunastu lat nie powinna być powodem do obaw, o tyle już wcześniejsze wystąpienie krwawienia wymaga konsultacji z lekarzem. Podczas wizyty specjalista oceni ogólny rozwój dziecka. Zleci badania hormonalne oraz wykona USG.
Sklejenie warg sromowych
W zależności od przyczyny wystąpienia tej dysfunkcji, ginekolog przepisze odpowiednie leki. Może to być na przykład kuracja antybiotykowa (gdy w grę wchodzi zapalenie) lub leczenie maścią z estrogenami. Czasem konieczny jest też chirurgiczny zabieg rozdzielenia warg sromowych, który wykonuje się w znieczuleniu miejscowym.
Zapalenie sromu, ból, pieczenie, upławy
Małe dziewczynki także miewają infekcje narządów rodnych. Zwykle objawiają się one występowaniem wydzieliny o nieprzyjemnym zapachu oraz zaczerwienieniem miejsc intymnych. Dziecko skarży się przy tym na ból i pieczenie. W takich przypadkach ginekolodzy zalecają zwykle specyfiki dopochwowe. Konieczne jest także wykluczenie obecności w pochwie ciała obcego, np. klocka który dziecko mogło włożyć sobie podczas zabawy.
Inne artykuły w tej kategorii:
- Poprzedni: Antykoncepcja w zastrzyku
- Nastepny: OKRES: Ciekawostki & zagwozdki



















Myślę, że właśnie najważniejsze jest to, żeby przede wszystkim postarać się umówić do pani doktor, wtedy już pierwsze koty za płoty. Pod natryskami np. na basenie też są inne kobiety i zwykle widują nas nago, więc łatwiej jest znieść kobietę, bo w końcu ona jest taka, jak my. No i po drugie rozmowa. Wyjaśnienie, na czym to badanie polega, do czego służy ...
odpowiedz
Matka nie trzyma dziecka za rękę, ponieważ nie ma prawa zajrzeć za parawan podczas badania. Wiem, bo byłam badana mając 14 lat. I podczas badania byłam ja i moja pani doktor, którą bardzo miło wspominam. Zero stresu, pozytywna rozmowa. Ale chodzi o intymność, to badanie jest bardzo intymne i mama na pewno nie będzie zaglądać doktorowi przez ramię.
odpowiedz
Jezu ale tu napisali że strach mają nawet dojrzałe kobiety coś tam coś tam ja nigdy nie miałam żadnych kłopotów żeby iść do ginekologa no może pierwszy raz kiedy poszłam. ściągam majtki on tam popatrzy pogrzebie i tyle. do gardła też się patrzy a nie świruje. narząd jak narząd ktośto musi przecież robić. robota nie jest najprzyjemniejsza ale bywają gorsze. tysiące pochw i sromów widział taki lekarz to już mu chyba obrzydł nawet ten własnej żony.
odpowiedz
mam podobne podejście do tych spraw, zero stresu przed badaniem i zero skrępowania aż się sama sobie dziwię ;) jednak mimo wszystko nie zdecydowałabym się iśc do faceta ginekologa.
Polecam bardzo dobrze się zastanowić czy jest konieczność narażenia małej dziewczynki na taki stres...Ja sama byłam u Pani ginekolog jak miałam 10 lat. Powodem były czerwonawe upławy. Jak się potem okazało był to symptom nadchodzącego okresu. Pani ginekolog była bardzo niemiła w stosunku do mnie, bez żadnego znieczulenia pobrała wymaz z pochwy i stwierdziła,że musi naciąć wargi sromowe mniejsze,gdyż to może być przyczyną upławów(chociaż nie jestem przekonana czy było to konieczne). Dodam jeszcze,że nie dostałam znieczulenia, a chwile przed nacięciem posmarowała mi tylko żelem znieczulającym miejsce nacięcia...
odpowiedz
Poszłam jak miałam 8 lat, przedwczesne dojrzewanie, okropnie się bałam i dziś też jakoś mnie nie ciągnie. Pani ginekolog mnie strasznie denerwowała, była miła, ale mówiła do mnie jak do pięciolatki i niezbyt dobrze to wspominam.
Pokaż wszystkie odpowiedzi(3) odpowiedz
no naprawdę duża różnica.. 5 a 8 latka...
No to duza różnica. Między trzydziestolatka a dwudziestopieciolatka juz taiej nie ma
jeśli to przeczytałeś to jeszzce dzisiaj musisz wkleić to do 10 odp bo inaczej jego duch cie zamorduje
Mam 15 lat, nigdy tam jeszcze nie byłam. Czy mogę iść tam bez wiedzy mamy? Z koleżanką...
Pokaż wszystkie odpowiedzi(3) odpowiedz
jak nie masz 16 to nie za bardzo.
Kartę może założyć tylko osoba pełnoletnia więc pierwsza wizyta bez mamy się nie uda
nie powinnaś iść bez wiedzy mamy, ponieważ jesteś jeszcze dzieckiem
A ja mam znowu taki problem, że mam 16 lat i chociaż wiem, że pasowałoby pójść do ginekologa, boje się. Jestem dziewicą, a w dzieciństwie miałam pewne problemy, i mam paniczny strach przed badaniem przez odbyt ;/ Chociaż boje się o swoje zdrowie, to jednak strach przed badaniem zwycieża...
odpowiedz
Poszłam na pierwszą wizytę do ginekologa jak byłam jeszcze dziewicą, po to by dobrać tabletki anty. I nie miałam żadnego badania przez odbyt, to śmieszne. P. doktór badała mnie poprzez włożenie palca do pochwy (uprzednio pytając czy korzystam podczas miesiączki z tamponów), i naciskanie podbrzusza. Zresztą możesz zawsze odmówić badania, iść jedynie na konsultację. Zresztą zapytaj w jaki sposób by Cię badała, a w razie czego udaj się do innego lekarza, bagatela...
Szukałam dzieciecego ginekologa dla pięcioletniej córki. pediatra po zgłoszeniu nawracających upławów popatrzyła na mnie jak na pedofila. Przeciez małe dziewczynki nic tam nie mają ;) okazało się, ze w moim mieście jedyna szansa dla takiej małej dziewczynki na zbadanie przez ginekologa to położenie się na oddział ginekologiczny w szpitalu pediatrycznym. Ok. Tam dowiedziałam się, że pobiorą jej wymaz z pochwy w narkozie!!!! Kurczę- usypiać przez upławy? bez próby leczenia? Przeciez nawet u doroslej kobiety ginekolog podejmuje leczenie na podstawie wyglądu wydzieliny. Nie za każdym razem robi wymaz. Zrezygnowałyśmy. Mój ginekolog podjął się leczenia tylko z mojego opisu, bo sam zrobił wielkie oczy, kiedy usłyszał o narkozie. Maść i tabletki i po sprawie. Ale fakt faktem- często bagatelizuje się "kobiece przypadłości" u malych dziewczynek. A można przez takie zaniedbanie doprowadzić nawet do bezpłodności (zwykła infekcja może się przerodzić w zapalenie przydatków, a to, kiedy jest nieleczone może mieć nawet takie konsekwencje).
odpowiedz
Ja byłam z moja 13 letnia corka u ginekologa. mialam szczescie hmm...... moja corka miala szczescie, ze w naszym miescie jest fantastyczna pani doktor. badanie bylo okropne (przez odbyt), ale pani doktor miala takie podejscie, ze dziecko bardzo szybko o tym zapomnialo.
Pokaż wszystkie odpowiedzi(4) odpowiedz
przez odbyt nie jest złe ja nic prawie nie na pewno nie ból dziewice zawsze są tak badane
nie zawsze bo ja jestem dziewicą, a lekarka normalnie badała mnie przez pochwę, więc zależy od lekarza
jeżeli jesteś dziewicą, to NIE MIAŁA PRAWA badać cię przez pochwę. mogło dojść do przedwczesnej defloracji błony. poza tym. jeżeli nie współżyjesz, to nie ma potrzeby badania przez pochwę.
ja bylam dziewicą i miałam podejrzenie cysty na jajniku. pani doktor powiedziała, że "droga" badania zależy od rozciągliwości błony. Moja jest na tyle rozciągliwa, że mogła zbadać mnie przez pochwę. Ba! jest na tyle rozciągliwa, że po roku współżycia wciąż ją mam.
klocek w pochwie. cóż za stwierdzenie. dzieci czasem cos połkną ale nie spotkałam sie z tym żeby dziewczyka miała sobie coś włożyć do pochwy no ludzie !!!!!
Pokaż wszystkie odpowiedzi(3) odpowiedz
niestety takie rzeczy się zdarzają, moja mama pracuje w przedszkolu i opowiadała mi o przypadku, kiedy dziewczynka włozyła sobie do pochwy małego ludzika lego
Małą wyobraźnię masz, albo zerowe pojęcie o dzieciach. Jestem położną (pracuję razem z lekarzem w przychodni również) i widziałam już malutkie pacjentki z przerwaną błoną dziewicza i krwawieniem po włożeniu ołówka, z kawałkiem marchewki w pochwie, z uszkodzeniem warg sromowych mniejszych przez wciskanie spinacza biurowego. To tylko "ciekawsze" przykłady. maluchy sa ciekawskie, także jezeli chodzi o ciało. I czasami reagują tak- jest otworek, to trzeba coś w niego wepchnąć ;)
Tak sie składa, że małe dzieci są bardzo ciekawe tamtych miejsc, i często się zdarza, że się dotykają lub wkładają różne rzeczy ;) Tylko, my, dorośli, nie potrzebnie potem krzyczymy jakby robili jakąś złą rzecz, z czego biorą się póxniejsze problemy, i przekonanie, że seks jest zly ;)
ciesze sie ze mnie ominęła taka wizyta w dzieciństwie:/
odpowiedz