Jak żyje się w Polsce samotnym matkom?

17 Lutego 2016

Samotność, niezrozumienie, społeczny ostracyzm – samotne matki wciąż postrzegane są stereotypowo, a każdy dzień staje się dla nich olbrzymim wyzwaniem.

samotna matka

Burzę rozpętały słowa rzeczniczki klubu Prawa i Sprawiedliwości Beaty Mazurek – gdy zapytano ją, co mają zrobić samotne matki, które nie spełniają kryteriów dochodowych w programie 500+, na antenie Polskiego Radia 24 odpowiedziała: „Zachęcała ją będę do tego, żeby próbowała ustabilizować swoją sytuację rodzinną, mieć więcej dzieci, by móc na to świadczenie się załapać”. Posypały się na nią gromy i rzeczniczka szybko się z tego wycofała. Dodając, że jeśli samotne matki poczuły się urażone, to je przeprasza.

Samotne matki nie mają w Polsce łatwego życia, a stereotypy na ich temat bywają krzywdzące i niesprawiedliwe. Znany dziennikarz Rafał A. Ziemkiewicz nawiązał do programu 500+, pisząc o nich na Twitterze: „Macie rację, samotnym te 500 zł należy się jeszcze bardziej. Kłusownictwo seksualne pochłania kasę strasznie”.

Problem młodocianych matek

Rodzinę, w której dziecko wychowane jest tylko przez jedną osobę, nazywa się niepełną, choć coraz częściej to określenie wypierane jest przez inne – takie jak np. rodzina monoparentna czy monorodzicielska. Mniej więcej co piąta polska rodzina jest niepełna. W zdecydowanej większości (ponad 90 proc.) dziecko wychowuje matka. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego samotne matki w miastach to w ponad połowie kobiety w wieku 25-49 lat, natomiast na wsiach ponad 50 proc. samotnych matek stanowią kobiety po pięćdziesiątce. Samotne matki to najczęściej kobiety rozwiedzione, rzadziej panny i wdowy. Zdecydowana większość z nich utrzymuje jedno dziecko. W ok. 9 proc. niepełnych rodzin wychowuje się co najmniej troje dzieci.

W najbardziej skomplikowanej sytuacji są młode kobiety, które nie mają stabilnej sytuacji życiowej, a na świecie pojawia się dziecko, które trzeba wychować. Wtedy nieodzowna jest pomoc rodziny – dzięki temu młoda dziewczyna może skończyć szkołę i poszukać pracy, która zasili domowy budżet. Szacuje się, że każdego roku w naszym kraju przybywa ok. 20 tys. młodocianych matek.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (11)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-17 22:54:38

re: Jak żyje się w Polsce samotnym matkom?

Jestem matką i wychowujaca 3 dzieci. Od 2 lat mieszkamy sami. Mąż znecal się psychicznie nade mną a na koniec i fizycznie. Wprowadziliśmy się bez niczego z domu. Nie miałam pracy, mieszkania, mebli.nie mieliśmy nic. W ośrodku pomocy społecznej rozlozyli ręce i powiedzieli że prawnie mi się nic nie należy bo dalej jestem mężatką u mam gospodarstwo rolne i dochód przekracza próg. Nie miałam z nikąd pomocy. Znalazłam pracę, wynajelam mieszkanie, kupiłam meble i wszystkie sprzęty. Spłacam raty. Co prawda mam alimenty ale to dalej mało. Rozwód ciągnie się od 1.5 roku bo mąż się nie zgadza. Jest mi bardzo ciężko. 500zloty dostanę na 2 dzieci bo dalej mam formalnie gospodarstwo. Ośrodek pomocy społecznej powinien pomagać samotnym matkom stanąć na nogi chociaż w pierwszych miesiącach. Nam jest naprawdę ciężko zacząć życie od nowa. Tym bardziej mając dzieci. To ich dobro jest najważniejsze. Ale czasami mam już dosyć walki, bo każdy dzień to wojna o lepsze życie. Chciałabym wkoncu znaleźć kogoś kto będzie przy mnie a prawda jest taka ze mężczyźni nie chcą się wiązać z samotnym matkami. To jest duża odpowiedzialność. Skoro nie możemy liczyć na nikogo to mamy tkwić w małżeństwa czy związkach które są chore? Nie sądzę. Ja jestem z siebie dumna że codziennie daje sobie radę sama. Mimo codziennych trosk i trudu odpoczywam psychicznie i dopiero teraz wiem ze naprawdę żyje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-17 23:30:51

Brawo za odwagę! Postaraj się o rozwód z orzeczeniem o winie i nie poddawaj się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Podpis...
(Ocena: 5)
2016-02-17 22:12:22

re: Jak żyje się w Polsce samotnym matkom?

Biedak umiera tak samo jak bogacz, a mędrzec identycznie jak głupiec. Więc JEŚLI miałbyś po śmierci trafić do piekła na wieczność, to czy chciałbyś, aby ktoś Cię przed nim ostrzegł i powiedział jak go uniknąć? Spójrz. Gdyby ktoś Ciebie oszukał i okradł, a potem stanął przed Sądem i rzekł na swoją obronę: "Wysoki Sądzie. Przepraszam, że oszukałem i okradłem, ALE logicznie rzecz biorąc nie przejmuje się tym, bo skąd mogę wiedzieć, jak jest w więzieniu i czy ono istnieje? To głupie. Przecież nigdy tam nie byłem, więc po co miałbym się martwić? Mam inny światopogląd. Myślę pozytywnie. Jestem niewierzący. Ponadto, zamiast przejmować się karą, ZROBIŁEM DOBRY UCZYNEK i umyłem panu samochód. " - to czy na tej podstawie sprawiedliwy Sędzia powinien wypuścić Twojego napastnika na wolność? Dobrze wiesz, że nie. Ponieważ w takich okolicznościach, Twój oprawca trafiłby do więzienia, NIE DLATEGO, że tam nie był lub że nie wierzy w istnienie kary, a także NIE DLATEGO, że umył Sędziemu samochód czyniąc dobry uczynek - LECZ DLATEGO, że Cię oszukał i okradł. Bo dwie są drogi zadośćuczynienia Prawu. Jedna polega na tym, że się Prawa przestrzega, druga zaś na tym, że się ponosi karę, jeśli się Prawo przekroczy. Podobnie jest z Tobą. Jeżeli TYLKO RAZ w życiu skłamałeś lub coś ukradłeś to Bóg wymierzy Tobie karę, NIE DLATEGO, że w Niego nie wierzysz lub że się tym nie martwisz, bo czynisz dobre uczynki - LECZ DLATEGO, że w rzeczywistości złamałeś już Prawo. Wobec tego, w Dniu Sądu, słusznie trafiłbyś do piekła i już nigdy z niego nie wyszedł. Jednak pewien mężczyzna, widząc Twoje wszystkie błędy i słabości, wszedł do sali sądowej i rzekł z miłości do Ciebie: "Oddaje całe swoje życie, aby zapłacić karę ZA CIEBIE. " Wtedy sędzia mówi TOBIE: "TWOJA kara została spłacona. Stałeś się wolnym człowiekiem, ponieważ ten mężczyzna SPŁACIŁ TWOJĄ KARĘ. " - Co byś wtedy czuł? Czy powiedziałbyś temu człowiekowi, który oddał za Ciebie swoje życie: "Dziękuję?" To uczynił dla Ciebie Bóg ponad 2000 lat temu. Posłał swojego BEZGRZESZNEGO Syna Jezusa Chrystusa, aby spłacił swym życiem TWOJĄ KARĘ. Było to konieczne, ponieważ przez swoje grzechy złamałeś już Prawo i nie mógłbyś zostać wypuszczony na wolność za wyznawanie religii, chodzenie do kościoła lub czynienie dobrych uczynków. DLATEGO Bóg musiał posłać Jezusa, aby uczynić Cię wolnym w Dniu Sądu ponieważ Cię kocha i nie chce abyś żył z dala od Jego miłości. Nie prosiłeś Go, aby Cię umiłował. On uczynił to z własnej woli i nie ma już znaczenia kim dziś jesteś lub co uczyniłeś. Możesz być najbardziej rozwiązłym grzesznikiem na świecie, najgorszym nędznikiem, jaki kiedykolwiek istniał, a jednak BÓG CIĘ KOCHA, bo dał Ci samego Jezusa jako przebaczenie Twych win. Więc jak mógłbyś wzgardzić taką miłością, która nie ma sobie równej? Jednak tak jak każdy człowiek, masz dziś wolną wolę. I jeśli zdecydujesz się odrzucić łaskę ofiarowaną Ci dzięki Jezusowi Chrystusowi, wówczas ZMUSZONY będziesz żyć pod Prawem, które w Dniu Sądu sprawiedliwie Cię osądzi, ponieważ już je złamałeś. A wtedy słusznie trafisz do piekła, gdyż zlekceważyłeś miłość Bożą daną Ci w Chrystusie. Więc póki nie jest jeszcze za późno, to przyjdź do Jezusa takim, jakim jesteś. Grzesznym, zbuntowanym, niedoskonałym. I nie czekaj, aż staniesz się idealny, bo to się nigdy nie stanie. Złamałeś już Prawo, więc tylko Twoje szczere zaufanie Chrystusowi dokona w Tobie zmiany i oczyści Cię z wszelkich win. Już nie raz się przekonałeś, że religia i jej obrządki nie mają mocy zmienić Twojego życia. Nawet Twoje próby samodoskonalenia ciągle zawodzą, bo i tak zaliczasz upadki. Tylko przyjrzyj się jak szatan realnie wiąże i okalecza ludzi chorobami, nałogami, oraz sprawia, abyś nieustannie polegał na sobie. W ten sposób oddzielony jesteś od obecności i pomocy Jezusa. Wówczas demony mają do Ciebie łatwy dostęp i Cię okaleczają, tak, że giniesz we własnej bezsilności, chorobach, nałogach i depresjach. Bo bez żywej relacji z Jezusem - zdany jesteś na samozagładę. Więc czy nie lepiej to przerwać zanim będzie za późno? Pomyśl. Zasługujesz na wieczne życie w szczęściu danym Ci od Boga, więc czemu chcesz się tego pozbawiać? Opamiętaj się i poproś dziś Jezusa swoimi słowami, aby wszedł w Twoje serce, przebaczył Ci wszystkie grzechy, oraz uwolnił od nich, a także poprowadził dalej ku wieczności. Zaufaj Mu. I tak jak On przebaczył Tobie, tak Ty przebaczaj ludziom.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kasiek
(Ocena: 5)
2016-02-17 18:01:28

re: Jak żyje się w Polsce samotnym matkom?

Nie każdy to potrafi zrozumieć.Ja jestem matką samotnie wychowującą dziecko z WYBORU. Chciałam mieć dziecko, a niekoniecznie męża czy tatusia. Dobrze sobie radzimy. 500zł przydałoby się, ale nie dostaniemy, bo ja za dużo zarabiam, a alimentów nie mamy. No cóż!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-17 18:37:39

Ty chciałaś dziecko - czyli dziecko nie będzie miało ojca, bo twoje chcenie jest tutaj najważniejsze. Brawo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lubię Ogórkową
(Ocena: 5)
2016-02-18 01:39:41

Lepiej być dzieckiem mającym wspaniałą matkę niż nieszczęśliwym produktem toksycznego związku. Faceci bardzo często są tak fatalni w próbach odnalezienia się w ojcostwie, że nie dziwię się kobietom, które świadomie wybierają samotne macierzyństwo. Mężczyźni boją się odpowiedzialności, boją się obsługi przy dziecku, nie garną się do prac domowych, bywają zazdrośni o potomstwo, nie maja ambicji finansowych, nie stanowią wsparcia. Mają za to wymagania - głównie wobec kobiet. Potem kobieta ma wrażenie, że ma o jedno dziecko więcej - swoje własnocipnie urodzone plus taki pożal się Boże tatuś, który "niby dorósł", niby kocha te swoje pociechy, a tak na prawdę pstro w głowie i pretensje do kobiety i dzieci, że ma trudniejsze życie, niż za czasów kawalerstwa. Obserwuję ostatnio kilka takich związków. Mam wrażenie, że tym mamom byłoby lepiej bez facetów. I to wcale nie jest jakaś patologia - po prostu nie mają za wiele pożytku z partnerów. Bo to, że facet nie pije, nie bije, nie szlaja się i jakaś tam pensję do domu przynosi nie oznacza, że jest dobrym ojcem i mężem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-17 12:36:35

re: Jak żyje się w Polsce samotnym matkom?

Źle, moja mama została sama z 3 dzieci, bo tata zmarł gdyby nie babcia to nie dalibyśmy sobie rady

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz