Mieszkanie na kredyt, samochód w leasingu, coraz wyższe ceny - Polaków już nie stać na dzieci!

04 Lutego 2012

Dobrze wiemy, że dziecko to swoista "skarbonka bez dna".

córeczka

Niż demograficzny już na dobre zagościł w naszym kraju. Według najnowszych danych GUS, w 2011 roku urodziło się zaledwie 391 tys. dzieci, czyli o 22 tys. mniej niż rok wcześniej.

Rosnącą niechęć Polaków do zakładania rodziny eksperci tłumaczą jednoznacznie – wszystko przez niekorzystną sytuację na rynku pracy. Młodzi ludzie boją się, że przy swoich niskich zarobkach i niestabilnej pracy nie uda im się utrzymać finansowo kolejnego członka rodziny. Socjolodzy policzyli bowiem, że wychowanie jednego potomka kosztuje ponad 200 tys. złotych. Wiele osób po prostu nie stać na taki luksus.

Jednak kwestia finansowa to nie jedyny powód, dla którego rezygnujemy z posiadania potomstwa. W grę wchodzą także problemy z łączeniem pracy i macierzyństwa. Brak wystarczającej liczby żłobków oraz miejsc w przedszkolach sprawia, że jedno z rodziców musi zrezygnować z kariery zawodowej. Wielu młodych ludzi nie ma także własnego mieszkania, a jeżeli już takowe posiada, zwykle obciążone jest ono kredytem na 30 lat.

Może zatem nie należy się dziwić, że coraz mniej polskich rodzin decyduje się na potomstwo?

Alicja Piechowicz

Zobacz także:

Źle się dzieje! Uczennice podstawówek i gimnazjów zachowują się jak GANGSTERKI

Małoletnie przestępczynie wymuszają od kolegów ze szkoły pieniądze, stosują wobec nich przemoc i wyznaczają im terminy spłaty kilkuzłotowych długów.

Najpopularniejsze imiona 2011

Które imiona cieszyły się w minionym roku największym powodzeniem?

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (55)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Olo
(Ocena: 5)
2014-06-09 20:23:14

re: Mieszkanie na kredyt, samochód w leasingu, coraz wyższe ceny - Polaków już nie stać na dzieci!

Samochód to dzisiaj rzeczywiście nie luksus, a często skarbonka bez dna polecam infografikę na poradnikinwestowania pl, o naszych preferencjach motoryzacyjnych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-05 12:51:53

skonczylam studia, mam doświadczenie zawodowe i doszło do tego, że z kierunkowym wyksztalceniem musze się bić o pracę za 1300zł! Gdzie tu sznasa na kredyt na mieszkanie? Kraj idzie w ruinę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 18:40:46

wszystko oki, ale nie rozumiem co jest złego i dziwnego w kredycie na nieruchomośc i w aucie w leasingu?? co wy myslicie ze życie jest za darmo? za granicą birą kredyty aż miło i to na różne rzeczy, te 1500zl na WŁASNE mieszkanie/dom to chyba nie jest majątek? a auto w leasingu? po prostu czaSEM KTOŚ chce miec fajną furę a nie ma tyle gotówki no to leasing, małe ratki i tadam!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 19:28:52

To że nie zawsze będziesz mieć 25-35lat, dobre stanowisko i wysoką pensje. Zapotrzebowanie na pracowników sie zmienia i mając 40lat gorzej jest się przekwalifikować, o prace trudno. Zdarzają się choroby, leczenie kosztuje. Ja wole mieszkać w swoim, nie w własności banku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 19:32:15

Praca może przestać Ci odpowiadać, zdarzają się cięcia, możesz mieć dziecko i bez problemu przestać pracować. Mając kredyt do spłacenia już nie jest tak łatwo. "po prostu czaSEM KTOŚ chce miec fajną furę a nie ma tyle gotówki", czyli życie ponad stan, to nie jest dobre. Nie stać mnie to albo rezygnuje z fury albo myśle co zrobić aby ją kupić ZA GOTÓWKE. Leasing, kredyty, są dobre dla firm

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 21:02:35

no to trzeba mieć taka prace, zeby sie nie bać ze za 10 lat cie wyleją... z reszta 10 lat to połowa kredytu więc zwykle raty sa coraz mniejsze jakbym się tak miala całe życie cackać co bedzie za 10 lat to ja dziękuję, trzeba sie ustawic i będzie dobrze a leasing się bierze na krótko

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 21:59:47

Ja jeszcze mogę zrozumieć ludzi, którzy biorą kredyt na mieszkanie bo co mają robić? Gdzie mają się podziać jeśli u rodziców też nie ma miejsca? Poza tym mieszkanie to swego rodzaju inwestycja, która nie straci swej wartości, a przynajmniej nie tak bardzo. Rozumiem, że kupowanie na raty lodówki czy telewizora pozwala w jakiś sposób zmobilizować się do oszczędzania i spłacania comiesięcznych rat, które nie są jakimś dużym obciążeniem. Poza tym bez pewnych sprzętów jak pralka czy kuchenka ciężko funkcjonować więc kiedy już na amen się zepsują a gotówki brak to kupuje się na raty (choć dorośli ludzie, którzy nie mają w zapasie nawet 1000zł są moim zdaniem nieco nieodpowiedzialni - jak można żyć aż tak z dnia na dzień?). Ale branie samochodu w leasing? To przecież już spory wydatek, kilkudziesięciu tysięcy złotych, który w dodatku po dwóch czy trzech latach traci na wartości bardzo dużo. Nie mówię, że to zawsze fanaberia, ale czasem się zastanawiam czemu wielu moich znajomych tak postępuje mając niewyremontowane domy czy inne długi. Mieszkam na wsi, tu wszyscy się znają, a auto jest swego rodzaju wskaźnikiem zamożności więc pewnie w tym tkwi sedno sprawy. Przepraszam za końcową dygresję, zupełnie nie w temacie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 23:20:14

no to trzeba mieć taka prace, zeby sie nie bać ze za 10 lat cie wyleją..., powodzenia, żeby dostać kredyt trzeba mieć dobrą prace, zresztą wylanie to nie wszystko, wystarczy że szefa zmienią, lub zlikwidują firmą/dział firmy itp. "trzeba sie ustawic i będzie dobrze" Dobrze piszesz, trzeba się ustawić, a mieszkania w domu/mieszkaniu należacym do banku nie nazwałambym "ustawieniem się. Lepiej swoje własne i spokój, nie jest dobrze byc niewolnikiem banku i własnej pracy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 17:16:50

Kłamstwa. W rodzinach teraz po 2-3 samochody, w galeriach tłumy, w sklepach typu społem, alma kolejnki, znajomi ledwo po studiach a na wakacje za granicą i wesela mają. Każdy narzeka że paliwo drogie, ale wiem gdzie kto mieszka i że pod sklep 200m podjeżdza autem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 18:35:29

hehe dokladnie :) ja w sumie tez ciągle narzekam, że biedna jestem, ale szafa się nie domyka a ciuchów przybywa, dyskoteki, jedzenie na mieście, wakacje, kosmetyli.... nie wiem skąd tą kasę mam serio, bo w portfelu ciągle biednie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 21:37:55

zwyczajnie masz farta lub nie pochodzisz z biednej rodziny. pomyśl czasem że nie wszyscy mają tak dobrze jak ty. wyjrzyj poza czubek własnego nosa...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 23:24:35

Jaki związek ma jej pochodzenie z tłumami w kurortach i galeriach?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-05 13:13:54

samochód to nie jest dziś żaden luksus dziewczynko... a przynajmniej nie powinien być tak pojmowany.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-31 20:19:38

Samochód to nie luksus - nie jest wyznacznikiem pozycji społecznej. Najbiedniejsi mają samochody. Wiem bo pracowałam w gospodarce komunalnej i zajmowałam sie przydziałem dodatków mieszkaniowych, i jak chodziliśmy na wywiad środowiskowy to niemal każdy deklarował że 4 kółka ma. Ja też nie zarabiam kokosów obecnie. Mam skodę, serwisuję u dealera obecnie w autoremo, co poniektórzy powiedza po co wydawać kasę na dealera skoro można taniej w warstacie. Nie wnikam. Mieszkania nie posiadam, wynajmuję ale zamierzam kupić i wynajmować niech mi kredyt spłacają studenci. Fakt o pracę cieżko ale bez przesady z wszystkim idzie sobie człowiek dac radę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 17:11:04

Kredyt na 30 lat za 40-70m2 to dla mnie masakra. Na wsi jest lepiej, nie chwale się tylko doradzam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 18:36:57

no ale jezeli mieszkac na wsi to tylko dom, a działki i gotowe chaty tez kosztują, tyle samo co mieszkania

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 19:19:07

A kto mówi żeby kupować gotowy? Dam przykład z "mojego rejonu". Mieszkanie 40m2 200 tys., działka 8 arów 100tys. koszt wybudowania metra kw domu około 2,5 tys. a jak chcesz oszczędnie i troche samemu to 2tys. Więc, za 200tys. masz działke i 100m2 domu. I co się bardziej opłaca?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 20:41:16

Ja mam dom w surowym stanie, który dostałam od rodziców a wolę mieszkać w mieście niż dojeżdżać codziennie prawie godzinę jak teraz (ten w którym obecnie mieszkam jest w tej samej miejscowości). Działki w dobrych lokalizacjach są droższe, a uwierz mi, że wybudowanie domu daleko od miejsca pracy/szkoły dla dzieci/rozrywek naprawdę może uprzykrzyć życie. Chyba, że nie jesteś zawodowo związana z dużym miastem, wtedy może się to opłacać. Poza tym ja przedkładam trochę dobrą lokalizację nad wygody domu jednorodzinnego w jakim się wychowałam ale może to dlatego, że jestem za młoda i w wieku 30-40 lat będę chciała zasadzić sobie róże w ogródku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 23:22:36

Działki o których pisałam znajdują sie 5-9km od centrum miasta, jakieś 10 minut jazdy autem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 14:06:21

Wszystko w Polsce jest takie siermiężne: znalezienie pracy, przedszkole dla dziecka, samochód. Politycy patrzą chyba na Warszawę, która jest trzy razy bogatsza od reszty kraju. Nic tylko wyjechać. Prawie wszyscy z mojej obecnej licealnej klasy chcą wyjechać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 16:33:25

ja mieszkam w warszawie i wcale nie jest lepiej :( jak nie masz znajomości to tak samo trzeba tułać sie z tą pracą jak inni... umowa na zlecenie i 8,50 za godzinę brutto :/ super na pewno się z tego utrzymam. a o dziecku to już nie mówię :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 16:49:01

też mieszkam w warszawie i pracy szukałam bardzo długo, a jedyna, którą dostałam była po znajomości :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 13:16:47

to jest chory kraj jak tylko będę miala możliwośc to stąd uciekam jak najdalej. bardzo chcialabym tu zostac. chce uczciwie pracowac i godnie zyc i juz na wstępie pojawia sie problem...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 15:28:33

dokładnie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 18:42:13

nie rozumiem takich ludzi... często zaczyna się od 1200zł, a za dziesięc lat możesz mieć już 10x tyle, tylko trzeba na to zapracować

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 21:44:18

W jakiej branży co roku dostaje się podwyżkę o 1000zł??? Mam znajomego, który 20 lat pracuje w sądzie jako goniec i od początku do teraz ma 1200 na rękę. Nie miał szans na awans bo był bez wykształcenia wyższego. Poszedł na zaoczne i w tym roku skończy, ale nie ma żadnej gwarancji, że zmieni się jego pozycja, bo konkursy są ustawiane. Pracę dostaje po prostu jakiś znajomy znajomego.... Tak. że on pomimo tylu lat pracy ma nadal marne szanse na awans.... Ja też bardzo bym chciała mieć dziecko, ale póki co muszę żyć za 600zł/miesiąc (studiuję dziennie), mój chłopak ma 1200 na rękę a dom do generalnego remontu. Obydwoje bardzo byśmy chcieli założyć rodzinę, nawet dużą - dwoje, troje dzieci. Ale póki co nie stać nas nawet na wesele... Jeśli już się uda uzbierać to po weselu czeka remont domu, zamiana samochodu, a dopiero na końcu dziecko. Więc może się z tym zejść nawet 10 lat! Chyba, że uda się wyjechać na parę lat za granicę. Z drugiej strony nie chcę wyjeżdzać, ale innego sposobu nie widzę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 22:08:18

Ile chcesz wydać na wesele? Odnoszę wrażenie że całkiem sporo skoro porównujesz ten wydatek do remontu czy zmiany samochodu. Ja bym w takiej sytuacji zrezygnowała z imprezy - wzięła ślub a potem (nawet w domu) zrobiła uroczysty obiad dla najbliższych. Wiadomo jednak, że co osoba to inne poglądy ale dla mnie to czysta strata pieniędzy, chyba, że zamierzasz zarobić na kopertach (o tym też mam swoje zdanie, no ale każdy robi co chce).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 12:22:52

dokładnie..ja sie już normalnie boje życ w tym kraju, zamiast cieszyć się urokami życia jak wszyscy europejczycy musimy liczyć od pierwszego do pierwszego i wyrywać sobie włosy z głowy, żeby miec na podstawowe niezbedne do zycia potrzeby, może nie wszyscy, ale zdecydowana wiekszosc ;/ a politycy zyja w swoim swiecie, kiedys czytałam artykuł odnosnie tego ile kosztuje mleko wg polityka i jeden przez drugiego się wypowiadali '' 1,50? 1,20? ''przykre to jest

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 11:46:33

papilot znów odkrył ameryke !! brawo !!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 11:45:03

no cóż, z tego co zauważyłam to pracy nie może znaleźć masa pedagogów, politologów i polonistów... potem zdziwieni ze musza na kasie pracować...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 12:53:27

lepiej Ci? Nie chodzi o znalezienie pracy, tylko godnej pracy za pieniądze za które można zdecydować się na dziecko, a nie biedować. Czytanie ze zrozumieniem!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 17:12:46

Jestem po kierunku zamawianym i też nie ma pracy. I nie jest tak że nic nie potrafie, a wymagam 2 tys i służbowego laptopa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-04 18:47:10

ja zauważyłam ze jedyne osoby narzekające na studia humanistyczne too.... niehumaniści:) więc może idźcie leczyć różnorakie kompleksy inaczej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz