MAMO, PRZESTAŃ: Krótka historia o tym, jak skrzywdziłam swoje dziecko...

06 Stycznia 2017

Niektóre z tych dzieci mogły stracić życie. Czy wychowujące je kobiety to potwory?

skrzywdzone dziecko

Czy istnieje przepis na bycie idealnym rodzicem? Zapewne każda osoba wychowująca dziecko wskazałaby kilka podstawowych reguł, których należy się trzymać. Jednak ile rodziców, tyle metod na wychowanie. Niektóre są lepsze, a inne gorsze. Mimo wszystko najważniejsze są dobre chęci i postępowanie zgodne z sumieniem. Niestety nie wszyscy rodzice, a zwłaszcza matki, mogą przyznać, że zawsze kierują się dobrem dziecka i bardzo się starają.

Media podawały nam niejeden przykład wyrodnej matki. Kobiety czasami dopuszczają się skandalicznych zaniedbań, a nawet jeszcze straszniejszych rzeczy. Najgorsze jest to, że niektóre wychodzą na jaw za późno. Tymczasem dzieci cierpią.

Na zagranicznych forach internetowych znalazłyśmy przerażające wypowiedzi matek, które niestety to potwierdzają. Najgorsze jest to, że zapewne takich osób nie brakuje także w naszym kraju. Być może nie wiesz, jaki dramat rozgrywa się tuż za Twoimi drzwiami...

Zobacz także: Ci ojcowie mówią wprost: Moja żona jest złą matką...

 

Strony

Komentarze (25)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2017-01-14 12:38:52

Wszyscy potępiają kobiety, a ja się pytam, co z tymi nieudolnymi "mężusiami"? Przecież to jest kpina, żeby idiota siedział i pierdział w stołek do tego stopnia, że kobieta zmuszona jest oszczędzać nawet na jedzeniu dla dziecka. Ot takich dzisiaj mamy facetów. Kiedyś byli mężczyźni, a teraz tylko ich gówno warte podróby.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Andrzej
(Ocena: 5)
2017-01-09 19:21:37

Ja byłem bity katowany wyrzucany z,domu. Zresztą jaki to był dom? Matka i ojciec szanowani lekarze to,byli istni sadyści i psychopaci. Nie miałem żadnego dzieciństwa ani młodości nieprzespane noce zero entuzjazmu optymizmu poniżanie wulgaryzmy,epitety na porządku dziennym. Ukradli mi wszystko dzieciństwo i młodość bydlaki. Ojciec już nie żyje. Powiedziałem sobie że na pogrzeb matki nie pójdę. Zresztą to,nigdy nie była żadna matka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-08 19:49:39

Nie wierze w to, co tu czytam, jak można tak nienawidzić, swojego dziecka.Wszystkie te kobiety wyslalabym na przymusowe leczenie .A najgorsze, jest to, ze nikt o niczym nie wie, ponieważ one robia krzywdę dziecku, jak nikt nie widzi. Sa to podle bestie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nat
(Ocena: 5)
2017-01-07 17:23:48

Dalej obrońcy życia będą twierdzić, że aborcja to zło? Widać, ze dzieci są niechciane, nie wiem co gorsze. Usunąć czy urodzić i dać taką przyszłość dziecku...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 15:40:05

Jako dziecko, które było bite (nie było alkoholu w domu, natomiast złość i agresja), błagam Was kobiety, opamiętajcie się ! Jestem przed trzydziestką, i streszczajac - wciąż boję się ludzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-07 01:19:28

U mnie była i złość, agresja, także bicie i alkohol w pewnym momencie, ale przede wszystkim terror psychiczny i wmawianie, że jestem głupia, do niczego i nic mi się nie uda. No i się nie udało. Nie skończyłam studiów, mam kiepską, mało stabilną pracę, od lat faceta, który tak jak ja nie ma żadnych perspektyw, ale z moim zahukaniem i zerową pewnością siebie chyba lepszy rydz niż nic. Oczywiście wszyscy teraz mają satysfakcję, bo przecież wiedzieli od początku, że nic ze mnie nie będzie. Mam 26 lat, od 15 walczę z depresją, o swoich dzieciach to nawet nie marzę, nie chcę ryzykować następnego, skrzywdzonego pokolenia. Ciąża nie może być terapią na własne problemy, dziecko nam nie pomoże, to ono potrzebuje naszej pomocy i dobrych wzorców.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 13:55:42

Ja jestem wyrodną matką z zerowym instynktem macierzyńskim. Do syna czuje jedynie obojętność pomieszaną z irytacją. Jest w prawdzie zadbany, zawsze czysty, kupuje mu dobre ubrania i ładne zabawki,jednak nie cierpię mieć z nim kontaktu, nie cierpię go dotykać, nawet zapach jego ciała mnie odrzuca. Dlaczego więc urodziłam, pewnie zapytacie.Bo wydawało mi się ,że chcę mieć rodzinę ale nie słuchałam intuicji, a gdzieś po drodze zawiodła antykoncepcją.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 23:50:40

Przerażają mnie takie kobiety. Współczuję Pani dziecku! :-( I Pani w sumie też...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-07 20:44:49

Ja również tak mam i nie wiem jak sobie z tym poradzić :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 13:31:18

Do baby która oszczędza na jedzeniu dla dziecka, może ruszysz mózgiem i zaczniesz sama gotować dziecku, marchew, kurczak, ziemniaczek trochę maselka i masz za nie dużą kwotę parę obiadkow. Pamiętaj że ona się rozwija i odbije się to na całym jej późniejszym życiu jeśli nie zadbasz o jej rozwój!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 12:40:43

To może dorzucę 8 historię,moją osobistą.Mój syn od pierwszej chwili od narodzin przez prawie 2 lata nie przestawał płakać, dosłownie darł się ja zarzynana świnia.Przez pierwsze kilka miesięcy znosiłam to cierpliwie,nosiłam go na rękach niemal przez okrągłą dobę aż ręce paliły mnie z bólu, radziłam się różnych lekarzy, dawałam środki uspokajające-nic nie pomagało. W końcu się poddałam i postanowiłam przestać reagować. Mam duży dom,mąż często wyjeżdżał w delegację. Umieściłam syna w osobnym pokoju na parterze, ściany po amatorsku wygłuszyłam i zostawiałam go w nim samego,nie reagując na jego ryki.Po prostu metoda na wypłakanie się. Pierwsze efekty były widoczne po tygodniu,skończył się wymuszony wrzask.Teraz syn nie płacze już w ogóle, nawet wtedy kiedy większość dzieci to robi. Zastanawiam się, czy nie przesadziłam i jak będzie się zachowywał za parę lat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
P.
(Ocena: 5)
2017-01-06 14:00:34

Myślę,że syn może mieć w przyszłości problemy psychiczne. Ja też święta nie jestem,przyznaję,że nigdy nie nosiłam mojej córki na rękach bo bałam się,że uszkodzi mi to kręgosłup i nie będę mogłą pracować w zawodzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-07 21:48:40

No poyebana.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-09 00:12:10

Dzieci przestają płakać wtedy, kiedy tracą nadzieję, że ktoś do nich przyjdzie, przytuli je i pocieszy. W domach dziecka dzieci nie płaczą, bo wiedzą, że to nie ma sensu i i tak nikt o nie nie zadba. Smutne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
gość
(Ocena: 5)
2017-01-06 12:37:36

nie wiem czy wszystkie historie są zmyślone, ale ta o blendowaniu jedzenia to fake. Dziecko około roku ma już zęby i powinno jeść jedzenie wymagające gryzienia - rozdrobnienie widelcem wystarczy. Blendowanie tak dużemu dziecku jedzenia nie jest wskazane. Poza tym każdy, dziecko czy dorosły, może się zakrztusić podczas jedzenia, i żadna inteligentna i kompetentna pielęgniarka z pewnością w takim przypadku by nie robiła afery.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 21:16:44

racja. moje dzieci odkąd usiadły w krzesełku do karmienia dostawały do ręki gotowaną marchewkę, jabłko czy gotowany makaron. ja karmiłam je tylko w pierwszych miesiącach przy pierwszym rozszerzaniu diety. jest taka metoda karmienia i u nas się sprawdziła. trzeba się liczyć z wielkim bałaganem ale mi dzieci nigdy się nie zakrztusiły. i dzięki temu jadły świadomie i łatwiej uczyły się nowych smaków.tak więc ten tekst brzmi jakoś dziwnie. może ta matka po prostu jest przewrażliwiona i wydaje jej się że pielęgniarka ją potępia. albo pielęgniarka ma jakieś dziwne przestarzałe poglądy.co innego jeśli chodzi o tekst z oszczędzaniem jedzenia. jakaś głupota. zacznijmy od tego, że takie maleństwo zje garstkę. słoiczek kosztuje 5zł. za taką kwotę kupując marchew ziemniaka czy kawałek kurczaka można dziecku ugotować obiady nawet na 3 dni.kwestia chęci. ja też na samym początku podawałam kilka razy słoiczki jednak u mnie sytuacja finansowa na to pozwalała i robiłam to głównie dla wygody. jednak nie widzę jaki to ma sens przy oszczędzaniu. a tak jak juz pisałam wyzej potem wystarczyło ugotować marchewkę czy nawet troszkę mięsa. i posiłek gotowy za dosłownie grosze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Bbb
(Ocena: 5)
2017-01-06 12:10:41

Znam matkę która po urodzeniu syna (dziecko podczas porodu miało wylew do mózgu ) zamykala go w drugim ciemnym pokoju bez okna bo nie chciała się nim zajmować. Jeszcze podczas ciąży piła alkohol i brała narkotyki. Dziecko miało takie odparzenia od pieluch, że nigdy w życiu czegoś takiego nie widziałam a ona miała to gdzieś. Glodzila go, zamykala samego w pokoju. Przez całe jego życie po prostu go nie chciała. Wyzywa go, szarpie bez powodu. Chłopiec teraz ma problemy w szkole, nie potrafi się skupić i nie potrafi liczyc czy wymienić miesięcy po kolei. Teraz ma 12 lat i musi spać w pieluchach bo w nocy moczy się. Dalej jest popychadlem. Natomiast jego młodsza siostra to oczko w głowie. Aż serce pęka jak można tak traktowac własne dziecko i drugie tak faworyzowac

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 13:01:30

"A ja wiem na ten temat tak wiele, ale nie robię nic w kierunku by pomóc temu dziecku, bo to nie moja sprawa" ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 16:36:33

A ty nie moglas zareagowac zglosic tego gdzies.Jestes taka sama jak ta matka ,bo brak reakcji na zlo jest takim samym zlem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
S
(Ocena: 4)
2017-01-06 18:06:53

Skoro wiesz o takiej sytuacji to zglos na,policje do opieku spolecznej byle gdzie. Pomoz temu chlopczykowi!!!!!!! Nie przykladaj reki do krzywdy dziecka!!!!!! Prosze!!!! Serce mi peka gdy slysze takie rzeczy!!!! Biedny chlopczyk!!!!! Pomoz mu!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 19:06:47

Y jesteś jeszcze gorsza, bo twoja obojętność i brak pomocy szkodzą mu jeszcze bardziej. Wystarczyłby jeden telefon.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz