Czy częste przytulanie rozpieści bobasa? OBALAMY MITY

28 Kwietnia 2011

Przytulać, czy dać się wypłakać? – oto dylemat większości rodziców. Jak pogodzić obawę przed rozpuszczeniem dziecka z naturalnym instynktem opiekuńczym?

przytualnie dziecka

I oto jesteście rodzicami. Gratulacje! Przed Wami leży małe, cieplutkie zawiniątko, do którego wyrywają się wasze dłonie. Ale gdzieś z tyłu głowy pojawia się głos „czy aby na pewno ciągłe czułości nie rozpieszczą mojego dziecka, czy go nie zepsują?” Wątpliwości dość często podsycane są opinią rodziny: dziecko musi znać swoje miejsce, nie pozwól wejść sobie na głowę, małe dzieci płaczą, wiec pozwól mu się wypłakać... Słyszeliście takie komentarze?

Uwierz intuicji!

Mały człowiek pojawia się na świecie jako bezbronna, kompletnie niesamodzielna istota. Związany przez dziewięć miesięcy z mamą liczy na jej obecność po opuszczeniu bezpiecznej przystani, jaką było wnętrze jej brzucha. Mama zaś instynktownie czuje potrzebę otoczenia swojego noworodka czułością i troską.

Jean Liedloff w swojej książce „W głębi kontinuum uczy rodziców jak na nowo odkryć pokłady swojej intuicji i nauczyć się z niej korzystać. Na przykładzie Indian pokazuje proste i uniwersalne rozwiązania, które z łatwością można zaadaptować do realiów naszej cywilizacji. Autorka podkreśla, jak ważną rolę dla prawidłowego rozwoju dziecka ma bliskość rodzica, zarówno ta fizyczna, jak i duchowa. Namawia do ciągłego wspólnego przebywania: noszenia, tulenia, wspólnego spania, pracowania, twierdząc, że wspólnie spędzone chwile są nieocenionym kapitałem na przyszłość. Książka Liedloff została przetłumaczona na wiele języków, od pewnego czasu jest dostępna także po polsku i coraz bardziej polecana szczególnie przez entuzjastów Rodzicielstwa Bliskości.

Położna Ania podkreśla: -To pozycja, którą polecam każdej parze spodziewającej się dziecka. Gdy ktoś pyta mnie, co praktycznego można dać w prezencie oczekującej mamie zawsze polecam książkę „W głębi kontinuum” najlepiej w zestawie z elastyczną chustą Polekont do noszenia dziecka.

To właśnie na fali popularności idei kontinuum w latach 70-tych wróciły do łask wszelkie metody noszenia dzieci: chusty i nosidełka. Dzieci z plemienia Yequana, w którym autorka spędziła sporo czasu, są noszone przez opiekunów do momentu, aż zaczną przemieszczać się samodzielnie. Wyrastają na radosnych i zadowolonych ze swojego życia dorosłych. Liedloff podkreśla, że kultura zachodu stłumiła w rodzicach intuicję, mądrość ukrytą wewnątrz każdego z nas. Jej książka to dość przewrotna zachęta do odrzucenia złotych rad z podręczników i zaufanie własnej intuicji!

Strony

Komentarze (16)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-10 15:13:21

ja mam 16 lat i nie milam za bardzo czulosci . mama mnie nie przytulala tlyko lapala za tylek mowila ze tak sie przytula . po 16 latach mam tego dosyc bardzo teskinie za czuloscia ...;( z facetem sie rozstalam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-14 06:25:47

matka zawsze powinna zaufać swojej intuicji!!A to jakie będzie nasze dziecko zależy tylko od nas w końcu bierze przykład ze swoich rodziców. Jak mówi przysłowie "czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-29 15:16:30

przytulać tak.... al;e kiedy zrobi coś żle dziecko to przytulenie jest znakiem że zrobiło dobrze, nie mówie o biciu bo jestem przeciwniczka bicia dzieci ale o wytłumaczeniu mu co żle zrobiło

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-28 17:01:49

Nie wiem, ja zawsze byłam "nietykalska", dziś też nie lubię się przytulać...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-28 14:49:42

Czułość nie jest formą rozpieszczania... raczej jej brak prowadzi do wyrastania przestępców... Rozpieścić można nadmiarem bezsensownych rzeczy, o które prosi dziecko, gdy tylko je zobaczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-28 14:47:02

tera to dzieci wychowują a raczej tresuja rodziców taka prawda.... jestem za przytulaniem ale nie za rozpieszczaniem.... tera to rodzic nie moze nawet krzyknac na dziecko a taki gowniarz moze podejsc i uderzyc

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-28 14:11:43

Sami się zastanówcie, co lepsze w związki- tulenie się czy ciągłe wrzaski? Dlatego tulmy, bobaski, to jest naprawdę dobry sposób na wychowanie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-28 13:06:44

jezu, jak mozna nie przytulac dzieci, to chyba oczywiste, ze maluch potrzebuje milosci. a co do sposobu "niech sie wyplacze", to tak tez wg mnie trzeba robic, ale tylko jak dziecko probuje cos placzem wymusic. jak mozna pozwolic dziecku plakac w samotnosci jak np. sie wywroci, uderzy, albo nie moze zasnac?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-28 12:09:19

a ja moge patrzeć na takie matki bo jak widze bachory w sklepach, na ulicy itd jak drą te małe paszcze, wymuszaa krzykiem a czesto i agresja to zabawke a to coś słodkiego, albo jak matka mówi idziemy do domu a bachor się kładzie na chodniku i robi sceny to się nie dziwie że matki nie maja cierpliwości....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-28 12:45:26

A jak myślisz, skąd to się bierze? Dlaczego jedne dzieci są kochane, drugie rozdarte? Bo jak dziecko czegoś chce i nie może, to matki reagują na dwa sposoby: 1.(bardzo powszechny) Drą się "Daj mi spokój, nie kupię ci tego, co ty sobie myślisz! Uspokój się, bo jak ci przygrzeję...!!" 2. (widziałam dwa razy taki przypadek) Klękają, by mieć twarz na wysokości twarzy dziecka i tłumaczą, że nie dostaje się zawsze tego, co się chce. Dziecko dostając agresję, odpłaca się agresją. Nikt nie rodzi się rozwydrzony. Chociaż przyznam, ze raz widziałam wzorową grzeczną, bardzo zadbaną dziewczynkę(ok.4-5 lat) na obiadku z tatusiem. Niechcący szturchnęła brata i usłyszała od taty" Ty jesteś jakąs popier*...? Co ty znowu odje***?" i długa wiązanka. Rzeczywiście była grzeczna i cicha po takich wyrażeniach. Ale dziecko się wychowuje, a nie tresuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-28 10:20:50

Czytałam też kiedyś, że to nawet podnosi inteligencję. Dlatego komunikat dla wszystkich matek - rodzice przytulali mnie(do dzisiaj czasem) ile się dało, zamiast zabawek dostawałam od nich miłość i w ten sposób wychowali mnie na dość dobrego człowieka - w każdym razie im nigdy nie sprawiałam problemów. Matko! Jeśli chcesz by dziecko było Tobie oddane - tul go i tul, ile się da! Ja już nie mogę się patrzeć na matki, które traktują dzieci z taką niecierpliwością:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz