Fitness na... rurze

23 Października 2014

Pole dance to nie erotyka, a zaawansowana forma fitnessu. Zapewni ci zdrowie, kondycję i zgrabną sylwetkę.

pole dance

Taniec na rurze większości osób kojarzy się jednoznacznie – z nocnym klubem dla panów, w którym roznegliżowane kobiety prężą się przy rurce, prezentując swoje wdzięki. Tak naprawdę jednak, by robić figury na rurze, potrzebna jest świetna forma, gibkość i wyćwiczone mięśnie. Na świecie pole dance to uznana forma fitnessu, która w Polsce dopiero raczkuje. Okazuje się, że taki taniec nie musi być kojarzony z erotyką, tylko z porządnymi zajęciami fizycznymi, które rzeźbią całe ciało, a nawet mogą być stosowane jako forma rehabilitacji.

W pole dance rurka jest narzędziem służącym do uprawiania fitnessu. To przy niej robimy rozgrzewkę i trenujemy. Podczas takich ćwiczeń angażowane jest całe ciało, wszystkie mięśnie. Najbardziej ćwiczy się ręce – tylko pomyśl, że gdy wykonujesz jakąś figurę, to one utrzymują cały twój ciężar – 50, 60, 70 kg. A nawet więcej. Pole dance nie jest bowiem tylko dla kobiet szczupłych – ćwiczyć można bez względu na tuszę czy wiek. Do uprawiania tańca na rurze przyznało się wiele gwiazd – m.in. Shakira, Kate Hudson, Teri Hatcher i Julia Kamińska (serialowa „Brzydula”).

Co zyskasz?

Dzięki ćwiczeniom na rurze można zgubić tkankę tłuszczową, pozbyć się skórki pomarańczowej, wzmocnić wytrzymałość, podnieść sprawność fizyczną. Twoje ruchy nabiorą płynności, zyskasz mięśnie i staniesz się silniejsza. To znakomita forma aktywności, jeśli masz masywne uda i biodra, słabe ręce, wydatny brzuch i boczki. Dzięki regularnemu treningowi twoje ciało się zmieni. Pole dance zalecany jest również w rehabilitacji.

Taniec na rurze spodoba się kobietom, które nie przepadają za żmudnym wykonywaniem ćwiczeń. Na początku będzie pewnie trochę śmiechu, ale z czasem będziesz z siebie bardzo dumna, zwłaszcza że pole dance na wysokim poziomie wymaga dużej sprawności fizycznej oraz siły – w tym umiejętności typowych dla gimnastyki.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (10)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Gabi
(Ocena: 5)
2014-10-24 15:50:12

re: Fitness na... rurze

Każdy sposób jest dobry żeby schudnąć jeżeli chodzi o ruch. Ja się też zaczęłam niedawno ruszać, bo już doszłam do wniosku, że nie mogę tak biernie patrzeć na to co się dzieje z moim ciałem. A jadłam naprawdę dużo. I słodyczy i wszystkiego. Mało się ruszałam i ciągle chodziłam rozdrażniona. Trochę się to zmieniło, dwa tygodnie łykam be slim i apetyt mam mniejszy. Do tego 3 razy w tyg ćwiczę, chociaż chciałabym ćwiczyć codziennie. Ale muszę się jeszcze trochę zmobilizować. Do sylwestra chcę zgubić jeszcze 12 kg.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-23 22:13:49

re: Fitness na... rurze

Czy to normalne, że mojemu facetowi nieszczególnie zależy na seksie ze mną? Mam mętlik w głowie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-23 17:50:45

re: Fitness na... rurze

Ja trenuję Pole Dance od roku, Pole Cross Fit i Pole Fitness od kilku miesięcy. Już nie potrafie się rozstać z rurą :) Niedługo czeka mnie przeprowadzka i wtedy zamowię swoją rurkę i będę ćwiczyć także w domu :))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-23 14:50:01

re: Fitness na... rurze

Bardzo bym chciała to robić, ale niestety mieszkam na wsi i miałabym za daleko dojeżdżać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-23 12:12:56

re: Fitness na... rurze

Pole Dance jest super :) jak już się spróbowało to nie ma siły aby przestać. Miałam przerwę od rurki jakiś czas, ćwiczyłam inne rzeczy, ale to nie to :) dopiero po powrocie na rurkę czuję się spełniona pod względem fitnessowym. Po miesiącu regularnych ćwiczeń znacznie się wzmocniłam i rozciągnęłam, a nawet zaczęła mi wychodzić kratka na brzuchu :D pierwszy raz w życiu :D no i siostra moja stwierdziła, że chodzę bardziej wyprostowana :) same zalety :) Polecam z całego serca :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Love Pole
(Ocena: 5)
2014-10-23 11:22:35

re: Fitness na... rurze

Powiem tak... przerobiłam w swoim życiu wiele sportów, chodziłam też na tańce. Pole Dance jednak nie da się z niczym porównać. Daje mega satysfakcję i wreszcie czuję, że to sport dla mnie idealny. Wręcz nie mogę doczekać się treningu. Podstawowych figur jest tyle, że prawie na każdych zajeciach wychodziło mi coś nowego i to daje niezłego kopa. Ciało też się zmienia, nabieramy siły i zyskujemy mięśnie nawet nie wiedząc kiedy. Tak jak dziewczyny piszą, są zakwasy, siniaki i otarcia, ale się zupełnie tym nie przejmuję, bo to kocham!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-23 09:45:59

re: Fitness na... rurze

Chodzę na pole dance od miesiąca. Mam ponaciągane mięśnie, czasem nie mogę przez kilka dni po treningu podnieść rąk zbyt wysoko bo mam zakwasy :) mam otarcia, siniaki, i nawet krwiaka na łydce. Ale jestem zachwycona i polecam wszystkim kobietom. Nie ma to nic wspólnego z erotyką, jeśli ktoś ma z tym problem, to faktycznie to jego problem w jego głowie, a nie kobiet które decydują się chodzi na te zajęcia. Dzięki pole dance, poczułam sie lepiej ze swoim ciałem, bo większość kobiet jakie chodzą na zajęcia nie są szczupłe i mają dużo tłuszczyku a i tak wyglądają na rurce super, dodatkowo uczy to zaufania do drugiej osoby, bo na początku trzeba zaufać trenerce, że ci pomoże i złapie i nie wybijesz sobie zębów, a i do siebie uczy zaufania, że można takie rzeczy robić, że nasze ciało to wytrzymuje i że nas utrzyma, nawet jak wisimy głowa w dół, trzeba tylko sobie zaufać. Polecam!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-23 09:30:26

re: Fitness na... rurze

Ja chodzę na pole fitness od roku i jestem przeszczęśliwa. Niedługo kupuję sobie własną rurkę i będę ćwiczyć też w domu! Mimo, że chodzę tylko raz w tygodniu to i tak widzę zmiany. Schudłam 3 kg i wyrzeźbiłam trochę ciało. Wychodzę z zajęć obolała i obtarta, z siniakami, ale warto, bo to fajna zabawa :) Na pierwszym kursie były u mnie dziewczyny, które ważyły 2 razy więcej niż ja i też dawały radę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mery
(Ocena: 5)
2014-10-23 08:32:27

re: Fitness na... rurze

Mam pierwszy miesiąc zajęć za sobą. Jeśli ktoś myśli, że pole dance, który ćwiczy się w klubie sportowym ma coś wspólnego z erotyką, to jest w dużym błędzie! To, co robimy, nie jest w żaden sposób seksowne. Jest to porządny wycisk, który kończy się nie tylko zakwasami, ale siniakami, otarciami, a i nie rzadko naciągnięciami mięśni jeśli ktoś sobie pofolguje na rozgrzewce :) Z zajęć na zajęcia wzmacniają się ręce, ale widać też kto robi coś jeszcze w domu bądź na innych zajęciach, a kto ogranicza się do rurki raz w tygodniu. Serdecznie polecam każdemu taką formę wysiłku, naprawdę, warto się pomęczyć, żeby osiągnąć po jakimś czasie takie umiejętności, jakie zaprezentowała mi moja instruktorka :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1