Kategorie
  1. Papilot.pl
  2. >
  3. Mama
  4. >
  5. Dziecko
  6. >
  7. Religia w szkole – czy jest potrzebna?

2009-11-01

Religia w szkole – czy jest potrzebna?

2009-11-01

Choć z lekcji religii można być zwolnionym i ocena z tego przedmiotu nie jest wliczana do średniej, do zajęć „z wiary” wciąż przykłada się bardzo dużą wagę i nikt nie myśli o usunięciu tego przedmiotu ze szkół.

Religia w szkole – czy jest potrzebna?

Religia w szkole – czy jest potrzebna?

>

Na przestrzeni wielu lat nasze opinie na temat religii jako przedmiotu nauczania się zmieniały. Według badań przeprowadzonych przez Ośrodek Badania Opinii Publicznej (TNS OBOP), w latach 70. blisko 30 proc. respondentów uważało, że religia powinna być obowiązkowym szkolnym przedmiotem – a w czerwcu 1990 r. już tylko 14 proc.! Zmienialiśmy również zdanie na temat nauczania religii poza szkołami. W czerwcu 1990 r. było za tym 59 proc. badanych, a trzy miesiące później odsetek zwolenników tego pomysłu spadł o 20 proc. Co ciekawe, za obowiązkowym nauczaniem w szkole od lat opowiadają się przede wszystkim seniorzy. Najmniejszymi zwolennikami obowiązkowej religii w szkole są osoby najbardziej zainteresowane – czyli między 16. a 34. rokiem życia. 

Jak jest dzisiaj? Obecnie na lekcje religii wciąż chodzą wszyscy uczniowie, a zwolnienie z tego przedmiotu najczęściej skutkuje wytknięciem palcami przez znajomych. Chodź młodzież traktuje ten przedmiot jako okazję do przepisania pracy domowej albo pogaduszek z koleżanką z ławki, na religię młodzi ciągle chodzą. I są z niej testowani. Testowani ze znajomości modlitw, przykazań, Pisma Świętego. Muszą brać udział w dyskusjach na temat wiary, kościoła, słuchać pouczań katechetów, które nijak się mają do dzisiejszych czasów. Co drugi katechizm, to lepszy. Są również śpiewniki, zeszyty ćwiczeń, podręczniki, bez których – według osób trzymających pieczę nad edukacją w Polsce – nie może się obejść żaden uczeń. Tylko co tak naprawdę z tych zajęć wynoszą młodzi ludzie? Czy lekcje religii mają w ogóle jakikolwiek sens? 

Wystarczy przypomnieć sobie swoje lekcje prowadzone przez katechetę bądź osobę duchowną. Oczywiście, dobrze poprowadzone zajęcia, nawet jeśli dotyczą (choćby z punktu widzenia średniej ocen) błahego przedmiotu, potrafią  zainteresować młodych ludzi. Sęk w tym, że osoby odpowiedzialne za prowadzenie lekcji religii, najczęściej mają bardzo schematyczne myślenie, nieprzystające do dzisiejszych czasów i światopoglądu młodzieży. Uczniowie gimnazjów i liceów (a nawet już podstawówek) chcieliby porozmawiać i znaleźć odpowiedź na nurtujące ich pytania. Religia dotyczy rzeczy ważnych, ale również tajemniczych i dla wielu osób niezrozumiałych, trudnych – dlatego przez nich ignorowanych. 

Co jest po śmierci? Dlaczego współżycie przed ślubem z ukochaną osobą jest grzechem? Co daje nam spowiedź? Dlaczego księża prawiący kazania sami robią gorsze rzeczy niż osoby świeckie? Czemu po rozwodzie zostaje się wykluczonym ze wspólnoty kościelnej? Co zrobić, gdy niedzielna msza zaczyna nas nudzić? Czy przeklinanie naprawdę jest tak wielkim grzechem? Czemu kościół zabrania antykoncepcji? Dlaczego masturbacja – normalna w wieku dojrzewania – to według kościoła pierwszy krok do piekła? Co zrobić z myślami dotyczącymi seksu? A co z rozmowami na ten temat – czy też są ciężkim grzechem? 

Pytań można mnożyć! Nad każdym z nas wiszą setki znaków zapytania, które pragnęlibyśmy, żeby zniknęły. Dlatego lekcje religii powinny być rozmową z księdzem bądź katechetą, który byłby w stanie odpowiedzieć  nam na męczące nas pytania. Lekcje religii pozbawione dialogu, próby pomocy dorastającym (i poszukującym) uczniom są pozbawione celu. W takiej właśnie formie, czyli w jakiej są obecnie najczęściej, nie mają sensu. Ani uczeń, ani nauczyciel nie wynosi z tych zajęć absolutnie nic. 

Absurdalna staje się również edukacja seksualna, jaką na zajęciach „z wiary” próbują przeprowadzić katecheci. Katolicyzm zabrania seksu przed ślubem, masturbacji, a pożądanie, namiętność między młodymi osobami (bez ślubu) uważa za grzech. Wpaja dorastającym, że zabezpieczanie się jest wielkim, jeśli nie śmiertelnym, grzechem. Katecheci nie boją się stwierdzić, że najlepszą i, o zgrozo, najskuteczniejszą metodą antykoncepcji jest kalendarzyk małżeński (z podkreśleniem na słowo „małżeński”). A przecież wszyscy dobrze wiemy, że jest to jedna z najbardziej wadliwych metod zapobiegania ciąży. Oczywiście, zrozumiałym jest fakt, iż w świetle naszej wiary wszelkie mechaniczne sposoby antykoncepcji są grzechem, dlatego nauczyciele religii muszą polecać te naturalne, zgodne z katolicyzmem. Jest jednak różnica między przytaczaniem faktów (kalendarzyk jako akceptowana przez kościół metoda świadomego planowania rodziny) a wmawianiem młodym ludziom, że tylko tak powinni się zabezpieczać – i oczywiście, tylko po ślubie. 

Lekcje religii w polskich szkołach stały się bezużyteczne. Trzeba mieć wielkie szczęście, żeby trafić na duchownego, który potrafi podjąć dialog z uczniami i odpowiedzieć na męczące ich pytania. Religia jako przedmiot szkolny miałaby sens bez ocen, bez odpowiedzi (czy ocenianie znajomości modlitwy „Ojcze Nasz” jest rozsądne? Co to znaczy, że ktoś zna ją na trójkę z minusem, a drugi na czwórkę z plusem?), bez prac domowych. Czytanie Biblii i omawianie przypowieści, ich odniesienie do teraźniejszości i konfrontowanie z dzisiejszymi czasami, światopoglądami, postawami – to miałoby sens i znaczenie. 

Dzięki temu lekcje religii, w znakomitej większości dziś tak puste i sztuczne, mogłyby stać się najważniejszym szkolnym przedmiotem. Przedmiotem bez kartkówek, ocen, odpowiedzi, ale za to z rozmową, pytaniami, odpowiedziami i rozważaniami. Dzięki temu moglibyśmy uniknąć podsumowania, że Polska to kraj katolików na pokaz. Ale żeby tak się stało, potrzebna jest rewolucja. W systemie szkolnictwa, w mentalności osób dorosłych i w postawie młodych. Jednak jeśli „u góry” nikt nie zrozumie, że lekcje religii w takiej formie, w jakiej odbywają się obecnie, są bezsensowne, można sobie w czasie ich trwania uciąć drzemkę. 

 Ewa Podsiadły 

Zobacz także:

Woda święcona to siedlisko zarazków!

Laborantka, w rozmowie z gazetą, skwitowała: „To nie woda, ale jakaś chorobotwórcza mieszanina strasznych jadów”. Z niecierpliwością czekamy na reakcję Sanepidu.

SONDA: Jak często chodzisz do kościoła? 

Polacy coraz rzadziej bywają na mszach świętych. A ty?

 

 

Komentarze (501). Ocena artykułu 5 na 5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu (1-5)

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  1. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-15 13:27:53 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Religia w szkole-TAK ale TYLKO w sensie przekazywania dzieciom wiedzy na temat ROŻNYCH religii świata.

  2. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  3. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-06 19:06:52 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Jak dla mnie to jest sekta... Sekta jak kazde inne.. wmawiaja nam cos czego moze nie bylo kaza zyc wedlug ICH zasad ktore przeczytali w glupiej ksiazeczce... Jetsem ateistka i sie tego nie wstydze nie wierze w ich boga bo jak dla mnie go nie ma... czy ktos go widzial? Bynajmniej ja nie... w ogole jak mozna dawac oceny z religii powinien to byc przedmiot na ktory sie chodzi bo chce bez przymusu a tym bardzoiej bez obaw.." orany dzis sprawdzian a ja nie umiem... etc" po cholere oceny z tego i straszenie ze sie nie przepusci... jak dla mnie glupota...

  4. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-06 19:58:14 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Dokładnie. Także jestem ateistką i sądzę, że religia w szkołach, to kompletna głupota. Taki największy spisek na całym świecie. Jeśli ktoś chce się faszerować bajeczkami, proszę bardzo, niech robi to z własnej woli. Ale z jakiej racji stawiać za te bajeczki oceny? Na religię powinni chodzić tylko ci, którzy na to mają ochotę i powinni przychodzić i wyłącznie z chęcią dowiedzenia się czegoś więcej. A nie.. Jeszcze przyjdzie Ci taki pingwin [czyt. zakonnica] i dawaj straszyć.. A później się jeszcze dziwią, że przez religię niektórzy mają niższe średnie na koniec roku. O ironia.. -_-"

  5. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-07 0:47:24 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Czemu więc nie przygotujesz się świetnie z jakiegoś zagadnienia i zagniesz takiego fanatyka? Ja jestem chrześcijanką i staram się pogłębiać swoją wiarę oraz wiedzę. Bóg jest najważniejszy i napewno nie pochwala posługiwania się jego osobą przez jakiegoś fanatyka w celu zastraszenia lub poniżenia ucznia. Nawet nie macie pojęcia jakie dyskusje i kłótnie były u nas na religii. Księża i katechetki nie miały ze mną lekko. Kilka razy wylądowało się na dywaniku u dyrektorki. O tyle miałam dobrze, że za moich czasów ocena nie wliczała się do średniej. Teraz studiuję, a na studiach nie ma religii, lecz sama i dobrowolnie chodzę do DA. Szok, nie?

  6. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-07 13:34:21 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    To powiedz, z jakiej racji mam się z czegoś przygotowywać, co, po pierwsze, wcale mnie nie interesuje, po drugie, jak dla mnie, to czysty stek bzdur? Powiem tak.. Śmiesznie może to zabrzmieć z ust uczennicy 3 klasy gimnazjum, ale osobiście mam wiele innych bardziej konstruktywnych zajęć na głowie, aniżeli połykanie jakichś dziwnych historyjek. Bynajmniej, już bardziej obchodzi mnie nauka matematyki, aniżeli tego czegoś.. -_-"

  7. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-07 14:54:02 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Zgadzam sie... ja tez chodze do 3 gim. te wszystkie skarament ktore bralam , bralat dlatego ze trzeba we wrzesniu mialam bierzmowanie poszlam tylko dlatego zeby miec siety spokoj... Mnie osobiscie w ogole smieszy ta cala religia.. wpajanie jakis glupot...tacy wszysycy siweci (ksieza,zakonnice etc) a jaka kase z tego maja? to jest poprostu SEKTA

  8. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-07 23:17:45 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ano po to, żeby nauczyć pokory nauczyciela religii. Nie rozumiem. Piszecie, że wolicie zająć się matematyką tak? A co jeśli nie polubicie funkcji trygonometrycznych, albo równań całkowych? Też uznacie to za stek bzdur, których nie warto znać? Szkoda, że nie ma sakramentu poprawnego pisania. Jeśli zazdrościsz kasy zakonnicy to wstąp do zakonu. Będziesz miała życie jak w Madrycie. Plan dnia kameduły: 3.45 Pobudka 4.00-5.00 Godzina Czytań 5.00-6.00 Lectio divina 6.00 Jutrznia 6.30-7.40 Eucharystia / Modlitwy przedpołudniowe 7.45 Śniadanie 8.15-11.00 Praca 12.00 Anioł Pański oraz Modlitwa Południowa 12.15 Obiad 14.30 Modlitwa popołudniowa 15.00-17.00 Praca 17.30 Nieszpory 18.00-19.00 Lectio divina oraz Kompletai 21.00 Sacrum Silentium Widzisz, kochana, taki styl życia wzbudza szacunek. Proponuję Ci poszukać duchownego, któremu będziesz mogła zaufać. Nikt Ci nie każe lubić całego kleru.

  9. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-10 17:44:54 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ale matematyka jednak do czegoś w życiu może się przydać, prawda? A religia? Raczej już do niczego..

  10. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  11. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-06 11:02:20

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Treść została usunięta przez moderatora

  12. Anonim (Ocena: 5) 2014-02-12 16:00:21 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    pedał

  13. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  14. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-06 0:48:54 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wg mnie wiara i religia to bardzo intymna sprawa. Może ciekawsze byłoby religioznawstwo, a religię uczynić obowiązkowym przedmiotem dla tych, którzy przyjeli sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego, a nie złożyli apostazji.

  15. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  16. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-05 22:59:00 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ja nie chodzę na religię. Popieram ten tekst w 100%. Dziecko sie chrzci bo co powiedza inni, do komunii tez ide bo rodzice kaza bo co powiedza sasiedzi, tak samo z bierzmowaniem i z reszta sakramentow. Nie przyjmujemy ich bo tego chcemy ale po to bo jestemy zmuszani. Jak dla mnie jest to religia na pokaz, poza tym nie wypowiem sie na temat kosciola bo to juz jest inny cyrk. Boje sie tylko tego jak zareaguje reszta mojej rodziny bo wszyscy sa tacy swietojebliwi. Nikt nie ma prawa oceniac mnie z religi, ze znajomosci modlitw czy katechizmu, tym bardziej doliczac tych ocen do sredniej. Religia to indywidualna sprawa kazdego. wiec dlaczego musze znac jakis katechizm skoro tego nie chce.Moja mama wyrazila zgode na to abym na religie nie chodzila ale sama mowi,ze sie tego wstydzi. Kiedy to minie? I wycofaja ta pieprzona religie ze szkoly?

  17. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  18. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-05 22:47:32 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Autor tego tekstu ma racje! Polac mu! Gdyby zreformowac calkowicie szkolnictwo[bo po grzyba mi sie uczyc o DNA czy o interpretowaniu wierszow jak chce byc np. informatykiem?] to moze wreszcie Polska by zaczela cos znaczyc na arenie miedzynarodowej i szczescie Polakow - Polakow, nie moherow i stereotypowcow badz ludzi starej daty, by wzroslo, ale jak wiadomo, mamy przepiekny polski rzad, ktory siedzi na stolkach, trzepie kase, narzekajac na debet. Tyle mozliwosci, a nic nie da sie zrobic. Wyskoczcie mi z tekstem 'a glosowales, ze narzekasz?'. Nie, nie glosowalem, bo po 1wsze jestem niepelnoletni, a po drugie na kogo mialbym glosowac? Tusk niby lepszy? Noz do cholery, autor ma w pelni racje, potrzebna w Polsce rewolucja czy jakis masowy strajk.

  19. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  20. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-05 20:44:34 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Zgadzam sie w 100%! dzisiaj miałam sprawdzian z religii, jedno z pytań: co to są: apokryfy?! i na co mi sie to w zyciu przyda!!!??? albo, czy jeśli będe znała cały pacież na pamięć, to czy będzie, to znaczyło, że jestem lepszym człowiekiem, od tego, który go nie zna?

  21. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-06 17:03:43 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    a na co przydadzą się humaniście całki w matematyce czy milion wzorów fizycznych a ścisłowcowi wiersz którego ma się nauczyć na pamięć?

  22. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  23. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-05 19:17:56 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    racja. ja ostatnio w tyg mialam 6(!) sprawdzianow na kore wnioslam skarge do dyr. bo moga byc tylko 3. i w ten wlasnie tydzien byla kartkowka z religi z rozanca. - ja na rozaniec nie chodze, nie znam, wiem tylko jak wygląda. kartkowka niezapowiedziana. oddalam pusta kartke a ksiadz sie z wyrzutem pyta: nic nie wiesz?! a ja ze nie ;d i nawet nie poprawilam tej 1. bo mimo ze chodze na religie to nie do konca w to wszystko wierze bo jeden fakt kloci mi sie z drugim, nikt mi nie chce odpowiedziec na pytania dlaczego wiec przestaje wierzyc. nie pamietam kiedy w kosciele bylam

  24. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  25. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-05 15:51:05 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja mam w szkole religie wliczaną do średniej ;/ a uważam że religia nie powinna być przedmiotem podobnie jak muzyka i wf .. a jak już są to chociaż żeby nie były wliczane do średniej !

  26. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  27. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-05 15:04:41 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Byłabym bardzo zadowolona, gdyby wycofali religię ze szkół. Wiele osób nie wierzy, ale niestety są zmuszani do uczęszczania na lekcję ( np. rodzice każą) Te całe sprawdziany, pytania, kartkówki - to bez sensu! Po co zmuszać kogoś do nauki o Bogu i tym wszystkim i w dodatku wystawiania ocen za to. Jeżeli ktoś jest tak bardzo wierzący to czyta i uczy się tego dla własnej przyjemności, samemu, w domu. Uczniowie są zawalani sprawdzianami z innych przedmiotów. Więc wybaczcie, musząc się nauczyć np. Biologi i Religi na ten sam termin, to jest oczywiste, że wybiorę Biologię.

  28. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  29. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-04 23:26:15 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    RELIGIA JEST POTRZEBNA, A NAWET KONIECZNA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  30. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-04 23:26:56 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    zgadzam się w 100%

  31. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-05 1:12:01 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Hu, a do czego religia jest niezbędna, powiedz mi?

  32. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-05 19:09:34 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Do poznawania boga, innych religii ,jest po to aby nam pomóc :)

  33. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-05 22:46:41 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Naprawdę chciałabym, żeby tak było.

  34. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-05 22:48:43 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Tak? To dlaczego religia[juz sama nazwa jest absurdalna] jest tylko katolicka i naucza sie tam tylko katolicyzmu, skoro to RELIGIA a nie KATOLICYZM ?

  35. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-06 20:02:42 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Też prawda.. To jest takie narzucanie wiary innym. Jeżeli już ktoś pragnie być faszerowany tymi całymi bajeczkami, to przynajmniej powinien mieć prawo wyboru, o jakiej religii chce się uczyć. Ale cóż, taki mamy zacofany kraj. Albo słuchasz w kółko o Bogu, albo nie chodzisz na religię wcale. A co z takim muzułmaninem czy wyznawcą innej religii? Paranoja..

  36. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  37. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-04 23:02:25 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Chodzę do drugiej klasy gimnazjum, lekcje religii mam z katechetką. Nie ma dzieci, nie ma męża - twierdzi, że to jej droga do świętości. Moja mama była katechetką - bardzo lubię rozmawiać z nią o wierze, sprawia, że czuję sens tego wszystkiego. Zrezygnowała z nauczania w szkole, bo nie chce oceniać uczniów za wiarę, chciała z nimi rozmawiać na tematy, które ich interesują, a nie podążać za ściśle określonym planem. Po rozmowach z osobą, która sprawia, że widzę cel wiary, pojawiają się księża i katechetka. I bum. Nie widzę w ich słowach chęci niesienia dobra, a zawiść i niechęć do pytań, które mogą sprawić 'problem'. Lekcje o śmierci pani poświęciła na rozmowy o niestosownych elementach ozdobnych grobów - to, że kwiaty sztuczne i to, że znicze jednokolorowe. Co to ma do wiary, do Pisma Świętego? Jestem młodą osobą, która chciałaby mieć oparcie w osobach dorosłych w chwilach niepewności. Mnóstwo zasad Kościoła przeraża mnie swoim zacofaniem. Katechetka twierdzi, że homoseksualiści to ludzie wysłani przez szatana , by zmieniać nasze poprawne poglądy, że tych ludzi nie da się leczyć, bo są chorzy od urodzenia, że powinno się ich izolować. Te słowa mnie bolą - obok mnie, w klasie, siedzi dwadzieścioro pięcioro rówieśników, których umysły mogły nie wykształcić sobie jakiejkolwiek teorii na ten temat. Zgłaszam się, żeby zaprotestować. Pytam jak ma się do tego przykazanie miłości, pytam, co to dla niej tolerancja. Odpowiedź? '-Drogie dziecko, zdanie Kościoła jest równoznaczne z moim. Tolerancja, to przekręcona miłość, która ma na celu puszczanie płazem najgorszych rzeczy.' Słowa, których najczęściej używa? 'niestosowne, nieodpowiednie, zakazane, plugawe, chore, obrzydliwe'. Nie ma wyczucia smaku, nie ma wyobraźni. W mojej klasie jest wiele osób z trudną sytuacją rodzinną, ale nie uzewnętrzniają się z tym w szkole. Rozwód rodziców, czy śmierć jednego z nich, to nie temat do rozmów na forum klasy. Tym ludziom kręcą się łzy w oczach, gdy ona mówi o rzeczach, których sama nie doświadczyła, nie ma o nich pojęcia. Druga klasa - bierzmowanie. Spotkania z księdzem polegają na straszeniu - jeśli w tym miesiącu nie zobaczę na waszych kartkach dziesięciu podpisów po różańcach, dostaniecie indeksy, w których będzie zapisywane każde święto, każda niedziela. Tak to ma wyglądać? Zstąpienie Ducha Świętego? Nie jestem pewna, czy przystąpię do bierzmowania, nie jestem pewna, czy będę w stanie wytrwać w wierze. Nie sądzę, żeby obecny Kościół był wstanie tymi metodami przyciągnąć uwagę i zaufanie młodych ludzi.

  38. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-05 15:20:02 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Nareszcie cos mądregol

  39. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  40. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-04 20:44:15 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja także zgadzam się z artykułem jak można oceniać wiarę i w ogóle to całe bierzmowanie to w sumie zmuszanie do wiary wiem ktoś może napisać "jak nie chcesz to nie idź" niby tak ale później ślub czy żeby zostać chrzestną to trzeba je mieć. a jak księża uczą religii to czasami nie powinni gadać o tym seksie przed małżeńskim bo nie jeden ksiądz uprawia seks czy ma nawet dziecko więc żal. jak tak dalej pójdzie to coraz mniej ludzi będzie chodziło do kościoła i ciekawe z czego księża będą żyć i czym jeździć

  41. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  42. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-04 19:48:04 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    zgadzam się z artykułem. co z tego że jestem pytana z katechizmu jak za dwa tygodnie nic z tego nie pamiętam. właśnie na te nurtujące pytania wszyscy katecheci powinni odpowiadać a przede wszystkim powinny się zmienić książki. i proszę nie robić uwag że wiara jakakolwiek jest oznaka zacofanie. uważam się za osobę wierzącą i na co dzień czuje że jest Bóg mimo to nie chodzę ubrana jak zakonnica ani tez nie odmawiam drogi krzyżowej na klęczkach wokoło kościoła. myślę że ile jest osób wierzących tyle jest interpretacji Religi i boga. jedni wolą odmawieć ojcze nasz a ja np wolę poromawiąć z bogiem o moich problemach i rozterkach mam 15 lat

  43. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  44. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-04 19:21:09 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    hehe to udowodnij ze on naprawde istnieje ze to co sie dzieje na swiecie ze dzieci niewinne umieraja czemu tak jest skoro on jest tak wspanialy i kochany.... wierzysz w cos co wymyslili ludzie wieki temu...

  45. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  46. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-04 15:55:27 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    a wszystko dlatego, ze BOICIE SIE odpowiedzialnosci i brakuje wam odwagi... bo wierzyc w Boga i byc takim, aby upodabniac sie do Chrystusa jest cięzko... tchórzycie!!!!!!!!!!!!! bo trudno jest powiedzic "ne" dla sexu przedmałzenskiego, łatwiej miec 10 kochanków przed sllubem... bo trudno jest ogólnie panowac nad własnym ciałem trudno jest codziennie klęknąc na 5 min by podziekowac Bogu za życie... wszystko jest trudne dla mnie o wiele trudniejsze jest zycie w grzechu ps. mam 20 lat i

  47. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-04 18:11:48 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Dla Ciebie zalecam leczenie i to w trybie natychmiastowym. Bardzo cierpisz?

  48. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  49. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-04 15:47:05 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    zgadzam się w zupełności

  50. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  51. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-03 22:13:44 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    wytykanie palcami? w moim wypadku - i jak widzę nie tylko w moim - to kiedy chciałam się "wypisać" z religii (wg Dz.U. to rodzic musi wnieść podanie do szkoły, żeby dziecko miało religię, a nie żeby nie miało, szkoły zwyczajnie łamią prawo) byłam napastowana i szczuta przez wychowawczynię, katechetkę, księży, dyrektora szkoły, napuszczano na mnie klasę, żeby wywarła na mnie nacisk i bym nagle "nawróciła się" etc. nie poddałam się, mimo że nie miałam wsparcia rodziny. wyniosłam z tego jedną lekcję: MOJE DZIECI NA PEWNO NIE BĘDĄ CHODZIŁY DO SZKOŁY, GDZIE ZMUSZAĆ JE BĘDĄ DO CHODZENIA NA REKIGIĘ. na pewno nie będą chychowane w katolickiej wierze i najprrawdopodobniej nie w tym zacofanym kraju!

  52. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  53. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-03 22:08:46 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    pani ewo, czy pani kiedykolwiek czytała dziennik ustaw? to było pytanie retoryczne, bo po pani ignorancji zawartej w tekście to widać. religia JEST wliczana do średniej. następnym razem proponuję zebrać informacje na dany temat z pewnego źródła, a nie wymyślać sobie je na poczekaniu.

  54. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  55. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-03 21:33:39 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Fakt, ja na religię chodzę ponieważ nie dostanę bierzmowania które mam za rok. Gdyby nie bierzmowanie, to bym na religię nie chodziła. Moim zdaniem lekcje religii odpychają mnie bardziej od kościoła, takie nudne gadanie o powstaniu zła, o grzechu i Bogu. A jestem w II kl gimnazjum.

  56. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  57. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-03 19:17:56 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Uważam że sprawa religii jest słusznie rozporządzona. U mnie w szkole średniej chodzą tylko te osoby które chcą i wlicza się to do średniej. Zaś osoby, które nie chodzą mają usuniętą religię z przedmiotów wliczających się do średniej. Wilk syty i owca cała. TWOJA RELIGIA TWÓJ WYBÓR. Wiele też zależy od katechety. Dotąd uczył nas ksiądz miał podejście jak nikt inny, teraz uczy katechetka i kilka osób zrezygnowało z religii. Pamiętajmy, że minęły prześladowania za wiarę, trudno uwieżyć że WIARA to wstyd.

  58. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-03 21:06:31 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    dokładnie, wywalic tą religie.. nie chce nie musi chodzic? oczywiście, ale weź pod uwagę to, że niektórzy mają presje w domu i w szkole (np wywierana przez ksiedza jak to bylo w moim przypadku) różne groźby że nie otrzyma się ślubu, chrztu dla dziecka to szeroko znane metody księży. A niech się walą z tym wszystkim, mniej wiernych=mniej na tace=mniej na dziwki.

  59. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  60. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-03 16:47:20 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    O żal.pl ... U mnie w szkole religia jest wliczana do średniaj...!

  61. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-03 19:07:38 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    W każdej szkole średniej jest !!!

  62. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  63. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-03 16:00:08 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    jest wliczana ocena z religii do sredniej.

  64. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  65. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-03 15:32:57 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    przecież religia się wlicza do średniej... żal mi tych z papilota a u nas na religii luzy i jest spoko :)

  66. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  67. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-02 22:38:11 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ocena z religii jest wliczana w średnią i to jest najgorsze! :P Szczególnie jak ma się nie normalną katechetkę xD Tego tylko powinny uczyć księża i zakonnice... ;D

  68. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  69. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-02 22:07:14 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    To jest jakaś masakra.... ja w tym roku przygotowuję się do bierzmowania. W kościele mamy spotkania formacyjne, ostatnio było na 18.00 a skończyło się o 20.30...... to chyba lekka przesada.... wszyscy zmarzli.... a najgorzej ze te spotkania są w tygodniu.... Kościół nie liczy się z tym że my mamy jeszcze egzamin gimnazjalny i praktycznie codziennie jakiś sprawdzian bądz kartkówkę....

  70. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-02 22:35:53 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Nie zazdroszczę. Pamiętam te świetne spotkania, kiedy to ksiądz wywalał z kościoła za złe zachowanie. A tak nawiasem lekcje religii u mnie w klasie sprowadzają się do krótkiej rozmowy z księdzem. - Prosze księdza, możemy iść do domu? - No dobra. Ale ja was nie widziałem.

  71. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-02 22:47:40 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    a my mamy raz w miesiacu i to wypada na pierwszy piatek zawsze, od razu msza wiec nie narzekam:)

  72. Anonim (Ocena: 5) 2009-11-03 16:02:21 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    zgadzam się z tobą. Też to przechodziłam, i to nie było raz w miesiącu, bo mieliśmy secjalne książeczki podzielone na miesiące i przynajmniej połowę miesiąca trzeba było chodzić nie wliczając niedziel. Musieliśmy uzbierać określoną liczbę podpisów i w zasadzie nikt nie skupiał się na mszy czy modlitwie, tylko całe zamieszanie było wokół podpisów...;/ Potem jeszcze jakiś egzamin z niewiadomo czego i obowiązkowe wycieczki po 3 razy do G. świętego krzyża...;/ no i oczywiście pieniążki na wystrój kościoła podczs bieżmowania i na prezent(nowe szaty dla księży). Nie widziałam na oczy żadnej z tych rzeczy(a regularnie chodzę do kościoła i w bierzmowaniu również uczestniczyłam)

  73. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  • Komentarze strona 1 z 14