Porzucone maleństwo nigdy nie pozna swojej mamy!

27 Maja 2010

Podrzucony do "okna życia" klasztoru Sióstr Szkolnych de Notre Dame w Gliwicach, maleńki chłopczyk ma szansę na normalne życie.

Porzucone maleństwo nigdy nie pozna swojej mamy!

Dziś maluch jest bezpieczny, a zakonnice nazwały go Karol Józef - po polskim papieżu. Teraz najważniejsze, by mały Karolek jak najszybciej znalazł ludzi, którzy go pokochają i staną się jego rodzicami.

Było popołudnie 20 maja. Nagle w klasztorze rozległ się alarm. Ten sygnał oznaczać mógł tylko jedno – że właśnie ktoś otworzył „okno życia”. Siostra przełożona zbiegła na dół. Nie minęło kilka sekund, gdy siostry zobaczyły maleńką istotkę.

– To był chłopczyk, zawinięty w chustę. Ktoś podrzucił go dokładnie o godz. 14.25. Nie było przy nim żadnej informacji, która mogłaby wskazać nam, kto jest jego matką – opowiada ks. Jan Lojczyk, wicedyrektor gliwickiego Caritasu.

Siostry natychmiast zajęły się  dzieckiem i wezwały pogotowie. Na cześć naszego ojca świętego nazwały go Karolem Józefem. Takie same imię na chrzcie otrzymał Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II. mały szkrab trafił do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Gliwicach. Tam lekarze i pielęgniarki zajęli się nim z taką samą czułością, jak siostry zakonne. W pierwszych dniach swojego pobytu chłopczyk wygrzewał się w inkubatorze. Przeszedł już wstępne badania, z których wynika, że jest zupełnie zdrowy.

Po badaniach fizykalnych możemy stwierdzić, że maluszek urodził się w terminie, z ciąży donoszonej. Ważył 2250 g i mierzył 48 centymetrów. Jego pępowina była dobrze zaopatrzona. Myślę, że urodził się w tym samym dniu, w którym go podrzucono – wyjaśnia dr nauk med. Beata Sadowska (42 l.), zastępca ordynatora Oddziału Fizjologii i Patologii Noworodka w gliwickim szpitalu.

Malec ma apetyt. Chce jeść i oznajmia to stanowczym krzykiem. Pielęgniarki na każde jego żądanie karmią go butelką, a później smacznie zasypia. Jednak na pewno nie jest szczęśliwy, bardzo chciałby się przytulić do mamy. Własna go zostawiła, ale trzeba uszanować jej decyzję – mówią lekarze i pielęgniarki.

 – Teraz najważniejsze, aby chłopczyk trafił do kochającej go, nowej rodziny – tłumaczy Beata Sadowska mamy już decyzję sądu, że na razie zostanie przewieziony do Domu Małego Dziecka w Gliwicach. Musi jeszcze przejść kilka specjalistycznych badań i jeśli wyniki nie będą budziły zastrzeżeń, opuści nasz szpital.

Tam też będzie oczekiwał  na decyzję adopcyjną. Matka bowiem zawsze ma szansę zmienić swoje postanowienie. Nawet wtedy, gdy zrzeka się praw rodząc dziecko w szpitalu i zostawiając je, ma 6 tygodni na ewentualną zmianę decyzji. mały Karolek już swoje przeszedł. Wszyscy mamy nadzieje, że chłopczyk długo nie będzie sam. I znajdzie miłość i prawdziwy dom.

Na Fakt.pl przeczytaj również: Oszukali tysiące emerytów, zarobili ponad milion!

Zobacz także:

Lekarz odmówił badania ofierze gwałtu! 

Lekarz przyjmujący w jednym z łódzkich szpitali odmówił zgwałconej dziewczynie badania, tłumacząc się… rejonizacją.

Zabiła własne dziecko i ukryła zwłoki w stodole!

26-letnia kobieta zabiła noworodka, a następnie pochowała płytko pod ziemią w stodole. Tragedia wydarzyła się w województwie podlaskim.   

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (134)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2010-09-06 00:33:59

a ja ją znam.... biedna nie jest, dwóch synów już ma, męża też więc uważam że skoro decyduje się na sex bez zabezpieczenia to powinna wiedzieć jakie mogą byc konsekwencje... stać ją na modne ciuchy i kosmetyki więc z kolejnym dzieciątkiem też by sobie poradziła

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-24 12:43:00

i dobrze jest ;) tylko trosze imiona mi sie nie podobaja ale to moje zdanie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-24 08:33:48

Bardzo dobrze ,że nie usunęła ciąży czy tez malucha nie wyrzuciła do śmietnika. Jako matka zrobiła przy najmniej dla niego choć tyle i go zostawiła w bezpiecznym miejscu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-06-02 22:01:29

potworem?dobrze że zostawiła je u zakonnic,a nie na śmietnik rzuciła albo zabiła!! matka była świadoma że nie da rady go wychowac dac mu tego czego potrzebuje więc dała mu szanse oddając go w dobre ręce.. jeśli mam oceniac "matka zabiła swoje niemowle" czy "matka oddała swoje niemowle" to zdecydowanie wole to drugie !!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-06-01 22:49:33

Śliczny chłopczyk!!!!Aż się popłakałam!!!!Jak można być takim potworem????Ja sama mam 4 miesięczne maleństwo i nie wyobrażam sobie życia bez niego!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-06-01 15:43:12

.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-31 22:40:51

biedny :((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-31 13:59:07

piekny!! je bym go wzieła aby mój synuś miał braciszka ale nie ten wiek mam 18 lat i nikt by mi nie dał pod opieke dzieciaczka... :( piękny!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-30 19:28:05

a ja juz ten wiek i bardzo chce zpstac mama:( Niesttey moj partner nie jest jeszcze gotowy, nie iwem ile jeszcze bede potrafla czekac:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-29 20:08:59

ja bym mogla sie nim zaopiekowac. tak kocham dzieci. <3 ale jeszcze nie ten wiek... ;(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz