List otwarty puszystej biegaczki do mężczyzny, który wyśmiał ją na ulicy (To trzeba przeczytać!)

14 Sierpnia 2015

W czasie treningu kierowca samochodu stwierdził, że nie powinna pokazywać się ludziom w takim stanie.

x

To miał być kolejny zwykły dzień w życiu 26-latki z Wielkiej Brytanii. Lindsey Swift założyła na siebie sportowe legginsy i wyruszyła na kolejny wyczerpujący trening. Młoda kobieta od jakiegoś czasu amatorsko biega, ostatnio przygotowując się do wymagającego dla niej biegu na 10 kilometrów. To ogromne wyzwanie dla kogoś, kto przez większą część życia prowadził siedzący tryb życia i nie stronił od kalorycznych przekąsek.

Brytyjka biegła w towarzystwie swojego chłopaka, ale nawet to nie powstrzymało anonimowego kierowcy przed obrzuceniem jej błotem. Mężczyzna zrównał się z nią na drodze, żeby stwierdzić, że jest za gruba na tego typu rozrywki i nie powinna się w takim stanie pokazywać innym ludziom. Rzeczywiście, Lindsey nie jest najszczuplejsza, ale dzięki aktywności sportowej ma zamiar to zmienić.

Niestety, jej ukochany był od niej na tyle oddalony, że nie usłyszał wulgarnych żartów zmotoryzowanego frustrata i nie mógł zareagować. Zrobiła to ona, pisząc list otwarty w tej sprawie...

 

Strony

Komentarze (60)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-18 10:23:11

Ula

żel na rozszerzone naczynka z arniką od floslek jest genialny, sama sprawdziłam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Monika
(Ocena: 5)
2015-08-17 14:46:19

re: List otwarty puszystej biegaczki do mężczyzny, który wyśmiał ją na ulicy (To trzeba przeczytać!)

fajna dziewczyna, życzę jej wszystkiego dobrego i wytrwałości

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-15 11:19:38

Anonim

Ćwiczysz jest źle nie ćwiczysz też jest źle ludzie zawsze znajdą jakieś ale więc najlepiej jest mieć gdzieś ich zdanie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
śmieszne
(Ocena: 5)
2015-08-15 03:32:14

re: List otwarty puszystej biegaczki do mężczyzny, który wyśmiał ją na ulicy (To trzeba przeczytać!)

nie popieram zachowania tego chama,który ja wyzwal,ale no coz,niech nie udaje,ze czuje sie piekna i ze jej nic to nie obchodzi,bo to ja obchodzi,bardzo! w przeciwnym razie nawet by nie zabrała się za pisanie tego listu,tylko puscila w zapomnienie. jest jej bardzo zle, bo jest gruba i zakompleksiona.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ivan
(Ocena: 5)
2015-08-14 20:17:58

re: List otwarty puszystej biegaczki do mężczyzny, który wyśmiał ją na ulicy (To trzeba przeczytać!)

Hahahaha. Pieprzenie, że się nie przejęła, jakby się nie przejęła to by to miała gdzieś i nie traciła czasu na ten durny list do człowieka, który nigdy go nie przeczyta. Typowa zemsta zakompleksionej grubaski i gadka ze jest duzą, piękna kobieta. Fakt, koleś mózgiem nie zaświecił że ją skrytykował, ale to już swoją drogą. W listach pisze, że tyle zapieprza, gdzie to ona nie była, pływanko, zdobywanie szczytow, ho ho, to czemu jest taka spasiona? Niech zapierdala a nie próbuje udowodnić, że grube jest spoko i wszystko może Chce dbać to niech o siebie dba, bardzo dobrze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Martyna
(Ocena: 5)
2015-08-14 16:58:13

re: List otwarty puszystej biegaczki do mężczyzny, który wyśmiał ją na ulicy (To trzeba przeczytać!)

Dasz rade. Idioci zawsze będą idiotami. Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-14 14:43:40

re: List otwarty puszystej biegaczki do mężczyzny, który wyśmiał ją na ulicy (To trzeba przeczytać!)

To dno wyśmiewac grubą osobę, która zaczyna dbać o swoje zdrowie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-14 14:40:52

re: List otwarty puszystej biegaczki do mężczyzny, który wyśmiał ją na ulicy (To trzeba przeczytać!)

Ja mam 5 kg nadwagi, wazę 65 kg przy 167 wzrostu ale wykręcam niezłe czasy na zawodach/maratonach mój ostatni "własny sukces" to 5 km w 22:03:03 jest pięknie. A to że mam rozmiar M/L to mam to gdzieś ważne że jestem zdrowa :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-14 14:32:59

re: List otwarty puszystej biegaczki do mężczyzny, który wyśmiał ją na ulicy (To trzeba przeczytać!)

i to jest prawidłowe podejście! masz nadwagę? załóż strój i ćwicz, aby zrzucić kilogramy i odzyskać zdrowie! a nie zakładaj bloga z modą plus size i nie wmawiaj światu, że ze swoją otyłością czujesz się wspaniale, nie atakuj każdego komu nie podoba się Twoja tusza i kto ostrzega przed zagrożeniem dla zdrowia. potępiam żartowanie z kogokolwiek ale nazywanie wszystkiego hejtem to przegięcie. tu akurat mamy do czynienia z hejtem, czyli krytyką nieuzasadnioną, podcinającą skrzydła, wygłaszaną dla własnej przyjemności i z TYM należy walczyć, a nie z tym, że ktoś po prostu wyrazi swoją negatywną opinię np. na fb chodakowskiej są same cudowne komentarze pełne lukru bo wszystkie inne są pousuwane i sama chodakowska się do tego przyznaje. trzymam kciuki za bohaterkę artykułu aby jak najszybciej wróciła do formy. lepiej aby słuchała wartościowych ludzi, którzy mają coś do powiedzenia, a nie buraków za kierownicą. takimi radzę się w ogóle nie przejmować i szkoda czasu na jakieś listy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-08-14 14:01:17

re: List otwarty puszystej biegaczki do mężczyzny, który wyśmiał ją na ulicy (To trzeba przeczytać!)

te listy w ogole sa prawdziwe? kogo to obchodzi kto biega albo nie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz