Polki nie śpieszą się z rodzeniem dzieci

23 Kwietnia 2016

Coraz częściej rodzimy dzieci po trzydziestce, nikogo nie dziwią też czterdziestoletnie mamy. Późne macierzyństwo zyskuje na popularności.

późne macierzyństwo

Przez kilka tygodni media żyły sprawą Barbary Sienkiewicz, która w wieku sześćdziesięciu lat urodziła bliźnięta. Aktorka zaapelowała do premier o przyznanie jej specjalnej emerytury na wychowanie dzieci, którymi zajmuje się sama. „To dzięki dzieciom mam tyle siły i nie utożsamiam się ze swoim wiekiem” – powiedziała Sienkiewicz w rozmowie z magazynem „Gwiazdy”.

Historia aktorki to fenomen nie tylko w skali naszego kraju, ale i całego świata. Co jakiś czas dziennikarze informują o dojrzałych kobietach, które urodziły dziecko – głośno było m.in. o 66-letniej Hiszpance, która wydała na świat bliźnięta, z kolei w 2008 roku matką została pochodząca z Indii siedemdziesięciolatka. Na ich tle przestają dziwić matki po pięćdziesiątce i czterdziestce, o trzydziestolatkach nie wspominając.

Faktem jest, że kobiety rodzą coraz później – i ta tendencja widoczna jest również w naszym kraju. Wystarczy spojrzeć na statystyki. Z danych Eurostatu (Europejskiego Urzędu Statystycznego) za rok 2013 wynika, że ponad 40 proc. kobiet pierwsze dziecko rodzi po przekroczeniu trzydziestki. Średni wiek, w którym Polka rodzi po raz pierwszy, to 29 lat. Tendencja zwyżkowa utrzymuje się od lat, a kobiet decydujących się na późne macierzyństwo przybywa. Dane zebrane przez Eurostat dowodzą, że matki poniżej dwudziestu lat są w zdecydowanej mniejszości – w 2013 roku stanowiły ledwie niewiele ponad 5 proc.

Dlaczego Polki rodzą coraz później?

Przyczyn jest co najmniej kilka. Zmieniła się rola kobiety, a wraz z nią – nasze potrzeby i oczekiwania. Model kobiety-strażniczki domowego ogniska, bezgranicznie poświęconej prowadzeniu domu i wychowywaniu dzieci, odszedł do lamusa. Współczesne Polki wiedzą, czego chcą. A chcą przede wszystkim być niezależne finansowo i zawodowo. Chcą rozwijać karierę, osiągać sukcesy, realizować się, poznawać świat, smakować życia. Mają pasje. Z badania „Polki same o sobie” wynika, że rodzina jest dla nas bardzo ważna, ale chcemy mieć prawo np. do stosowania środków antykoncepcyjnych. Mamy liberalny światopogląd, oczekujemy pomocy ze strony partnerów i sprawiedliwego podziału domowych obowiązków.

Strony

Komentarze (36)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 2)
2016-04-24 14:14:26

re: Polki nie śpieszą się z rodzeniem dzieci

Gdyby stać mnie było na dziecko chciała bym je mieć JUŻ!!! Niestety ja i narzeczony pracujemy za 1500zl po studiach, mamy kredyt mieszkaniowy by rozpocząć własne wspólne życie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-04-23 22:47:02

re: Polki nie śpieszą się z rodzeniem dzieci

Szczerze mówiąc bardzo dużo złego w tym temacie robią studia. Dawniej na studia szli tylko ludzie których dana dziedzina była pasją, a oni sami byli wybitnymi specjalistami. Dzisiaj na studia idzie KAŻDY. Tak jakby to było coś obowiązkowego. A potem po 5 latach ludzie się budzą z wykształceniem wyższym i bezrobociem aż w końcu lądują w Macu albo na kasie w sieciówce. Tyle rzeczy można by zrobić, zapisać się na tyle PRAKTYCZNYCH kursów czy choćby wyjechać by się dorobić i wrócić po tych 5 latach mając wystarczająco dużo kasy na własną firmę. Ale co z tego jak ważne by mieć papier, byle z czego ale ważne żeby był...Masakra

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-04-23 22:48:48

w konkluzji to oczywiście prowadzi do tego że w wieku 25 lat mamy wykształcenie ale bez pracy, nie mamy nawet za co i gdzie zakładać rodziny a co dopiero rodzić dzieci...koło się zamyka...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 21:20:24

re: Polki nie śpieszą się z rodzeniem dzieci

Zostałam matką jak miałam 19 lat. Ojciec dziecka wyrzucił mnie z domu gdy maleństwo miało 4 dni. Musiałam wprowadzić się do rodziców którzy są bardzo toksyczny. ZUS odebrał mi macirzynskie i jako argument podał "nastolatka nie może zarabiać więcej niż najniższa krajowa". Na sprawę o alimenty czekałam 5 miesięcy. Sprawa odroczona. Na pierwszej Pan sędzia powiedział "takie matki powinny dzieci w szpitalu zostawiać." Bo nie k armilam.straciłam mleko przez ojca dziecka. Po ustaleniu alimentów dopiero mogłam starać się o becikowe rodzinne itp. Na dzień dzisiejszy moje maleństwo ma półtora roku. Za***rdalam za najniższą krajową i gdyby nie mężczyZna z którym jestem teraz nie dałabym rady. W tym państwie nie stać ludzi na dziecko. Taka jest prawda. Nie pomogą nigdy tylko zabiorą. Gdy była chwila ze mieszkałam z synkiem w pokoiku tak malutkim ze tylko łóżko i szafka to pani z opieki przyszła i powiedziała ze zabiorą mojego maluszka. Nie dziwię się ze kobiety najpierw chcą stabilizacji a później dziecka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 22:18:04

nie no, ludzi stac na dziecko. nie opowiadaj glupot. po prostu zostałaś bez wsparcia ojca dziecka, bez pracy i zaszłaś zanim się usamodzielniłaś. to co innego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-24 09:05:12

miej pretensje do siebie. to co cie spotkało to kosekwencja bezmyślnego seksu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 17:03:50

re: Polki nie śpieszą się z rodzeniem dzieci

Po pierwsze nie kazda kobieta chce zostac matką a po drugie nie ma kandydatow na ojca. Jest jeszcze problem finansowy ,dziecko to ogromny wydatek!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 16:20:29

re: Polki nie śpieszą się z rodzeniem dzieci

fajnie ze dla nich brak odpowiedniego faceta, brak dochodów umożliwiających godne zycie dziecka, czy brak ślubu itp to TYLKO wymówki kobiet - jakby to nie były istotne rzeczy. na jakim swiecie ja zyje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 16:24:03

jeszcze dodam ze ci "eksperci" IPSOS moga mnie pocałowac w d..pe. dla mnie to jest nieodpowiedzialne i egoistyczne rodzic dzieci nie mając nawet srodków na to "bo jakoś to będzie", albo łapać byle kogo na dziecko bo i tak jakby co to matka bedzie wychowywać. niech se sami rodza jak chca. juz nie wspomne o tym co jest złego w posiadaniu jednego dziecka?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 16:39:14

dokładnie, to nie zadne wymowki tylko podstawowe warunki to posiadania dziecka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 16:06:06

re: Polki nie śpieszą się z rodzeniem dzieci

Lepiej rodzić ok. 35 r.ż. niż w wieku 20-tu lat, kiedy jest czas na naukę, zabawę, pierwszą prace, zdobywanie doświadczenia, poznawanie świata. Polki bardzo dobrze robią, że rodza tak późno (jeśli w ogóle, są też takie co w ogóle nie chcą dzieci i to tez jest super).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 15:11:29

re: Polki nie śpieszą się z rodzeniem dzieci

Co to za bzdury? Mając 50 lat każda babka jest bezrobotna, chora i porzucona przez męża? Ja bym chciała mieć dzieci (a raczej jedno) w przyszłości ale dość dalekiej. Chciałabym coś osiągnąć , zostać kimś. Rola mamy kogoś tam nie wystarczała by mi na całe życie. Dziecko jest z nami tylko 20-30 lat a potem ma już całkowicie własne życie. A co potem? Wiele takich kobiet odczuwa pustkę i frustrację bo nie ma co ze sobą zrobić. Można robić karierę mając dzieci ale jest to bardzo ciężkie. Trzeba mieć już wcześniej jakąś pozycję, żeby pozwolić sobie na przerwę. Jest mało kobiet jak np. Sofia Vergara, które zrobiły ogromną karierę mając dzieci w bardzo młodym wieku i nie zaniedbując dziecka (chociaż w jej przypadku i branży pomogła nad przeciętna uroda). Ja mam aktualnie 22 lata. Jakbym miała mieć dziecko to nie wcześniej niż za 13-15 lat. Moje życie wygląda obecnie tak ,że w tygodniu siedzę na uczelni od 9 do 21 a weekendy robię staż. Po przyjściu do domu jeszcze pracuje gdzieś do 23. Jakbym miała mieć teraz dziecko to była by to tragedia. Nie mam czasu, pieniędzy, a co najważniejsze nie mam na to chęci ani partnera. A po za tym ciąża może oszpecić kobietę. Moja mama po bliźniaczej ciąży musiała usunąć wiszącą skórę. Mimo ,że miała idealnie wytrenowany brzuch to skóra i tak wisiała i tylko operacja na to pomogła. Z tego powodu zanim zdecyduje się na dziecko chciałabym mieć jakieś pieniądze na ewentualne usunięcie skutków ubocznych ciąży. Nie, nie chciałabym w wieku 22 lat chodzić z obwisłym brzuchem na lata , zanim zarobiłabym na usunięcie tego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 16:17:58

no niestety większość kobiet po 50 z męzem ma problem, albo jest po rozwodzie. niestety duza czesc pan musi dalej mieszkac z "męzem" bo nie stac je na inne mieszkanie i sa tez inne powody wiec czasem nawet rozwodu im sie nie opłaca brać. niestety nie jest tak pięknie. a i o choroby coraz łatwiej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 14:48:50

re: Polki nie śpieszą się z rodzeniem dzieci

Zgadzam się. Nie śpieszymy się też z posiadaniem własnego mieszkania, samochodu ani nawet z posiadaniem jakichkolwiek pieniędzy na koncie. Większość ludzi nie ma życia bo ich egzystencja polega na zapieprzaniu aby przeżyć do pierwszego. Tylko dzieci robić

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 13:00:47

re: Polki nie śpieszą się z rodzeniem dzieci

po pierwsze: przez finanse. po drugie: przez brak odpowiedniego kandydata. po trzecie: nie kazda chce byc matka. po czwarte: kobiety chca tez osiagnac cos wiecej niz rodzenie dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 09:34:31

re: Polki nie śpieszą się z rodzeniem dzieci

a co sie dziwic, zanim skonczy sie studia to juz prawie 25, potem pare lat zeby zdobyc doswiadczenie i miec jakies zarobki i oszczednosci i to juz 30. A przeciez tez trzeba cos przezyc a nie od razu do pieluch...nie wspomne o tym, ze wiele kobiet po prostu nie ma odpowiedniego kandydata na ojca, nie kazda para poznaje sie majac 20 lat

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 11:14:35

Dlatego doświadczenie się zdobywa w trakcie studiów a najlepiej jeszcze przed nimi (przeciez po maturze jest kilka miesiecy wolnego). Ja mam 21 lat, mój chłopak 22, oboje studiujemy dziennie i biorąc to pod uwagę całkiem nieźle zarabiamy. Myślę, że po magisterce możemy spokojnie zdecydować sie na dziecko, bo on będzie w stanie nas utrzyma. Ale ja też po prostu zawsze chciałam mieć dość wcześnie dziecko (24-26 lat). Po prostu chce, żeby dzieci miały jak najdłużej życjacych rodziców i dziadkow, tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 11:35:51

wiekszosc studentow pracuje gdzies w czasie studiow ale to to innego niz praca na pelny etat w zawodzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kas
(Ocena: 5)
2016-04-23 13:33:39

i wiekszosc studentow nie pracuje w zawodzie tylko dorabiaja sobie na stanowiskach, ktore nich nie wnosza do cv oprocz faktu, ze kiedys pracowali i ze potrafia polaczyc nauke z praca

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 15:15:33

no tak bo praca w McDonalds daje doświadczenie w zawodzie. Chyba ,że 19latków po maturze przyjmują na stanowiska wymagające specjalizacji i wykształcenia. Ta pani wielce dorosła widać ma sieczkę we łbie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 16:45:20

To zależy jaki zawód, po pierwsze. Po drugie zawsze można się starać o staż/praktykę, zresztą na dobrych uczelniach duża ilośc praktyk to norma. I też wazne zeby nie wybierac tzw gowno kierunkow. I nie jest najwazniejsze, zeby pracowac dokladnie w tym zawodzie, moze to byc zblizona branza lub nizsze stanowisko niz to, jakiego oczekujemy po studiach, jednym slowem trzeba MYŚLEC. Jak ktos po 5 latach zycia za forse rodzicow liczy na cud to powodzenia ;). A jak ktos umie sie sam utrzymac bedac na studiach to po studiach da sobie rade tym bardziej. Moj chlopak np nie pracuje w branzy zwiazej ze swoim kierunkiem a jakos nie martwie sie szczegolnie o jego przyszla prace, bo widze ze ma łeb na karku, juz awansował mimo młodego wieku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 18:04:09

odezwałą sie pani myśląca, na moim kierunku przy planie zajec i tym o trzeba bylo robic w domu juz widze jak pracuje jeszcze na etacie. Owszem, tez sobie dorabiam (praca zwiazana ze studiami) ale co z tego? po studiach i tak trzeba zaczynac od poczatku w pracy, nikogo nie obchodzi doswiadczenie z 'dorabiania sobie' bo stawka na nowej umowie jest jaka jest.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 18:11:57

Napisałam, zalezy jaki zawód. Jejku, ktoś tutaj na siłę chce się spinać a mi chodzi o to, że niech każdy robi tak jak chce. Ja chce miec szybko dzieci i mam taki kierunek i syt. finansową, że mi sie to uda. Jak ktoś chce miec dzieci po 30, 40 to nic mi do tego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 20:16:11

no to właśnie ,,zalezy jaki zawód' to co się hrabianka wymądrza, co wszyscy powinni robić?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-23 21:03:27

Nigdzie nie napisałam co wszyscy powinni robić ;) Życzę mniej jadu ;);

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz