EXCLUSIVE: Ludzie nazywają mnie dzieciorobem

09 Września 2017

Justyna nie skończyła jeszcze 30 lat, a już spodziewa się czwartego dziecka.

dzieciorób

Coraz częściej mówi się o tym, że priorytety współczesnych młodych kobiet są zupełnie inne, niż ich matek, a tym bardziej babć. I chyba coś w tym jest. Pochłaniają nas studia, kariera, zdobywanie nowych doświadczeń, relacje towarzyskie czy podróże. Z formalizacją związku i powiększeniem rodziny czekamy na lepszy moment. Statystycznie dzieje się to w okolicach trzydziestki, jeśli nie później.

Ale to nie oznacza, że nie ma wśród nas i takich, dla których to domowe ognisko jest najważniejsze. Justyna jest na to najlepszym dowodem. 29-latka z Krakowa ma trójkę dzieci, a czwarte jest już w drodze. Zawsze może liczyć na wsparcie kochającego męża. Z oczywistych względów nie może sobie pozwolić na karierę zawodową, bo w ostatnich latach zachodzi w jedną ciążę po drugiej. I wbrew pozorom, nie jest to efekt wpadki, ale przemyślana strategia.

To jednak nie wszystkim się podoba. Młoda mama, zamiast słów uznania, wciąż słyszy pod swoim adresem epitety. Najczęściej, że jest dzieciorobem. A ostatnio, że przemawia przez nią zachłanność i kolejne dzieci rodzi dla „500 plus”.

Zobacz również: Jej reakcja na PORONIENIE zszokowała internautów: „Powinnam być smutna, a czuję się wdzięczna!”

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (35)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2017-09-11 10:30:41

Bez obrazy dla kolezanki, ale jak w takim wieku ma sie zero ambicji to spoko. Niech sobie kolezanka zapamieta, ze to przez takie osoby jak jej znajoma na kierowniczym stanowisku, moze sobie te dzieci robic, bo ma ulgi, jak ktos tu wspomnial darmowa komunikacje itd. I nie mozna sie obrazac na ludzi, ze wyzywaja od 500+ bo sorry, ale ktos ciezko pracuje i placi podatki, zeby ktos inny mogl miec chmare bachorow? Nie, dzieki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-11 21:16:03

tak to jest właśnie sprawiedliwość dal całego społeczeństwa. A kto będzie robił na twoją emeryturę? Bo skoro nie masz dzieci to chyba nie one tylko właśnie dzieci tej kobiety. I nie mów mi że sama sobie zarobisz bo te składki co teraz płacisz idą od razu w świat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-10 21:31:48

Tacy ludzie nie maja ambicji i nie mysla o przyszłości, jest wygodnie zyc na koszt państwa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
gosc
(Ocena: 1)
2017-09-10 21:04:40

Tak, kazdy ma wybor. Ale to dziwne, gdy mlody czlowiek nie ma zadnych ambicji. Na jej dzieci zarabia krytykowana przez nia znajoma zajmujaca 'wysokie' stanowisko i pozostali Polacy, ktorzy gwarantuja jej bezplatne szkolnictwo, bezplatna opieke medyczna, zwolnienia z podatkow czy tansza lub darmowa komunikacje. bajdurzenie o tym, ze jej dzieci przyniosa Polsce korzysci to tylko bajdurzenie - nie wiadomo czy beda chcialy, czy beda pracowac, czy beda zyc w Polsce. na razie sa beneficjentami, a czy splaca ten kredyt, ktory teraz wziela ich matka od pozostalych, ktorych nazywa leniwymi, nie wiadomo. Ona sama wkladu nie daje, bo rodzi dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-10 14:27:55

Ja miałam, tak samo. Dlatego bardzo wspolczuje dzieciom,ktore będą miały takie dylematy, ponieważ to jest przykre. Nie mowie, tu o daniu milionow, ale o minimalne wsparcie, które trzeba zapewnić własnym dzieciom. Niestety tam gdzie jest gromada dzieci, sa potem problemy, dzieci, sa pozostawione na pastwe losu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-10 10:18:59

Pochodze z wielodzietnej rodziny. Moje dziecinstwo to koszmar. Ciagle musialam o wszystko wlaczyc z moim rodzenstwem. Ciagle ze strachem myslalam o mojej przyszlosci. Pomimo najlepszych wynikow w klasie zawsze czulam sie gorsza. Nigdy nie bylam na wakacjach ciagle brakowalo pieniedzy. I ja jako dziecko czulam poczucie winy za to ze "rodzice" nie maja pieniedzy. Kiedy wpsominalam o moich potrzebach (podstawowych) zawsze slyszalam ze przeciesz nie ma pieniedzy. Na studia dostalam sie z bardzo dobrym wynikiem na szczycie listy. Ale moi rodzice mieli to gdzies i nawet mi nie pogratulowali. Chcieli zebym po maturze poszla do pracy aby wspomoc ich finansowo. Bylam na tyle silna ze sie nie ugielam. Skonczylam dzienne studia, ale rownoczesnie musialam pracowac prze co stracilam wiele mozlwosci np. staze praktyko itp. Po kilku latach od skonczenia studiow dalej musze nadrabiac dystans jaki jest pomiedzy takimi osobami jak ja, a ludzmi z normalnych dbajacy h o dziecko rodzin. Z moja rodzina nie mam kontaku do dzis. Wiem ze gdybym miala zapewniony lepszy start bylabym teraz w o wiele lepszej sytuacji. I nie chodzi tu o jakies materialne rzeczy tylko swobodny dostep do edukacji kursow jezykowch stazy czy praktyk.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-10 09:48:25

A co to kogos obchodzi. Jej prywatna sprawa. Jesli dzieci sa zadbane i nie dzieje im sie krzywda to w czym problem. Ludzie jednak sa ograniczeni. W kraju rodzi sie zbyt malo dzieci. Zamiast wspierac takie rodziny to jeszcze sie po nich jezdzi porazka...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-10 00:12:46

A ja mając jedno dziecko zaszłam w drugą nieplanowaną ciążę (obsunęła się spirala) w wieku 33 lat i tę ciążę usunęłam, bo wydawało mi się to mega nieodpowiedzialne, gdyż uważam, że nas na drugie dziecko po prostu nie stać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-09 19:51:59

Wiesz, co to jest, duza kupa..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-09 18:37:44

Jasne, najlepiej na start kopa w tylek, Ponieważ wcześniej, się nie pomyslalo i narobilo, się dzieci, jak gruszek na dzewie. Dzieci, się ma przez cale zycie, a nie tylko, do korzystania z ulg finansowych. A z tym stertem, bywa roznie, ale co tam dla ciebie. Zart, to jest to, o czym ty piszesz, bo jeszcze sama nie wiesz, ze jest , czy będzie ta sytuacja powazna, chyba, ze ktoś nie ma ambicji, to inna sprawa. DO 18:01:34

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-09 19:44:45

A co to jest "dzewo"???? DRZEWO kobieto!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-09 16:19:33

Ja mam 33 lata i jedno dziecko.Mieszkamy w UK .Obydwoje pracujemy na cały etat. Tyle,ze ja kończę prace wcześnie bo przed godz. 14 a moje dziecko szkole o 15.20 do tego weekendy i święta mam wolne wiec poświęcam czas dziecku mój mąż także. Nie planujemy więcej dzieci.Moje dziecko ma milion razy lepiej niż jej koleżanki z wielodzietnych rodzin gdzie pracuje tylko ojciec. Chcemy ja wykształcić i zapewnić jej godne życie.od zabaw ma kolegów i kuzynostwo cały czas. Nie jest rozwydrzona i zawsze zwracamy jej uwagę,ze nieładnie jest się przechwalać . Dla porównania moja koleżanka w Polsce ma 33 lata jak ja i 4 dzieci. Nie pracuje i na nic nie ma pieniędzy . Masakra ,dotego mąż nierób nadający się tylko do płodzenia dzieci . Wiec lepiej mieć jedno któremu można zapewnić przyszłość niż pięcioro skazywać na biedę i ciuchy po starszym rodzeństwie. Sama tak miałam i nie chce tego dla swojego dziecka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz