PRZERAŻAJĄCE STATYSTYKI: Współczesne 4-latki nie mogą żyć bez internetu!

06 Marca 2011

Czy uzależnienie grozi także przedszkolakom z Polski?

PRZERAŻAJĄCE STATYSTYKI: Współczesne 4-latki nie mogą żyć bez internetu!

Organizacja Plymouth Safeguarding Children Board (PSCB) przeprowadziła ostatnio badania wśród brytyjskich dzieci poniżej 5. roku życia. Okazało się wówczas, że aż 72% przedszkolaków ma swój profil na portalach z grami dla maluchów. dzieci przyznały się także, że dziennie spędzają w Sieci minimum pół godziny!

- Psycholodzy ostrzegają przed problemami psychicznymi związanymi z uzależnieniem od Sieci, ale rodzice nie chcą w to wierzyć. Uważają, że Internet dla dzieci jest dobrym źródłem rozrywki oraz edukacji – tłumaczy „The Daily Mail”. Specjaliści z organizacji PSCB mówią z kolei o konieczności przeprowadzenia kilku kampanii na temat bezpieczeństwa w Sieci, które byłyby skierowane do dużo młodszych odbiorców, niż obecnie.

Jak myślicie, czy uzależnienie od Internetu grozi także przedszkolakom z Polski?

Maja Zielińska

Zobacz także:

Dlaczego dziecko płacze? Powstał specjalny tłumacz dla młodych mam!

Niemowlę poprzez płacz komunikuje się ze swoim otoczeniem. Wczesna umiejętność rozpoznawania potrzeb dziecka przyczynia się do zbudowania mocnego związku opartego na miłości i zrozumieniu.

ADHD zwiększa ryzyko depresji? NOWE FAKTY

Naukowcy alarmują! U dzieci, u których w wieku 4-6 lat rozpoznano objawy ADHD, ryzyko depresji może być aż 4 razy większe niż u dzieci zdrowych.

Strony

Komentarze (19)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-02 16:59:50

ludzie ja usiadłam przy komputerze pierwszy raz dopiero w wieku 8 lat, a mam niecałe 16. ;D sula150

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-25 13:42:52

zgadza sie tera to już nie sa dzieci... to sa bachory

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-09 08:37:17

To Fakt i Tak jest. Dzieki niedorozwinietym rodzicom ktorzy pozwalaja dzieciom na wszystko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-07 19:59:40

a moja kuzynka 7 letnia ma JUŻ N-K , też wie co to jest facebook : OO

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-06 22:50:21

przeraża mnie, że mój 7 letni kuzyn wie co to facebook i nk! oO

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-06 18:34:03

o tak!brat mojej kol(nie w pl ale polak)-ma 2 latka. i non -stop siedzi przed kompem!!gra w gry i na necie!! a jak ktos inny chce skorzystac z kompa-to zaczyna sie histeria!! bo on chce siedziec non stop!i jest uzalezniony!! tylko gry i internet!!a ma2 lata tylko!! na dodatek-oni zawsze mu ustepuja zeby nie ryczal!!tak mnie to wkurza!!:/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-08 15:00:31

gdyby rodzice nie ustąpili i go zgonili z komputera kilka razy nauczył by się że komputer to nie całe życie. Oj robią z dziecka "komputerowego kalekę". masz racje ze jest to wkurzające bo później rodzice żalą sie jakie to dziecko niegrzeczne i że świata po za komputerem nie widzą. Ale jest im tak wygodnie. Bo dziecko nie potrzebuje w tedy niańki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-06 09:59:18

Zapraszam do swojego pasażu :) TANIO i ładne ciuchy! :) Jest możliwość wymiany i negocjacji cen!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-06 01:24:38

No i cóż w tym złego? Postęp idzie do przodu, to, co jeszcze kilka dekad temu robili nieliczni, dziś robią nawet malce. Internet to przyszłość, dziś Internet jest świetnym źródłem zarobku, przez internet można praktycznie wszędzie coś kupić. Chcesz mieć prezent dla znajomego? Kupujesz przez Internet. Potrzebujesz lekarza? Rejestrujesz się przez Internet. Próbujesz załatwić sobie pracę? Piszesz o tym w Internecie. Już niedługo wiele czynności niegdyś wymagających wychodzenia z domów będzie można zrobić w Internecie, więc nie widzę problemu, że także czterolatki idą za duchem czasu. Wady związane ze zdrowiem co prawda są, no, ale i w tym co złego? To zwyczajne, że to, co dobre, jest albo niemoralne albo niezdrowe. U wielu ludzi życie składa się głównie z Internetu, co prawda edukacja stara się osobom w młodym wieku wpajać model życia z ubiegłego wieku, ale prawda jest taka, iż większość nastolatków prowadzi takie internetowe życie, gdyż jest wygodniejsze. Zresztą, to się wiąże z wieloma oszczędnościami; zamiast kupować dziecku zabawki, można mu włączyć gry przez Internet. To wygodne, skuteczne, nigdy się nie zepsuje, nie zgubi... więc uważanie, iż to, że 4-latki nie mogą żyć bez Internetu, jest przerażają, to jak uznanie, iż dzieci nie powinny być nowoczesne, tylko żyć staromodnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-06 11:50:05

A uważasz to za coś dobrego? Co niby taki dzieciak może nauczyć się z internetu? Nic. Natomiast z odpowiednich zabawek, książeczek, rozmowy z rodzicami, przebywania z nimi bardzo wiele. Poza tym dzieci nie idą z duchem czasu, nie pojmują jeszcze świata w ten sposób, są po prostu uzależnione od szklanego ekranu. Rodzice pozwalając dziecku na takie systematyczne odmóżdżanie, nie robią tego z wygody, oszczędności, a z lenistwa. Nie potrafią zorganizować dziecku czas, nie potrafią się nim zająć więc wolą wepchać młodego przed ekran i po sprawie. Dzieci nie powinny żyć nowocześnie, jeżeli ma to oznaczać durne wlepianie się w migający ekran. To nie postęp a zacofanie. I naprawdę tak wszystko robisz przez internet? Współczuję Ci w takim razie tak monotonnego i pozbawionego barw życia. Nie zrozumiesz czemu Ci współczuję a mi się nie chce Ci tłumaczyć. Zbyt długo by zeszło. Jedno jest pewne odstaw internet na jakiś czas, wyjdź na zewnątrz, odkryj ponownie normalne funkcjonowanie w społeczeństwie, grupie, rodzinie... Najśmieszniejsze jest to że tak zacofane osoby jak Ty uważają że idą z duchem czasu... hipokryzja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-06 13:45:06

Oj tam, oj tam ;-). Zgodzę się, iż wielu rodziców z lenistwa pozwalają dziecku na takie, jak ty to nazwałaś, "odmóżdżanie", jednakowoż tak naprawdę czym się różni gra w świecie wirtualnym od gry w świecie realnym? Jakieś układanie klocuszków czy cuś - czego to może nauczyć? De facto twój przykład może być odpowiedni, jeśli chodzi o przyswajanie dziecka do komputera z lenistwa, później to może doprowadzić do realnego uzależnienia, jednak co ma złego uczenie dziecka korzystania z tegoż szklanego ekranu, który już teraz zastępuje osobiste rezerwacje w kinach czy z przychodniach, który oszczędza wiele czasu? Dzięki któremu można skontaktować się z osobą z drugiego końca Polski, dzięki któremu można poznać osoby o takich samych zainteresowaniach i preferencjach. Mówisz "Współczuję Ci w takim razie tak monotonnego i pozbawionego barw życia." - a cóż złego w tym, że zamiast tłoczyć się po mieście to co chcę, załatwiam od razu. Że mogę poznawać osoby o takich samych osobowościach co moja? Że zamiast ograniczać się do okolic mojego domu i okolic szkoły mogę poznawać wszystko wokół, a jeśli coś chcę sprawdzić, to zamiast szukać w wielu encyklopediach mogę zwyczajnie sprawdzić na necie? To prawda, większość mojego czasu przy komputerze to sprawdzanie takich dupereli jak NK, demoty, komixxy itp, jednak czymże się różni szkoła? Ona też jest monotonna, wymienianie się swoimi jakże wspaniałymi rewelacjami... Nie jestem zacofany, tylko dostosowuję się do standardowych modeli życiowych lat dziesiątych obecnego wieku. Teraz uważasz, iż nie funkcjonuję zwyczajnie w społeczeństwie, lecz zapewne nawet i za trzy czy cztery lata to własnie taki styl życia jaki ty prowadzisz byłby uważany za nienormalne, staromodne funkcjonowanie w społeczeństwie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-06 19:43:18

No według mnie dla dziecka, szczególnie tak małego jest ogromna różnica pomiędzy dajmy na to układaniem puzzli poprzez internet, a w "tradycyjny", nazwijmy to w tak sposób. Gdy ma do czynienia w sposób fizyczny z puzzlami, dotyka je, poznaje bardzo dokładnie kształt, próbuje dopasować ze sobą nawet części niepasujące do siebie co w bardzo wyraźny sposób odczuwa że jednak nie może. W komputerze wszystko jest nijakie, niepasujący element po prostu nie pasuje i już. Nie można samemu sprawdzić czy tak jest, taka zabawa nie rozwija niczego w dziecku. Po prostu zajmuje mu czas. To samo z każdą inną grą w realu, czy to klocki gdzie dziecko dotyka, konstruuje, próbuje coś tworzyć, czy nawet gra planszowa gdzie w realnym życiu dziecko wówczas gra z kimś prawdziwym, udzielają się emocje, uczy się radzić sobie z porażką, uczy się współzawodnictwa, grając na internecie jest tego pozbawione. I nie chodzi o to że jestem przeciwna jakiemukolwiek wykorzystaniu internetu, też płacę najczęściej przez internet, też robię zakupy przez internet, więc aż tak staromodnie nie funkcjonuję w społeczeństwie:) Chodzi mi tylko o to aby wyłapać jakiś balans, obecnie na siłę chce się zastąpić życie realne wirtualnym, a nie potrzebnie, komputer powinien nam pomagać w życiu realnym, a nie próbować zastąpić go. Jest taka cecha wśród wielu dzisiejszych nastolatków którzy dzień w dzień korzystają z czatów, komunikatorów że gdy dochodzi do rozmowy w cztery oczy, w prawdziwym realnym życiu nagle nie potrafią ułożyć zdania. Dlatego moim zdaniem w szczególności dzieci powinny być chronione przed komputerem, ponieważ są niezwykle podatne na takie rzeczy. Dziecko wychowane przed ekranem czy to komputera czy telewizora, wyrasta na osobę nie kreatywną, nie radzącą sobie w życiu, nie radzącą sobie w relacjach z innymi ludźmi. Rzeczywistość go przerasta. Jeżeli Ty na przykład korzystasz z internetu świadomie, w sensie wyobrażasz sobie np, sytuację w której twój dostawca internetu ma awarię i odcina Cię od "świata" na 2 miesiące(wiem nierealne, ale wyobraź sobie). Jeżeli potraktujesz to normalnie i zaczniesz panikować co to się stanie gdy nie obejrzysz na NK nowych zdjęć koleżanki, co więcej nie skomentujesz ich, lub nie poczytasz czegoś na pudelku to OK. Ale niektórzy w takim wypadku wprost zaczęliby panikować. Mam takie a nie inne zdanie na ten temat bo mam znajomą której dwie córeczki (7 i 8 lat) nie potrafią o niczym innym rozmawiać jak tylko o grach. Naprawdę głupich grach, typu ubieranie jakiejś księżniczki czy Miley Cyrus. Gdy przyjechały do mnie i poprosiły o skorzystanie z komputera, czego im od razu stanowczo odmówiłam, nie wiedziały jak zająć sobie czas, nie potrafiły wymyśleć żadnej zabawy. Na swój sposób były wręcz upośledzone pod tym względem. Wiesz ile się natrudziłam żeby je czymś zainteresować gdy ostatnio koleżanka zostawiła je na tydzień u mnie? Ani raz nie pozwoliłam im zagrać na komputerze, po 2 dniach zaczęły dopiero powoli odkrywać normalne zabawy. Internet może być pomocny gdy jest używany z głową, niestety często nie jest.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-06 19:47:41

To zlego ze przez takie nierusznie tylka tylko zalatwianie wszystkiego przez neta ludzie robia sie leniwi, tyja przez co maja problemy ze zdrowiem, psuje im sie szybko wzrok.Dzisiejsze spoleczenstwo a co dopiero przyszle to nawet woli konakty utrzymywac wirtualnie niz w realu.A najwieksza glupota jest od malego dziecku dawac dostep do kompa.Gry na kompie a na dworzu z dzieciakami lub samemu w domu jest o wiele lepsza, wielu rzeczy uczy.Ale teraz ludzie wola dac dzieciaka do kompa niz sie nim zajac, a potem taki sie rzuca na matke z lapami bo mu kompa wylaczyla.... Dziecko powinno spedzac czas aktywnie i na swierzym powietrzu a nie napieprzac w klawiature.Nie zrozumiem niektorych nowoczesnych ludzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-08 15:02:46

"Chcesz mieć prezent dla znajomego? Kupujesz przez Internet. Potrzebujesz lekarza ? Rejestrujesz się przez Internet. Próbujesz załatwić sobie pracę? Piszesz o tym w Internecie." ......Chcesz myśleć internet myśli za Ciebie...chcesz żyć internet żyje za ciebie... i mozna tak dale i dalej....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz