Jak przygotować dziecko do szkolnej wycieczki?

10 Kwietnia 2010

Twoje dziecko wybiera się w pierwszą długą podróż? Podpowiadamy ci, co zapakować mu do plecaka i jakie dać wskazówki.

dziewczynka je drugie śniadanie
>

Jeszcze kilka lat temu twoja pociecha była słodkim i bezbronnym maleństwem, które nie potrafiło nic powiedzieć, zjeść samodzielnie czy zrobić kilku kroków, żeby nie wylądować na pupie. Co noc budziły cię płacze malucha, jego jęki, dziecko często chorowało, a ty i jego ojciec byliście jedynymi ludźmi na świecie, którzy brali pełną odpowiedzialność za rozwój swojego potomka. Tak było całkiem niedawno i wydawało ci się, że tak już będzie zawsze. A teraz twój synek lub twoja córeczka to zdrowe, radosne dziecko, które rozsadza energia i które nie może wysiedzieć w miejscu. Twój maluch uprawia sport, bierze udział w konkursach, ma kolegów i koleżanki, sam potrafi się już ubrać, choć – co prawda – nie zawsze odpowiednio. Urósł jak na drożdżach. 

Wyobraź sobie, że twoja pociecha właśnie jedzie na swoją pierwszą wycieczkę. Zastanawiasz się na pewno, jak przygotować go do podróży, co zapakować mu do plecaka, ile dać mu ubrań i jedzenia? Dla malucha pierwsza dłuższa podróż to ogromny stres – często o wiele większy niż twój jako jego rodzica. Dzieciaki denerwują się na samą myśl o wyjeździe, bo podróż dla małego człowieka oznacza jedno: rozłąkę z rodzicami. Maluchowi, które na co dzień przebywa lub do niedawna przebywało wyłącznie z rodziną, taka podróż daleko od domu to stres ponad jego siły. Dlatego w tym miejscu trzeba podkreślić rolę przedszkola w życiu dziecka, które dzięki codziennym zajęciom w grupie rówieśników jest w przyszłości o wiele silniejsze i znacznie bardziej gotowe na sprostanie przeróżnym wyzwaniom. 

Jako matka powinnaś zapewnić  dziecko, że wasza rozłąką potrwa zaledwie chwilę, a to, co go czeka, z pewnością mu się bardzo spodoba. Dr Anna Chotecka, psycholog i socjolog rodzinny radzi, żeby zabrać dziecko na zakupy przed wycieczką czy spakować plecak wspólnie z nim. W ten sposób dziecko ma poczucie, że podróż nie jest czymś złym i że rodzic liczy się z jego zdaniem – dla młodego człowieka ma to koronne znaczenie. Przecież każdy kilkulatek marzy o tym, żeby być dorosłym. Jeśli zabierzesz go na zakupy i zapytasz, co lubi jeść najbardziej, maluch rozluźni się i wycieczka może mu się wydać wielką frajdą. I jeszcze jedno: jeśli twoje dziecko cierpi na chorobę lokomocyjną, z osobnego tekstu dowiesz się, jak mu pomóc. 

To, co przed wyjazdem kupisz maluchowi w sklepie oraz co zapakujesz mu do torby, zależy oczywiście od faktu, dokąd i na jak długo wybiera się twoja pociecha. Jeżeli jest to tylko jednodniowa wycieczka, obejrzyj wcześniej prognozę pogody, żeby zorientować się, jak ubrać malucha. Ubieraj go na cebulkę, żeby mogło się rozebrać, gdy zrobi mu się za gorąco. Najlepsze są zakryte buty – sprawdzą się, gdy spadnie deszcz oraz gdy czeka go wielogodzinne chodzenie i zwiedzanie. Na bluzkę z krótkim rękawkiem załóż maluchowi rozpinaną bluzę z kapturem. Gdy się zgrzeje, po prostu się rozepnie. Gdy zrobi mu się za zimno, założy kaptur. Jeśli nie ma jeszcze upałów, a pogoda lubi płatać figle, nie zapomnij dać mu kurtki – najlepiej cienkiej, lekkiej, ale która jest przeciwdeszczowa. W plecaku nie będzie mu zbytnio ciążyć, ale kiedy nagle spadnie deszcz, takie odzienie będzie jak znalazł. 

W przypadku krótkich wycieczek, zadbaj o to, żeby w plecaku malucha znalazły się najpotrzebniejsze rzeczy, ale jednocześnie, żeby jego plecak nie był zbyt ciężki. Szkrab w podróży musi mieć dokumenty, pieniądze (jedzie zwiedzać miasto i wróci za kilka godzin? 20-30 zł mu wystarczy), chusteczki higieniczne, lusterko, plaster, sprawdzoną tabletkę przeciwbólową, czapkę z daszkiem i jedzenie. Nie dawaj go za dużo. Kup mu wodę niegazowaną lub sok, zrób dwie kanapki, daj owoc lub batonika. Wiesz, ile na co dzień twoje dziecko zjada – w podróży zje tyle samo, mimo że wiele matek ma tendencję do szykowania ogromnych ilości jedzenia. 

Jeżeli twoje dziecko wybiera się na dłuższą wycieczkę, powinno mieć torbę podróżną i podręczny plecak, który będzie miał przy sobie. Do torby zapakuj mu kilka par spodni, podkoszulki, swetry, bluzy, bieliznę, buty na zmianę, kurtkę, dresy. Nie wkładaj do walizki rzeczy, które tobie wydają się odpowiednie, ale na widok których twój maluch kręci nosem. Nie będzie ich nosił – zwłaszcza, gdy ciebie nie będzie w pobliżu. Kiedy będziesz go pakować, upewnij się, że twój maluch jest obok. Nawet jeśli wydaje ci się, że dziecko wzięłoby wyłączne same T-shirty, razem uda wam się skompletować najlepsze ubrania

Nie zapomnij dać mu przyborów kosmetycznych – mydełka, szamponu, szczoteczki i pasty do zębów, grzebienia, ręcznika, kremu (jeśli taki używa). Nie pakuj mu do torby wielkich i ciężkich butelek. W drogeriach można teraz kupić malutkie opakowania w sam raz na podróż. Twój maluch powinien również liczyć na siebie, a nie jechać bez mydła z zamiarem pożyczenia go od koleżanki lub kolegi. Niech wszystko ma swoje, zwłaszcza jeśli jest to jego pierwsza wyprawa. 

Zanim się rozstaniecie, warto dać dziecku kilka wskazówek. Większość z nich jest oczywista, ale warto przypomnieć je maluchowi. Przede wszystkim zaznacz, że bezwzględnie ma się trzymać grupy i słuchać wychowawczyni. Sama wiesz, że małe dzieci często chodzą własnymi drogami i nikogo się nie słuchają. Twój maluch musi wiedzieć, że gdy nie ma w pobliżu rodziców, musi dostosować się do tego, co mówi jego nauczycielka. Poproś również, żeby nie wydawało wszystkich pieniędzy. Dobrym pomysłem jest poproszenie dziecka, żeby przywiozło wam z podróży jakąś pamiątkę. Wtedy zamiast wydać kilka złotych na frytki, colę i chipsy, twój maluch rozejrzy się po okolicy i dobrze zainwestuje pieniądze. A wam zostanie pamiątka z jego wycieczki, zwłaszcza tej pierwszej. 

Wyjazdy małego dziecka zawsze są  dla rodziców stresujące. Ale nie mniej stresują same dzieci, które wyjeżdżają daleko od domu, rodziny i muszą same o siebie zadbać. Dlatego tak ważne jest odpowiednie przygotowanie malucha do podróży. Teraz już wiesz, jak to zrobić, zatem twojemu małemu podróżnikowi życzymy szerokiej drogi. A tobie – spokoju i dystansu. 

Ewa Podsiadły   

Zobacz także: 

Wasze listy: „Rówieśnicy nie lubią mojego dziecka!” 

Mama 9-letniego Mateusza skarży się,  że jej syn nie chce chodzić do szkoły, bo jego rówieśnicy dokuczają mu. 

Jaka różnica wieku między rodzeństwem jest najlepsza? 

Rok, dwa lata, a może pięć? Przekonaj się, jeśli planujesz mieć więcej niż jedno dziecko.   

Strony

Komentarze (53)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Karolina
(Ocena: 5)
2016-10-13 20:34:55

Fajne, ale za dużo do czytania. nie da się szybciej ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Pomysłowa mama
(Ocena: 5)
2015-06-28 19:16:20

Jak przygotowac dziecko na kolonie.

Ja mojej córce na kolonie tylko trochę daje rzeczy na 10 dni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Pomyslowa mama
(Ocena: 5)
2014-05-16 12:35:11

re: Jak przygotować dziecko do szkolnej wycieczki?

przy pakowaniu syna zawsze mam problem co wlozyc mu do walizki;/, dodatkowo musi pzryjmowac leki o stałych porach i zawsze mam stresa, ze o nich zapomni. W necie znalazłam stronke gdzie mozna sciagnac darmowa aplikacje, ktora przypomina o lekach. ściagnelam ja na komorek syna i od tamtego czasu sprawdza sie swietnie. Polecam jesli wasze dziecko tez musi pzryjmowac leki;) jest do pobrania ze stronki moje-leczenie.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-11 15:22:55

re: Jak przygotować dziecko do szkolnej wycieczki?

super skorzystam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-11 11:39:44

też się zawsze pakowałam z mamą, a pamiątki kupowałam sama z siebie i oczywiście pocztówki też wysyłałam z tych dłuższych wycieczek czy kolonii. ale pożywienie na drogę typu `woda, kanapka, owoc` nigdy u mnie nie przechodziło, zwykle odżywiałam się zdrowo i nie napychałam słodyczami, ale na drogę musiałam mieć słodkie bułki, soki, batoniki i deserki, i na szczęście mama nie wpychała mi kanapek, wiedziała, że i tak ich nie zjem :]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-10 23:00:47

a ja znałam jednego z nich i znam jego synów i żonę i to mnie przeraża jak oni teraz będą żyli , jak sobie poradzą ....:<<<<<

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-10 21:13:14

państwo to nie tylko rząd, lecz także naród, który powinien decydować o losach kraju...niektórzy chyba uważają, ze życie bez ''głów państwa'' nie będzie możliwe..trochę to śmieszne Kochana ale bez rządku jesteśmy troszke jakby w niebezpiecznstwie bo nawet inne państwa moga wykorzystać tą sytuacje!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-11 00:03:41

Mowi Ci coś pojęcie demokracja? Otoz demokrację mamy w Polsce. Tutaj moja droga cos Ci wyjasnie - nie polega to, że zbiega się całe spleczenstwo i podnosi raczki, mowiac: jestem, za, jestem rpzeciw. Masz prawo wyborcze, wybierasz ludzi, ktorzy mają reprezentować Twoje interesy tam wyżej. To, że czasami bardzoej patrzą dopchać się do 'koryta' to już druga sprawa. kraj bez kierownictwa jest calkowicie sparalizowany. poza tym, nie ma w historii spoleczenstwa, ktore nie mialo swojego przywodztwa...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-11 10:35:35

Mnie denerwuje to, ze kazdy sie sra o to, że to prezydent. Ok, prezydent głowa państwa, ale ciekawe czy jakby zgineli normalni ludzie nie byloby nic w telewizji. Wspolczuje rodzinom, znajomym i naprawde szczerze mi przyrko, ze zaszla taka sytuacja, ale to byli LUDZIE. I w tym momencie powinnismy ich oplakiwac jako ludzi, a nie jako rzad, bo to praca jak kazda inna. Irytyujace jest teraz to, ze cala Polska jezdzila po nim i nikomu nie podobalo sie jak rzadzil naszym krajem. A teraz co ? WIelki bohater ? OD wczoraj mam dziwny humor w zwiazku z tym zdarzeniem, ale wydaje mi sie, ze niektorzy juz przesadzaja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-11 13:11:11

Nie cała Polska jeździła. Moją rodzinę np. szlag trafiał jak telewizja publiczna po nim jeździła, bo bardzo go wszyscy szanowaliśmy i nie tylko my, bo większość naszych znajomych tez na niego głosowała. Zresztą to, że wygrał wybory świadczy o tym ilu miał zwolenników. Tylko, ze nikomu z nas nie chce się kłócić z dziećmi neo, bez własnego zdania, ludźmi (nie oszukujmy się zazwyczaj tymi niewykształconymi) podatnymi na wszelka propagandę na anonimowych forach. Uwierzcie mi, że w moim środowisku nie zdarzało się, żeby ktoś go wyśmiewał. Owszem czasami nie zgadzalismy się z jego zdaniem, ale zawsze szanowalismy, choćby za to, że kierował wałesą wraz z innymi oczywiscie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-11 13:59:50

właśnie, właśnie, zgadzam się. Moich rodziców też szlag trafiał, że go tak gnoili w telewizji i się z niego śmiali a człowiek Bogu ducha winien. To , że miał swój styl bycia taki a nie inny to nie znaczy, że trzeba zaraz mieszać go z błotem. Był inteligentny, mądry, uczciwy, dobry, utrzymywał przyjazne stosunki z wieloma innymi krajami i niestety dopiero teraz się o tym dowiadujemy( dziwne nieprawdaż?). Samo to, że był to prezydent to należy się szczególna uwaga takiej tragedii i współczucie, to że był człowiekiem, ojcem, dziadkiem także się bardzo liczy ale w końcu zginęła głowa państwa i to nie może obejść się bez wielkiego, długiego ewccha, nie wiem czemu niektórzy tego nie rozumieją.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-10 21:07:14

W tych czasach to lepiej zapakować dziecku prezerwatywy, a nie żarcie :D.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-10 18:56:49

Polsko, w trudnych dla nas chwilach zjednoczmy się w modlitwie! Ogromna tragedia! :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-10 16:54:56

Ja jak córka jechała na kolonie pierwszy raz zapakowałam jej po jednej parze koszulek na każdy dzień(prac raczej 9 latek nie będzie) do tego pół na pół krótkie i długie spodnie, 3 pary butów (klapki, trampki, adidasy) kurkę przeciwdeszczową i 2 bluzy z długim rękawem (strój kapielowy majtki , skarpetki,kosmetyki do higieny) a kieszonkowego jej dałam tyle że wyliczyłam po 5 zł dziennie (rozmieniłam jej do tego miała same 5 złotówki) bo wiadomo troszke z wydawaniem reszty jej nie szło a łatwiej jej było wydawac drobniaki(lody jakaś mała pamiątka) Zapowiedziałam jej żeby oszczędzała itd .Wróciła do domu jeszcze z 10 zł reszty heh gospodarna z niej kobietka :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz