EXCLUSIVE: Ile pieniędzy musisz wydać, by być dobrą matką?

03 Września 2016

Beata ma wątpliwości, czy biedni rodzice mogą sprostać zadaniu.

Wychowanie dzieci kosztuje i to całkiem sporo. Nawet po podliczeniu wydatków najskromniejszej rodziny, po kilku latach uzbiera się z tego majątek. Edukacja, wyżywienie, ubrania, wakacje, książki, zabawki… Potomstwo to studnia bez dna. Dla naszej bohaterki głębsza, niż zwykle, bo Beata podchodzi do tematu niezwykle ambitnie. Jej syn musi mieć wszystko, co najlepsze. A gdyby nie było jej na to stać - uznałaby się za złą matkę.

Ma to szczęście, że na razie o pieniądze nie musi się martwić. Dorastała w zamożnym domu i dziś kontynuuje życie na wysokim poziomie. Dzięki własnej pracy i wspaniale prosperującej działalności męża. Poznaj matkę, która może oszczędzać na wszystkim, ale na pewno nie na swoim dziecku. Z jej perspektywy rola rodziców prezentuje się zupełnie inaczej, niż w większości polskich rodzin.

Beata mówi wprost - jeśli nie stać cię na wszystko, co najlepsze, to znaczy, że dałaś plamę. A twoje dzieci cierpią.

Zobacz również: Waszym zdaniem: Kto nie powinien dostać 500 zł na dziecko?

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (11)
ocena
3.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-24 20:21:10

Ta panna choć z niektórymi rzeczami trochę przesadza to ma sporo racji. Uważam, że wychowanie dziecka naprawdę kosztuje dużo więcej niż większość ludzi myśli. Ilekroć widzę parę która żyje za średnią krajową lub mniej i próbuję odgadnąć jakim cudem udaje im się z tego wyżyć z dzieckiem to ZAWSZE okazuje się, że kryje się za tym któraś z poniższych opcji a) chatę dostali od rodziny ze zrzuty od czworga rodziców bo ich nie stać na kredyt (nie każdy może liczyć na wsparcie rodziny, a kto nie może ten wie ile naprawdę kosztuje życie) b) sami se kupili chatę ale bardzo małą i mieszkają w 4 osoby w pokoju c) rodzina się im dorzuca do wydatków d) nie są w stanie nic odłożyć, więc jak im się zepsuje pralka albo auto to muszą się zadłużyć już nie mówiąc o tym co się dzieje jak trzeba zrobić remont (każdy powinien odkładać przynajmniej tysiaka miesięcznie na takie okazje, ale z czego jak mają średnią krajową lub mniej?) e) nie mają auta lub mają "po rodzinie" f) w ogóle nie jeżdżą na wakacje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2016-09-05 09:41:02

"MOŻNA ŻYC SKROMNIEJ TYLKO NIEWIEM PO CO" Hahahaha :D Mam nadzieję że ten cały "wywiad" jest zmyślony, ale jeśli nie, jeśli ona na serio ma dziecko i ma takie podejscie to po prostu masakra, co za BUFON z tej kobity, żal mi jej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-24 19:32:25

Po co bierzesz to do siebie? Laska napisała "tylko po co" bo pewnie miała na myśli siebie, że po co ona ma żyć skromniej skoro może żyć inaczej, nie chodziło jej raczej o ogół społeczeństwa bo to chyba oczywiste, że inni nie żyją skromnie "po coś" tylko z braku innych możliwości

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-05 09:22:15

mojego kuzyna żona 15 lat temu kazała w przedszkolu publicznym izolować jej dzieci od dzieci jej zdaniem "gorszej kasty" bo nabiorą złych nawyków bo to towarzystwo jest nieodpowiednie dla "przyzwoitych" ludzi. Dzieciaki całą szkołę prywatne lekcje teraz płatna medycyna oto "elita Polski". Mieszkam w małej miejscowości i szkół prywatnych nie ma. Smutne jest to, że są tacy ludzie. I w przyszłości będą "lepsi".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-09-04 08:34:46

ale kto by wtedy te dzieci rodził? z pięć osób rocznie chyba

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-03 13:52:35

400 zł za przedszkole to jest nic, mieszkam w stanach i jak znajdę przedszkole za 400$ za miesiąc to sie chyba posikam ze szczęścia. Niestety nie ma publicznych przedszkoli. A szkoła publiczna jest lepsza od prywatnej bo nie płaci sie nauczycielom za stawianie ocen dobrych i rodzice mniej roszczeniowi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-03 13:30:00

Dostatnio=/=godnie Co do wynagrodzeń w szkołach prywatnych, nauczyciele nie wszędzie dobrze zarabiają, na pewno nie na początku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-03 12:25:42

Wychowanie dziecka to nie tylko ładowanie we wszystko kasy. Kochasz go chociaż, spędzasz z nim wolny czas, czy dziecko to dla ciebie tylko inwestycja na przyszłość, którą będziesz się mogła pochwalić? Też nie jestem za tym, by "robić" sobie dziecko i później żądać pomocy od wszystkich w około, ale takie snobistyczne podejście wcale nie jest lepsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-03 11:00:55

idąc tym tokiem rozumowania, tylko nieliczni powinni mieć dzieci...żałosne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kinga
(Ocena: 1)
2016-09-03 09:21:30

Życzę Ci w dzisiejszych czasach powodzenia... Twój syn będąc nastolatkiem nie będzie miał do Ciebie szacunku, ale za to będzie miał kasę... Ja też z mężem nie narzekamy na brak pieniędzy, nie musimy sobie niczego odmawiać, moje dziecko dostaje coś tylko jak na to zasłuży, chodzi do państwowej szkoły, uczy się tolerancji dla osób biedniejszych. Przy Twoim sposobie wychowywania mam wrażenie, że ktoś gorszy (biedniejszy) od Twojego syna bedzie przez niego pietnowany.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-03 12:30:00

Prawdopodobnie będzie, ponieważ z opisu wynika, że ona jest taką typową "bananową snobką". Rodzice byli wykładowcami na uczelni i pewnie mieli się za kogoś lepszego od "przeciętnego plebsu. Na uczelniach jest strasznie widoczne to jak niektórzy prowadzący mają się za nie wiadomo kogo. Pamiętam, że jak studiowałam to prowadzący dzielili się głównie na "dwa obozy" - tych którzy z góry mieli się za wielkich bogów i pomiatali wszystkimi w około i tych normalnych, ludzkich, sympatycznych ( często z o wiele większymi osiągnięciami ) którzy nie patrzyli na człowieka przez pryzmat pieniędzy, tylko tego jaką jest osobą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz