Mamo, kup mi szminkę!

27 Marca 2010

Czym grozi malowanie malutkiej córki kosmetykami dla dorosłych kobiet? I dlaczego coraz więcej matek ulega tej modzie?

toddlers and tiaras
>

„Mamusiu, mogę się pomalować tak jak ty?” – pyta mała dziewczynka obserwując swoją mamę, gdy ta wpatrzona w lusterko maluje się nowoczesnymi, drogimi kosmetykami. Mama uśmiecha się do córeczki, w której widzi swoje odbicie. Bierze do ręki szminkę i maluje jej usta. Kilkuletnia królewna czuję się jak dorosła kobieta. Choć nie ma jeszcze bladego pojęcia, czym jest zalotka, eyeliner czy korektor, chce pięknie wyglądać i smarować się tym wszystkim, czym każdego dnia smaruje się jej Mama. I chce równie ślicznie jak ona wyglądać. 

Taka scenka rozgrywana jest każdego dnia w wielu domach. Może wydawać się nieco przerażająca i mrozić krew w żyłach, ale tak naprawdę nie jest niczym niespotykanym. Wiadomo nie od dziś, że małe dzieci fascynuje świat dorosłych. To dlatego dziewczynki zakładają buty na obcasach należące do ich mam, wkładają ich kapelusze, a na szyi zawieszają sobie korale. Tak chcą poczuć się jak prawdziwe kobiety. Kilka lat temu były to właśnie głównie korale i zbyt wielkie pantofle. Dziś są to kosmetyki. Przerażające tym bardziej, że wiele – zwłaszcza młodych, żyjących w pośpiechu matek nie zdaje sobie sprawy, jaką krzywdę może wyrządzić swojemu dziecku, gdy zacznie malować je profesjonalnymi kosmetykami. Czasem nawet z pozoru niewinne pomalowanie córce paznokci lakierem może mieć dla niej szalenie przykre konsekwencje. Bo nie wolno z kilkulatki robić dorosłej kobiety. Od takiej zabawy krok do wielkich problemów

Przede wszystkim kosmetyki dla kobiet dorosłych przeznaczone są wyłącznie… dla kobiet dorosłych. Coraz częściej można nawet spotkać się z podziałem na te stworzone dla skóry młodej, dojrzałej czy bardzo dojrzałej. Skład kosmetyków dobierany jest odpowiednio do wieku osoby, która go używa. Źle dobrany kosmetyk może narobić więcej złego niż dobrego. Dwudziestoletnia dziewczyna smarująca się kremem przeciwzmarszczkowym po kilku tygodniach używania go będzie wyglądać, lekko mówiąc, niekorzystnie. Producenci starają się dostosować skład kosmetyków do rodzaju cery i wieku kobiety. Wszystkie mają poprawiać naszą urodę, ale na dłuższą metę chemia nie jest dobra. To przez nią robią nam się zmarszczki. Dlatego każda z nas powinna dbać o siebie stosownie do wieku. Jak? Dowiesz się tego z osobnego tekstu. 

Właśnie dlatego malowanie czy smarowanie kremami kilkuletnich dzieci jest nie tylko niedobre, ale wręcz niebezpieczne. Chemia, która działa na jej młodziutką skórę, znacznie przyśpiesza proces starzenia, może prowadzić do uczuleń i podrażnień. Paradoksalnie najwięcej krzywdy możesz zrobić swojej córce nie podczas malowania, ale gdy zmywasz jej makijaż. To wtedy tusz, cienie czy kredka rozmazują się wokół oka dziecka, gdzie skóra jest bardzo cienka i wrażliwa. Wystarczy trochę nieusuniętego kosmetyku, który zaschnie na skórze, by chemia zaczęła wnikać w skórę dziecka. Zmarszczki w młodym wieku gwarantowane. Poza tym maluch nie jest tak odporny jak my – skóra może zacząć go piec, zaczerwienić się. Przez kosmetyki może pojawić się nawet wysypka skórna czy szpecące krostki

Pamiętaj także, że im szybciej dziewczynka będzie poprawiać swoją urodę chemikaliami, tym gorzej będzie wyglądać bez makijażu. Rzęsy od tuszu szybko wyblakną, brwi tak samo. Usta, na które bardzo często nanoszona jest szminka, również zrobią się jasne. Trzeba uważać również na z pozoru tak nieszkodliwą rzecz jak lakier do paznokci. Małym dziewczynkom najbardziej podobają się intensywne kolory – czerwień, granat, czerń, błękit, róż, fiolet, bordo. To takie barwy najchętniej widziałyby na swoich pazurkach. Niestety nawet paznokcie trzeba malować rozsądnie. Częste nakładanie ciemnych lakierów na płytkę doprowadza do przebarwień, znacznie również osłabia paznokcie. Jeszcze gorzej jest z cerą. Ta od podkładu niszczy się i przesusza, pojawiają się przebarwienia. Dopiero w perspektywy czasu możemy przyznać, że niepotrzebnie tak szybko sięgnęłyśmy po kosmetyki. Największą ozdobą dorastającej dziewczyny jest jej naturalna uroda – kosmetyki poprawiają ją tylko na krótką metę. A źle dobrane zaszkodzą twojej księżniczce. 

Wszelkim tuszom do rzęs, cieniom, błyszczykom, pudrom, różom, podkładom itp. jako matka małej dziewczynki musisz powiedzieć stanowcze „nie”. Ale co z kremami przeznaczonymi typowo dla cery dziecka? Warto po nie sięgnąć np. ostrą zimą albo podczas wielkich upałów, kiedy skóra twojej pociechy jest wyjątkowo wrażliwa na działanie czynników zewnętrznych. Krem z filtrem stworzony specjalnie dla dzieci na pewno mu nie zaszkodzi. 

Nigdy jednak nie wiadomo, czy twoje dziecko nie będzie miało alergii na dany kosmetyk. Gdyby tak się stało, od razu go odstaw, nawet gdybyś zainwestowała w niego sporo pieniędzy. Sprawdzoną i godną polecenia marką kosmetyków dla niemowląt i dzieci jest firma Penaten. Dobra jest również linia dla szkrabów Johnson & Johnson. Pamiętaj również, że najważniejsza jest higiena dziecka. Porządna kąpiel, talk i oliwka są często o wiele skuteczniejsze niż drogie, reklamowane kosmetyki, w przypadku których bardzo często płacisz za ładne opakowanie. 

Z kosmetykami jest jak z dietą wegetariańską. Z pozoru mają dla nas dobroczynne działanie, ale gdy korzystamy z nich nierozsądnie, mogą nam bardziej zaszkodzić niż pomóc. Ta zależność nabiera szczególnego znaczenia, gdy w grę wchodzą dzieci. One, wbrew pozorom, są bardzo podatne na reklamy i media, więc nie powinnaś być zdziwiona, gdy twoja córeczka sięgnie po szminkę i zacznie się nią malować. Twoja w tym głowa, żeby oderwać jej uwagę od chemicznych „upiększaczy” i skierować ją na... zabawki. 

Ewa Podsiadły 

Zobacz także: 

Wiek najlepszy na dziecko 

Kiedyś rodziły 12-latki, dziś  nie dziwią kobiety po 40. w błogosławionym stanie. Kiedy jest czas na dziecko? 

Specjalne prezerwatywy dla dzieci! SZOK! 

Mają sprawić, żeby nastolatki nie zachodziły w ciążę. Zamiast reprymendy dostaną zmniejszone prezerwatywy.     

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (209)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2016-01-25 21:51:30

re: Mamo, kup mi szminkę!

Czy tylko ja odniosłam wrażenie iż porównanie na końcu nie jest odpowiednie? Dieta wegetariańska nie jest niczym złym, a autorka (w mojej opinii) wyraziła się o niej w niezbyt przyjemny sposób.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-08-21 21:38:24

re: Mamo, kup mi szminkę!

Jaka ściema. Pani Redaktor radzę się podszkolić, bo aż przykro się robi czytając takie brednie. Gdyby nie to, że jestem dermatologiem uwierzyła bym w te bzdury. No błagam, kto maluje dzieci podkładem i pudrem. W grę wchodzi szminka i to raz czy dwa dla zabawy, bo dziecko chce się poczuć jak mama i zobaczyć jak wygląda. Poza tym KREM PRZECIWZMARSZCZKOWY UMMŁODEJ OSOBY NIE WYRZĄDZA SZKODY. Ja osobiście zaczęłam się malować w wieku 14-15 lat i teraz nie wyglądam źle (jestem 3 lata po studiach). A jeszcze jedno, bo oczywiście wszystkie mamy malują swoim dziecią paznokcie na krwisto czerwony. Na błagam ja już nie wiem czy się z tego śmiać czy płakać. jedna wielka porażka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-03 14:01:35

to jest ciekawe sami zobaczcie www.youtube.com/watch?v=jfzCurAInjg

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-30 19:21:34

dla dziecka podkład , kredka, tusz do rzęs ?? rozumiem dla nastolatki ale nie dla 6 letniej dziewczynki jedynie co wchodzi w gre to blyszczyk , pomadka dla dziecki i lakier do paznokci

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-05 18:23:32

Taaa, w porównaniu z niektórymi komentarzami to ja byłam jakimś dzieckiem z buszu -.-" W wieku 7 lat to skakałam przez płoty z poobijanymi kolanami za głupią piłką...podczas, gdy niektóre siedziały przed lusterkiem i się zastanawiały, który kolor szminki dziś wybrać...Według mnie dziewczynki, które korzystają z jakichkolwiek kosmetyków za często, to potem stają się takie 'księżniczkowate'(tego psa nie dotknę, bo pewnie nie był dziś kąpany)a potem wyrastają takie fiu bździu nie wiadomo co...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-03 14:34:33

. boże jakie to jest załosne w wieku 7 lat .??? czy ty wgl wiesz co ty piszesz . to jest chre twoja matka powinna sie zastanowic co robi .nie dizwie sie czemu ten artukuł ma punktacje na minusie , pwnie sam edizewczynki w wieku 5-12 lat weszły i wydaje im si e, ze sa jakies superdososłe .zenada ;///

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-31 18:12:31

ŹAŁOSNE KRETYNKI KOMENTUJĄ PAPILOTA!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-31 15:44:58

to ja powiem tak tusz do rzes uzywam codziennie tlyko rano i nie maluje rzes 10 razy dziennie clay dzien sie swietnie pojedyncza warstwa trzyma, okazjonalnie dodam do tego jakis jasny naturlany cien i kredka domaluje czarna kreske u gory ( nie malujcie na dole bo zle to wyglada) korektor oczywiscie gdy wyskoczy mi cos na twarzy , podklady zostawcie dla dziewczyn ktore maja problemy z cera, tkaie jest ich zastosowanie , dziewczyny nie malujcie gladkich twarzy poskladami fluidami pudrami bo zatykacie pory co jest bardzo nniekorzystne dla waszej cery i moze nie widzicie skutkow tego nacodzien ale za 5 10 lat je zobaczycie a wtedy nie bedzie juz ratunku. pozdro

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-30 23:04:26

Ja sie chyba zaczełam malować jak miałam z 7 lat, ale tak tylko okazjonalnie. Teraz mam 14 i zawsze to robię gdy wychodzę z domu. Ale nie robię tego jedynie dla szpanu, ale też po to by zamaskować niedoskonałaości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-31 22:17:39

też mam 14 i maluję się tylko na jakieś uroczystości szkolne, śluby, chrzciny etc . cera świeci mi się 2-3 dni w ciągu miesiąca . fajnie, nie ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-30 19:12:01

Hehe ja do dziś pamiętam,że moja pierwsza szminka była dodatkiem do gazety "Barbie" i miała taki śliczny perłowy kolor ;D Nawet nie wiecie jaka była radość kiedy wymiałczałam u mamy tą gazetę .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz