Wyprawki szkolne rujnują rodzinne budżety!

25 Sierpnia 2010

Z roku na rok drożeją podręczniki, a szkolna wyprawka pożera nawet połowę miesięcznego budżetu przeciętnej polskiej rodziny…

Wyprawki szkolne rujnują rodzinne budżety!

Maja Kanik (35 l.) spod Kętrzyna (woj. warmińsko - mazurskie) od kilku dni siedzi z kalkulatorem w dłoniach. Dokładnie liczy, ile będzie ją kosztować szkolna wyprawka dla trójki synów. I za każdym razem załamuje ręce. - Podręczniki, przybory, ubrania na wuef...Wychodzi mi 1540 złotych. Skąd mam na to wziąć? - głowi się.

- Ja nie pracuję, jedynie co mąż do domu przyniesie to niewiele ponad 1200 złotych. Nie wyobrażam sobie, jak ja zdołam wyprawić chłopaków do szkoły - żali się - Szukałam używanych podręczników, ale one co rusz się zmieniają i trzeba kupić nowe, a ja nie mam na to pieniędzy - dodaje załamana. Jej najstarszy syn idzie do gimnazjum. Dominik (13 l.) już dowiedział się, że nie może skorzystać z zeszłorocznych podręczników, bo zostały poprawione. I trzeba kupić nowe. - Kiedyś przekazywało się książki w rodzinie, czy wśród znajomych, a tu nawet brat bratu nie może przekazać, bo jakaś nowa zmiana - zastanawia się pani Maja.

- Wydawca pozmienia numerację stron, doda jakieś zdjęcie, czy zmieni okładkę i już trzeba kupić nowe, a stare podręczniki wędrują do kosza - przyznaje  Marzena Bobkowska, sprzedawca podręczników z Olsztyna. 

A oprócz książek trzeba przecież jeszcze kupić przybory, ubrania, zeszyty... - Na Dominika, i to kupując najtańsze rzeczy, wydamy 660 złoty. A na dwójkę młodszych synów 880 złotych - wylicza pani Maja.

Ministerstwo Edukacji na otarcie łez oferuje mniej zamożnym rodzicom program „Wyprawka szkolna”. Po przystąpieniu do tego programu rodzice mogą starać się o częściowy zwrot poniesionych wydatków na książki dla dziecka. Warunek jest jeden - dochód na jednego członka w rodzinie nie może przekroczyć 351 złotych. Suma dofinansowania to 100 złotych na dziecko. Wnioski należy składać po 1 września do dyrektorów szkół, do których uczęszczają dzieci.

Na Fakt.pl przeczytaj również: 14-latka sama wypłynęła w morze!

Zobacz także:

Ile zarobisz w pierwszej pracy (tuż po studiach)?

W Polsce bardziej opłaca się być kelnerką albo nianią niż magistrem filologii polskiej albo geografii. Nad Wisłą studia nie dają gwarancji życia na poziomie!

VIDEO NA DZIŚ: Ojcowie wracają z Iraku (wzruszające)!

Wyciskający łzy film ukazujący powroty młodych mężczyzn z Iraku i momenty ich spotkań z dziećmi.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (176)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-03 13:59:23

to jest ciekawe sami zobaczcie www.youtube.com/watch?v=jfzCurAInjg

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-09-01 19:53:34

aa jak zwykle przesada. ubranie na wf , plecak czy piórnik i niektore przyboru już ma się w domu. Zeszyty nie trzeba kupować z pięknymi okładkami po 8 zł tylko zwykłe z tesco tyle co podręczniki są drogie ale można kupic na uzywanych. Reczy typu długopisy , ołówki jeśli nie ma sie w domu przeciez są tanie. a babka sie wypowiada że musi kupić dzieciom ubranie na wf. taaak bo dziecko nie ma w domu żadnych spodenek sportowych tylko co roku trzeba wszystkim kupować nowy strój na wf

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-09-01 19:50:49

aa jak zwykle przesada. ubranie na wf , plecak czy piórnik i niektore przyboru już ma się w domu. Zeszyty nie trzeba kupować z pięknymi okładkami po 8 zł tylko zwykłe z tesco tyle co podręczniki są drogie ale można kupic na uzywanych. Reczy typu długopisy , ołówki jeśli nie ma sie w domu przeciez są tanie. a babka sie wypowiada że musi kupić dzieciom ubranie na wf. taaak bo dziecko nie ma w domu żadnych spodenek sportowych tylko co roku trzeba wszystkim kupowac nowy strój na wf

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-31 17:10:03

komplet nowych podręczników do liceum kosztował mnie 487 zł dodajmy jeszcze ćwiczenia i zeszyty.............

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-30 22:25:36

jak jeszcze zmieniają podręczniki to nawet jedno dziecko po drugim nie dostanie tych samych... a tu jeszcze reszta badziewia doz akupu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-30 09:21:37

Z książkami, rzeczywiście, jest problem, jeżeli są wprowadzone nowe i nie da się odkupić starych. Strój? Każde dziecko napewno ma z wakacji jakąś koszulkę i spodenki. Przybory szkolne można kupować w hurtowni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-29 21:08:08

dajcie spokój - z trymi podręcznikami to paranoja jest i to starszna - nie rozumiem , dlaczego nei można wprowadzić jednych i tych samych na całą Polskę, ewentualnie w 2 wersjach podst i rozszerzonej - i tyle, a nie milion wydawnictw zbija na tym kase, nauczyciele zmieniają te podręczniki jak rękawiczki - w końcu to oni są od przekazywania wiedzy, książki powinny służyć tylko do powtórki. to samo z głupimi ćwiczeniami, które są tylko po to by je kupić i, żeby nauczyciele nie musieli wymyślać zadań domowych. nikt mi nie powine, że to czy wyprawka do szkoły kosztuje 300 czy 500 to różnica, i że to taka wielka różnica czy matka pracuje czy nie - za szkołę się nie płaci, ale czemu jedne dzieci mają być gorsze od drugich, bo rodziców nie stać na podręczniki(które TRZEBA nosić i nauczycielka sama takiego malca zruga, każe podręcznik przynieść i nie będzie słuchać wymówek, że rodziców nie stać)... poza tym ok. jak ktoś ma 1 albo 2 dzieci, a jak ma więcej ?? pewnie, że dziecko kosztuje, ale pierwsze słyszę, że żeby zakładać rodzinę trzeba być milionerem i zarabiać nie wiadomo ile. gdyby podręczniki były takie same to i dzieciaki miały by lżej , bo pewnie z poprzednich roczników zostawałyby w szkole i nie trzeba byłby by ich nosić. ale w końcu ktoś musi zbijać kasę - na dzieciach.,......

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-26 23:57:02

niektórzy są tu wręcz bezczelni.! a gdzie w polsce znajdzie pracę wychowując przy tym 3dzieci?? a z książkami ma rację . ;/ Mama w tamtym roku dała mi za zestaw książek do liceum 300zł i? chcialam sprzedac w antykwariacie to niestety Panie uświadomiły Mnie, że Nasza Droga Pani Minister pozmieniała programy i wprowadziła nowe wersje książek ;/// i na makulature moge sobie je dać.;///

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-26 20:00:42

Do pracy kobieto!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-26 19:58:09

To o czym mówi ta kobieta jest niedorzeczne! Moja siostrzenica idzie teraz do gimnazjum tak samo jak najstarszy syn pani która opowiada o swoim losie powyżej. Książki owszem musiała kupić nowe zapłaciła za nie w księgarni ok 300zł. Zeszyty kupiłyśmy jej z siostrą w supermarkecie wydałyśmy 40 zł piórnik kosztował nas 15 zł. Pióro miała z poprzedniego roku a strój na wf?! No proszę was przecież każde dziecko ma nawet na lato jakieś krótkie spodenki i koszulki. Przecież teraz w szkołach nie jest tak że trzeba kupić czarne spodenki i białą koszulkę. Plecak był kupiony w tamtym roku co prawda wydałam na niego 120zł bo kupiłam jej w prezencie taki jaki chciała ale kupiony w dobrym sklepie więc mamy pewność że posłuży jej na parę dobrych lat. Wystarczy trochę przedsiębiorczości!. Pani wyprawka dla syna 660zł. Mojej siostry dla dziecka jeśli licząc jeszcze jakieś drobnostki ( długopis, ołówek itd.) ok 400zł. Czyli mniej o 220zł!!! Sądzę że to dobry przykład by pomyśleć nad tym, że lepiej zamiast siedzieć nad kalkulatorem i rozpaczać wystarczy się trochę zastanowić. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz