Dlaczego nie chcemy chrzcić dzieci?

07 Września 2016

Polacy coraz częściej rezygnują z chrzczenia nowonarodzonych dzieci. Jedni z powodów religijnych, inni chcą dać swoim pociechom możliwość podjęcia świadomej decyzji o przyjęciu sakramentu.

chrzest dziecka

Przez lata chrzest niemowlaka wydawał się czymś oczywistym, nie tylko z powodów czysto religijnych – wszak podniosła ceremonia ma symbolicznie oczyścić dziecko z grzechu pierworodnego, odrodzić duchowo i włączyć do Kościoła, ale również ze względu na wielowiekową tradycję oraz silną presję, przede wszystkim ze strony rodziny.

Jednak w ostatnich latach możemy obserwować odwrotny trend, ponieważ coraz liczniejsze grono rodziców rezygnuje z chrzczenia dziecka. Taką decyzję podjęła między innymi popularna aktorka Anna Mucha. „Wszyscy pytają ją, kiedy zamierza ochrzcić małą Stefanię, ale ona nie zamierza tego zrobić. Ania nawet nigdy nie myślała o ślubie kościelnym, bo kłóciłoby się to z jej poglądami religijnymi. Dokładnie tak samo podchodzi do chrztu córki” – wyjaśnia w „Fakcie” znajoma gwiazdy.

Podobno Mucha uznała, że chce uszanować wolę Stefanii i dziewczynka za kilka lat sama będzie mogła podjąć decyzję, czy chce być ochrzczona. Aktorka nie martwi się także krytycznymi opiniami otoczenia. „Ona wcale nie zamierza się tym przejmować, bowiem jako matka doskonale wie, co dla jej dziecka jest najlepsze” – twierdzi informatorka tabloidu.

Z danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego wynika, w porównaniu do 1990 r. liczba przyjmowanych chrztów spadła o blisko 200 tys. rocznie i nie można tego tłumaczyć tylko zmniejszeniem dzietności Polaków, ponieważ w tym samym czasie liczba rodzących się dzieci spadła o trochę ponad 150 tys.

Zobacz również: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego nikt nie chce panny z dzieckiem?

Z kościelnych statystyk wynika natomiast, że w ostatnich latach wyraźnie przybyło młodych ludzi chrzczonych po 7. roku życia. Jednym z nich jest Mateusz, syn Magdy z Ostrowca Świętokrzyskiego. „Uznaliśmy, że ma prawo do decydowania za siebie, gdy będzie już na tyle rozsądny, by móc wybrać, co jest dla niego najlepszym rozwiązaniem. Dlatego Mateusz wziął chrzest dopiero wtedy, gdy przyszedł czas komunii świętych. Trochę pewnie oglądał się na kolegów z klasy, ale mam wrażenie, że też poczuł po prostu taką potrzebę” – twierdzi Magda.

Podobne poglądy ma Dorota z Chorzowa, matka 3-letniej Jagody. „Nie chodzimy z mężem do kościoła, jesteśmy niewierzący, to dlaczego mielibyśmy poddać się presji rodziny i ochrzcić naszą córeczkę? Chcemy, by dziecko samo wybrało swoją drogę. Zadbamy o to, żeby poznało inne wyznania, zanim podejmie decyzję. Martwię się jednak, że może być kiedyś wytykane przez kolegów, których rodzice ochrzcili, posłali do komunii, ale nie nauczyli tolerancji” – twierdzi.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (8)
ocena
3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 2)
2016-09-13 15:20:23

Podane tu ceny ubranek są jakieś z kosmosu! Zostałam chrzestną 6 lat temu, według tradycji kupowałam właśnie ubranka dla mojej chrześnicy. Nie wydałam więcej niż 300 złotych, za co kupiłam jej 2 białe body i do tego komplet ubranek do chrztu, świecę, tradycyjną białą szatę oraz resztę niezbędników. W życiu nie wydałabym ponad tysiąca na jednorazowe ubranie do chrztu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-12 16:15:49

dzieci chrzci sie aby nie opetal je demon

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-08 21:16:07

nie dziwię się , w przyszłym roku moja córka ma komunię , od 1 września mam spotkania przygotowawcze , raz w tygodniu i tak aż do maja , plus próby i wszystkie mszy w niedzielę , ksiądz sprawdza na końcu i robi listę , plus wszystkie roraty itd , po czymś takim odechciewa się kościoła

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-09 09:05:45

Pierwszy raz o tym słyszysz? Nie posyłaj córki do Komunii, jeżeli macie taki stosunek do Kościoła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-07 22:26:13

Powiem tak- ja sama jestem tzw. "katolicką konserwą", wychowałam się w wierzącej rodzinie i staram się żyć według zasad wiary, którą mi wpojono i tak też chcę wychowywać własne dzieci, jeśli będę je mieć. Jednakże (a może właśnie dlatego) nie widzę sensu chrzczenia dzieci, prowadzenia ich potem do Komunii, jeżeli rodzice wiary nie praktykują i nie są w stanie zapewnić dziecku wychowania według zasad chrześcijańskich- żyją bez ślubu kościelnego (gdy nie ma przeszkód do jego zawarcia), nie uczestniczą w nabożeństwach, często zwyczajne otwarcie krytykują te reguły. Ja nikogo nawracać siłą nie zamierzam i szanuję ludzi konsekwentnych. Chrzest to nie szczepionka, tylko akt włączenia nowej osoby do Kościoła- szkoda, że niektórzy tego nie rozumieją...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
wierzę
(Ocena: 2)
2016-09-07 13:01:41

No tak, postaw się, a zastaw się. Hucznie wyprawiane chrzciny są raczej dla innych, żeby rodzice mogli się pokazać, że ich stać! A co! Jesteśmy wychowani w wierze katolickiej i nie rozumiem nie chrzczenia dzieci, to po części wyrzekanie się swojej kultury, tradycji. Jeśli nie masz pieniędzy nie robić wesela, zapraszać wielu gości, rezerwować restauracji. Nawet ubiór można skomponować dużo taniej. Ubrania na chrzest są drogie, bo są "na chrzest". Tak samo jak u kosmetyczki. Ten sam makijaż pod wieloma nazwami ma wiele cen. Wieczorowy 70 zł, studniówkowy 100 zł, ślubny 150 zł. Ceny zmyślam, chcę pokazać różnicę w cenach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-07 14:07:36

Świadomy wybór własnego wyznania zamiast niewolnictwa sumienia to jest wyrzekanie się tradycji? W ten sposób Kościół właśnie tworzy sobie to stadko nic nie wartych wyznawców chodzących do kościoła i chrzczących bo tak wypada i bo co inni powiedzą. Nie zgadzających się z połową nauki kościoła i robiących zupełnie co innego, niż ona nakazuje ale tkwiących uparcie przy niej, bo taka nasza "polska" tradycja. Polski to był nasz słowiański poganizm, a nie obca religia, która odebrała nam kawał rodzimej kultury i została narzucona ludności w imię pozycji politycznej Polski. To jest dopiero wyrzekanie się własnej kultury i tradycji, kiedy tak wypinamy się na własną przeszłość. Nigdy nie ochrzczę swojego dziecka, chyba, że samo sobie taką drogę świadomie obierze. Nie będzie cierpieć tego co ja, byłam zmuszana do praktyk chrześcijańskich, choć nigdy nie czułam się chrześcijanką. Ludzie, uszanujcie podstawowe ludzkie prawo waszych dzieci, jakim jest prawo wyboru. Jaką zdolność decyzyjną ma kilkumiesięczne dziecko?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
(Ocena: 5)
2016-09-07 09:37:37

bo nie

Ja tez nie ochrzciłam dziecka i na pewno tego nie zrobię, bo ktoś mi każe. Jakim prawem mamy narzucać dzieciom wiarę szczególnie w takich czasach, kiedy księża jedyne na co lecą to kasa i okazują się totalnie mijającymi się z powołaniem biznesmenami. Zresztą teraz można wszystkie sakramenty "zaliczyć" za jednym razem kiedy jednak dziecko się na to zdecyduje. Jeśli moja córka kiedyś mi zarzuci, że chce zostać chrześcijanką to na pewno jej tego nie zabronię, a pomogę ile się da. Argument komunii tez do mnie nie przemawia, bo coraz częściej słyszy się o organizowaniu imprez dla dzieci, które takiej komunii nie miały. Wszak to chodzi przede wszystkim o prezenty i nikt nie powie, że jest inaczej. Może jest maksymalnie 1 dzieci, które zdają sobie sprawę z całej tej otoczki komunii, ale nie oszukujmy się, dzieciakom głównie zależy na prezentach...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1