Usunęła ciążę w 6. MIESIĄCU! Po latach ujawnia, jak wygląda tak późna aborcja...

25 Sierpnia 2016

Dziś jej syn miałby 12 lat. Dlaczego się nie urodził?

późna aborcja

W krajach, które dopuszczają legalną aborcję, zabieg przerywania ciąży przeprowadza się do 9. lub 12. tygodnia. To 2. lub 3. miesiąc. Przyjmuje się, że to ostatni moment, aby procedura była bezpieczna i (jakkolwiek to w tym przypadku nie brzmi) moralna. Czasami to jednak niemożliwe i płód należy usunąć znacznie później. Poznajcie kobietę, która w ten sposób pożegnała półroczne dziecko.

Kylie Gunn z Nowej Zelandii kilkanaście lat temu przerwała ciążę. Było to konieczne ze wskazań medycznych. Kobieta bardzo chciała urodzić, ale w ten sposób oszczędziła niepotrzebnego cierpienia dziecku. Poważne wady rozwojowe skazywały go na męczarnię i szybką śmierć. Do najgorszego doszło w 2004 roku. Jej syn miałby dziś 12 lat.

Czy żałuje swojej decyzji i wciąż popiera prawo kobiet do decydowania nie tylko o sobie, ale także nienarodzonym potomstwie? Przeczytajcie list otwarty, który opublikowała na łamach portalu stuff.co.nz.

Zobacz również: Kościół swoje, a Polacy swoje. Większość z nas jest ZA aborcją!

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (13)
ocena
4.1/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

myślcie
(Ocena: 5)
2016-08-26 19:45:41

"dziś mialby 12 lat" a jednoczesnie "z ta chorobą nie dożyłby 2 lat" hahahhahahahahahhaha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-25 23:40:28

Tak "pożegnała pół roczne dziecko" = dokonała aborcji postnatalnej tj. 6 miesięcy po urodzeniu. Zastanówcie się lepiej co piszecie redakcjo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-25 11:04:11

Przypomnijcie sobie historię dra Hazana. Obejrzyjcie filmik i dalej sie zastanówcie, czy chcielibyście, aby wasze dziecko takie się urodziło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-25 11:34:00

Chazana. ;-) Moim zdaniem są to niezwykle zawiłe sytuacje i chociaż generalnie jestem przeciwniczką prawa do aborcji jako takiego, o które walczą środowiska feministyczne (tzn. z jakiegokolwiek powodu, dla wygody, czy też chęci uniknięcia odpowiedzialności itp.), daleka jestem od potępiania osób, które się na to zdecydowały w tak skrajnych sytuacjach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2016-08-25 12:05:52

Tylko że i tak by się urodziło, żywe lub martwe, a właściwie najprawdopodobniej zmarłoby podczas porodu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-25 16:22:03

Najwięcej krzyczą te, które nie muszą się opiekować ciężko chorym dzieckiem. Mam sparaliżowanego brata od urodzenia, z wiekiem coraz bardziej sparaliżowany, do tego padaczka, pampersy, zastrzyki, sonda, oklepywanie, lewatywy itd. Nie mówi, coraz gorzej słyszy przez padaczkę coraz gorzej o jakikolwiek kontakt na zasadzie komunikacji alternatywnej itd. Moja mama coraz bardziej zaniemogła, popadła w depresje, to ja przejęłam część obowiązków, kąpanie, przewijanie, karmienie itd, ojciec pracuje aby zarobić na leczenie itd. Brat Jest z nami w domu, moja mama kurczowo trzyma go przy życiu, ale ja wiem że on nic z tego życia nie ma tylko 4 ściany i od czasu do czasu jeśli nie ma infekcji, krótki spacer. Mieliśmy kilka pielęgniarek do pomocy i niestety zawiedliśmy się, do ośrodka mama go nie odda bo bądźmy szczerzy - to męczarnia. Nie raz jak byłam mała, mówiłam że go nienawidzę bo zawsze jego potrzeby były na 1 miejscu, nigdy nie pojechałam na wakacje bo musiałam się nim opiekować, do domu nikogo nie zaprosiłam żeby nie złapał infekcji, krępujące było to jak musiałam go przewijać, kąpać itd. Wiem jedno, jeśli okaże się już w ciąży że moje dziecko może być chore usunę je. Nie chcę żeby cierpiało i nie chcę przez kolejne 20 lat patrzeć jak cierpi tym razem moje dziecko. to okrutne, ale na etapie ciąży mam jeszcze jakikolwiek wpływ na bieg wydarzeń.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-25 16:57:09

Zgadzam się. Choc ja jestem przeciwniczka aborcji w ogóle. W całości. Myślę, że nie mamy prawa decydować o życiu innych osób. To dziecko (ten "płód" , "embrion" jak mówią niektórzy) ma swojego Anioła Stróża już w brzuchu. Już po poczęciu, nie po narodzinach. Dzieci usunięte przez matkę poprzez aborcję nie są potępione, bo to nie ich wina, ale przez winę matki takie dziecko nie widzi nigdy oblicza Boga. Bóg jest dla nich zasłonięty na zawsze. Embriony i płody to nie są zabawki do przerzucania. Jak nie chcesz wychowywać lub opiekować się to oddaj do adopcji. Bardzo egoistyczne i ohydne jest to, że kobieta nie chce poświęcić swojego brzucha na 9 miesięcy po to, żeby pozwolić człowiekowi się urodzić. Ona mu nie użyczy brzucha tylko na kilka miesięcy. A on, ten mały człowiek straci szansę przeżycia 70 czy 80 lat. Czym jest kilkadziesiąt lat wobec kilku miesięcy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-25 17:39:20

a co jak dziecko jest chore? Jest mnóstwo cięzko chorych dzieci w domach dziecka a później w mopsach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-25 18:02:51

Tak tak, mów dalej o Bogu. Skoro niby każdy płód ma swego anioła, to jakoś nie widać by go strzegły przed wadami rozwojowymi uniemożliwiającymi normalne życie. Jakoś nie widać tej miłości Boga, tylko wręcz okrucieństwo skoro na to pozwala. Dziecko z ciężkimi wadami genetycznymi nawet jeśli się urodzi, to żyje bardzo krótko i w niesamowitych męczarniach. Oddanie do "adopcji" takiego dziecka zmienia tyle, że ląduje w hospicjum i tam umiera samotnie bez jakiejkolwiek czułości czy miłości. A to jest chyba jeszcze bardziej okrutne niż skrócenie mu cierpienia poprzez aborcję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-25 19:17:39

Brak mi słów. Z reguły jestem przeciwna komentarzom pokroju ''ciemnogród'' jednakże w tym przypadku nie dałam rady. Jak możesz być tak egoistyczna? Co powiesz kobietom, które zostały zgwałcone? Urodźcie to dziecko, bo nigdy nie zazna Boga? A gdzie w tym wszystkim jest godność tej kobiety? Serio, nie jestem zwolenniczką aborcji na życzenie o tak o, ale w takich przypadkach nie ma nawet mowy o zakazie aborcji! Nie życzę nikomu źle, ale jestem ciekawa czy nadal byłabyś tak entuzjastycznie nastawiona do bycia w ciąży gdybyś została zgwałcona. Nie mieszajcie religii ze sprawami społeczno-politycznymi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-08-25 19:25:01

Na tym etapie masz wpływ taki sam jak po urodzeniu wcześniaka bo to juz jest normalne dziecko tylko trochę mniejsze niz to urodzone po 9 miesiącach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-26 09:40:13

Wierz sobie dalej w te swoje bajki, ale innych w to nie mieszaj. Z ambony łatwo mówić, ciekawe co zrobisz jak będziesz w takiej sytuacji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 4)
2016-08-27 10:00:15

Mówimy tutaj o FAKTACH, a nie wymysłach, więc daruj sobie swoje katolickie przemyślenia. Zostaw "boga" tam gdzie jego miejsce, a bynajmniej nie są to kobiece macice.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz