Mamo, nie wierzę w żadnego Mikołaja!

23 Grudnia 2009

Nadchodzi magiczne Boże Narodzenie. Zobacz, jak ważnym symbolem jest św. Mikołaj – zwłaszcza dla twojego dziecka.

Mamo, nie wierzę w żadnego Mikołaja!

Można śmiało powiedzieć, że Boże Narodzenie bez św. Mikołaja jest jak żołnierz bez karabinu albo jak uczeń bez jedynki. To takie nasze polskie powiedzonka, które świetnie sprawdzają się w rzeczywistości, zwłaszcza gdy nadchodzi grudzień. Bo właśnie wtedy wydaje się, że św. Mikołaj pojawia się praktycznie wszędzie – w sklepach, pracy, na ulicach, w telewizji, Internecie. I rzeczywiście tak właśnie jest, bo wizerunek św. Mikołaja jest tak mocno zespolony ze świętami, że bez tego miłego, grubego pana z długą siwą brodą, workiem prezentów, reniferami i ubranego w czerwony kubraczek święta nie byłyby tym samym. 

Wiele osób walczy z wizerunkiem św. Mikołaja – obsesyjnie zaczęli robić to Austriacy. Zaczyna przybywać osób, które uważają, że wmawianie dziecku, iż prezenty przynosi św. Mikołaj po uprzednim wciśnięciu się w komin, jest głupotą i ogranicza rozwój dziecka. Okazuje się jednak, że nic z tych rzeczy. Dr Anna Chotecka, psycholog i socjolog uważa, że wiara w św. Mikołaja jest dla dziecka bardzo ważna. – Wiara w św. Mikołaja kojarzy się ze wszystkim, co najpiękniejsze. Dziecko żyje na poły w normalnym i wyimaginowanym świecie. Nie ma w tym nic dziwnego i niepokojącego. A tradycja związana ze św. Mikołajem jest naprawdę piękna i warta pielęgnowania, zwłaszcza gdy Dziecko ma kilka lat – uważa specjalistka. 

Trudno nie przyznać jej racji – nie ma bezpieczniejszego, słodszego i sympatyczniejszego zwyczaju niż tradycja związana ze św. Mikołajem. Dopóki twoje Dziecko dorasta i się rozwija, powinnaś ją podtrzymywać. Po części zrobią to za ciebie media (bajki, filmy w telewizji, gazety, czasopisma), po części osoby przebrane za Mikołajów chodzące po mieście, a po części sama powinnaś kultywować ten zwyczaj. Jak? Nie unikaj kalendarzy, bombonierek, czekoladek czy figurek przedstawiających św. Mikołaja, uznając je za dziecinne i puste. Przecież tego typu rzeczy opatrzone wizerunkiem Mikołaja pojawiają się w sklepach tylko raz do roku – warto zatem kupić czekoladę z buzią Mikołaja albo tradycyjną, czerwoną skarpetę z wyszytym św. Mikołajem, którą twoje Dziecko w oczekiwaniu na upominek zawiesi w widocznym miejscu. A że ten upominek do środka wrzucisz ty, to przecież twoja tajemnica. 

Jeśli masz jeszcze bardzo małe Dziecko, próba nauczenia go, że św. Mikołaj przyporządkowany jest do grudniowych świąt, to duży krok w kierunku rozwinięcia u twojego szkraba umiejętności logicznego myślenia i kojarzenia. Gdy twoja córka lub synek dopiero odrośli od podłogi, takie umiejętności będą na wagę złota. A poza tym dzięki temu tworzą się całe mapy wspomnień i prawidłowych zachowań. Dziecko myśli, że św. Mikołaj to święta, śnieg, czyli porządki w domu, prezenty, choinka, koniec roku. To takie proste, a jakie skuteczne. Przyjemne z pożytecznym! 

Tradycję św. Mikołaja możesz podtrzymać, pisząc do niego listy razem z twoim dzieckiem. Dzięki temu wpoisz mu, że nagrodę otrzyma za dobre zachowanie, a za złe co najwyżej może liczyć na rózgę. Takie przecież obowiązują zasady. Dziecko musi być szczere – przed św. Mikołajem, który czeka na niego z workiem prezentów, podświadomie czuje swego rodzaju respekt i szacunek. Ciebie może oszukać, ale w liście do Mikołaja raczej napisze prawdę. Albo przynajmniej sam przed sobą będzie chciał się usprawiedliwić lub złożyć sobie jakąś obietnicę. Kolejny plusik w okresie, gdy twoje Dziecko dorasta. 

Ze św. Mikołajem jest niestety jeden podstawowy problem – to baśniowa postać, która wcale nie lata w zaczarowanych saniach zaprzężonych w renifery, a przy produkcji zabawek nie pomaga mu cały zastęp elfów. Cóż, św. Mikołaj nie istnieje. I twoje Dziecko w końcu o tym się dowie. Dla każdego młodego człowieka jest to szok. Tym większy, jeśli maluch dowie się o tym za wcześnie albo w nieodpowiednich okolicznościach. Z takimi „rewelacjami” uwielbiają dzielić się zwłaszcza rówieśnicy. A najgorszy sposób, w jaki twoje Dziecko może się dowiedzieć, że ten uroczy pan nie istnieje, to właśnie przerwa między lekcjami i kolega z klasy wykrzykujący na cały korytarz, że św. Mikołaj to bzdura. Gdy do tego dochodzi wyśmiewanie tych, którzy w Mikołaja ciągle wierzą, Dziecko może być w naprawdę ciężkim szoku.

Tak naprawdę trudno jest znaleźć odpowiedni moment, w którym można lub powinno się powiedzieć szkrabowi, że św. Mikołaj to fikcja. Dziecko dowie się o tym samo w odpowiednim momencie. Mówi się, że po prostu z tego wyrośnie. I rzeczywiście, coś w tym jest. Po prostu zacznie interesować się czymś innym niż św. Mikołajem.  

A jeśli Dziecko z płaczem przyjdzie do domu i zrozpaczone powie, że Mikołaj nie istnieje (albo, co gorsza, zarzuci ci kłamstwo przez tyle lat), porozmawiaj z nim. Możesz powiedzieć, że rzeczywiście, Mikołaj już nie korzysta z latających sani i elfy rzadko mu pomagają, ale tak naprawdę gdzieś w Laponii jest pewien staruszek, za którego całą robotę odwalają rodzice. No bo w końcu ktoś czyta te wszystkie listy od dzieci i na nie odpisuje, czy nie? 

Ewa Podsiadły 

Zobacz także: 

Święta będą białe! 

Jest szansa, że tegoroczne Boże Narodzenie wreszcie, po kilku latach przerwy, będzie pełne śniegu. 

Bożonarodzeniowe prezenty dla dzieci – 20 propozycji! 

Lalki, breloczki, deskorolki, piłki – zobacz, na jakie prezenty czekają dzieci. I wcale nie musisz wydawać na nie fortuny.    <!--[if !supportLineBreakNewLine]--> <!--[endif]-->

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (81)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-26 17:45:40

spal poświąteczne kalorie.. mololo.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-26 15:38:54

lol

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-26 12:14:00

co ma święty mikołaj do świąt Bożego Narodzenia?? ludzie mikołaj jest 6 grudnia... ja was wszystkich nie rozumiem.. pod choinkę prezenty przynosi dzieciątko!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-27 20:23:11

jakie kurcze dzieciątko? Rodzice xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-28 17:21:13

....kurcze.? xD to chyba we wielkanoc xd haha . ;D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-28 22:42:14

no jasne ze rodzice.. tylko troszke pomysl bo mowa tu o tym w co maja dzieciaki wierzyc ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-28 22:43:08

no jasne ze rodzice.. ale najpierw troszkę pomyśl bo mówimy tu o tym w co maja dzieciaki wierzyć ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-26 11:05:15

przecież w Boże Narodzenie prezenty przynosi Gwiazdka albo Dzieciątko, a 6 grudnia Mikołaj- jak to dwa razy miałby przynosić?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-25 22:28:39

a mnie zatkało jak kilkuletnia siostra mojego męża podczas wreczania prezentów w czasie wigili powiedziała ze sw. mikołaja nie ma bo tak im powiedziała pani w zerówce... cos strasznego. na msc jej rodziców poszłabym ze skargą do dyrektora placówki. jak tak mozna? sw. mikołaj, prezenty i cała reszta sa zwłaszcza dla dzieci. teraz i tak szybciej dorastaja niz kiedys. po co zabierac im brutalnie te chwil dziecinstwa i nieswiadomego szczescia? taka przedszkolanke powinni zwolnic... widac ze nie ma podejscia do dzieci skoro brutalnie odbiar im dziecinne marzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-24 16:22:58

Według popularnej miejskiej legendy, obecny wizerunek – czerwony płaszcz i czapka – został opracowany w 1930 roku na zlecenie koncernu Coca-Cola przez amerykańskiego artystę, Freda Mizena, jednak pierwsze wizerunki Mikołaja w tym stroju pojawiły się już w latach 20., kilka lat zanim został użyty w reklamie napoju.[potrzebne źródło] Na pewno jednak reklama ta pomogła utrwalić w powszechnej świadomości ten kostium świętego. Rok później nowy wizerunek św. Mikołaja przygotował, także na zlecenie Coca-Coli, Huddon Sundblom

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-24 16:22:17

Według popularnej miejskiej legendy, obecny wizerunek – czerwony płaszcz i czapka – został opracowany w 1930 roku na zlecenie koncernu Coca-Cola przez amerykańskiego artystę, Freda Mizena, jednak pierwsze wizerunki Mikołaja w tym stroju pojawiły się już w latach 20., kilka lat zanim został użyty w reklamie napoju.[potrzebne źródło] Na pewno jednak reklama ta pomogła utrwalić w powszechnej świadomości ten kostium świętego. Rok później nowy wizerunek św. Mikołaja przygotował, także na zlecenie Coca-Coli, Huddon Sundblom

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-24 16:18:29

Co ma św. Mikołaj wspólnego z Bożym Narodzeniem? Wg. mnie nic...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-24 13:14:50

Ja jestem harcerką i w tym roku mamy taką akcję : Dajemy usługi mikołaja i 2 elfików a opłata jest dowolna Z tych pieniędzy będą prezenty dla dzieci które prawdo podobnie nie dostałyby w ten dzień żadnego prezentu. Myślę że chociażby z tego powodu dzieci mogłyby wierzyc w Mikołaja . Jeżeli by nie wierzyły ich rodzice by nas nie zamówili ... A biedne dzieci nie dostałyby prezentu ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-24 12:27:59

ja od małego nei dałam sobie wcisnac ze istnieje mikołaj... cwana jestem hehe::D i nie sadze ze by mi to dziecinstwo zniszczyło:D wercz przeciwnie przynajmniej zyje w realnym swiecie od małego a nie pozniej dzieci sie przebudzaja a to nie ejst ten swiat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz