„Nie chce mi się wychowywać mojej córki. Codziennie ją zaniedbuję…” (Historia Anety)

17 Lutego 2017

Młoda mama ma wyrzuty sumienia, ale mimo to nie potrafi zająć się własnym dzieckiem.

zła mama

Oglądasz pierwszą lepszą reklamę pieluszek lub pokarmów dla najmłodszych i co widzisz? Uśmiechniętą kobietę, która wpatruje się w dziecko z uwielbieniem. Gładzi je po brzuszku, całuje stópki, łaskocze. Maluch rozkosznie się śmieje, a jego reklamowa mama jest przepełniona szczęściem. Podobne wyobrażenia o macierzyństwie kreują magazyny parentingowe i filmy fabularne. Efekt? Kobiety, które zostają matkami, często obwiniają się, że nie są tak idealne, jak te z reklam i kolorowych okładek. Zdarza im się mieć gorszy dzień, zezłościć na swojego malucha, a nawet rozpłakać z przemęczenia. Pytane przez znajomych o to, jak sobie radzą, odpowiadają nieszczerze, że wszystko jest w porządku.


Aneta nie chce jednak udawać wzorowej mamy. Wie, że daleko jej do ideału. Nie tylko jest tego świadoma, ale także bardzo źle się z tym czuje. Nie potrafi zmienić swojego podejścia do kilkumiesięcznej córki, dlatego postanowiła poprosić Was o radę. Nie hejtujcie jej. Napiszcie w komentarzach, jak Waszym zdaniem świeżo upieczona mama powinna naprawić relacje z własnym dzieckiem.


Polecamy także: Pokazała się na plaży po 2 ciążach. Hejterzy: „Z takim ciałem nie powinnaś wychodzić z domu!”

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (85)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-10 13:20:20

Kochana ja mam bardzo podobną sytuację. Mi mój partner pomaga w tym że on wstaje w nocy i daje jej butle takie "szczęście" że nie je z Piersi. A ja smacznie śpię. Nasza je na leżąco i inaczej nie zje więc bierzemy kocyk i kładziemy butle tak żeby ją trzymała, wtedy idę leżeć. Też tak mam że nie gadam do niej bo wole coś robić. Ale potem ja biorę, bawimy się, tańczę jej, śpiewam. Puść jakąś muzykę to dobrze wam zrobi. Dzieci lubią barokową muzykę. Moja lubi Barock - od Piersi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2017-02-19 22:41:29

Rozumiem twoje podejście do córki, w przeciwieństwie do Ciebie sama wychowuję córkę mąż zginął w wypadku jakiś czas temu.Na pewno rozmowa z mężem tak jak inni Ci radzą zmieniła by coś w całej sytuacji. To,że dzieci znajomych rozwijają się lepiej nie patrz na to każde dziecko jest inne i każde rozwija się w swoim tempie.Wiem coś o tym bo moja córka też później wszystko robiła i robi a ma 4 lata,pamiętaj na wszystko przychodzi pora. Dzieci są mądrzejsze od dorosłych wyczuwają nasze emocje i to co wokół nich się dzieje. Zacznij do niej mówić,stopniowo się z nią bawić.Chciałaś zostać mamą weź się w garść są matki,które mają gorzej. Nie dasz rady idź do lekarza to nie jest wstyd bo,możesz kiedyś żałować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-18 21:27:53

Może spotkaj się z koleżankami. Niech ktoś z rodziny trochę Cię odciazy. Wyśpij się, jak mąż wróci z pracy, weź długą kąpiel. Wizyta i psychologa też by się przydała.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-18 21:27:44

Może spotkaj się z koleżankami. Niech ktoś z rodziny trochę Cię odciazy. Wyśpij się, jak mąż wróci z pracy, weź długą kąpiel. Wizyta i psychologa też by się przydała.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-18 16:07:52

Aneta,pora porozmawiac z mezem. Wyznać szczerze, co czujesz i ze obawiasz sie,ze twoja apatia odbija się na córce. Nie jestem psychologiem wiec nie wiem,czy to depresja,ale radziłabym pójść i porozmawiac o tym z specjalista. Nie wspominasz nic o znajomych ani rodzinie. Może jest ktoś,z kim mogłabyś zostawić mała i wyjść z koleżanką na kawę. Mi zawsze pomagało oderwanie się choc na trochę. Wspominasz o pracy, może czas do niej wrócić. Z doswiadczenia wiem,ze pracujące mamy zdążą się stesknic za dziećmi i poświęcają im więcej uwagi,gdy mają na to mniej czasu. Moje dziecko miało 9miesięcy,kiedy wróciłam do pracy. pozdrawiam i trzymam kciuki ☺

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kasia
(Ocena: 5)
2017-02-18 15:22:58

Aneto wiem co czujesz, walczę z tym uczuciem niechęci, zmęczenia i bezsilności od 3 lat od kiedy pojawił się syn. Przede wszystkim musisz iść po pomoc do psychiatry i do psychologa. Może trzeba się będzie wspomóc lekami. To jest okropne uczucie, widzisz jak inne matki są radosne. Ja ograniczylam kontakt z kolezankami ktore maja dzieci, bo po rozmowach z nimi i spotkaniach byłam jeszcze bardziej chora.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kasia
(Ocena: 5)
2017-02-18 14:55:00

Nie masz prawa mówić jej takich słów jesli nie byłaś w takiej sytuacji!!!! Nie osadzaj a spróbuj zrozumieć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Isabelle
(Ocena: 5)
2017-02-18 09:56:44

Daj małą na kilka dni do babci albo chociaż na parę godzin. Ja też miewam takie złe dni. Z tym, że mój synek jest zadbany, prawidłowo się rozwija. Dużo się z nim bawię a jak muszę coś zrobić albo chcę odpocząć to puszczam mu bajki w tv i jest cisza. Staram się też mu dużo czytać, bo z tłumaczeniem i dialogami to średnio u mnie... Ale mi bardzo dużo dają wspólne wyjścia do sklepu. Mały siedzi w wózku i z chęcią obserwuje, czasem tylko dam mu coś do obejrzenia albo chrupka kukurydzianego. Zazdroszczę ci tak spokojnego dziecka. Mój jest HNB. Więc roboty przy nim zawsze mam dużo... Sam nie usiedzi i nie pobawi sie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-18 08:30:47

Ja tez byłam bardzo aktywna zawodowo i towarzysko przed ciąża. Yteraz tez często ktoś mnie odwiedza. Współczuje Ci, ale uważam, ze robisz ogromna krzywdę cwojej córce nie szukając pomocy. Nie ma na to usprawiedliwienia. W czasie, gdy Tobą jest gorzej Twój mąż mógłby bardziej się zaangażować i poświecić małej jesCze więcej uwagi. Ona tego potrzebuje, dziecko nie jest niczemu winne i zasługuje na to by czuć, ze jest kochane. Szukaj pomocy dla siebie, powieś bliskim o całej sytuacji. Powodzenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-18 08:04:18

Wyjdz gdzies ze znajomymi, odstresuj sie, wychodz czesto na spacery, bo samo siedzenie w domu dobija czlowieka, jedzcie z mezem i corka do sklepu, na basen, opowiadaj jej o ptaszkach, kotkach pieskach, np pusc jej dzieciece piosenki i zacznij tanczyc, wiesz jak sie ucieszy? musisz sie rozruszac, mialam podobnie i zaczelam robic min. to co pisze i pomoglo , to tego z rana zawsze chwile pocwicze :) glowa do gory :) nie jestes zla mama tylko zagubiona...zawsze do pracy a teraz ciagle w domu tylko z dzieckiem, dlatego czesto wychodz z domu z corcia :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz