Czy matka musi się tłumaczyć, że nie ma czasu umyć włosów?

31 Lipca 2017

Jak się mają marzenia o pachnącym bobasie w kąpieli pełnej bąbelków do rzeczywistości? Często mają się tak jak dzień do (nieprzespanej) nocy.

zaniedbana mama

Skoro jesteś użytkowniczką internetu, pewnie widziałaś zdjęcia tych wszystkich fit matek dumnie unoszących koszulki, żeby pochwalić się płaskim brzuchem miesiąc po porodzie. I już nawet nie o sam brzuch chodzi, choć umięśniony jest nieprawdopodobnie i wydaje się twardy jak skała. Chodzi o to, jak te matki wyglądają. Mają puszyste, ułożone włosy, staranny makijaż, wypielęgnowane paznokcie, świetnie dobrane ciuchy (nawet te sportowe), a w ich mieszkaniu (zazwyczaj) panuje ład i porządek. Lubią też fotografować się z dzieckiem na rękach. Dziecko, jak matka, wygląda wzorowo. Jest rumianym, uroczym chłopczykiem albo przesłodką, podobną do księżniczki dziewczynką. A gdy w kadrze pojawia się tatuś… To zazwyczaj jest skrzyżowaniem Roberta Lewandowskiego z Tomem Hardym i Jamie Dornanem.

I jak ty, droga matko, której brakuje czasu na wszystko, łącznie z umyciem włosów, pomalowaniem paznokci i wyprasowaniem ciuchów, masz się czuć?

Jeśli czujesz się zdołowana, to przykre, ale nie zaskakujące. Uczeni już dawno udowodnili, że portale społecznościowe powodują depresję. Z badań przeprowadzonych przez Royal Society for Public Health (Wielka Brytania) wynika, że najbardziej psychikę rujnuje Instagram. Powoduje nie tylko depresję, ale również osamotnienie, spadek nastroju, poczucie wyobcowania i… zaburzone postrzeganie własnego ciała. Bo nawet jeśli tego nie chcesz, to podświadomie porównujesz się do innych. Jeśli jesteś matką – siłą rzeczy do innych matek.

Zobacz także: Mój synek bawi się lalkami. To powód do niepokoju?

Z kolejnych badań, do których wzięli się naukowcy z amerykańskich uniwersytetów w Ohio, Iowa i Strathclyde, wynika natomiast, że przeglądanie zdjęć znajomych na Facebooku budzi w nas zazdrość, a to z kolei powoduje zaburzenia emocjonalne. Niezwykle szkodliwy dla naszego samopoczucia okazała się Snapchat (a tak z zupełnie innej beczki – wiedziałaś, że jego twórca Evan Spiegel, notabene miliarder, to mąż modelki Mirandy Kerr?). Zarówno Snap, jak i Insta to cyberplatformy skoncentrowane na obrazie. A obraz bardzo rzadko jest odzwierciedleniem rzeczywistości. Wniosek?

Na Instagramie czy Snapchacie nie widzisz tego, co jest naprawdę.
Widzisz to, co autorzy zdjęć chcą, żebyś zobaczyła.

To kolosalna różnica.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (9)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

ola
(Ocena: 5)
2017-08-23 16:52:04

nie potrzeba do tego wiele czasu, na prawdę. ja pamiętam, że myłam włosy co drugi dzień i było ok. ale miałam problem bo strasznie mi wypadały, chociaż z tym poradził sobie mój szampon z organicznewlosy.pl :) ale to już inna historia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-31 19:58:24

Ja tego w ogole nie rozumiem... 10 minut nie mozna znalezc z glowa w dol pod prysznicem??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-01 21:28:26

Dokładnie. Jeszcze może w pieluchomajtkach chodzą, bo nie mają czasu iść do toalety. Masakra, wielkie matki polki, muszą być każdą sekundę życia przy gówniaku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-01 22:37:32

Lubię to.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-31 14:07:31

Wiecie co ? To po prostu lenistwo. Moja mama urodziła nas 3jkę. Mnie i siostrę - bliżniaczki i za 2 lata mojego brata który jest ciężko chory wymaga opieki 24/h. Uwaga! Moja babcia zawsze mówiła że zastanawiała się jak ona to ogarnia, że wszystko uprane, ugotowane, pachnące, sama ładnie ubrana i uczesana + pomagała tacie w firmie. Ja też pamiętam, że mimo że mój brat był w szpitalach to mama zawsze z nami odrabiała lekcje i tak nienagannie wyglądała. A teraz kiedy my jesteśmy dorosłe i ją odciążyłyśmy w opiece- ta wiecznie teraz nie ma na nic czasu ani ochoty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-31 18:22:39

Może dlatego, że w końcu nie musi być robotem który zapiernicza non stop na pełnych obrotach?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-31 01:30:20

Nie muszą się tłumaczyć, bo faktycznie każde dziecko jest inne i nie wszystkie młode mamy mają idealną sytuacje. Mi się w pewnym sensie poszczęściło i jak patrze na zdjęcia Lewandowskiej po porodzie to jestem dumna z siebie, bo z lenistwem i nawykiem złego odżywiania miałam bardziej płaski brzuch 1 dzień po porodzie niż ona po miesiącu. Całą ciąże przechodziłam jakbym w ogóle w niej nie była, raz zdarzyło mi się zwymiotować. W 9 miesiącu mój brzuch był w obwodzie tylko o 15 cm większy niż przed zajściem w ciąże, chociaż dziecko nie było jakieś niedożywione (ważyło 3,55kg), przytyłam może z 5 kg co poskutkowało tym, że nawet nie zdążyłam wyjść z porodówki, a brzuch miałam już zupełnie płaski, tylko nie umięśniony i skóra była trochę rozciągnięta, ale po tygodniu wróciła do normalnego stanu. Dziecko trafiło mi się bardzo grzeczne, ma teraz 6 miesięcy i prawie ciągle śpi, nigdy nie miało kolki ani nic w tym stylu, a płacze tylko na jedzenie raz na 4h (nie licząc nocy, bo odkąd skończyło 3 tygodnie przesypia całe). Gorzej sytuacja wygląda z wsparciem, bo dziadkowie mieszkają daleko, mąż prawie ciągle pracuje, ale i tak daję radę dbać o siebie. Codziennie myje włosy, robię makijaż, mam pomalowane paznokcie, chociaż domyślam się, że jakbym miała takie wsparcie jakie mam i małego "diabełka" w domu to pewnie byłoby z tym ciężko, więc w pełni rozumiem brak czasu u młodych mam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-31 14:09:03

Dziecko ma 6 miesięcy i ciągle śpi? W życiu się z takim dzieckiem nie spotkałam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-31 15:38:26

Moja siostrzenica te tak miała, także są takie dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1