Polacy oszczędzają na dzieciach!

31 Października 2009

W trwającym właśnie roku szkolnym prawie 70% rodziców nie pośle swojego dziecka na żadne zajęcia pozalekcyjne...

Polacy oszczędzają na dzieciach!
>

Kilka miesięcy temu „Gazeta Prawna” opublikowała raport podsumowujący, ile kosztuje wychowanie jednego dziecka – od dnia narodzin do ukończenia 20. roku życia. Okazało się, że statystyczny Polak wydaje miesięcznie na pociechę około 650 złotych, ale duża część z nas nie poprzestaje na tej sumie. Wystarczy, że rodzic zapisze dziecko na korepetycje, dodatkowe zajęcia sportowe albo zatrudni opiekunkę, a koszty wzrastają do kwoty 1000 zł lub więcej. Łatwo więc wyliczyć, że utrzymanie potomka do momentu osiągnięcia przez niego pełnoletności może wynieść nawet pół miliona złotych (a analiza objęła tylko okres od narodzin do 20. roku życia).

utrzymanie pociechy kosztuje najwięcej, gdy ta osiąga wiek szkolny. Miesięczne wydatki na dziecko zależą od placówki, do której uczęszcza. Czesne w prywatnych szkołach może wynosić nawet 1500 złotych miesięcznie, a trzeba do tego jeszcze doliczyć opłaty związane z zajęciami pozalekcyjnymi. Kurs tańca, karate albo nauka gry na pianinie będą wiązały się z kosztami kilkuset złotych miesięcznie, w zależności od rejonu Polski. Najtrudniejszy jednak, a zarazem najbardziej kosztowny czas dla rodzica przypada na okres, kiedy dziecko chodzi do gimnazjum i liceum. Nastolatkowie potrafią pochłonąć nawet 190 tysięcy złotych na przełomie kilku lat. Na tę okrągłą sumę, za którą mielibyśmy dobrej klasy samochód, składają się wydatki na szkołę, korepetycje, kieszonkowe, jedzenie, ubrania, kosmetyki, książki i wakacje.

Niestety, kwoty te przerażają wielu rodziców, a dużej części z nich po prostu nie stać na tak duże wydatki, szczególnie w dobie światowego kryzysu. Z najnowszych badań przeprowadzonych przez CBOS wynika, że w ostatnim czasie Polacy starają się oszczędzać na dzieciach, a na korepetycje wydają aż o 25% mniej niż w poprzednich latach. Oznacza to, że w trwającym właśnie roku szkolnym prawie 70% rodziców nie pośle swojego dziecka na żadne zajęcia pozalekcyjne i tylko trzech na dziesięciu polskich uczniów będzie mogło liczyć na dodatkowe lekcje języka obcego albo innego rodzaju kursy.

Jak tłumaczy gazecie „Metro” Wiktor Wojciechowski, ekonomista z Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju, współautor raportu "Czego nie uczą polskie szkoły", przyczyn takiego stanu rzeczy należy szukać w niestabilnej sytuacji ekonomicznej Polaków – „W tym roku wiele osób straciło pracę, inne zgodziły się na obniżki pensji lub nie dostały podwyżek. Realne dochody rodzin spadły. Nawet te osoby, które pracują, są obecnie biedniejsze niż rok temu i trudno im sfinansować zajęcia pozalekcyjne dla dzieci”.

Dane dobitnie pokazują, że w dobie kryzysu w pierwszej kolejności oszczędzamy na edukacji, a jak szacują specjaliści, może to być około 266 zł miesięcznie (tyle statystyczny rodzic wydaje na pozaszkolne zajęcia swojego dziecka). Ekonomiści pocieszają jednak, że taka sytuacja nie powinna potrwać długo – „Nic nie zapowiada, aby w najbliższym czasie jakość kształcenia w polskich szkołach istotnie się podniosła. Popyt na korepetycje wzrośnie, gdy poprawi się sytuacja na rynku pracy i ludzie będą mieli więcej pieniędzy” - zauważa Wiktor Wojciechowski.

Natasza Lasky

Zobacz także:

Wychowała się z psami, teraz szczeka na ludzi!

Choć dziewczynka mieszkała w trzypokojowym mieszkaniu z rodzicami, jej wychowaniem nie zajmowali się bliscy, tylko psy i koty.

Nicola, Vanessa, Roger – modne imiona dla polskich dzieci?

Moda na zagraniczne imiona nie słabnie. Trend na Marysie, Janków i Antosiów zdaje się już przeszłością. Znowu triumfują spolszczone zapożyczenia. Czy słusznie?

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (82)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

anton8
(Ocena: 5)
2015-12-30 09:41:53

re: Polacy oszczędzają na dzieciach!

Budowanie i znając jakość naszego języka obcego jest poprzez poprawę z wielu tematów, które są w stanie wyrazić siebie swobodnie. To wpływ jest wielki. Preply jest tutaj, dołącz korepetycje j. hiszpańskiego lublin

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-23 10:36:46

Nie ma co oszczędzać na dzieciach. Jak jest taka potrzeba, to pieniądze na korepetycje powinny się znaleźć. Można znaleźć tanie ośrodki, które oferują zajęcia na różnych poziomach, np. platu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-01 18:49:27

Boże... skąd wy wzięliście takie ogromne sumy?? piszecie chyba o bardzo zamożnych rodzinach tylko... 266zl na pozaszkolne zajecia?? statystycznie? hahaha chyba nie w Polsce.. już widze jak na bachory na jakies glupie karate dadza 266zl.. Co bierzecie, że takie idiotyczne artykuły piszecie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-01 18:52:03

"Czesne w prywatnych szkołach może wynosić nawet 1500 złotych miesięcznie, " taaaak bo wszyscy rodzice posyłają swoje dzieci do prywatnych szkół hahaha... ten artykuł odbiega od polskiej rzeczywistości. Wiekszość dzieci uczęszcza do państwowych szkól... wydatek taki ze raz w roku trzeba kupić używane książki i pare zeszytów. Nie sądziłam, że i ja to powiem.... ale PAPILOT ZSZEDŁ NA PSY:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-01 18:59:19

1500 zł to przeciętny dochód jednego rodzica więc nie rozśmieszajcie mnie.... Dla informacji to z tego co słyszę od znajomych ... za szkołę prywatną płaci się od 100 do 200 zł miesięcznie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-01 17:46:23

nie wiem skad wzieliscie te sumy!!!!! nas w domu byla trojka, a mama zarabiala 1200zl wiec nie bardzo aby wydawala na nas po 650 zl miesiecznie, opisujecie sytuacje chyba tylko samych bogaczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-01 17:52:58

ale ile lat temu to było? Ile lat masz teraz? W ostatnich 10, nawet 5 latach zmieniło się dosłownie WSZYSTKO. Oczywiście, wciąż istnieje ubóstwo, ale jest coraz więcej szans na wydostanie się z niego. Dobra, koniec tematu, zaczynam drugi: Zauważyliście, że ubodzy ludzie zazwyczaj palą? Czasem nawet paczkę dziennie. Tak więc tygodniowo to wychodzi już 70 zł. Miesięcznie - 280. Za taką sumę można by wysłać dziecko na dobre lekcje angielskiego, albo 2 godziny innych zajęć pozalekcyjnych w tygodniu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-01 15:10:10

Rodzice teraz myślą, że dziecko które ma mnóstwo zabawek(szczególnie markowych i edukacyjnych) i mnóstwo zajęć dodatkowych to będzie mądre, szczęśliwe. A guzik prawda bo jeżeli nie poświęcimy dziecku własnego cennego czasu to dziecko będzie się i tak gorzej rozwijać, mimo wielu zajęciom dodatkowym. Dlaczego tak bardzo chcemy odebrać naszym pociechom beztroskie dzieciństwo??? Jasne dziecku powinniśmy pomóż i zapisać na jakieś zajęcia ale bez przesady, bo potem maluch nie będzie miał czasu dla siebie, a co już mówić o bezcennym czasie spędzonym z rodzicami. Moi rodzice woleli wymyślać nam jakieś zabawy i bawić się z nami niż wozić nas na jakieś lekcje. Przy dzieciach trzeba być kreatywnym i gwarantuję że czas spędzony z rodzicami będzie lepiej wykorzystany niż nie jedna droga lekcja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-01 14:58:26

Ja tylko z zajęć pozalekcyjnych uczęszczałam na angielski (i to jeszcze w szkole) i rok korepetycji bo kiepsko miałam z tym językiem. A poza tym nigdzie nie chodziłam i miałam szczęśliwe dzieciństwo!!!! A nie nauka na okrągło. A maturę i tak zdałam na całkiem wysokim poziomie. Mimo braku zajęć dodatkowych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-01 08:05:34

matutra małe piwo w porównaniu z UJ wydział matematyczny

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-31 21:28:46

jedyne zajecia pozalekcujen płatne na jakie chodziłam to j.angielski przez 2 lata. poza tym okresem było kółko plastyczne (ktore w wiekszosci szkół jest darmowe o ile wogule jest organizowane), była rowniez mozliwosc uczeszczania na zajecia ze spiewu i nauki gry na instrumentach, do tego kółko matemayczne, przyrodnicze i czemiczne. nie przesadzajmy. jak dziecko jest czyms zainteresowane i chce sie uczyc to nie trzeba wydawac kilku albo kilkunastu stówek miesiecznie. jest cała masa zajec pozalekcyjnych darmowych. a jak rodzice zmuszaja dzieci aby chodziło na dodtakowe zajecia oby tylko mogli sie pozniej pochwalic jakie to oni maja zdolne dziecko. jest bezsensowne i krzywdzace dla dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-31 23:02:23

w stu procentach się zgadzam:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-31 16:36:49

dzieci i tak nie chcą chodzić na dodatkowe kółka. wolą ten czas spędzić na dworze, albo w domu robiąc to, co lubią. bo chyba nikt mi nie wciśnie kitu, że dziecko chodzące na dodatkowe zajęcia z dziergania, ceramiki i szachów robi to z własnej, nieprzymuszonej woli

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-01 16:27:44

Nie zgadzam się. Mam 12 lat i wolałabym chodzić na kółko szachowe niż być na dworze, gdzie żadne inne dziecko na to czasu nie ma i nie wie w co się bawić. Na koniec dodam, że w szachy grałam tylko raz, a z powodu nudy w wolny dzień umiem przesiedzieć 12 godzin na komputerze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-01 17:27:58

hehe ;] zazdroszczę ci. ja poszłam do takiego gimnazjum, że tylko w weekendy (jak dzisiaj) mogę się dorwać do kompa, bo tak to tylko i wyłącznie nauka ;[ dopiero skonczyłam biologie ;] się szkoła wycwaniła. nie muszą robić żadnych zajęć dodatkowych, bo wiadomo, że z braku czasu (nie chęci, tylko CZASU) nikt nie przyjdzie. ;] też bym chciała 12 godzin przy komputerze spędzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-31 15:53:31

na mnie rodzice nigdy nie oszczedzali, ja tez nie bede niczego dziecku zalowac, nie jestem typem sknery. Pieniadze na koncie szczescia nie dają, dopiero zakupy ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-31 19:36:45

Tak ale czasu jaki rodzice mogliby spędzić z dzieckiem ani miłości nie zastąpią kosztowane prezenty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz