Exclusive: Mam 7 rodzeństwa

30 Kwietnia 2016

„Kiedyś usłyszałam, że moi rodzice rozmnażają się jak zwierzęta” - wyznaje Dominika. Jak żyje się w tak dużej rodzinie?

rodzina wielodzietna

Zmiany dotyczące polskich rodzin widoczne są gołym okiem. Kiedyś przynajmniej 2+2, chętnie więcej, a dziś zazwyczaj 2+1. Im lepiej nam się powodzi, tym na mniej dzieci się decydujemy. Tłumaczymy to… niepewną przyszłością, kiepską sytuacją mieszkaniową i brakiem perspektyw. Nagle okazało się, że do wychowywania potomka niezbędne są ogromne środki, których wcześniej jeszcze bardziej nam brakowało. Nasi rodzice i dziadkowie dali jednak radę. My się nie podejmujemy.

Mamy czego żałować? Dominika przyszła na świat w wielodzietnej rodzinie. Jako szósta z kolei. W kolejnych latach w jej rodzinnym domu pojawiła się jeszcze dwójka dzieci. Sporo, jak na trzypokojowe mieszkanie i raczej skromne zarobki rodziców. Sama przyznaje, że czasami zazdrościła koleżankom i kolegom jedynakom, ale dziś cieszy się z tak licznego rodzeństwa.

Jak żyje się w domu, w którym mieszka 10 osób? Nasza bohaterka dementuje plotki - duża rodzina to nie musi być patologia.

Zobacz również: Polki nie śpieszą się z rodzeniem dzieci

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (45)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-05 09:35:03

re: Exclusive: Mam 7 rodzeństwa

Mój chłopak ma 10 rodzieństwa a sam jest dokładnie po środku. Nie, nie pochodzi z patologicznej rodziny, wszyscy są już dorośli, wychowali się w czasach kiedy o 500+ to ludzie mogli sobie tylko pomarzyć, fakt nie przelewało im się ale na pewno w domu była miłość. Moja przyszła teściowa jest cudowną osobą :) i podziwiam ją że dała radę wychować tyle dzieci w tym jedno niepełnosprawne, ja bym nie dała rady.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-02 17:42:22

re: Exclusive: Mam 7 rodzeństwa

nie mam nic do rodzin wielodzetnych do poki dzieciom nie dzieje sie krzywda, np. gdy nie maja gdzie odrabiac zadan domowych, bo jest za ciasno, gdy rodzice zwalaja na najstarsze dziecko opieke na młodszym rodzenstwem (to rodzic ma wychowywac nie rodzenstwo), gdy rodzice nie maja pieniedzy na podstawowe rzeczy i ewentualne leczenie ale robia sobie kolejne bo jakos to bedzie i jeszcze wyciagaja lapy po pieniadze do mopsu itp.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 21:08:24

re: Exclusive: Mam 7 rodzeństwa

Ja mam 6 rodzeństwa, rodzice bardzo dobrze zarabiali, starali się wychowywać tak abyśmy sobie wszyscy pomagali, ale przyszedł czas wesel, budowania domów, rodzenia dzieci i pojawiły się "obozy" wśród rodzenstwa, bo dlaczego ona dostała to, a dlaczego brat dostał auto, a tamta to... i kłótnie kłótnie kłótnie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 21:06:04

re: Exclusive: Mam 7 rodzeństwa

Tyle dzieci w 3 pokojowym mieszkaniu? To chore !!! Ja mam 5 rodzeństwa, każde z nas ma swój pokój a i tak ciasno i gwarno że czasem idę do ogrodu się uczyć albo do biblioteki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 15:13:58

re: Exclusive: Mam 7 rodzeństwa

A ja bym chciała mieć dużo dzieci. Może nie ośmioro jak w rodzinie z listu ale trójkę a nawet czwórkę, a tu widzę tylko komentarze, że ludzie którzy mają dużo dzieci to się tylko rżną i nie wiedzą co ot antykoncepcja, i w ogóle życie toczy się wokół macicy. Przykro mi się robi jak słyszę takie opinie ;( Co jest złego w tym, że ktoś chce mieć dużą rodzinę i że jego życie kręci się wokół dzieci? Myślicie, że wasze wycieczki, imprezy i kariery mają więcej wartości. Nie wydaje mi się! Ja już zwiedziłam pół świata, odbyłam więcej bardziej hardkorowych imprez niż większość ludzi jakich znam, mówię w trzech językach, mieszkam w innym kraju, skończyłam dwa kierunki studiów i nadal uważam że rodzina jest najważniejsza. Wiecie może takie negatywne podejście niektórych osób wynika z tego, że mają bardzo małe horyzonty i nie potrafią zrozumieć że inni mogą mieć inne pragnienia, inne priorytety. Nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć. Jak coś się nie zgadza z waszym światopoglądem to taką osobę obrażacie. Szkoda, że to świadczy źle nie o nich, a o was. Pewien mądry człowiek powiedział kiedyś, że jak się nie ma nic pozytywnego do powiedzenia o innym człowieku to lepiej zamilknąć i jak się czyta te komentarze to trudno się z tym nie zgodzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 13:39:19

re: Exclusive: Mam 7 rodzeństwa

Może was zaskoczę, ale jedynaki tez maja pełno miłości i również maja na kogo liczyć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
..
(Ocena: 5)
2016-04-30 13:00:24

re: Exclusive: Mam 7 rodzeństwa

Ja sama jestem szczęśliwą mamą 5 dzieci. Nie wiem jak można takie sytuacje nazywa patologią. Wszystkie były planowane. Pamiętam że ja miałam tylko brata różniło nas wiele lat, po prostu byłam sama, nie chciałam takiego losu dla moich dzieci. Finansowo też sobie radzimy sama jestem ginekologiem, mąż architektem, w końcu piątka dzieci to niezłe wydatki, ale jak widzę jak razem się bawią, pomagają sobie, wspólnie spędzają czas to doceniam to że jesteśmy wszyscy razem i co najważniejsze zawsze mamy siebie :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 11:40:50

re: Exclusive: Mam 7 rodzeństwa

3 pokojowe mieszkanko, a rodzice za ścianą (albo i przy dzieciach) ciągle się rżną. Dzieci pewnie to wszystko słyszały. Musiały super się czuć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 10:54:35

re: Exclusive: Mam 7 rodzeństwa

8 dzieci? ta kobieta cale zycie albo byla w ciazy albo w pieluchach, zreszta na jej zdrowiu tez sie to pewnie odbilo. Nie uwazam aby taka ilosc dzieci byla czyms pozytywnym

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 11:42:52

Dokładnie, całe życie albo była w ciąży, albo zajmowała się dziećmi, albo robieniem tych dzieci. Całe jej życie obracało się wokół macicy. Jej sprawa, ale mimo wszystko - współczuję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2016-04-30 13:31:49

Ja myślę tak samo. Ok, nie chodzi o to, że zamierzam się komukolwiek wtrącać do jego życia i przekonywać do ograniczania liczby potomstwa, nie jestem też żadną feministką (mogę powiedzieć, że wręcz przeciwnie), ale nie wyobrażam sobie, jak kobieta przez pierwszych 10-15 lat małżeństwa może tylko leżeć i rodzić. Kobiecość nie tylko na tym polega. Trzeba mieć naprawdę silny organizm, żeby znieść takie obciążenie. Sama nie pochodzę z bogatej rodziny, nie uważam, żeby luksusy były najważniejsze w wychowywaniu dzieci, ale jednak każdy normalny rodzic chciałby zapewnić swoim dzieciom w miarę dogodne warunki, co w przeciętnych rodzinach wielodzietnych jest zawsze trudniejsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 10:40:11

re: Exclusive: Mam 7 rodzeństwa

Mam piatke rodzenstwa, nasi rodzice juz nie zyja, ale wlozyli wszystkie swoje pieniadze w nasze wyksztalcenie. Kazde z nas jest po medycynie i prowadzi swoja praktyke lekarska. Fakt, nie jezdzilismy w dziecinstwie co roku na super wakacje, nie mielismy najmodniejszych ubran. Teraz za to mamy siebie, swoje rodziny i dzieci, ktore nie musza klepac biedy. Ja mam cztery cudowne pociechy . :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 10:42:39

Fajnie, że Wam wszystkim się udało :) Pozdrawiam i wszystkiego dobrego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 23:49:47

Wszystkie dzieci takie same? 6 dzieci majaca zainteresowania medyczne? To bzdura. Alez ktos sobie wymyslil bajeczke, a wy wierzycie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 12:41:53

moze dyplomy ci przeslac?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 13:11:58

Znam rodzinę, w której 5 dzieci jest po medycynie, czyli wszyscy :). A to żeby iść na medycynę trzeba mieć zainteresowania medyczne? Moja znajoma lekarka interesuje się malarstwem i sztuką;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 13:28:03

Przeslij. W kazdej rodzinie, nawet jak rodzice zajmuja sie ta sama dziedzina, to kazdej dziecko jest inne, ma inny charakter, inny temperament, inne zainteresowania, inne talenty i predyspozycje. Wszystkie dzieci lekarzami? Bez dowodu po prostu nie uwierze, jak i reszta racjonalnie myslacych osob.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 13:33:28

Do Anonim (Ocena: 5) 2016-05-01 13:11:58 Nie osmieszaj sie. Lekarz ktory nie ma predyspozycji do tego zeby byc lekarzem? To jakim ona jest lekarzem? Przeciez bycie lekarzem, wymaga tego by byc na biezaco, bo w medycynie ciagle wszystko sie zmienia. A zainteresowania malartswem i sztuka moze miec PROCZ medycyny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 14:24:27

Anonim 2016-05-01 13:28:03. W rodzinach lekarzy czesto jest tak ze jedno idzie w slady drugiego. Ciezko tez nie interesowac sie medycyna gdy na posiadowkach rodzinych medycyna jest jednym z glownych tematow do rozmow, oczywiście, ja też nie zyje ciagla praca i mam swoje zainteresowania i O DZIWO wykonuje swoje obowiazki jako lekarz rzetelnie. A jak ktos mi nie wierzy - chociaz nie wiadomo w co tu mozna nie wierzyc trudno, ale mam to gdzies.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 15:01:25

Anonim(Ocena: 5)2016-05-01 13:33:28 ja tez mam 3 braci i kazdy z nich jest lekarzem, ja co prawda jestem pielegniarka, ale bardzo blisko. :) nie wiem co w tym dziwnego, ze w rodzinie jest kilku lekarzy......

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 15:42:30

Anonim (Ocena: 5) 2016-05-01 15:01:25 Kazdy z Twoj braci jest lekarzem, ale Ty juz lekarka nie jestes, a pielegniarka. W tym rzecz. A od pielegniarki do lekarki daleka droga. Dlatego nie wierze kobiecie ktora pisze, ze cale jej rodzenstwo z nia wlacznie sa lekarzami. Nigdy tak nie jest, ze wszystkie dzieci sa takie same. Ze maja takie same talenty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 15:49:59

Anonim (Ocena: 5) 2016-05-01 14:24:27 Tak, w rodzinach lekarzy, prawnikow itd, ktores dziecko kontynuuje zawod, ale nie wszystkie! 6 dzieci i wszystkie sa lekarzami? Jak mozna byc tak glupim zeby tak pisac i tak naiwnym zeby w to wierzyc? Wszyscy z jednej matrycy by byly? Poza tym, to ze cos fascynuje rodzicow, nie musi fascynowac dzieci, zwlaszcza wszystkie dzieci. 6 dzieci i wszystkie takie same? Wszystkie sa lekarzami? Kazde dziecko jest inne. Kazde dziecko ma inne predyspozycje, inaczej sie uczy, jeden ma latwosc w naukach scislych, a drugi w humanistycznych. Zwlaszcza w duzej rodzinie, roznorodnosc jest mocno widoczna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 16:43:04

jestescie smieszni i zalosni jednoczesnie. :) ja mam 4 rodzenstwa i wszyscy jestemy po stomatologii i zaskocze wszsystkich, ale jestemsy diametralnie ROZNI! jedyny nasz brat zawsze byl lepszy z matematyki, ja z chemii, a zas moja starsza siostra tej chemii nie lubila, a najmlodsza z nas uwielbiala historie, normalnie szok! jak moglismy wszyscy pojsc na stomatologie??? to wg papilotek przeciez jest niemożliwe! no way!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 17:24:09

A ja z moimi dwiema sostrami pracuje w firmie ojca, ktora zajmuje sie sprzedaza aut dostawczych, to tez nie mialo prawa sie zdarzyć? :D Dodam, ze wszystkie trzy jestesmy po zarzadzaniu......... dodam wiecej.... studiowalysmy na tej samej uczelni!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 19:09:29

Twoja starsza siostra nie lubia chemii i skonczyla stomatologie:d? To jakis fenomen:D Ty chyba pojecia nie masz o stomatologii, skoro takie glupoty piszesz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 19:33:46

nie trzeba kochac kazdego przedmiotu w szkole mistrzuniu. ja skonczylam gospodarke przestrzenna mimo ze z matematyka sie raczej nie przyjaznilam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 19:45:22

Anonim(Ocena: 5)2016-05-01 19:09:29 Moze i moja siostra nie lubila chemii... co nie znaczy, ze sie jej nie potrafila porzadnie nauczyc, jak sie chce cos osiagnac to sie zaciska poslady i tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 22:22:53

Dziewczyny, jesli nie jest sie dobrym z przedmiotu ktory jest podstawa waszych studiow, czy zawodu, to do dupy z was fachowcy i tyle. Nie bedziecie w stanie myslec kreatywnie w waszym zawodzie, jesli w gre wchodzi cos co nie przychodzi wam z latwoscia. Dlatego mamy wlasnie takich do dupy dentystow, lekarzy, prawnikow itd. Bo robia to z przymusu. Ile razy pomstowalyscie na czyjas niekompetencje? Tak samo sie zachowujecie. Na sile studia, na sile zawod.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 22:29:29

Anonim (Ocena: 5) 2016-05-01 19:33:46 chron nas panie boze przed takimi specjalistami jak Ty. Chemia i biologia to podstawa na stomatologii. Mozna nie znac podstaw geografii, historii, matematyki, ale do diaska, byc slabym z chemii i pchac sie na stomatologie? I potem ledwo zdac kujac? Moze podajcie swoje nazwiska, abysmy wiedzialy jakich specjalistow omijac. Bo jesli dentysta byl slaby z chemii, to lepiej takiego dentyste omijac szerokim lukiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 23:22:52

aha czyli nie liczy sie to ze kocham stomatologie i kocham to co robie.... co z tego.... nie lubie chemii i to juz przekresla wszystko! tak, realizujmy swoje marzenia, chyba... ze sie nie lubi chemii. z ciebie tez taka specjalistka jak z koziej d... traba!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 23:29:03

Ale ona nie napisała, że JEST SŁABA, tylko że jej NIE LUBI. Jest różnica. Tak samo jak można np. nienawidzić biegania a mimo to wyciągać niezły czas na setkę. Chemii można się nauczyć. Nawet jak się za nią nie przepada. Też nie lubiłam, a oceny miałam jak najbardziej ok. To tylko kwestia zrozumienia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz