„Byłem przy porodzie żony. Niczego gorszego w życiu nie widziałem!”

05 Lutego 2017

Mężczyźni zdradzają swoje przeżycia z pobytu na porodówce. Mówią bez ogródek...

facet przy porodzie

Poród zalicza się do tych najbardziej intymnych spraw kobiet. Jednak jak każda rzecz, ma dwa końce. Z jednej strony to wspaniałe przeżycie, bo na świat przychodzi dziecko, a z drugiej nieludzkie. Rodząca kobieta jest otarta z godności i zależna od personelu medycznego. Leży z rozłożonymi nogami, podwiniętą koszulą i cierpi.

Dawniej poród był typowo babską sprawą. Zazwyczaj odbywał się przy pomocy krewnych czy sąsiadek albo akuszerki. Mężczyzna czekał cierpliwie przed drzwiami, dopóki nie oznajmiono mu, że na świecie pojawił się jego potomek i może zobaczyć dziecko oraz żonę. Wcześniej zabierano zakrwawione prześcieradła, doprowadzono kobietę do porządku i myto noworodka. Drastyczne sceny nie były udziałem mężczyzny.

Dziś nie ma żadnych przeszkód, aby ojciec dziecka nie mógł towarzyszyć kobiecie przy porodzie. Niektóre ciężarne wręcz na to nalegają i nie wyobrażają sobie przechodzić przez ten trud bez wsparcia. Co do facetów, czasami sami wyrażają taką chęć, a czasami po prostu ulegają presji.

Zebrałyśmy wyznania mężczyzn, którzy brali udział w porodach. Jak wspominają to doświadczenie? Czy żałują?

Zobacz także: Dumny tata pokazuje film z porodu. Zobacz moment przyjścia na świat jego córki!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (39)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-24 17:22:23

Moj maz sam chcial uczestniczyc w porodzie.17godzin masowal mi plecy,rozsmieszal podawal przekaski.Mimo iz jestem jego pierwsza dziewczyna a porod byl bardzo trudny,posladkowy nie brzydzi sie niczym I nie zaluje.wrecz przeciwnie twierdzi,ze nie wiedzial jaka jestem silna I ile moge zniesc.Jestem drobna kobitka ponizej 50kg.Wrecz jest ze mnie dumny ze dalam rade wydac na swiat 3600g dziewczyne bez pekniec itp.oraz bez nacinania.Sama jestem z siebie dumna gdy slysze opowiesci znajomych o ciezkich porodach trwajacych ok5-8godz z glowka ulozona prawidlowo lub jeszcze lepiej cc.Po miesiacu od porodu ponownie rozpoczelismy wspolzycie.w sumie on nie mogl sie doczekac I ja tez.mmaz mowi ze jest normalnie tylko ja czuje jakbym byla mniejsza w srodku bo niema takiej opcji zeby mu cudownie penis urusl:)Reasumujac nie wszyscy faceci uwazaja potem zony za zbrukane,brzydkie,odpychajace itp.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-06 14:54:10

Facet który zostawia swoją kobietę w takim dniu, przy tak ważnym wydarzeniu to pipa nie mężczyzna! Mnie i mojego partnera poród zbliżył bardziej niż cokolwiek innego. Koniec końców miałam cesarkę, ale mój partner obserwował cały zabieg, był przy mnie przed i po, a potem już w domu mył mi tyłek, bo nie mogłam się ruszyć. I wiecie co? Wcale nie czuje do mnie obrzydzenia po tych zajściach i wcale nie unika seksu. Taka różnica między gnojkiem, a mężczyzną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-06 16:48:58

A skąd wieszco on czuje?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-06 09:09:40

W życiu, ale to w życiu nie chciałabym rodzić z facetem. A co najlepsze, to mój bardzo chce, a ja nie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2017-02-06 21:51:20

Mam podobną sytuację. Jeszcze w ciąży nawet nie jestem, a mój już mi mówi, że w przyszłości on chce być obecny przy porodzie. Sama nie wiem, co o tym myśleć, ale w głębi duszy nie jestem przekonana do takiego rozwiązania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-05 22:10:49

Mój od początku wieści o ciąży chciał być przy porodzie i powiem Wam tak do pewnego momentu fajnie było, że ktoś był wtedy ze mną bo rodziłam w szpitalu wojewódzkim gdzie raz na godzinę ktoś zajrzał do mnie tyle było pacjentek a z drugiej strony był tak przerażony i bezradny chyba bardziej przejęty niż ja. Mimo iż po 16h poród skończył się cesarką nasze życie intymne bardzo podupadło. Żałuje, że zgodziłam się na to aby były przy tym wszystkim mogłam wziąć mamę, siostrę kogokolwiek innego jak dla mnie mimo iż chciał nie powinien tego widzieć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-02-05 19:10:06

Jestem dziewczyną, młodą, o dzieciach nie myślę, nawet za nimi nie przepadam. Zawsze myślałam, że jakby się tak przypadkiem zdarzyło, że miałabym rodzić, to nie chciałabym żeby ktokolwiek był przy tym i patrzył na to jak krzyczę, cierpię i jestem umazana krwią. No ok, poza niezbędnym personelem. Ale tak wyszło, że zostałam tłumaczem i było mi dane tłumaczyć przy porodzie Polki (w UK), która nie mówi po angielsku. Ja, choć boję się zastrzyków, podołałam. Choć to nie moje dziecko, kobieta, której zupełnie nie znam, poczułam wzruszenie, kiedy zobaczyłam niemowlę, upaćkane, pomarszczone, ja, nieczuła i oschła, poczułam łzy w oczach. Wtedy zmieniły mi się poglądy. Ojciec dziecka tamtej kobiety się nie pofatygował, była sama. Ja, obca osoba, trzymałam ją za rękę jak miała skurcze. Wiem, że biedni faceci są wrażliwi, często na punkcie własnego komfortu, ale jak przyszła matka ich wspólnego dziecka mówi, że będzie go przy porodzie potrzebowała, to uważam, że powinien wykrzesać z siebie resztki odwagi i być przy niej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-06 13:47:51

Jejku, szacunek. Kobiety są dzielniejsze i bardziej odporne na stres i ból. Faceci myślą tylko o sobie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-05 18:23:27

Dlatego obecność przy porodzie powinna być przedyskutowaną i rozważnie przemyślaną sprawą. Wiem tylko jedno, że nie chciałabym w takim momencie być totalnie sama, jeżeli partner kategorycznie by się nie zgadzał, wtedy poprosiłabym mamę, koleżankę, kogokolwiek, kto mógłby zareagować gdyby cokolwiek było nie tak.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-05 14:11:22

Ten ostatni najgorszy debil. Zalosne fiutki nie mezczyzni. Ok podzielili sie swoimi przezyciami. Sam fakt ze to odebrali w ten sposob skresla ich jak mezczyzn, ojcow mezow i jak dla mnie doroslych ludzi. Zal i nic wiecej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-05 18:23:35

Bo to pewno brudny Muzulmanin

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-05 21:16:47

Popieram, ma focha bo lekarz (!) dotykał jej intymnych części ciała! Jest żałosny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-05 12:39:16

Ostatnio rozmawiałam z facetami z pracy na imprezie firmowej ( cóż taki urok, że pracuje nas w dziale 2 kobiety i 11 facetów) i zeszło na gadki o porodach, ciążach itp. to cały czas słyszałam coś w stylu : po porodzie jest strasznie luźna, a chce jeszcze drugiego dziecka; zmuszam się do seksu bo i tak nic nie czuję; poród był obrzydliwy, widziałem jak zrobiła kupę, obrzydzało mnie jak ciekło jej mleko z piersi a póżniej chciała się ze mną kochać. I wiem że Ci faceci to "wzorowi ojcowie i mężowie" ale teraz tak sobie myślę, że mój mąż też tak będzie o mnie mówił w towarzystiwe kumpli ? Może lepiej wziąć CC ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-05 14:49:48

Ja dwa razy rodziłam przez CC na życzenie, wiadomo że to operacja i ból po niej dość spory ale jednak wszystko wrociło do normy. Wcześniej, gdy myślałam że ktokolwiek może mi ponacinać krocze, robiło mi się słabo. Jeśli masz tylko możliwości i finanse, to radzę odłozyć żeby rodzić w prywatnym szpitalu, opieka nad pacjentką na najwyższym poziomie, a nie rodzenie w zbiorowisku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-05 21:53:58

Przykro nam, że przebywasz w patologicznym towarzystwie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-06 00:31:11

Naprawdę wierzysz, że 11 chłopa, na imprezie firmowej gadało o ciążach i porodach? To tylko propaganda pro cc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-06 05:01:30

Właściwie rozmawiają o seksie, a nie o ciążach czy porodach. Całkiem możliwe według mnie. No i "propaganda cc" - masz jakiś problem ze sobą? Jaka propaganda cc?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-05 12:28:12

Niektóre z Was to żałosne " matki polki" naprawdę. Dajcie facetowi prawo wyboru, dajcie zdecydować czy chce w tym być czy nie. Mój mąż sam chciał być przy porodzie ALE zabroniłam mu "zaglądania" w strategiczne miejsce. Dla mnie sam poród był obdarciem z jakiejkolwiek godności i intymności i nie chciałam żeby mój mąż oglądał moje krocze w takim stanie. Fakt, nacięli mnie, poród trwał długo i mąż przez chyba rok bał się uprawiać ze mną seksu żeby nie zrobić mi krzywdy i nie chce mieć więcej dzieci bo nie chce żebym cierpiała.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2017-02-05 11:55:42

Haha moj maz byl przy porodzie. Sam chcial. Masował mi plecy przy skurczach, podawal wode i rozmawial. Przecinal nawet pepowone i jest z tego dumny. Każdemu sie chwali i nie ma jakiegos wstretu do seksu ze mna. Jedna pani tutaj napisala ze sie wstydzi nawet u ginekologa. Wnioskuje ze nie jest matka. Tak samo uwazam o tej ktora napisala ze dziecko rozrywa wnetrznosci.... Wiekszej glupoty nie czytałam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-05 12:41:16

Mój mąż też nie ma wstrętu do seksu ze mną ALE podsłuchałam jego rozmowę z jego długoooo letnim przyjacielem i usłyszałam " jest strasznie luźna, ale kocham się z nią bo nie chcę zrobić jej przykrości". Budujące prawda?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-05 14:47:56

I właśnie dlatego jeśli kiedyś zdecyduję się na dziecko, to tylko wtedy gdy będę mieć odłożone pieniądze żeby zapłacić za cesarkę niż mieć porozciągane i pozszywane krocze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-05 23:40:32

I znowu ta cesarkowa propaganda... Uwaga, jak cię lekarz dobrze pozszywa, to będziesz "ciasna" tak samo po jak i przed porodem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-06 04:53:49

JEŚLI dobrze pozszywa. A wcale nie jest powiedziane że tak będzie. I szczerze - bardzo wątpię że pochwa będzie identycznie taka sama po przejściu przez nią czegoś wielkości arbuza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-06 17:52:38

Pisalam tylko jaką decyzję podejmę jeśli kiedyś zdecyduję się na dziecko. Nigdy w życiu nie dałabym się ponacinać, błagać o znieczulenie, które mi przysługuje, a którego i tak najprawdopodobniej nie dostanę. Kobiety z innych krajów na pytanie czy były nacięte przy porodzie tylko zrobią ogromne oczy, a u nas to standard dla leniwego personelu. Naprawdę wolę żeby nikt mi nic mocniej nie zszywał i co równie ważne, trzymać mocz w późniejszych latach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz