Ile kosztuje polski uczeń?

02 Września 2009

Według najnowszego raportu na każde dziecko przypada 9 tysięcy złotych z budżetu państwa. To bardzo mało w porównaniu z innymi państwami Unii Europejskiej.

Ile kosztuje polski uczeń?
>

Polska pod względem wydatków na jednego ucznia jest na czwartym od końca miejscu w Europie. U nas na jedną osobę wydaje się zaledwie 9270 złotych (w tym szkolnictwo, zasiłki, ulgi i stypendia), podczas gdy np. w Danii trzy razy więcej. Gorzej niż w Polsce jest jedynie w Rumunii, Bułgarii i Litwie. Do światowego, lub choćby europejskiego poziomu, wciąż nam bardzo daleko.

Z raportu przygotowanego przez Money.pl wynika również, że delikatny wzrost wydatków na uczniów (w porównaniu z zeszłym rokiem) to nie efekt szczególnej dbałości państwa o najmłodszych, ale mniejszej ilości dzieci do podziału – aktualnie w wieku szkolnym są przedstawiciele niżu demograficznego.

Mimo, że z naszych podatków na oświatę jest przeznaczanych aż 52 miliardy złotych, trudno powiedzieć aby szkolnictwo było darmowe. Samo gimnazjum i liceum to najbardziej kosztowny czas dla rodzica. Nastolatkowe potrafią pochłonąć nawet 190 tysięcy złotych na przełomie kilku lat. Na tę okrągłą sumę, za którą mielibyśmy dobrej klasy samochód, składają się wydatki na szkołę, korepetycje, kieszonkowe, jedzenie, ubrania, kosmetyki, książki i wakacje, za które przecież państwo nie zapłaci.

Natasza Lasky

Zobacz także:

Nicola, Vanessa, Roger – modne imiona dla polskich dzieci? 

Obecnie rodzice coraz częściej skłaniają się ku imionom zagranicznym, takim jak Nicola (szczególnie popularne) czy Vanessa, a dla chłopców - Roger albo Oscar. Inspiracją bywają bohaterzy ulubionych seriali, popularne aktorki czy też ich dzieci.

Jaki wiek jest najlepszy na dziecko?

Dzisiaj nikogo nie dziwią ani 12-letnie, ani 45-letnie matki. Świat idzie do przodu, nasze poglądy też, ale niektóre dylematy wciąż pozostają takie same – kiedy jest najlepszy czas na dziecko?

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (147)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-06 22:46:08

Ja plecak mam dobry, z house, ale za 39 zł. Wybrałam najtańszy, to nic, że męski, ale ładny. Książki mnie wykosztowały, około 500 zł. Zeszyty miałam po jakieś 3, 4 zł. Z wyjątkiem tych na 2, 3 lata, bo mam drobniutkie pismo. Wtedy 10 i proszę bardzo. Długopis to tylko wkłady, bo dostała moja mama nagrodę z pracy - oryginalny waterman i nim piszę od 2 lat. Korektor, piórnik za 7 i ołówek automatyczny z gumką, bo rysuję, resztę jeszcze mam starych. Ubezpieczenia i komitet to jakieś 70 zł, bilet na szczęście nam dają, bo bym jeszcze płaciła. Z samego przystanku mam kilometr... Buty kupiłam porządne, starczyć mi powinny na trzy lata, bo to Converse. Ogólnie, jeszcze odsprzedałam podręczniki, dostałam stówę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-08 19:32:00

Ja właśnie wstąpiłam do 1 kl gimnazjum... moi rodzice wydali już 700 zł. Książki z nową podstawą programową (ok.500zł - tyle kosztują!), plecak - 90zł, zeszyty - 10zł... do tego jeszcze zestaw artyst.kredek i ołówków - 60zł (nie chwaląc się - mam talent plastyczny więc...). A nie mam jeszcze siedmiu książek (obstawiam cenę na 200, skoro sam ang.-80), mundurek - 60zł, ubezpieczenie- 36 zl, komitet - 50zl i tak na oko wychodzi ponad 1000zł... to koszmar! A mówią że szkoła za darmo! Za darmo by była jakby podręczników nie trzeba było i zeszytów!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-05 14:52:48

500zł za ksiązki? PRZESADA nawet ja tyle nie wydałam. 50zł za zeszyty? w np. tesco są zeszyty dobre z twardą oprawą po 2zł i niekiedy lepsze niż te po 5zł.. 20zł piórnik? że coo? ja wydałam na piórnik jakieś 4zł, bo mam z biedronki taki w truskawki xD 40zł na długopisy>? Boże kochany, ja mam jakieś po 5zł i tańsze i jakoś żyje.. ;| a pozatym na co Ci klej i inne duperela? nie wierze że po podstawówce nic nie masz.. 180zł plecak?? i tak czy siak Ci się rozwali, jeśli żyjesz według tej zasady do gdzie Twój plecak z tamtego roku szkolnego? co? popsuł się? i ' / po pierwsze plecak u mnei z janSporta wytrzy mał 5 lat i jeszce go używam, a na książkirzeczywisćie się kupuje 500 zł, a jej może nie chodziło oco tydzień na kupywanie bluzki. ;| wcale nie musisz co tydzień nowej bluzki kupować..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-05 13:35:23

szkołę już skończyłam,ale niedawno więc coś wiem na temat wydatków:)im mniejsze dziecko tym wyprawka droższa.Ja mimo.ze wychowywała mnie tylko Mama i pieniędzy nie było za dużo nigdy nie czułam się gorsza.Nie miałam ch*j wie czego,a dzieciaki mnie lubiły.Nie miałam oryginalnych ciuchów i bajeranckich przyborów,a mimo to maturaę zdałam świetnie,dyplom technika tak samo,a podstawówkę i gimnazjum skończyłam z czerwonym paskiem.Nie byłam kujonem,szczerze mówiąc za dużo się nie uczyłam,tylko notatki z lekcji i trochę słuchałam conauczyciele mówili ityle.NKsiążki odkupywałam od starszych roczników,zeszytów kilka za parę złotych,torba z allegro z aukcji i już:)Pieniądze to nie wszystko,wystarczy trochę oleju w głowie:)pozdrawiam:) nauczyciele mówili

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-04 20:32:34

... moja siostra chodzi do I gm. i przez reforme za same ksiąki zapłaciła 500zł, za plecak 70zł. z tym, że za150 zł trzeba było kupic zeszyty, bloki, różne przybory szkolne...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-04 20:00:34

KONKURSY! DO WYGRANIA RÓŻNE NAGRODY Z BLEND-A-MED 3D LUX WHITE: http://www.3dwhite.pl/?click=488c08dda79a1955461f6b732427a9e7 PREZENT ZA ZAPROSZENIE 1 OSOBY: http://prywatnezdrowie.pl/uzytkownicy/rejestracja/?from=376854539d WYGRAJ ODJECHANE WAKACJE NA DOMINIKANIE O WARTOŚCI 20.000 ZŁ: http://odjechanewakacje.pl/?userid=1842

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-04 12:39:47

ja teraz jestem studentką i nauka na szczęście dużo taniej mnie kosztuje, bo tylko na ksera wydaje, bilet miesięczny i ubiezpieczenie:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-03 22:53:37

chodzę do 3. gimnazjum, rozumiem, że książki są drogie 9w tamtym roku zapłaciłam ok.360 zł) i to nie było tak, że nie chciałam mieć używanych tylko po prostu nie miałam od kogo odkupić, wszystkie te książki mam, bo okazało się, że rocznik '95 idzie zmienionym programem, musieli kupić nowe podręczniki i w dodatku nie mogli ich sprzedać, bo weszła nowa podstawa programowa. Plecak mam z poprzedniej klasy, bo kupiłam z pumy za 110 zł i też jest dobrze, zeszyty w jakimś supermarkecie po 1,99 za 1 (96 k w twardej oprawie), długopisy kupiłam kcześniej przy okazji. A więc chyba nie wyszło więcej niż jakieś 500 zł z książkami i ze wszystkim. za bilet nie płacę. A zresztą na koniec 2. klasy miałam 2. średnią w szkole i dostałam 100 zł stypendium jednorazowo. Dobre i to, ale na same dojazdy wydaliśmy więcej, bo w związku z tym, że autobusy nie zawsze pasowały. dużo zajęć kończy się o 16, a ja ostatni autobus miałam o 14:20.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-03 19:50:07

Ja chodzę do liceum plastycznego (profil architektura wnętrz i reklama wizualna)i na same przybory to wydaję ponad 400 zł co parę miesięcy...farby, tusze, olówki, papiery, płótna, deski itp. Do tego na samym początku musiałam sobie kupic stół kreślarski do rysunku z architektury, sztalugi, pędzle...Podręczniki odkupiłam od koleżanki, więc to kolejne 100 zł, do tego zeszyty. Do tego prenumeratę "M jak mieszkanie" i nowe książki z historii sztuki, kulury antycznej i gotyku (bo co rusz nowe wychodzą). A gdzie ubrania? Torbę mam z 3 lat, bo była droga i firmowa, więc jest 'sprawna' xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-03 17:39:36

Ci ktorzy ida do 1 gim nie moga kupic uzywanych ksiazek bo sie program zmienil :/ i wszystko nowe trzeba

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz