Mamo, gdzie jest mój tata?

06 Lutego 2010

Zdarza się, że w rodzinie brakuje jednego z rodziców i wychowanie dziecka spada na jedną ze stron – np. na matkę.

Dziecko płacze

Piękne, beztroskie dzieciństwo pełne miłości, śmiechu i nieprzemijającego poczucia bezpieczeństwa to ideał, na jaki zasługuje każde dziecko. Szczęśliwa rodzina, to marzenie nas wszystkich – chcemy wychowywać się w domu kojarzącym się z radością i taki sam dom chcemy założyć, gdy dorastamy. Niestety w życiu bywa różne, a los potrafi płatać figla.

Niejedna z nas wychowała się bez mamy lub taty. Zdarza się, że również rodzina założona przez nas jest niekompletna i brakuje w niej mężczyzny. Gdy kobieta już się z tym upora i jakoś ułoży sobie życie z dzieckiem u boku, problem z zaakceptowaniem takiej sytuacji może mieć syn lub córka. Zwłaszcza gdy większość kolegów i koleżanek dziecka ma zarówno mamę jak i tatę. Jak z nim wtedy rozmawiać? Jak zastąpić mu drugiego rodzica i czy w ogóle próbować to robić? 

Samotną matką można być  z wielu powodów. Rozstanie z chłopakiem, z którym dziewczyna zalicza wpadkę, rozwód czy śmierć ukochanego, to główne przyczyny braku mężczyzny w rodzinie. Taka sytuacja jest trudna dla kobiety na początku, bo musi pracować za dwoje, aby stworzyć dziecku udane dzieciństwo. Może być to ciężkie, gdy w grę wchodzi praca, wychowanie dziecka i dodatkowe zajęcia, np. nauka. Wtedy brak partnera staje się bardzo odczuwalny i daje w kość. Potem sytuacja zaczyna się zmieniać – gdy kobieta przyzwyczaja się do bycia jednocześnie matką i ojcem, to w dziecku budzi się naturalna tęsknota za ojcem

W pewnym momencie pada wstrząsające pytanie „mamo, gdzie jest mój tata?”. Jeśli wychowujesz dziecko w pojedynkę, musisz być na takie pytanie przygotowana. Przygotowana na tyle, że nie powinnaś malucha zbywać, gdy cię o to zapyta. Oczywiście, inaczej rozmawia się z dzieckiem w wieku kilku lat, a jeszcze inaczej z nastolatkiem. Ale bez względu na to, czy twoje dziecko dopiero odrosło od podłogi, czy jest już dojrzałym człowiekiem, należy mu się prawda, choć przekazana na pewno w nieco inny sposób, w zależności od wieku i dojrzałości dziecka.  

Dlaczego powinnaś być z maluchem szczera? Wyjaśnia to dr Anna Chotecka, psycholog i socjolog rodzinny. Specjalistka zwraca uwagę na specyficzne relacje między samotną matką a jej dzieckiem. – Macie tylko siebie i przez to jest między wami wyjątkowa więź. Wasze relacje mogą być często trudne, ale nie możecie się okłamywać – mówi. I dodaje: – Brak ojca to szalenie istotna sprawa, której nie można przemilczeć. Rozmawiajcie o tym, i to właśnie jak najwięcej. 

Gdy to trudne pytanie zada ci maluszek w wieku kilku lat, odpowiedz mu spokojnie i łagodnie. Powiedz prawdę  – np. że tata jest w innym świecie i czuwa nad wami (w przypadku śmierci), albo że musiał odejść z pewnych ważnych powodów (gdy z ojcem dziecka rozstaliście się w burzliwych nastrojach). Jednocześnie zapewnij dziecko, że bardzo je kochasz i że zawsze będziesz przy nim. Właśnie w takich momentach, które dziecko nie do końca rozumie, zapewnienie o twoim uczuciu sprawi, że poczuje się bezpieczne i nauczy się być szczęśliwe. 

Oczywiście odpowiedź na to pytanie może być dla ciebie trudna – pojawiają się  wspomnienia, nierzadko przykre czy wręcz dramatyczne. Zdarza się,  że dziecko, które miało scementować związek, staje się powodem, dla którego jedna ze stron odchodzi, bo nie radzi sobie z nową sytuacją. Warto jednak spróbować nie dać się ponieść emocjom w trakcie takiej rozmowy, bo dzieci, mimo że wiele rzeczy nie rozumieją, kodują je i są bardzo wyczulone na emocje ludzi, zwłaszcza im bliskich. A co ze starszym dzieckiem? Powiedz prawdę. Po prostu. Jeśli do tej pory nigdy o tym nie rozmawiałaś z synem lub córką, powinnaś zrobić to nawet sama, gdy zacznie dojrzewać. Byłoby niezręcznie, gdyby prawdę poznało od osób trzecich, np. od babi czy twojej koleżanki. Mogłoby mieć do ciebie pretensję, że nie powiedziałaś mu tego sama. Trudniej byłoby mu również zaakceptować taką sytuację. Dlatego jeśli zapyta – odpowiedz, a gdy to nie nastąpi, sama z nim porozmawiaj, kiedy zacznie być świadomym, odpowiedzialnym i dojrzałym młodym człowiekiem. 

wychowanie dziecka w pojedynkę  to sprawa dość trudna. Dobrze jest mieć wtedy jakąś prawą rękę, z którą będziesz mogła zostawić malucha. Ciężko jest przecież być w domu i mieć oko na dziecko przez całą dobę siedem dni w tygodniu. Już sama świadomość, że kilka ulic dalej jest babcia, która chętnie zaopiekuje się twoim potomkiem, bardzo ci ułatwi życie. Najważniejsze, żebyś nie próbowała wyładować się na dziecku – nawet jeśli będzie ci ciężko i poczujesz się zmęczona, pamiętaj, że maluch nie jest niczemu winny, a za kilkanaście lat, gdy podrośnie, może stać się twoim prawdziwym, szczerym i oddanym przyjacielem. 

Bez mężczyzny teoretycznie łatwiej jest wychować córkę, bo to właśnie synowie (zwłaszcza w okresie dojrzewania) potrzebują ojca. Ich relacje bywają trudne, często nie mogą się ze sobą dogadać, ale nawet bez taty twój syn może wyrosnąć na rozsądnego i odpowiedzialnego mężczyznę. – Jako matka kobieta musi nauczyć się rozmawiać z własnym potomkiem. Zrozumieć, dlaczego się buntuje w okresie dorastania, ale nie puszczać w niepamięć jego występków. I nigdy go nie zbywaj – dziecko raz zignorowane, zarówno dziewczyna jak i chłopak, może już nigdy się przed tobą nie otworzyć – mówi dr Chotecka

W rodzinie często nie doceniamy roli ojca. Traktujemy go jak rodzica drugiej kategorii, mniej ważnego od matki. Ale kiedy go brakuje, okazuje się, że jest tak samo istotny jak kobieta podczas wychowywania dziecka. I choć życie bez ojca czy męża do łatwych nie należy, można je sobie całkiem dobrze poukładać. 

Ewa Podsiadły  

Zobacz także: 

Wychowanie dziecka: W przedszkolu czy z babcią? 

Przy ukochanej babci czy cioci maluch będzie czuł się komfortowo, ale nic nie zastąpi kontaktu z rówieśnikami w okresie dorastania. 

Historie Życiem Pisane: Mój mąż umiera... 

Poznaj wstrząsającą i wzruszającą historię Ewy. Ta opowieść poruszyła całą naszą redakcję.    

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (59)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-15 00:11:27

moja mama zaszla w ciaze i odeszla od mojego biologicznego ojca, pod trzech latach wziela slub z kims innym, niedawno dowiedzialam sie ze nie jestem biologiczna corka tego czlowieka. mama nie chce mi powiedziec kim on jest, jak sie nazywa. wiem ze mi nie powie. czy jest jakis inny sposob by go odnalezc?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-22 00:16:19

??????????????????????????????????????????????????

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-22 00:10:05

W tym roku skończę 20 lat...i również nie mam ojca. Głupio brzmi? Tak mi wpajano od małego,że on nie istnieje... Zawsze uważałam,że tak ma być.. Mam super rodzinę, wszyscy dookoła pomagali mojej mamie, nigdy nie byłyśmy same, nie odczułam smutku,samotności...Ale im jestem starsza,tym bardziej nurtuje mnie pytanie gdzie on jest, kto to jest,co robi...dlaczego tak naprawdę się stało. Przecież oczywiste,że ''ten dawca plemników'' istnieje i fakt jest taki,że mnie spłodził. Z tego co mówi mama,gdy dowiedział się o ciąży stwierdził,że to nie jest jego... głupia sytuacja, on już studiował,a moja mama? Miała niecałe 19lat... jednym słowem miewam ogromne doły,kiedy sobie wpajam do głowy,że jestem ''z wpadki''.. Rodzice niechętnie o tym mówią, bo jestem im wstyd i nie chcą, aby ich dziecko (mimo,że już dorosłe) poczuło się niechciane... Miało większy żal,do rodzica, które mimo wszystko wychowało.. i jest kochane. W każdym razie, chciałabym odnaleźć go, będę mame gnębić..bo bardzo często o tym myśle i wiem,że wiele osób też tak ma. Pozdrowienia dla wszystkich, ktoorzy są z niepełnych rodzin ! To są bardzo emocjonalne i sympatyczne osoby :)))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-16 19:13:34

Najbardziej przykre dla dziecka wychowującego się bez ojca są teksty rówieśników w stylu "Twoja matka się puściła" lub "Twój ojciec cie nie chciał". Ludzie tak mówią a nie znają prawdy i tylko zadają dzieciom ból...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-13 17:31:44

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-09 22:36:23

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-08 03:40:55

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-08 12:34:16

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-08 17:19:54

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-08 17:50:18

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-08 21:20:39

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-17 15:02:19

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-07 22:31:20

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-07 00:02:21

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-06 23:28:15

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-06 21:19:29

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz