Dziecko a subkultura

10 Maja 2009

Jesteś mamą dorastającego dziecka? To czas, gdy młodzi często przyłączają się do subkultur. Uważaj, bo niektóre z nich mogą być naprawdę niebezpieczne!

Dziecko a subkultura

Mówi się, że okres przekształcania się potomka w dorosłą osobę jest niezwykle stresujący nie tylko dla samego młodego człowieka, ale również (a może przede wszystkim) dla jego rodziców. Nowe znajomości, marzenia, ambicje, sposoby spędzania czasu i życiowe priorytety – mamie albo tacie nie jest łatwo dotrzeć w tym czasie do ukochanego dziecka, zwłaszcza gdy nastolatek chciałby się usamodzielnić, dlatego zaczyna mieć coraz więcej sekretów przed bliskimi.

Otoczenie młodej osoby najczęściej wywiera na nią taki wpływ, że staje się ona częścią jakiejś młodzieżowej wspólnoty, która determinuje zachowanie, sposób mówienia, ubierania się, czyli po prostu - całe życie. O ile większość subkultur wyraża się w poszukiwaniu własnego „ja” w świecie, o tyle niektóre z nich mogą stanowić dla dziecka zagrożenie. Pytanie, jak poznać, że córka lub syn wpadli w niebezpieczne, wyobcowane towarzystwo, które ma na nich fatalny wpływ oraz przede wszystkim – co wtedy zrobić?

Zazwyczaj zaczyna się bardzo niewinnie – imiona nowych znajomych, rzucane w przelocie na korytarzu, zastąpiły imiona dotychczasowych przyjaciół. Coraz częstsza nieobecność ukochanej pociechy w domu i to, co jest najpewniejszym znakiem przyłączenia się do jakieś subkultury, czyli odmieniony ubiór. Z dnia na dzień zwyczajny nastolatek może zamienić się w obutego w glany i skórę metala, noszącego luźne spodnie oraz aktywnego skejta czy wyluzowanego i posiadającego dredy lub warkoczyki rastafarianina. Już na samym początku nie należy przemilczać zmiany. Podstawą do czegokolwiek – zwłaszcza pochopnych sądów, na które młodzież jest wyczulona – jest rozmowa. Należy zapytać dziecko, dlaczego ma taki, a nie inny styl i co on dla niego oznacza. To, co początkowo cię zaskoczy lub nawet zaniepokoi, może się okazać czymś całkiem normalnym, a nawet pozytywnym – wspomniani rastafarianie starają się unikać zażywania narkotyków, w przeważającej większości są wegetarianami, hołdują spokojowi i braterstwu. W takiej sytuacji twoje dotychczas rozkrzyczane dziecko może się wyciszyć i przede wszystkim znaleźć hobby, co zawsze dobrze wpływa na dorastanie człowieka.

Zainteresowanie subkulturą dziecka, choć młody człowiek może starać się być tajemniczy i niedostępny, pozwoli ci również – chociażby częściowo – zachować kontrolę nad zmianami w jego życiu. Dla niego bardzo ważne będzie twoje zdrowe podejście do tych zmian, bo agresja, krzyk i zakazy są najgorszą metodą.

Niestety, wiele subkultur jest niebezpiecznych i mogą zagrażać normalnemu rozwojowi młodej osoby. Jedną z najgroźniejszych są sataniści, wyznający Szatana i negujący nauki Pisma Świętego. Jak podał portal Wirtualna Polska, we wrześniu ubiegłego roku „sataniści kanibale mieli zadźgać czterech nastolatków i zjeść ich ciała. To drastyczne wydarzenie miało miejsce w Jarosławiu nad Wołgą w zachodniej Rosji (…). Wyznawcy szatana najpierw zwabili swoje ofiary – trzy dziewczyny i chłopaka. Wszystko zorganizował Kostia Baranow, który posługiwał się pseudonimem Klik (…). Każdy z nastolatków został ugodzony 666 razy nożem. Następnie ofiary zostały spalone i zjedzone przez swoich oprawców. Włosy oprawcy porozrzucali wokół ogniska – pisze >>Komsomolskaja Prawda<<”.

Oczywiście, nie wszyscy przedstawiciele tej subkultury zabijają – ci byli po prostu zwyrodnialcami – ale satanizm nie uczy niczego, z czego twoje dziecko mogłoby czerpać korzyści. Sam kolor czerni i tajemnicze symbole nie mają dobrego wpływu na dojrzewania nastolatka.

Warto również, żebyś zwróciła uwagę na nową subkulturę emo. Ta wspólnota kojarzy się ludziom wyłącznie ze złem, przemocą, buntem i bólem. Wynika to z nieznajomości młodych, należących do tej grupy – bo podstawą założeń emo jest miłość i sprzeciwianie się materialistycznemu podejściu do życia. Niestety, wielu nastolatków w ramach tej grupy posuwa się dalej, swoją emocjonalność okazując w niebezpieczny sposób, okaleczając własne ciało. W takiej sytuacji musisz zareagować, bo takie zachowanie wybiega daleko poza ramy jednoczenia się w młodzieżowej subkulturze. Nigdy bowiem zadawanie sobie bólu nie wpływa dobrze na człowieka, nie mówiąc już o tym w młodym wieku… Także tutaj specjaliści podpowiadają, żeby starać się z dzieckiem rozmawiać. Zakazując córce lub synowi spotykać się z nowymi znajomymi, tylko podsycisz w nich pragnienie ucieczki i kontaktu z przyjaciółmi. Jednocześnie ignorowanie problemu i bycie obojętnym rodzicem najczęściej jest nietrafione. To nie tak, że moda przeminie, a nastolatek znudzi się obecnym stylem życia. Często decyzje, wybory i czyny podjęte w okresie dorastania odbijają się echem nie tylko na rozwoju, ale i na całym późniejszym życiu.

Rozmowa będzie twoim kluczem do poznania subkultury, z jaką jest związany twój potomek, a także do zareagowania, gdy sprawy zabrną za daleko. Otaczaj dziecko piękną literaturą, zabieraj na wycieczki, dużo opowiadaj. pociechy często uciekają w subkulturę, bo odczuwają brak więzi z bliskimi. Wtedy znajomi ze szkoły lub podwórka stają się dla nich nową rodziną. człowiek we wczesnym okresie dojrzewania nie wie również, gdzie leży cienka granica między tym, co bezpieczne, a tym, co staje się groźne. Jeśli uważasz, że dziecko samo musi poznać dobro i zło, możesz się zawieść. Psychologia potwierdza, że problemy dzieci są wynikiem kłopotów w ich domu rodzinnym. Łatwiej bowiem zawsze zapobiegać niż leczyć. Bo nierzadko, nawet bezwiednie, córka lub syn, wstępując do subkultury, chcą zwrócić na siebie uwagę rodzica, który zostawił ich samych z tym trudnym dojrzewaniem, które niestety nie omija nikogo z nas.

Ewa Podsiadły

Zobacz także:

Najlepszy wiek na dziecko

Czy dwadzieścia lat to za mało, by być dobrą matką? Czy czterdziestolatka wychowa dobrze swojego potomka?

Jak żyć po śmierci ukochanej osoby?

Garść porad, jak poradzić sobie z utratą bliskiej osoby.

Strony

Komentarze (1835)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-05 14:04:27

satanizm to nie subkultura. dziekuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-18 22:52:10

rasta unika narkotykow?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-16 19:03:20

tak , Rastamanie palą tylko ganję

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-09-19 15:01:13

rasta!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-26 21:39:22

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-07 02:56:32

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-26 19:20:02

Hahaha kompletna bzdura, napisana przez osobę która nie ma bladego pojęcia o czym pisze. Przeczytaj sobie cokolwiek o satanistach, pseudo satanistach i metalach bo najwyrazniej nie masz po jecia o zadnej z tych zeczy, satanisci, ci prawdziwi satanisci kieruja sie glownie zasada ze to ONI sami sa bogiem dla kochaja ostra muzyke, mysla logicznie, sa z regoly indywidualistami oraz maja gdzies ten zbior klamst i propagandy majacy na celu kontrole szarej masy [pismo swiete]samych siebie, pseudo satanisci to skretyniali nastolatkowie mordujacy zwierzeta [co jest zreszta sprzeczne z biblia szatana], natomiast metale w wiekszosci sa [a raczej byli 10-20 lat temu, ciezko mi wypowiadac sie o nowym pokoleniu] ludzmi ktorzy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-05 18:54:14

Myślisz, że ta kobieta wie czym jest Biblia Szatana? Że jest 9 twierdzeń Satanizmu, etc?Emo to muzyka, ie wiem, który nastolatek jest nutami...Subkultury to sposób na wyrażenie siebie nie konieczna jest drastyczna zmiana wyglądu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-21 23:35:20

a pozatym tu jest wiele nie prawdziwych informacji! sama jestem satanista i jak wy to zwicie matelam, ale nic w tym zlego!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-10 17:06:02

Zgadzam się! Osobiście jestem ateistką ale głęboko uduchowioną. A Satanizm to filozofia, nie religia. W religii jest ktoś wyższy i ważniejszy niż ludzie. W Sataniźmie tego nie ma, a wiele zasad jest zbliżonych do ZEN. Nikt chyba nie powie, że ZEN jest zły? Np. nie budź śpiącego" albo "rób co chcesz, póki nie przeszkadza to innym"... To jest PRAWIDZWY satanizm. A te całe wieszanie kotów i jedzenie ludzi jest bardziej widoczne, ale nie prawdziwe...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-03 17:10:31

po pierwsze to skejt sie pisze SKATE!! sama ubieram się w tym stylu i jestem totalnym skate chociaż jestem dziewczyną i dobrze mi z tym. Rodzice czasem sie rzucają jak jest wezwanie na policje ale i da sie obejść bez tego. Jak rodzice nie pozwalają dzieciom mieć żadnego stylu, to takie dziecko jest odrzucane przez rówieśników.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-26 22:05:18

"piękną literaturą" ubawiłabym się gdyby mi próbowali jakiegoś Mickiewicza wcisnąć, bo tak się przeważnie rozumie "piękną literaturę". Ogólnie na razie do niczego nie przynależę, ale jeśli będę to dlatego, że chce a nie dlatego że jak piszesz "byłabym odrzucana przez rówieśników" - szczerze? może nawet jestem, ale mi to nie przeszkadza, mam jakieś swoje grono przyjaciół i nie potrzebna mi zgraja znajomych kontrolujących moje życie tylko po to żebym mogła ich nazwać "swoimi przyjaciółmi" jak dla mnie żenada. Subkultur nie odrzucam, ale póki co jeszcze szukam czegoś dla siebie .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-05 14:03:09

żal odnośnie "subkultury " satanistycznych. Statanizm jest swego rodzaju RELIGIĄ i wierzeniem w szatana a nie subkulturą mozna organizować koncerty PUNKOWE metalowe itd ale nie koncerty satanistyczne. Ten kto to napisal to niech poczyta sobie więcej odnośnie subkultur

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-13 12:14:30

Zacznijmy od tego, że są dwa rodzaje satanizmu, więc nie oceniajcie z góry wszystkich jako złych, mrocznych wyznawców szatana (warto wspomnieć, że drugi rodzaj stanizmu nie zmusza do wierzenia szatana, czyt, złego czerwonego mostrum z piekła, a szatana w nas, czyli akceptowanie swoich dobrych jak i złych stron, nie podstawiający pod tabliczke 'grzechy' wszelkich przyjemnośći -tzw. laveyowski satanizm). A co do tego całego emo, to subkultura wypromowana przez magazyny, na potrzeby tych samych. Podstawiono bezsensowne ideologie (?) i dzieci zaczęły w to wierzyc, na szczescie moda na to juz minęła i większość fanatyków odeszła od niej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz