Nie chcę tego dziecka!

16 Czerwca 2008

Dlaczego młode mamy bywają nieszczęśliwe? Skąd się bierze zły nastrój i poczucie bezradności po urodzeniu dziecka? Kilka słów o depresji poporodowej.

Nie chcę tego dziecka!

Na świecie pojawiło się dziecko. Uważasz, że powinnaś się cieszyć, a tymczasem jedyne, co czujesz, to smutek i bezradność. To klasyczne objawy poporodowej depresji. Nie bój się o niej mówić, to w końcu problem wielu kobiet, wpędzający je niepotrzebnie w poczucie winy.

Mimo troski, którą okazują świeżo upieczonej mamie bliscy, ona czuje się samotna. Na domiar złego wstydzi się podzielić swoimi odczuciami.

Przede wszystkim należy zaznaczyć, że zjawisko depresji po porodzie jest całkowicie normalne i medycznie uzasadnione. Oczywiście lepiej, jeśli się ona nie pojawi, ale jeżeli cię już dotknęła, wiedz, że twoje osłabienie jest teraz normalne. Poród to bardzo ważne wydarzenie. Trudne fizycznie i przełomowe emocjonalnie, ciąża mocno rozchwiała cię hormonalnie i w efekcie może pojawić się załamanie.

Zwykle pierwsze objawy pojawiają się w ciągu kilku tygodni po porodzie, ale znane są przypadki, gdy wystąpiły nawet pół roku później. Na szczęście niezwykle rzadko depresja ma ciężki przebieg. Najczęściej nie trwa długo - kilka dni - ale trudno przewidzieć, u których kobiet wystąpi, a które nie zostaną przez nią dotknięte.

Charakterystyczne objawy depresji poporodowej:

  • bezsenność i ciągłe zmęczenie;
  • ogólne rozdrażnienie połączone z wybuchami złości;
  • apatia;
  • brak apetytu lub nadmierny apetyt;
  • brak poczucia więzi z dzieckiem;
  • lęki i obawa przed opieką nad dzieckiem.

Są pewne czynniki, które mogą zwiększyć ryzyko pojawienia się depresji. Należą do nich: brak wsparcia ze strony bliskich, ciąża w bardzo młodym wieku, życiowa tragedia (np. śmierć kogoś z rodziny) oraz urodzenie dziecka chorego. Mimo to każda kobieta może poczynić pewne kroki w celu zmniejszenia ryzyka zapadnięcia na depresję. Dużo odpoczynku i częste rozmowy z bliskimi to najprostsze z nich. Pomocna może okazać się również szkoła rodzenia.

Leczenie depresji poporodowej polega głównie na rozmowach i psychoterapii. Czasem stosuje się także łagodne leki albo tabletki hormonalne - jeśli istnieje podejrzenie, że to zachwianie gospodarki hormonalnej jest głównym powodem pojawienia się choroby.

Jeżeli czujesz, że to twój problem, nie bój się prosić o pomoc! Zwierz się bliskim lub idź do psychologa. To, że cierpisz, nie znaczy, że jesteś złą matką.

CIEKAWOSTKA: Na depresję poporodową zapada też co 4. mężczyzna, który właśnie został ojcem. Niestety panowie radzą sobie gorzej niż kobiety, bo z natury są mniej chętni do mówienia o uczuciach. Dlatego, jeśli zauważyłaś coś niepokojącego w zachowaniu swojego partnera, nie bój się go zapytać o jego emocje. Na pewno wspólnie sobie poradzicie z problemem.

Strony

Komentarze (36)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-30 13:49:09

no jak się nie cieszysz to raczej masz doła a co za tym idzie depresje po porodzie też możesz mieć choć nie musisz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-07 02:19:27

ja dopiero sie dowiedzialam ze jestem w ciazy i wcale sie z tego nie ciesze ale deprechy nie mam i nie bd miec po porodzie...a co do komentarz nizej mam nadzieje ze mi tez sie ulozypozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-04-02 18:29:00

Gosc nie znosze dzieci i nie chce miec nigdy zadnego. a na pewno juz taki bachor nie jest wart poswiecenia - bolu, chodzenia 9 miesiecy z brzuchem, rzygania, pieniedzy, czasu i rozepchanego ciala czy rozstepow. nigdy bym sie nie poswiecila tak dla zadnego faceta bo ZADEN nie jest tego wart. a bachory sa okropne i nie wiem jak mozna je w ogole kochac. haha dziecko;/ zobaczysz jakie jest zycie jak dorosniesz. tez tak myslalam dopoki jak to sie mowi "nie wpadlam" poczatki byly trudne plakalam nie wyobrazalam sobie tego a teraz? niczego nie zaluje! Ojj...ktoś tu jest feministk@.Nie z@zdroszcze t@kiego mysleni@. Alutka_xd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-04 17:49:09

Wyjęłaś mi to z ust!Racja,racja i jeszcze raz racja!Popieram cię w 100%!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-09-24 20:21:00

wiesz jakie to przyjemne noszenie w sobie takie niewinne dziecko a pyzatym poco nastawiałaś dupska

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-09-17 03:39:00

[quote="Gosc"][quote][b]Gosc[/b] nie znosze dzieci i nie chce miec nigdy zadnego. a na pewno juz taki bachor nie jest wart poswiecenia - bolu, chodzenia 9 miesiecy z brzuchem, rzygania, pieniedzy, czasu i rozepchanego ciala czy rozstepow. nigdy bym sie nie poswiecila tak dla zadnego faceta bo ZADEN nie jest tego wart. a bachory sa okropne i nie wiem jak mozna je w ogole kochac.[/quote] haha dziecko;/ zobaczysz jakie jest zycie jak dorosniesz. tez tak myslalam dopoki jak to sie mowi "nie wpadlam" poczatki byly trudne plakalam nie wyobrazalam sobie tego a teraz? niczego nie zaluje![/quote] To prawda, zaden facet nie jest tego wart. I co ciekawe za jakis czas swoje dziecko bedzie kochal zawsze ale juz nie kobiete ktora mu je dala.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-22 21:47:00

[quote="Gosc"]nie znosze dzieci i nie chce miec nigdy zadnego. a na pewno juz taki bachor nie jest wart poswiecenia - bolu, chodzenia 9 miesiecy z brzuchem, rzygania, pieniedzy, czasu i rozepchanego ciala czy rozstepow. nigdy bym sie nie poswiecila tak dla zadnego faceta bo ZADEN nie jest tego wart. a bachory sa okropne i nie wiem jak mozna je w ogole kochac.[/quote] haha dziecko;/ zobaczysz jakie jest zycie jak dorosniesz. tez tak myslalam dopoki jak to sie mowi "nie wpadlam" poczatki byly trudne plakalam nie wyobrazalam sobie tego a teraz? niczego nie zaluje!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-22 21:45:00

[quote="nika2186"]wiecie co sami sobie wbijacie(mówie do dziewczyn które boja sie macierzynstwa) ze nie dacie rade ja majac niespełna 17lat musiałam sie nauczyc tego i jakos nie zrezygnowałam z tego na samym poczatku kiedy dowiedziałam sie o ciazy kazda kobieta ma cos w sobie co mówi jak ma sie zajac dzieckiem. A Was chyba przeraza strach siedzenia w domu anie imprezowania;/!jest to dla mnie załosne ja mam dopiero 18lat a juz roczna Córcie za która zycie bym oddała[/quote] zgadzam sie:) tez mam 18 lat rocznego synka i jestem najszczesliwsza mama:) depresji nie mialam moze dlatego ze mial kto mi pomoz mialam na kogo liczyc. chodze do szkoly i kazdy czlonek mojej rodziny jest mi w stanie pomoc. oczywiscie brakowalo wczesniejszego zycia ale jak sie widzi takiego skarba to same Mamusie wiecie jak jest:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-13 13:58:00

trzeba było sie zabezpieczyć...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-11 17:07:00

Nika,nikt niczego sobie nie wmawia,dla mnie, dopóki nie urodziłam sama dziecka depresja poporodowa tez byla jedynie powodem do stwierdzenia, ze co za glupia baba-zamiast sie cieszyc,ze ma dziecko to ona takie cyrki odwala. Ale potem dopadlo i mnie. Po trwajacym 25godzin porodzie nie mialam znikad pomocy, nie mailam kiedy odpoczac, ani nawet komu dac dziecka na spacer,zeby kolo siebie cokolwiek zrobic. doszlo do tego, ze rano po raz n-ty wstawalam,zeby nakarmic synka,a potem jak polozylam sie spac to zasypialam takim snem, ze moje dziecko moglo drzec sie w nieboglosy,a ja spalam. wieczorem natomiast kladlam sie do lozka i planowalam w kazdym szczegole, ze jak tylko rano wstane to wezme dziecko i pojde rzucic sie pod pociag. planowalam to w najmniejszym szczegole, rozumiesz? i to bylo cos, czego nie robilam swiadomie, bo jak swiadomosc do mnie docierala to myslalam:kobieto,o czym Ty myslisz??takzer nie pisz,ze ktos tu wymysla czy tych bzdur o imprezowaniu, bo nie kazda kobieta, ktora ma depresja to 17-letnia gowniara, ktora "zaliczyla" gdzies pod dyskoteka i teraz ma przechlapane zycie. ja moje dziecko planowalam,chcialam, kochalam jeszcze w brzuszku a potem co?pociag?mój robaczek spi wlasnie w tej chwili, ja depresje mam za soba i zycze wszystkim dziewczynom szybkiego powrotu do formy:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-10 01:36:00

wiecie co sami sobie wbijacie(mówie do dziewczyn które boja sie macierzynstwa) ze nie dacie rade ja majac niespełna 17lat musiałam sie nauczyc tego i jakos nie zrezygnowałam z tego na samym poczatku kiedy dowiedziałam sie o ciazy kazda kobieta ma cos w sobie co mówi jak ma sie zajac dzieckiem. A Was chyba przeraza strach siedzenia w domu anie imprezowania;/!jest to dla mnie załosne ja mam dopiero 18lat a juz roczna Córcie za która zycie bym oddała

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz