Nie kupuj zabawek z Chin!

05 Września 2009

W dalekiej Azji do pracy w fabrykach zaprzęgane są dzieci, którym każe się harować od świtu do nocy za przysłowiową „miskę ryżu”. Przez ich małe rączki przechodzi dziennie kilka tysięcy lalek czy samochodzików, którymi nigdy nie będzie im dane się pobawić.

Nie kupuj zabawek z Chin!

Kupując zabawki pochodzące z Chin czy krajów Trzeciego Świata, możemy być niemal pewni, że przy powstawaniu piórników czy kolorowych plecaczków dla dzieci pracują inne dzieci, którym nigdy nie będzie dane z nich skorzystać. Wreszcie możesz zrobić coś, by powstrzymać ten proceder.

Od 1 września startuje w Polsce kampania "Kupuj odpowiedzialnie zabawki". To kolejny projekt w ramach kampanii "Kupuj odpowiedzialnie", który ruszył w lutym 2009 r. Kampania ma zwrócić uwagę na prawdziwe koszty zabawek pochodzących z krajów azjatyckich. To część europejskiej kampanii na rzecz poprawy sytuacji robotników zatrudnionych przy produkcji artykułów dla dzieci - a nierzadko są nimi same dzieci.

80 proc. zabawek w sklepach pochodzi z Chin i innych krajów azjatyckich, gdzie prawa człowieka i prawa pracownicze są nagminnie łamane. Kampania ma na celu uświadomienie młodym rodzicom i nauczycielom sytuację ludzi w krajach azjatyckich. W końcu nikt nie chce, żeby jego dziecko bawiło się klockami czy korzystało z piórników okupionych cudzą krzywdą.

Wraz z innymi organizacjami broniącymi praw człowieka organizatorzy nalegają, aby wielkie firmy brały na siebie odpowiedzialność za warunki, w jakich produkowane są artykuły z ich znakiem handlowym. Zlecając produkcję zakładom w krajach azjatyckich, powinny sprawdzać panujące tam warunki, a także udostępniać informacje o swoich podwykonawcach niezależnym audytorom.

Do ciężkiej pracy w niebezpiecznych warunkach zatrudniane są w szczytowym sezonie nawet 13-letnie dzieci. Śmierć 17-latka w fabryce produkującej akcesoria papiernicze marki Disney wywołała protesty wielu osób z całego świata. Skłoniło to firmę do zaangażowania w walkę z nadużyciami w chińskich fabrykach. Fakt, że koncern wymógł na fabryce Yiuwah rzetelne sprawdzanie wieku zatrudnianych osób, jest częściowym sukcesem. Dobrze, aby w te ślady poszły inne firmy. Wymóc to można na nich tylko protestem społecznym lub bojkotem artykułów pochodzących z Chin.

Wiedza o warunkach w fabrykach krajów azjatyckich pomoże rodzicom w dokonywaniu lepszych zakupów, podobnie jak pracownikom przedszkoli i innych instytucji wychowawczych. Firmy importujące zabawki z krajów rozwijających się będą miały motywację, aby stawiać swoim dostawcom odpowiednie wymagania oraz właściwie kontrolować, czy zakontraktowane zakłady je spełniają.

Firmy, które przykładają dużą wagę do projektowania atrakcyjnych przyborów papierniczych, często przykładają małą wagę do przestrzegania praw pracowników. Nagminnie wymagają od azjatyckich dostawców bardzo niskich cen oraz bardzo krótkich terminów dostaw, co skłania kierownictwo fabryk do nadużyć, łamania krajowego prawa pracy oraz praw człowieka. Dążenie do jak najniższej ceny często jest okupione wykorzystywaniem ludzi zatrudnionych przy produkcji.

Organizatorzy wydadzą ulotki i poradniki dla aktywistów oraz newslettery z informacjami, których będzie dostarczać partnerska organizacja z Hong-Kongu. Będą na bieżąco informować o pilnych apelach do firm, jeśli pojawią się doniesienia o poważnych nadużyciach. Wraz z partnerskimi organizacjami z Europy będzie też prowadzony lobbing i bezpośrednie negocjacje z branżą zabawkarską, wsparte waszymi podpisami pod petycją, którą opracujemy. Lokalne akcje informacyjne zostaną zorganizowane w 10 polskich województwach.

Źródło: Dziennik.pl

Zobacz także:

Nicola, Vanessa, Roger – modne imiona dla polskich dzieci? 

Obecnie rodzice coraz częściej skłaniają się ku imionom zagranicznym, takim jak Nicola (szczególnie popularne) czy Vanessa, a dla chłopców - Roger albo Oscar. Inspiracją bywają bohaterzy ulubionych seriali, popularne aktorki czy też ich dzieci.

Jaki wiek jest najlepszy na dziecko?

Dzisiaj nikogo nie dziwią ani 12-letnie, ani 45-letnie matki. Świat idzie do przodu, nasze poglądy też, ale niektóre dylematy wciąż pozostają takie same – kiedy jest najlepszy czas na dziecko?

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (168)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-12 10:52:18

A słuchajcie, nie kupujcie tabletek na odchudzanie z Internetu, bo prawdopodobnie mogą być chińskie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-26 16:15:31

Ja już dawno nie kupuje zabawek z chin. Kupuje na www.niczchin.pl Mam bzika na tym punkcie, sprawdzam metki, dopytuje się, robie wszystko żeby nie kupować nic z chin. Wspierajmy Polską / Europejską gospodarkę!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-24 19:12:52

kupa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-02 17:13:42

Z EKOLOGICZNEJ UPRAWY

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-02 17:09:55

55rr555rtrtyrtfyfyfgtdftrdtrd22

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-02 17:01:44

22 kjnh

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-02 16:59:38

tak bo ja mam 9 lat aty

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-02 16:56:25

tak jak cho dze do 1 kl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-02 16:53:40

a z tąd że moja pani mi muwiła

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-02 16:51:00

sylwia pisała

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz