Mamo, nie KRZYCZ...

02 Października 2014

Zdarza Ci się, że krzyczysz na swoje dziecko? Przeczytaj ten tekst.

krzyk

Agata jest mamą około trzydziestki. Dość przeciętną, poświęcającą cały swój czas Frankowi. Syn ma prawie trzy lata i jak przystało na młodzieńca w tym wieku, próbuje pokazać swoją niezależność. Agacie zdarza się krzyknąć na synka. Mając gorszy dzień, wyładowuje swoje własne frustracje na Franku. Potem przeprasza, jest jej głupio, że tak się zachowała. I co? I za kilka dni sytuacja się powtarza.

Pewnego dnia, gdy podniosła głos na swoje dziecko, rezolutny trzylatek spojrzał na mamę i powiedział:

"Mamusiu, nie krzycz, po co krzyczysz?".

Agacie zrobiło się słabo. Bo dotarło do niej, że krzywdzi własne dziecko…

Strony

Komentarze (191)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

synek
(Ocena: 5)
2016-01-22 08:06:31

re: Mamo, nie KRZYCZ...

zamknąć mordy bestie nie matki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
e
(Ocena: 5)
2014-11-14 21:47:14

re: Mamo, nie KRZYCZ...

ja swojego syna który ma 5 lat wychowuję rozmową faktycznie zdarza mi się krzyknąć ale to już są sporadyczne wypadki a wtedy mały zamyka się w sobie bo to jest dla niego dziwne. nie twierdzę że jest to idealny sposób wychowania ale radzimy sobie a mały nie wychodzi nam na głowę. każde dziecko jest inne jedne posłucha i zrozumie co rodzic mówi a inne robi na złość żeby sprawdzić cierpliwość rodziców. każdy jest innym indywidualnym człowiekiem. a poradniki typu nie krzycz nie daj klapsa, zrób tak a nie inaczej, można se wsadzić w buty bo to one robią rodzicom wodę z mózgu. jedno jest straszne- kiedy rodzic rozładowuje swoje frustracje i niepowodzenia na dzieciach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2014-10-13 22:10:19

re: Mamo, nie KRZYCZ...

Nie rob tego, nie rob tamtego, nie krzycz, nie bij, nie denerwuj sie, ale jak reagowac to nigdzie sie nie znajdzie; nic nie wnoszacy artykul, strata czasu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-11 21:49:20

re: Mamo, nie KRZYCZ...

pamiętam z dzieciństwa a mam 38 lat,jak mama zamykała drzwi i strzelała focha.....to dopiero był szantaż.Sto razy wolałam dostać klapsa i zobaczyć że jej na mnie zależy niż czuć ten strach i obojętność. FAKAĆ fochy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
basia
(Ocena: 5)
2014-10-09 12:07:17

re: Mamo, nie KRZYCZ...

Zgadzam się - foch, to klasyczny przykład manipulacji i szantażu emocjonalnego. Stanowczy ton albo odwrócenie sytuacji w żart - świetnie działają. Polecam!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
toś
(Ocena: 5)
2014-10-09 08:16:01

re: Mamo, nie KRZYCZ...

tak zwane bez stresowe wychowanie to glupota.. dziecko pozniej na glowe wejdzie.. a wtedy bedzie jeszcze gorzej .. a pomyslec sobie co bedzie jak bedzie starsze..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-09 09:17:33

Nie ma czegoś takiego jak bezstresowe wychowanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
iwwww
(Ocena: 2)
2014-10-08 21:41:25

re: Mamo, nie KRZYCZ...

Foch potrafi zniszczyc psychicznie. Odradzam. Ja nie polecam krzyku . stanowczy glos i surowa mina duzo zdzialaja i wystarcza calkowicie. Duzo duzo czasu uwagi i milosci poswieconej dziecku procentuje. Czasu spedzonego aktywnie razem a nie przekupstwo zabawkami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ewa
(Ocena: 5)
2014-10-08 12:04:37

re: Mamo, nie KRZYCZ...

I bardzo dobrze jej powiedział a nie księżniczka drze morde, bo ma zły dzień...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
muza
(Ocena: 5)
2014-10-08 10:44:13

re: Mamo, nie KRZYCZ...

ludzie czy wyście poszaleli kompletnie? a gdzie tu uczucia dorosłych? człowiek przecież nie jest z metalu, ma swoje słabości, ciężkie dni, nerwy itd. czy na tym swiecie liczy sięjuz tylko dziecko i uczucia dzieci? wszystko trzeba połaczyc w całość i liczyc sie z tym ze i ja mam prawo mieć cięzki dzien i dziecko też. a druga rzecz ze to rodzic wychowuje i decyduje a nie dziecko. jak bedzie wygladał swiat jesli wszystko bedziemy robić pod te dzieci które dopiero sie wszystkiego ucza, jesli to one beda decyzdowac o całym naszym zyciu? bo jak czytam te coraz to nowe artykuły to mam wrażenie że swiat własnie w tym kierunku zmierza. Dorosły przezył, doświadczył, poznał smak suksesu i błedów,, duzo sie nauczył przez swoje lata życia i wie lepiej co jest dobre a co złe a nie ze tylko wszystko pod dziecko i pod jego jeszcze ciemny umysł. Ludzie ogarnijcie się, bo tak niemożna, bo zgubicie własne dzeci kiedy juz na nie przyjdzie czas w dorosłym świecie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kkkkkkkkkkkkkarolina
(Ocena: 5)
2014-10-08 11:02:57

Masza racje kolezanko.... dziecko ma prawo krzyczec, drzec sie, okladac cie piesciemia ale ty nie masz prawa glosu podniesc.... moze niektorzy tak potrafia ludzie bez emocjie albo bardzo powsiagliwi, niestety wiem z doswiadczenia ze te dzieci sa pozniej okropne, niewdzieczne , nie pomagaja w domu i maja rodzica za nic!!! sa rozne dzieci i rozni rodzice! ja jestem nerwowa i moje dziecko tez.... wczoraj 10 min ja prosilam zeby zechciala wyjsc w wanny, bo jest chora bo wieczorami jest chlodno a ona nie nie i nie, wyjksc nie, wytrzec sie nie i ubrac sie tez nie!!! to juz dla mnie za wiele!skrzyczalam ja, po czym mi powiedziala przepraszam cie mamusi nie bdee juz niegrzeczna...... ciezkie sa takie sytuacje ale niestety sa....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
karolka
(Ocena: 5)
2014-10-08 11:32:34

nie krzycz? czyli co? bezstresowe wychowanie? bo nie sadze zebym posluchala mamy ktora spokojnym glosem powie mi marsz do kąta. na mnie mama krzyczała, doskonale wiedziala ze bardziej tego nie lubie niz klapsa. klapsa moze raz w zyciu dostalam. poza tym dla mnie wieksza kara bylo patrzenie na zdenerowana krzyczaca mame, niz klaps czy jakakolwiek kara. wiec wiedziala ze na mnie to zadziala :) jakos nie czuje sie z tego powodu pokrzywdzona. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-08 14:25:01

Karolko dla Twojej wiadomości nie ma czegoś takiego jak bezstresowe wychowywanie. Mądry rodzic znajdzie masę metod wychowawczych, nie potrzebny mu bezsensowny krzyk, czy bicie dziecka. Osoba leniwa jednak tego nie pojmie. Muza o czym Ty bredzisz? Uważasz, że skoro rodzic ma gorszy dzień, czy jest zdenerwowany, to może wyżyć się na dziecku? kkkkkkkkkkkkkarolina nie masz bladego pojęcia o wychowywaniu dzieci ani o etapach rozwojowych. Dziecko nie bije rodzica samo z siebie - skądś to podłapało i nikt nie wytłumaczył mu, że to jest złe. Dzieci krzyczą i w niektórych momentach (od 1,5 do około 2,5 latek) to jest jak najbardziej prawidłowe, w taki sposób radzą sobie z nowymi emocjami. W późniejszym wieku uczy się dziecka, że krzykiem nic nie zdziała. Ty uczysz tego super - sama się drzesz na dziecko, a później masz pretensję, że ono robi to samo. Tylko pogratulować. Nie masz podejścia do dziecka, co widać od razu. Dziecko jest chore, więc marudne. Nie chce się ubrać, czy wyjśc z wanny - mądra matka bez problemu ogarnie taki "problem". Dziwisz się, że dziecko jest nerwowe? Przy matce histeryczce to nic dziwnego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mela
(Ocena: 5)
2014-10-08 22:58:33

co za bzdury, totalna paranoja. Wychowuje dwóch synów i też nie aniołków. Dzieci muszą być karane i nagradzane wtedy najlepiej zrozumieją co jest dobre i co im się opłaca. A co do krzyknięcia to nic im się nie stanie od tego. Moi synowie mają 4 i 8 lat i są wychowani bardzo dobrze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Pepe
(Ocena: 5)
2014-10-09 08:19:00

Oj znam takie "dobrze wychowane dzieci" i wiem doskonale, jak się zachowują za plecami swoich rodziców.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mama trojcy
(Ocena: 5)
2014-10-09 20:01:15

Jestem mamą trójki dzieci i uwierzcie mi, nie da się nie krzyknąć. Kiedy 9 razy proszę spokojnie żeby posprzątały swój pokój a one nic to za 10 razem już krzyknę. Gdybym miała tak wszystko robić z anielską cierpliwością to pewnie w pewnym momencie bym wyszła, trzasła drzwiami i tyle by mnie widziały.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-08 09:41:37

mamy to samo z trójką chłopaków, masakra jakaś....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nadya
(Ocena: 5)
2014-10-08 10:31:13

re: Mamo, nie KRZYCZ...

No oczywiście, krzyczeć nie można. Tyyyylko głaskać dziecko. Pobije brata, to jasne głaskać, przecież nic się nie stało. A w szkole, właśnie matki, które preferują tzw. "bezstresowe wychowanie" mają w skrócie pisząc przerąbane, bo nie potrafią poradzić sobie z dzieckiem. Mój syn niestety nie rozumie mojego spokojnego, zresztą nie tylko mojego tłumaczenia, albo jak ma coś zrobić. Jak krzyknę, zrobi od razu. Czekam na moment, kiedy w końcu zrozumie, że musi coś zrobić i koniec, albo czegoś mu nie wolno. Autorka tekstu zapomniała chyba napisać, że dzieci są różne i nie wszystkie dzieci są grzeczne i potulne, bez krzyczenia. Nawet psychiatra powiedziała, że taki typ dziecka (jak mój syn) sprawia duże kłopoty i pewnie nieraz do niej wrócimy. Podając za przykład mojego syna, przy obcych, albo mojej rodzinie, to jest anioł (po kilku dniach jednak już pokazuje rogi), więc niezły aktor

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-08 11:38:24

Nie zwalaj swoich błędów wychowawczych na dziecko. Psychiatra? Dobrą ściemę wymyśliłaś. Prawda jest taka, że nie umiałaś wychować swojego dziecka i teraz nadrabiasz to krzykiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz